Krem na dzień. Polecane kremy pod podkład

Idealny krem pod makijaż, to taki, który nie pozostawia tłustej warstwy, wygładza nierówności cery, sprzyja trwałemu makijażowi, a przede wszystkim – pełni rolę ochronną dla skóry przez cały dzień, zapobiegając utracie wody z naskórka oraz chroniąc skórę przed działaniem czynników środowiskowych.

Na pewno spotkałaś się niejednokrotnie z sytuacją, kiedy źle dobrałaś krem. Ze względu na zbyt tłuste właściwości albo zbyt matujące, ten nie współpracował z podkładem. Z czasem cera przetłuszczała się bardziej niż zwykle, na skórze powstawały zaskórniki lub podkład znikał z cery. Byłaś gotowa obarczyć winą za sytuację podkład, szczególnie w momencie kiedy ten nie spełnił swojego założenia co do trwałości.  W takiej sytuacji warto zastanowić się czy krem, który stosujesz pod podkład jest odpowiedni dla Twojej cery i właściwości stosowanego podkładu. Jeżeli używasz kremu o bogatym składzie, który pozostawia tłusty film na skórze, prawie na pewno użyty na nim podkład, nieważne jak trwały, nie spełni obietnicy o nieskazitelnym wyglądzie cery przez cały dzień. Uważam, że kremy szczególnie odżywcze, o działaniu regeneracyjnym, powinnyśmy stosować na noc, gdy cera zdolna jest przyjmować i wykorzystywać te składniki. Na dzień polecam lżejszą konsystencję i kosmetyk, który przede wszystkim będzie ochraniał nasze naturalne piękno.

Kluczem tu jest Twoja świadomość własnej cery, potrzeby na daną chwilę – zarówno dla skóry jak i okazji.

W moim odczuciu im lżejszy w konsystencji krem, ale o dobrym składzie wypełnionym antyoksydantami, składnikami ochronnymi i nawilżającymi – tym lepiej. Postanowiłam zaprezentować Ci swoich ulubieńców. Liczę także na Twoje odczucia… Każda cera jest inna, a doświadczenie i towarzyszące im refleksje na wagę złota, szczególnie dla osób, które nadal poszukują. Podziel się opinią :)

Clarins Multi-Active Jour

Idealny krem na dzień i pod makijaż

Perfekcyjne wygładzenieCharlotte Tilbury Magic Cream, to najlepszy krem o działaniu wygładzającym jakiego do tej pory używałam. Co prawda jego konsystencja nie należy do najlżejszych – cery z problemem zaskórników powinny mieć się na baczności, to krem ten zapewnia sporą dawkę nawilżenia, odżywienia oraz wygładzenia dla skóry. Formuła Magic Cream zawiera kompleks peptydów i antyoksydantów, nawilżający kwas hialuronowy, olejki oraz lekki filtr SPF15. Nie zawiera parabenów. Doskonale współpracuje z podkładem Charlotte Tilbury Magic Foundation.

Alternatywą dla Magic Cream jest dla mnie krem Clarins Multi-Active Jour. Jest to pielęgnacja po 30 roku życia, o działaniu antyrodnikowym, rewitalizującym i wygładzającym skórę z pierwszymi oznakami starzenia – spłyca widoczność zmarszczek. Co istotne, cała formuła została opracowana wedle specjalnego kompleksu przeciwdziałającego wpływowi zanieczyszczeń środowiska. U mnie ten krem świetnie sprawdza się pod makijaż i cera wygląda lepiej. Nie jestem pewna jego działania niekomedogennego więc nie polecę go osobom z tendencją do zapychania porów skóry.

