Czym się różni BB od CC kremu? TEST popularnych kremów BB, CC, DD, EE

Kremy BB,CC, DD, a nawet już EE – te tajemnicze oznaczenia tak naprawdę w symboliczny sposób wskazują jakie funkcje pełni dany krem. W istocie każdy z nich ma za zadanie upiększyć i skorygować niedoskonałości cery, a jego formuła oferuje zalety kilku kosmetyków – pielęgnacyjnych, ochronnych i podkładu.

Moja cera bez podkładu

Moja cera z kremem Clinique Anti-Blemish BB Cream SPF40


BB kremy (The Blemish Balm)

BB kremy zasłynęły w pierwszej kolejności w Niemczech, ale największą sławę zdobyły w Korei, gdzie stały się na tyle modne, że zainteresowały swoim działaniem resztę świata. Najważniejsze funkcje BB kremu to dobre krycie z dodatkami w postaci ochronnych filtrów SPF i antyoksydantów. Lista korzyści jest jednak znacznie szersza, zależnie od danego producenta. W istocie BB krem to lżejszy odpowiednik podkładu, ale bardziej kryjący od kremu tonującego. Często stosuję BB krem bezpośrednio na serum, najbardziej lubię te z wysokim filtrem od SPF30 w górę. Bywa, że BB krem zawiera korzyści jak po użyciu bazy, serum, kremu nawilżającego, podkładu, kremu z filtrem, a cera przy tym nadal wygląda naturalnie i świeżo.

Przykładowe korzyści, które oferują BB kremy:

  • produkt typu all-in-one (nie potrzeba użycia kosmetyków nawilżających i podkładu),
  • zawartość filtrów ochronnych SPF, nie rzadko wysokich – nawet SPF50,
  • kontrola wydzielania sebum,
  • optyczne wymazywanie, wygładzanie zmarszczek,
  • nawilżanie,
  • baza pod makijaż dla uzyskania gładkiej skóry,
  • nadaje efekt promiennej cery,
  • poprawia koloryt cery,
  • minimalizuje widoczność porów skóry,
  • ujędrnia skórę,
  • długotrwały efekt,
  • beztłuszczowy,
  • poprawia wygląd skóry,
  • rozświetla cerę.

CC kremy (The Colour Corrector)

CC krem to inaczej korekcja kolorytu, zaadresowany do osób, którym potrzebna jest np. neutralizacja zaczerwienień lub ożywienie poszarzałej cery. Z założenia CC kremy są lżejsze od BB kremów, ale z mojego doświadczenia wynika, że nie każdy… Przykładowo CC krem Clinique doskonale kryje i nie wyróżnia się szczególną barwą, która miałaby istotnie wpłynąć na samą neutralizację zaczerwienień czy ożywienie cery poprzez rozświetlenie. Odnoszę wrażenie, że ta lekkość formuły w tym przypadku przejawia się w konsystencji.

W teorii BB kremy są bardziej odpowiednie dla cer suchych, zaś CC kremy dla cer ze skłonnością do przetłuszczania się, gdyż ich wykończenia są bardziej matowe, lżejsze, szybciej absorbowane przez skórę.

Przykładowe korzyści, które oferują CC kremy:

  • zmniejsza widoczność: zaciemnień, przebarwień posłonecznych i potrądzikowych,
  • przygotowuje skórę pod makijaż,
  • udoskonala cerę,
  • nawilża,
  • filtry ochronne SPF,
  • kontroluje wydzielanie sebum,
  • wygładza cerę,
  • ujędrnia,
  • pozostawia skórę promienną,
  • minimalizuje widoczność porów,
  • redukuje widoczność zaczerwienień,
  • wyrównuje koloryt cery.

DD krem (Daily Defense / Dynamic Do-All)

Można powiedzieć, że ta najnowsza generacja kremów posiada właściwości BB i CC kremów plus składniki przeciwzmarszczkowe i rozświetlające niwelujące widoczność zmarszczek. Jest to technologia skierowana głównie dla skóry dojrzałej.

Krem EE to ubiegłoroczny wynalazek marki Estee Lauder, to co go wyróżnia to formuła zapobiegająca uszkodzeniom skóry, na które jesteśmy narażeni na co dzień – są to zanieczyszczenia środowiska, negatywny wpływ promieni słonecznych (hamuje produkcję pigmentu w skórze i w rezultacie zapobiega powstawaniu przebarwień). Dodaje skórze blasku, ta jest wygładzona, nawilżona i promienna, a przebarwienia, zaczerwienienia i rozszerzone pory są mniej widoczne.

