Czy sport to zdrowie? Bieganie zimą

Na jesieni wpadłam na genialny plan powrotu do biegania. Kilka lat wcześniej sport stał się moją prawdziwą pasją, na tyle silną, że każdego dnia planowałam nowy trening. Na początku były to głównie treningi w domu, dopóki nie odkryłam biegania…

Bieganie jest dobre prawie na wszystko i nie jest to żaden powtarzany banał. Przede wszystkim jest to jedna z najefektywniejszych form sportu wspomagająca odchudzanie. Aerobowy trening angażujący całe ciało i spalający tłuszcz, znacznie poprawia metabolizm, pozwala zgubić nawet najbardziej oporny na odchudzanie tłuszcz, a także dodaje energii i poprawia samopoczucie. Podczas ruchu wydzielają się endorfiny, a hamowany jest hormon katecholaminy odpowiedzialny za napięcie nerwowe. Jeśli często przechodzisz sytuacje stresowe, czujesz, że Twoje ciało jest spięte – bieganie ”na bank’’ pomoże :)

Dla mnie jest to niezastąpiony sport, nawet jeśli czuję, że nie mam na nic ochoty. W takie dni ciężko jest mi się zmusić do jakichkolwiek ćwiczeń, które wymagają ode mnie koncentracji… bieganie zaś to prosta forma ruchu, nie wymaga większego skupienia. Po prostu ubierasz się odpowiednio, zakładasz buty do biegania i ruszasz naprzód gdzie nogi poniosą. Może i początki są trudne, ale cudowne endorfiny szybko się uwalniają dodając Ci energii. Po bieganiu odczuwasz niesamowitą satysfakcję.

Moje początki datuję na kilka lat wstecz kiedy moja kondycja była bardzo dobra, ćwicząc od kilku lat dość szybko wdrożyłam w swój plan długodystansowe biegi. W tym roku też nie było tragedii i choć kondycja wymagała pracy, nie warto się nadmiernie przeciążać… Oczywiście trzeba pracować nad sobą i przesuwać granice, wychodzę jednak z założenia, że to co robię ma być dla mnie dobre i sprawiać mi przyjemność. Działam rozsądnie i nie doprowadzam się do momentu skrajnego wyczerpania.

Dotąd starałam się biegać codziennie lub co drugi dzień. W przeszłości biegałam zimą niezależnie od pogody i nigdy się nie rozchorowałam. W tym roku jest inaczej… Musiałam trafić na gorszy moment i złapałam zapalenie płuc. Piszę tego posta w trakcie choroby i zastanawiam się jak sprawić by bieganie zimą było bezpieczne dla zdrowia?

źródło zdjęcia: magazynbieganiepl

Myślę, że przyczyną mojej choroby był fakt, że nawdychałam się dużo zimnego powietrza. W czasie biegania nie wolno oddychać wyłącznie przez nos, powinno się oddychać także ustami – to zapewnia głębszy oddech i więcej tlenu dostaje się do organizmu (pisała o tym również Anna Lewandowska w swojej książce ”Żyj zdrowo i aktywnie” )

Aby zabezpieczyć nasz układ oddechowy warto chociaż częściowo zakryć nos i usta. Można wykorzystać szalik lub czapkę kominiarkę. W ten sposób do płuc dostaje się częściowo ogrzane już powietrze. Warto pamiętać aby nie biegać w temperaturze poniżej -10 stopni celsjusza. Ja biegałam w temperaturze minimalnej -4 stopnie. Warto zmniejszyć tempo ruchu, zwiększając je wdychamy więcej mroźnego powietrza.

Większość propozycji ubrań znalazłam na Zalando

Mój strój do biegania na zimę to kurtka przeciwwiatrowa, pod spodem polar i koszulka termoaktywna oraz rękawiczki. Na nogach ocieplane leginsy, buty do biegania (aczkolwiek nie są specjalnie przystosowane do biegania zimą). Na głowie czapka do biegania i czasem zakładam dodatkowo kaptur gdy wieje wiatr.

Jak widać ubrania do biegania mogą wyglądać świetnie ;)

Jeżeli zdecyduję się jeszcze na biegi zimą na pewno będę pamiętać o osłonięciu ust. Jestem ciekawa czy Wy również biegacie? Czy przydarzyło Wam się coś podobnego? Jakie są Wasze patenty na sport zimą? Może chodzicie na siłownię lub ćwiczycie w domu?