Perfekcyjna korekcja skórySisley Global Perfect Pore Minimizer. Przedstawię ten krem za pomocą sytuacji… Odkąd używam podkładu w swoim codziennym rytuale makijażu, czyli mniej więcej już 12 lat, nie pamiętam chwili kiedy bym o nim zapomniała… oprócz jednego razu, który zdarzył mi się po użyciu Sisley Global Perfect. Patrząc w lusterko mojej uwadze umknęło, że nie mam podkładu na sobie. Jak to możliwe? Cera wyglądała zdecydowanie lepiej – wygładzona, pory zmniejszone, koloryt nie budził moich zastrzeżeń. Skóra wyglądała tak dobrze, jakbym miała na sobie lekki podkład. Otrzeźwienie przyszło z chwilą kiedy zauważyłam, że nie mam jeszcze różu i brązera na twarzy, wtedy przypomniałam sobie, że… nie nałożyłam nawet podkładu. Taki właśnie efekt powoduje ten produkt – polepsza wygląd skóry na poziomie: wygładzenia, maskowania porów, korekcji nierówności oraz matowienia.

Efekt ”przed i po” użyciu Sisley Global Perfect Pore Minimizer

Koncentrat Sisley również nawilża cerę, posiada szereg składników pochodzenia roślinnego – wyciąg z ratanii, z herbaty jawajskiej, wyciąg z soczewicy, bisabolol.

Niedoskonałości – serum Sisley Intensif Aux Resines Tropicales. Potraktowane jako kosmetyk pod krem (np. matujący), ale niezbędny gdy widzimy na naszej cerze niedoskonałości w postaci wyprysków o charakterze trądzikowym. Sięgam zawsze gdy widzę ”nieprzyjaciela” na swojej skórze i pomaga już od pierwszej chwili – cera odzyskuje świeżość, a zmiany jakby łagodnieją. Zawiera kwas salicylowy pomagający odblokować pory, oczyszcza i pomaga pozbyć się nadmiernego świecenia skóry oraz koi stan zapalny. Roślinny skład dostosowany do skóry problematycznej. Opcją numer dwa dla problemu niedoskonałości jest dla mnie serum Estee Lauder Clear Difference, po którym również zauważam widoczną poprawę stanu skóry.

Efekt liftinguSisley Double Tenseur – innowacyjny produkt Sisley, który może być stosowany zarówno jako baza przedłużająca trwałość podkładu, jak i kosmetyk poprawiający wygląd twarzy, dający efekt liftingu i redukcji oznak zmęczenia. Po jego nałożeniu odczuwam przyjemne napięcie skóry i jej odświeżenie. Ufając marce Sisley od dłuższego czasu wierzę, że osoby u których oznaki starzenia są bardziej dojmujące – będą z tego produktu zadowolone. Zawiera wiele ekstraktów z roślin działających na skórę rewitalizująco, antyoksydacyjnie, nawilżają, zmiękczają, poprawiają sprężystość, jędrność skóry.

Alternatywą dla Sisley może być nieco atrakcyjniejszy cenowo Clarins Shaping Facial Lift – serum modelujące kontur twarzy. Z początku nie zauważałam po tym produkcie żadnego szczególnego efektu, to przychodzi dopiero po czasie regularnego stosowania – rzeczywiście cera staje się bardziej napięta, a sama konsystencja serum jest na tyle lekka, że doskonale współpracuje z nałożonym makijażem. Serum dodatkowo nawilża skórę. Jest to produkt oferujący nie tylko lepszą jędrność skóry, ale poprawę owalu twarzy. Konkurentem dla tego serum Clarins może być Mission Perfection, które z kolei wpływa na koloryt i rozświetlenie skóry. O ile potrzebujesz takiego efektu. Serum jest równie lekkie w odczuciu i moim zdaniem nie wpływa na zatykanie porów skóry.