TEST kosmetyków:

Clinique Superdefense CC Light, Estee Lauder DayWear BB Light, Clinique Anti-Blemish BB Light/Medium, Estee Lauder Clear Difference BB Light

Clinique Superdefense CC Cream Colour Correcting Skin (ochronno-korygujący) SPF30 (145zł/40ml)

Lekka, odświeżająca konsystencja zapewnia gładką aplikację, umiarkowane krycie oraz naturalne i promienne wykończenie. Można go stosować samodzielnie lub pod podkład. Odpowiedni dla wszystkich typów skóry, beztłuszczowy, nie powoduje trądziku, przetestowany dermatologicznie i okulistycznie. Ten krem polecam każdemu, szczególnie osobom, które wymagają lepszego pokrycia niedoskonałości przy zachowaniu dość lekkiej konsystencji.

Estee Lauder DayWear BB SPF35 (169zł/30ml) Krem przeciwutleniający – kompleks antyoksydantów i filtr SPF35. Intensywne, beztłuszczowe nawilżenie, kontroluje wydzielanie sebum, nie powoduje trądziku. Mam dobre zdanie na temat tego kosmetyku, już jakiś czas temu go skończyłam co tylko potwierdza, że używało mi się go bardzo dobrze :) Dla każdego typu cery, nie powoduje wyprysków, ładnie ujednolica koloryt i niweluje widoczność niedoskonałości.

Estee Lauder Clear Difference Complexion Perfecting BB Creme SPF 35 (165zł/30ml)

Dla kobiet z problemem wyprysków i niedoskonałości na skórze. Beztłuszczowa formuła, nie wywołuje trądziku. Nawilża, chroni, koryguje i wygładza cerę. Wyrównuje koloryt skóry, reguluje poziom produkcji sebum. Neutralizuje zaczerwienienia i maskuje rozszerzone pory i inne niedoskonałości skórne, pomaga ograniczyć podrażnienia skóry. Wizualny efekt zbliżony do DayWear, natomiast kremy różnią się właściwościami – dla kobiet z problemem wyprysków itp. Używa się przyjemnie, ładnie kryje i ujednolica koloryt cery. Natomiast nie zauważyłam znaczącej poprawy stanu skóry, jest raczej neutralny… być może stosowany w zestawie z pozostałymi kosmetykami z linii Clear Difference stanowiłaby skuteczniejszą terapię dla cery problematycznej.

Clinique Anti-Blemish BB Cream SPF40 (139zł/30ml)

Dla cery mieszanej w stronę tłustej i tłustej, z problemem trądziku. Wysoka ochrona przeciwsłoneczna, średnie krycie, kontrola wydzielania sebum, ultra lekka, beztłuszczowa formuła, która nie zatyka porów i minimalizuje ich widoczność. Pozostawia uczucie świeżej, czystej i wypoczętej skóry oraz zapobiega pojawieniu się wyprysków w przyszłości. Możliwość aplikacji warstwowej dla zakamuflowania niedoskonałości. Matuje bez poczucia wysuszenia skóry. Może być stosowany na krem nawilżający lub samodzielnie. Mój ulubieniec – konsystencja jest płynna i trzeba uważać przy otwarciu i dozowaniu produktu natomiast efekt wynagradza tą niewielką niedogodność. Krem jest niesamowicie lekki, na długo pozostawia cerę nieskazitelną – otacza ją jakby wygładzającą mgiełką, niwelując widoczność niedoskonałości. Nie nasila trądziku, nie powoduje wyprysków, a przy tym formuła zawiera wysoki filtr SPF40. Jedyny minus to brudzi ubrania jak każdy tego typu kosmetyk kolorowy ;)

Dior Diorskin Nude BB 002, Estee Lauder Double Wear BB 2.0, Giorgio Armani Luminessence CC 1, Clinique Moisture Surge CC Light

Estee Lauder Double Wear All-Day Glow BB Moisture Makeup SPF30 (175zł/30ml)

Lekka, ale bogata w składniki nawilżające formuła, która rozświetla, koryguje koloryt, chroni przed promieniowaniem UVA/UVB. Specjalna technologia rozjaśnia skórę, nadając jej zdrowy koloryt i blask, utrzymuje się na twarzy do 8 godzin. Perłowe pigmenty otaczają skórę świetlistą aurą, cera zyskuje jednolity, nieskazitelny koloryt. Zawiera kwas hialuronowy i glicerynę, które nawilżają cerę. Uwielbiam ten krem choć uważam, że najlepiej sprawdzi się na cerze suchej ponieważ skóra mocniej jak przy innych zaczyna się błyszczeć, ale efekt naturalnego glow, promienności cery i wygładzenia jest cudowny. Uwielbiam go w duecie z korektorem z tej samej serii.