Zapraszam do dyskusji :)

Inne zalety biegania: 

  • poprawa kondycji organizmu: hartuje i usprawnia system immunologiczny, wzmacnia serce, wyrównuje ciśnienie tętnicze, zbija zły cholesterol, zmniejsza ryzyko rozwoju cukrzycy, usprawnia pracę krwioobiegu, zmniejsza ryzyko miażdżycy, choroby wieńcowej, udaru mózgu, zawału,
  • pomaga rozwijać i wzmacniać mięśnie oraz układ kostny (zmniejsza ryzyko osteoporozy),
  • rozluźnia napięte stresem mięśnie,
  • dostarcza pozytywnych bodźców – zastrzyk endorfin dodaje energii, usprawnia umysł, pozwala rozsądniej planować jadłospis gdyż nasza ochota na niezdrowe przekąski spada (co nie oznacza, że całkowicie zanika ;)),
  • odchudza, dla mnie to jedna z najefektywniejszych broni w walce z tkanką tłuszczową, nawet bez drastycznej zmiany diety,
  • poprawia gospodarkę hormonalną (pomaga w niedoczynności tarczycy  – sprawdzone na własnej skórze),
  • podczas biegu mamy czas na przemyślenie swoich spraw, dystans od problemów, co nie jest proste w natłoku codziennych zajęć.

Zapraszam również na mój Instagram Dailybeautyicon, gdzie na bieżąco zamieszczam nowe zdjęcia z życia wzięte ;) Na Instagram możecie wpadać również poprzez ten odnośnik z każdej przeglądarki internetowej.

  • Zuza Niewiadomska

    Uwielbiam biegać ale zimą – tylko na bieżni. 3 lata temu tak się rozchorowałam że wylądowałam w szpitalu, od tego czasu bardziej na siebie uważam i nie przeginam ;)

    • W sumie to poszłam do lekarza bez przekonania, myślałam, że to alergia lub przeziębienie… to co mnie zaniepokoiło to ból oskrzeli (jak mi się wydawało płuc, a przecież same płuca nie bolą tylko oskrzela). Nie warto ”przeginać”. Pozdrawiam!

  • Olimpia

    Wracaj szybko do zdrowia!! I nie przesadzaj już z tym bieganiem na mrozie. Więcej z tego problemów niż pożytku jak widać ;-) zapraszzam Cie na wspólny wypad na siłownie :-)

    • Myślałam nad siłownią, aczkolwiek wątpię, że ”prawdziwy” bieg jest w stanie cokolwiek zastąpić. Słyszałam, że bieganie na bieżni potrafi zniechęcić, ale jeśli nie wypróbuje to się nie przekonam. Dziękuję, gdzie chodzisz?

      • Olimpia

        Uwierz mi, że z dobrą muzyką w słuchawkach każdy rodzaj biegania może być fajny :-) Chodze do Energy Fitness Club na Mokotowie, ul. Sułkowicka. Wpadniesz?

        • Nie znam tego klubu, ale nie wykluczone, że go odwiedzę skoro zapraszasz ;))

  • Maria Przewłocka

    Oj :( Życzę powrotu do zdrowia <3

    • Dziękuję Marysiu, mam nadzieję, że szybko minie, aczkolwiek do niedzieli siedzę w domu i piszę posty na BI :))

  • zakochana_mama

    Ten fioletowy strój piękny! Gdzie można go kupić?

  • Kami

    Biegamy z mężem od lat, w zimie też, bo lubimy. Od kiedy biegam ani razu nie byłam przeziębiona, my od biegania nie chorujemy. Strój zimowy, rękawiczki i czapka obowiązkowo, a przerwy w bieganiu dyktuje duży mróz, albo wyjazdy na narty, chyba że zwyczajnie mi się nie chce, bo takie dni też bywają.

    • Lekarz powiedział, że bieganie jest dobre – hartuje. Być może moja podróż do Maroka odegrała tu niezbyt fortunną rolę… biegałam w każdy dzień przed wyjazdem, potem zmiana pogody, przyjazd i katar, a ja dalej biegałam i wdychałam zimne powietrze myśląc, że mi przejdzie. Nart jeszcze nie próbowałam, ale słyszałam, że można się wciągnąć… moja koleżanka ze szkoły w każde ferie jeździła na narty :)

  • Ja niestety z końcem lata bieganie porzuciłam, a wrócić już niestety ciężko, oj ciężko …

  • Alicja Podolska

    Nie miałabym odwagi biegać zimą. Za to latem wsiadam na rower i to jedyna moja forma takiej większej aktywności, czuję się później dużo lepiej sama ze sobą

  • Urszula Nabrzeżny

    cwiczylam pare miesiecy i schudlam 5kg . zatrzymal mi sie okres przez przecwiczenie organizmu i lekarz na razie zabronil mi cwiczyc dopoki okres sie nie wyreguluje. kiedys duzo biegalam, szczegolnie zima lubialam :)

Wszystkie materiały zawarte na łamach bloga są chronione prawami autorskimi, a ich kopiowanie lub wykorzystywanie jest zabronione.

© 2008 - 2016 - BeautyIcon.pl

Social Media