Moc nawilżenia – Chanel Hydra Beauty Flash – krem o którym mówi się niewiele, a to wielki błąd! Przede wszystkim jest odpowiedni dla każdego rodzaju cery. Konsystencja zarazem lekka i naprawdę dobrze nawilża, skóra po użyciu kremu odczuwa przyjemny komfort… Nie bez przyczyny kosmetyk został nazwany upiększającym balsamem :) Posiada piękny zapach, a jego skład bazuje na ekstraktach z niebieskiego imbiru, z dodatkiem masła shea i moringa. Cera jest wygładzona, odświeżona, gotowa na makijaż. Badania kliniczne udowodniły, że poziom nawodnienia skóry po 10 minutach od aplikacji zwiększa się o 60%, co wiąże się z redukcją widoczności zmarszczek. Zwiększa się także blask cery, pory zostają subtelnie zamaskowane. Bardzo dobry kosmetyk.

Lekki jak piórko – Origins Make A Difference Plus – intensywnie nawilżający, ale nie obciążający skóry o konsystencji lekkiej jak piórko. Nawadnia skórę, dobry dla każdego typu cery. Zapewnia odczucie komfortu, idealny pod makijaż.

Z filtrem ochronnym SPF – cenię sobie kremy ochronne z filtrami, które prócz działania ochronnego zawierają składniki Anti-Age, składniki przeciwdziałające wolnym rodnikom. Takie kremy ma w swojej ofercie marka Sisley. Warto się rozejrzeć się w ich ofercie np. linii Sunleya lub Super Soin Solaire. Podobne doświadczenia mam z filtrami Eisenberg. Świetnie współpracują z makijażem, nie obciążają cery.

Z antyoksydantem, witaminą C – silny antyoksydant, który pomaga chronić skórę przed negatywnym wpływem czynników zewnętrznych, a także pomaga pozbyć się przebarwień i odmłodzić cerę. Polecam zarówno formuły kremów zawierających witaminę C, jak i w postaci serum. Jeżeli chodzi o kremy to stężenie witaminy C nie musi być istotnie wysokie, często dobre kombinacje składników mogą okazać się skuteczniejsze ze względu na kompleksowy charakter preparatu. Jeżeli chodzi o czystą formę to polecam 10-15% stężenie witaminy C. Dotychczas używałam takiego z Kiehl’s Powerful Strength, Dottore C-Flush Rich oraz naprawczego kremu Yonelle 3C, który doskonale sprawdza się przy cerze wrażliwej i widocznie poprawia wygląd skóry. Wszystkie kosmetyki świetnie współgrają z makijażem.

Inne antyoksydanty, których warto szukać w recepturach to: Witamina E, Glutation, Beta Karoten, wyciąg z Wąkrotki Azjatyckiej, Resweratrol, Niacynamid, Genisteina, Sylimaryna, Zielona Herbata.

Działanie matujące oraz inne kosmetyki seboregulujące. W tym temacie ciężko o kosmetyk, który wywołałby natychmiastowy rezultat, aczkolwiek przy cerze z problemem trądziku i niedoskonałości dobrze jest wybrać gotowy preparat gdzie wiemy, że zawiera odpowiedni skład pomagający skórze powrócić do równowagi i zmniejszyć problem błyszczenia. Nie należy jednak mylić efektu pielęgnacyjnego z makijażem, ze względu na złożoność problemu skórnego i użytych produktów cera wcale nie musi zostać trwale zmatowiona. Według mnie kosmetyk matujący to pewnego rodzaju ”słowo klucz” oznaczające, że ten kosmetyk będzie odpowiednio pielęgnował moją problematyczną cerę czyli ma właściwości seboregulujące, antybakteryjne, przeciwzapalne, łagodzące, gwarantuje odpowiednie nawilżenie i lekkość, poprawiająca komfort cery problematycznej. Kremy na dzień, oznaczone dla cery tłustej i trądzikowej, są lepsze od pozostałych, ze względu na właściwe łączenie w czasie i po ewentualnej terapii dermatologicznej. Aby nie pozostawić Was bez alternatywy z myślą, że zmatowienie cery jest niemożliwe. Polecam przy cerach problematycznych regularne maseczki oczyszczające, z glinką białą oraz pudry i podkłady mineralne. Niektóre podkłady mineralne zawierają dodatek substancji nawilżających, dzięki czemu można uniknąć nadmiernego wysuszenia, co z kolei mogłoby mieć negatywny wpływ na stan skóry tłustej i trądzikowej.