Giorgio Armani Luminessence CC Cream (250zł/30ml)

Rozświetlający krem nawilżający z ochroną przeciwsłoneczną SPF35. Delikatna, lekka formuła – skóra jest nawilżona, koloryt ujednolicony, a twarz rozświetlona. Połączenie formuły pielęgnacji i makijażu, wpływa na parametry wypoczętej skóry: 24 godzienne nawilżenie, świetlistość, redukcja cieni pod oczami, porów oraz zmarszczek. Ten produkt jest wyjątkowy – najjaśniejszy odcień jest naprawdę jasny, rozświetla cerę, niestety pierwsza warstwa kremu nie kryje niedoskonałości, raczej poprawia i ujednolica koloryt cery.

Dior Diorskin Nude BB Creme (199zł/30ml) SPF10 PA+ 

Lekka konsystencja wzbogacona o składniki aktywne naturalnego pochodzenia, pokrywa to co niezbędne i idealnie dopasowuje się do karnacji. Koryguje, zachowując transparentność, rozświetla, łagodnie nawilża, wygładza, chroni. Zdrowa, promienna cera. Bardzo dobry krem – efekt jednolitej, wypoczętej, promiennej cery. Nic dodać nic ująć, myślę, że sprawdzi się przy większości cer. Minus za niski filtr ochronny SPF10. Plus za opakowanie z praktyczną pompką.

Clinique Moisture Surge CC Cream Hydrating Colour Corrector SPF30 (139zł/40ml) 

Nawilża, wygładza, chroni skórę przed promieniami słonecznymi. Rozjaśnia, rozświetla szarą, matową cerę, redukuje zaczerwienienia, koryguje niedoskonałości, wszystko dla uzyskania nieskazitelnego wyglądu. Formuła jest beztłuszczowa, nawilżająca, a cera zachowuje zdrowy, naturalny wygląd. Z początku odniosłam wrażenie, że produkt ma bardzo słabe krycie, teraz sądzę, że jest średnie, a przy tym formuła jest lekka, odpowiednia w ciepłe dni.

Estee Lauder Enlighten Even Effect Skintone Corrector SPF30. Krem ”EE” (169zł/30ml) 

Zapewnia codzienną cohronę przeciwko promieniom UV, zanieczyzczeniom oraz wolnym rodnikom. Walka z powstającymi w ciągu dnia uszkodzeniami skóry. Czysty, skuteczny ekstrakt z rośliny Scutellaria Baicalensis – bajkalina, redukuje wywołane zanieczyszczeniami ze środowiska podrażnienia, które mogą proadzić do wzmożonej produkcji pigmentu i powstania przebarwień. Zawiera pigmenty korygujące kolor oraz mieszankę drobnych elementów dodających cerze blasku.

Chanel CC Cream 32, Chanel CC Cream 20, L’Occitane Pivoine Sublime CC Medium, Bobbi Brown CC Warm Nude

L’Occitane Pivoine Sublime CC Cream SPF20 (ok. 100zł/30ml)

Formuła tego kremu to kombinacja składników poprawiających jakość i wygląd cery, są to ekstrakt z piwonii oraz unikalne pigmenty i perłowe cząsteczki. Krem jest lekki, aksamitny, nawilżający, chroni skórę przed promieniami słonecznymi (SPF20). Może stanowić rozświetlającą bazę pod makijaż. Zapewnia naturalny, promienny efekt. Zdecydowanie wyjątkowy kosmetyk – biały, perłowy odcień, które na skórze zmienia barwę na beż i dostosowuje się do kolorytu cery. W sposób zupełnie magiczny udoskonala cerę, a ta pozostaje w pełni naturalna, włącznie z widoczną strukturą skóry, a co ciekawe minimalizuje widoczność porów – jakby otacza skórę wygładzającym woalem. Pięknie pachnie. Według mnie dla każdej cery, jeśli istnieje potrzeba zakrycia niedoskonałości polecam dodatkowo użyć korektor.

Bobbi Brown CC Cream SPF35 (179zł/40ml)

Dostępny w 4 odcieniach zapewniających jednolity i zdrowy odcień skóry. Pale Nude (fiolet), Warm Nude (beżo-żółty), Golden Nude (ciepły brąz), Blushed Nude (róż). Krem, który stanowi bazę dla makijażu neutralizując zaczerwienienia, zasinienia, szarą, ziemistą cerę – zależnie od wybranego koloru.

Chanel CC Cream SPF50

Nowy krem zawiera filtr SPF50, posiada właściwości kryjące jak podkład, ale przy tym pozwala cerze oddychać, nie zatyka porów. Zawiera ekstrakt z brzoskwini, kwasy owocowe, cukry, wielocukry, witaminy A, B1,B2, PP, sole mineralne, nawilża i odżywia skórę. Zamyka rozszerzone pory, oczyszcza, odświeża cerę, odmładza i regeneruje naskórek. Woda z bławatka łagodzi i koi. REJUVENICA – stymuluje produkcję kolagenu. Kwas hialuronowy wiąże wodę i zatrzymuje ją w skórze. Wysoki filtr SPF50 i PA+++ blokuje dostep promieni UVA/UVB. Pigmenty mineralne wyrównują koloryt cery i maskują niedoskonałości. Najlepszy i najbardziej bogaty w właściwości pielęgnacyjne i ochronne krem, uważam, że znacznie wyróżnia się na tle innych. Efekt to jednolita, zdrowo wyglądająca, promienna cera.

Jaki krem wybrać?

Na pewno sama etykieta z dopiskiem BB, CC, DD czy EE krem nie gwarantuje, że każdy produkt z tej serii będzie dla Ciebie dobry. Każda z nas ma inną cerę i potrzeby, dlatego najważniejsze jest sprawdzenie formuły zarówno pod kątem działania, składników, koloru – podobnie jak każdego innego kosmetyku – kremu czy podkładu. Oznaczenia są bowiem dość umowne i sugerują działanie wiodące, a jak wiemy to za mało by każdy z tych produktów był odpowiedni dla naszej cery.

Cera bez kremu i z BB kremem Clinique Anti-Blemish SPF40

Na drugą połowę twarzy nałożyłam krem CC Chanel (odcień 20) dla ukazania efektu.

Jak się okazuje na rynku kosmetycznym dostępne są również korektory BB. Estee Lauder Double Wear Brush-On-Glow  BB Highlighter to jeden z moich ulubieńców, rozświetla, ujednolica koloryt cery.

W kolejnej odsłonie poznacie moje typy dla danego rodzaju cery, problemów skóry. Jeśli masz jakieś wątpliwości co do wyboru kremu daj znać, może będę mogła coś podpowiedzieć :)

Używacie tego typu kremów? Czekam na Wasze wypowiedzi i typy, które kremy są dobre, a które się nie sprawdziły???

  • Mimo, ze uwielbiam kosmetyki z polki selektywnej to akurat jesli chodzi o kremy BB/CC to zdecydowanie wole te koreanskie/japonskie z paru prostych przyczyn… Przede wszystkim, bardzo czesto najjasniejsze odcienie kremow BB marek selektywnych sa dla mnie za ciemne (jedynym wyjatkiem jest krem BB diora, ktory ma dobry odcien jak i podton)
    Kolejna kwestia jest fakt, ze zachodnie kremy BB maja najczesciej niski filtr, chociaz sa wyjatki m.in. krem CC Chanel ;))
    No i ostatnia rzecz- azjatyckie kremy BB po prostu lepiej wygladaja na mojej skorze… Wiec na razie mowie ‚nie’ zachodnim kremom BB/CC/DD itp ;) Acz nie powiem, mialam ochote przestowac krem CC Chanel, ale niestety odpowiedniego odcienia dla mnie brak ;(

  • Jamie

    Przydatny wpis, u mnie najlepiej się sprawdza zielony krem bb SKIN79, idealnie zakrywa moje rumieńce, zwlaszcza zima:)

Wszystkie materiały zawarte na łamach bloga są chronione prawami autorskimi, a ich kopiowanie lub wykorzystywanie jest zabronione.

© 2008 - 2016 - BeautyIcon.pl

Social Media