Ciekawą propozycją kremu o działaniu seboregulującym, przy jednoczesnym nawilżeniu skóry jest krem Dottore Hydratore, zawierający 5% kwas migdałowy, ektoinę i kwas bosweliowy. Składniki te działają nawilżająco, seboregulująco, przeciwbakteryjnie, przeciwzapalnie i wyciszająco na skórę.

Na koniec polecam przyjrzeć się swojemu rytuałowi oczyszczania skóry i tonizacji przed nałożeniem serum, kremu. Oczyszczanie również ma wpływ na dalszy ”los” naszej skóry. O oczyszczaniu i tonizacji pisałam tutaj, zachęcam do zapoznania się z tematem:

Wszystko o tonikach. Jak prawidłowo oczyszczać twarz

A jaki jest Twój idealny krem pod makijaż? Dopisz swój ulubiony produkt do każdego z wymienionych wyżej kategorii :)

Więcej artykułów na temat problemów urodowych oraz właściwego doboru pielęgnacji znajdziesz w nowym dziale na blogu, pod nazwą ”Urodowe S.O.S”. Wkrótce pojawią się tam również nowe wpisy.

  • U mnie dobrze zwłaszcza pod koreańskie BB spisuje się Carins Eclat de Jour ;)

    • Dziękuję za opinię. A jaki koreański BB polecasz i czym się wyróżnia? :)

      • Skin 79 Pink, dla mnie lepszy od zachwalanej wersji Orange, bardziej dla mnie matowy, pięknie wyglada na buzi i idealny dla bladolicych ;) Drugi, który mam to z Holika Holika ale on potrzebuje dobrego nawilżenia cery bo inaczej na buzi robi tragedię ;/

        • Dziękuję Justyna, ostatnio przeglądałam ofertę Skin 79, ale nie mogłam zdecydować się na żaden krem, Twoja opinia zdecydowanie mi pomoże :) Co do Holika marka dla mnie totalnie nieznana, ale dobrze wiedzieć gdybym się natknęła ;) Miłego wieczoru!

  • iconic 743

    Ha ha nie mam co dopisać bo od ponad pół roku uzywan Hydra Flash i jest bardzo zdziwiona że jest o nim tak cicho…to przecież geniusz!!! Okryłam go sama kierując się intuicją i naprawdę to był strzał w 10:):):).Cenę też jak na kosmetyki Chanel ma naprawde atrakcyjną ,jedyne co mogę mu zarzucić to słabą wydajność:(.Sisley to moja wielka miłośc , mam nadzieję że w niedługim czasie skompletuję całą pielegnację tej marki bo wiem że się nie zawiodę:).Z racji posiadania tłustej i skłonnej do zapychania cery nie używam kosmetyków o bogatej konsystencji wiec problem z takimi jest mi nieznany . Mam pytanie Agatko-czy żel Sisley do mycia twarzy z żywicami to naprawdę żel czy pianka? Bo jakos nie mogę nigdzie doczytać …
    Dziękuję za solidne recenzje , dla mnie bardzo ważne jest że wiem że kosmetyk może zapchać i jaką ma konsystencję a Ty jako jedyna zawsze i skrupulatnie to przedstawiasz:) i to jest suuuuper:).

    • To żel, aktualnie używam go regularnie :) Mam wrażenie, że trochę wysusza, ale nie za bardzo, po prostu po umyciu trzeba nawilżyć i zabezpieczyć skórę. Z tych niezapychających warto popróbować jeszcze z Dottore, może ten krem Hydratore byłby tak dobry jak Retino PA dla Twojej skóry. Dziękuję za miłe słowa, staram się :)

      • iconic 743

        Tez tak pomyślałam bo za niedługo skończy mi się Retino PA i będę musiała go zamawiać z Polski a trochę szkoda płacić za przesyłkę tylko z jednym kosmetykiem:P

        • Popieram ;) Ja zamierzam przetestować nowe serum tej marki z serii C-Flush :)

          • iconic 743

            Mam sporą próbkę Double Tenseur więc będzie co testować i kupiłam kredkę Chanel Eros z nowej kolekcji:).Nie kupiłam w końcu żadnego serum bo pomyślałam że skoro mam możliwość przetestować wymarzone to nie będę inwestować w inne:P. Zainwestowałam za to w Hydra Beauty Creme i Le Lift Massage Mask więc będę musiała się jednak masować hi hi

          • Ciekawa jestem co powiesz o serum, jak sprawdzi się konkretnie na Twojej skórze :) No i oczywiście pielęgnacja Chanel :) Kredka Eros jest <3

  • A mnie uczono, że krem ma przede wszystkim chronić przed chemikaliami, które na siebie nakładamy podczas robienia makijażu. Ciągły kontakt skóry z podkładami, pudrami i mazidłami niszczy skórę i ją postarza.

    • W dzisiejszych czasach skóra narażona jest na wiele więcej i gorszych dla niej substancji toksycznych, pochodzących ze środowiska, a także stres, niewłaściwa dieta negatywnie wpływają na stan skóry. Myślę, że tu dobry podkład, użyty w odpowiedniej ilości, po odpowiednim oczyszczaniu może bardziej pomóc jak zaszkodzić. Szczególnie gdy wiele kobiet cierpi z powodu widocznych przebarwień i blizn… Temat jest o wiele bardziej złożony. Do wszystkiego trzeba podchodzić z rozsądkiem :) Pozdrawiam i dziękuję za opinię.

  • Bardzo fajne zestawienie Agatko. Też zwracam uwagę na to, żeby krem współpracował z podkładem, bo jak inaczej nakładać jedno i drugie razem :) Bardzo lubię kremy Clarinsa, Yonelle i Clareny, chętnie poznam jeszcze inne :)

    • Dobry wybór :) Słyszałam sporo dobrego o Clarenie, kiedyś nawet coś testowałam, ale nie mogę sobie przypomnieć na tę chwilę… na pewno peeling kawowy, ale chyba też coś do twarzy. Aktualnie co używasz i jaki podkład? :)

  • Marta

    Tak jak napisałam na Instagramie moim nr 1 jest krem Bioderma Hydrabio Legere. Wyciskam jedną pompę i mieszam go na dłoni z tonikiem. Taką emulsję wklepuję w twarz i jest to na razie dla mnie idealne rozwiązanie. Zobaczymy jak będzie w zimę.

    Zrobiłaś doskonały przegląd 😘

    • Marta

      Pompkę oczywiście 😉😀

      • Dziękuję za opinię :) A używasz aktualnie czegoś jeszcze z antyoksydantami? Czy używałaś kiedykolwiek lub używasz serum z witaminą C? Nie pamiętam już czy Cię o to pytałam, ale przeczytałam dzisiaj ciekawe informacje i myślę, że warto zadbać o tę ochronę antyoksydacyjną. Okazuje się, że nie tylko promieniowanie słoneczne, ale też od monitora i innych urządzeń negatywnie wpływa na skórę. Witamina C jest bardzo dobrą tarczą ochronną. Generalnie wszelkie substancje, które działają przeciwrodnikowo… a jak wiadomo tych wszędzie pełno.

        • Marta

          Aktualnie nie używam niczego z witaminą C, bo mam problem z wpleceniem takiego kosmetyku w swoją pielęgnację. Wieczorem stosuję Effaclar, a rano wspomnianą Biodermę.

          Kiedyś jednak stosowałam witaminę C regularnie i widziałam dobre efekty. Szczególnie miło wspominam kosmetyki Sesdermy. Ale nie to ich słynne serum liposomowe, tylko lżejszą formę wersji flash w ampułkach.

          • Rozumiem, że serum z witaminą C pod Biodermę to byłoby dla Ciebie zbyt wiele? Myślę, że warto byłoby taki model pielęgnacji rozważyć aczkolwiek nie namawiam :)

            Z takich ”gabinetowych” kosmetyków masz jeszcze jakieś doświadczenia?

          • Marta

            No właśnie dla mojej skóry to za dużo, mocniej się wtedy przetłuszcza. Ale mogę spróbować stosować te kosmetyki naprzemiennie: jednego dnia Biodermę, a drugiego coś z witaminą C.

            Stosowałam produkty z kwasami i witaminą C takich firm: Medik8, Sesderma, Skinceuticals, Cell Fusion C. Ze wszystkich tych kosmetyków byłam zadowolona i myślę, że do niektórych powrócę. Ogólnie uważam, że to bardzo profesjonalne i warte uwagi firmy 😊😚

          • Dziękuję za opinię, rozważam zakup profesjonalnych kosmetyków, aktualnie najbardziej kusi mnie oferta Skinceuticals :)

            Co do przetłuszczania, nie chciałabym Ci niczego ”narzucać”, ale uważam, że używanie samego kremu nawilżającego nie jest dobrym rozwiązaniem na dłuższą metę… tu musi istnieć jakiś inny powód związany z przetłuszczaniem cery. Teoretycznie lekkie serum z witaminą C nie powinno zaszkodzić. Ewentualnie w ofercie Dottore jest naprawdę lekki krem, który zawiera witaminę C, tego typu produkt mógłby zastąpić krem nawilżający i serum nakładane osobno. Wielka szkoda, że wiele firm nie proponuje próbek, nie są na tyle dostępne by móc sprawnie dobrać odpowiedni kosmetyk.

          • Marta

            Właśnie próbki byłyby idealne… Na przetłuszczanie się mojej skóry rzeczywiście wiele poradzić nie mogę, ale po prostu odciskam nadmiar sebum kilka razy w ciągu dnia i jest ok 😉

          • Jestem ciekawa co by się wydarzyło gdybyś totalnie odmieniła sytuację, rezygnując ze skupienia się na redukcji przetłuszczania, a np. maksymalnie doładowała cerę składnikami nawilżającymi… jakby cera zachowała się po kilku tygodniach. Nie mówię tu ”tłustościach” rzeczach, które mogłyby totalnie zapchać cerę, ale minimum ingerencji substancji wysuszających, a maksimum nawilżenia. I chodzi mi po głowie jeszcze ta mezoterapia mikroigłowa dla Ciebie. Aby skórę doładować od środka. Ponoć rollery do domu nie są dobre, bo mogą rozrywać skórę – taką opinię usłyszałam od kosmetologa.

            Jeszcze jest jedno fajne serum, z serii z której kiedyś podarowałam Ci maskę Origins. Serum nazywa się Original Skin. Słyszałam o nim? W salonie Origins można dostać lub czasem kupić miniaturę. Dawno nie byłam, ale jest duże prawdopodobieństwo :)

  • Krem wydaje się rewelacyjny. Najbardziej przemawia do mnie zdjęcie przed i po. Właśnie czegoś takiego potrzebuję. Cera jest już trochę wymęczona i przydałoby się poprawić jej kondycję.

    • Jeśli przetestujesz napisz proszę jak zadziała na Twojej cerze :)

  • Pingback: Ulubieńcy roku 2016: najlepsze kosmetyki – pielęgnacja, makijaż, perfumy – BeautyIcon.pl – blog o tym co pięke wewnątrz i na zewnątrz()

  • Pingback: Wszystko o podkładach: skład, techniki aplikacji i rodzaje podkładów – BeautyIcon.pl – blog o tym co pięke wewnątrz i na zewnątrz()

Wszystkie materiały zawarte na łamach bloga są chronione prawami autorskimi, a ich kopiowanie lub wykorzystywanie jest zabronione.

© 2008 - 2016 - BeautyIcon.pl

Social Media