Makijaż Dior – Nowości 2018 – podkład Forever Undercover i balsam Lip Glow #Let’s Glow Girls

Kto dziś nie marzy o podkładzie, który jest zarówno niewidoczny, niewyczuwalny na skórze, a przy tym kryje wszelkie niedoskonałości i utrzymuje się na skórze przez cały dzień?

Wydaje się, że takie połączenie nie jest możliwe. Z pomocą przychodzi jednak zaawansowana technologia, którą dysponują tylko najlepsze laboratoria na świecie, stawiające sobie za cel spełnienie urodowych potrzeb kobiet.

Nowy podkład Diorskin Forever Undercover 24H Full Coverage zawiera to unikalne połączenie, które powoduje, że podkład idealnie łączy się z naszą skórą i zapewnia jej matowe wykończenie oraz nieskazitelny wygląd przez 24 godziny.

Podkład na bazie wody i olejków spełnia oczekiwania cer mieszanych i tłustych. Tajemnicą właściwości kryjących jest wysoki poziom pigmentów bez efektu maski. Zestawienie dwóch pudrów zapewnia maskowanie niedoskonałości i absorpcję sebum oraz długotrwały efekt krycia. Wykończenie makijażu jest lekkie i jedwabiste.

Gama Diorskin Forever Undercover zawiera 15 odcieni. Przy czym gama ta nie pokrywa się z innymi wersjami Diorskin Forever, odcień 010 jest znacząco ciemniejszy, co może być ważne dla Pań o bardzo jasnych cerach.

Podkład powinno nakładać się w pierwszej kolejności na obszary wymagające korekty i od tego momentu wygładzać pozostały obszar skóry.

Moja opinia

Podkład spełnia wszystkie swoje założenia… ale nie jest odpowiedni dla każdego, szczególnie tyczy się to cer suchych. Przede wszystkim cera powinna być dobrze przygotowana (właściwie wypielęgnowana), cery ze skłonnością do przesuszeń mogą odczuwać dyskomfort powodowany matującymi właściwościami produktu. Oczywiście i tu znajdziemy odstępstwo od reguły ponieważ sucha cera to również problem, z którym należy walczyć przy pomocy doboru odpowiedniej pielęgnacji czy zabiegów. Z wiekiem czynność gruczołów łojowych powinna zwalniać, natomiast nie dotyczy to osób zmagających się z trądzikiem. Nie polecam opiniować produktu podczas występowania problemów skórnych typu intensywne złuszczanie czy suchość, wynikające z działania retinolu, peelingów chemicznych czy nawet zważywszy na niskie temperatury i wiatry towarzyszące aktualnej porze roku.

Jest to przede wszystkim podkład dla cer gdzie występują niedoskonałości i nadprodukcja sebum. Proponuję nakładać kosmetyk w niewielkiej ilości i w miarę potrzeby dokładać. Teoretycznie nie powoduje on efektu maski, ale zauważyłam, że jeśli jednorazowo nałożę na palce za dużo, to podkład nie scala się idealnie z cerą, widać jego intensywne pudrowo-kryjące właściwości.

Natomiast jeśli nałożę go niewielką warstwą – pokrywa wszelkie niedoskonałości, a nałożony na serum i krem lub jeszcze dodatkowo bazę pod makijaż powoduje, że cera wygląda naturalnie i nieskazitelnie.

Biorąc pod uwagę porównanie do wcześniejszej wersji w musie Diorskin Forever Perfect Mousse, poza oczywistą różnicą w konsystencji, podkład ten zapewnia jeszcze lepsze właściwości matujące i kryjące. Ponad to jest bardzo przyjemny w użytku, lekki fluid łatwo się rozprowadza i jest bardziej wydajny.

Podsumowując…

Zalety Diorskin Forever Undercover:

  • doskonałe i trwałe krycie
  • lekka i łatwa w aplikacji konsystencja
  • matujące wykończenie szczególnie ważne przy cerach ze skłonnością do przetłuszczenia
  • podkład jest wydajny, wystarcza niewielka ilość do idealnego pokrycia cery
  • nie powoduje efektu maski pod warunkiem, że porcja podkładu jest niewielka (wielkości nieprzekraczająca opuszka palca)
  • praktyczna tuba, idealna w podróż

Wady Diorskin Forever Undercover:

  • nie dla każdej cery – skłonnej do przesuszeń
  • należy uważać przy aplikacji aby nie przesadzić z ilością i nie stworzyć efektu maski
  • należy pamiętać o pielęgnowaniu cery. Niektóre podkłady proponują właściwości nawilżające dzięki czemu problem jakichkolwiek zaniedbań z naszej strony nie będzie tak dojmujący. Przy matujących i kryjących produktach należy bezwzględnie zadbać o właściwą pielęgnację. Ponad to warto zainwestować w bazę pod makijaż.

Dior Addict Lip Glow – Let’s Glow Girls

Marka Dior udostępnia swoim odbiorcom produkty będące narzędziami profesjonalistów zza kulis pokazów mody.

Balsam Dior Addict Lip Glow nie jest tradycyjnym kosmetykiem, nie tylko łączy zalety makijażu z pielęgnacją (zawiera masło z mango i olej żurawinowy), ale poprzez technologię Color Reviver reaguje z pH skóry pozwalając wzmocnić naturalny kolor ust. Formuła o wysokiej zawartości masła shea utrzymuje nawilżenie nawet przez 24 godziny.

Obecnie do gamy dołączyło kilka kolorów. Prócz dwóch odcieni podstawowych – Raspberry i Ultra Pink, pojawiły się dwa nowe wykończenia: Matte Glow (maty: Matte Pink, Matte Raspberry) i Holo Glow (migoczący, holograficzny efekt: Holo Pink, Holo Purple). Pozostałe nowości to kolor Ultra-Pink i Coral w tradycyjnym wykończeniu balsamu.

Moja opinia

Kosmetyki już od pierwszego wejrzenia kuszą uroczymi opakowaniami. Łatwa aplikacja bez potrzeby użycia lusterka i komfortowa formuła sprawiają, że produkt szybko mnie od siebie uzależnił :) Aktualnie gdy minimalizuję ilość rzeczy w torebce, zazwyczaj pozostaje w niej ten balsam i ewentualnie intensywniejsza pomadka, jeżeli okazja tego wymaga. Dior Addict Lip Glow zapewnia ochronę, nawilżenie ust i poprawia ich wygląd na swój unikalny sposób. Obecnie moimi ulubionymi odcieniami są 010 Holo Pink oraz 101 Matte Pink.

Jeżeli zależy Wam na intensywnym odczuciu nawilżenia ust warto pamiętać, że matowe wykończenie gwarantuje nie tylko inny efekt, ale i inne wrażenia sensoryczne. Dziewczyny przyzwyczajone do balsamów w typie natłuszczającej wazeliny mogą odczuć różnicę, co nie oznacza, że balsam nie posiada właściwości pielęgnujących. Po kilku godzinach noszenia matowego odcienia nie odczuwam żadnego dyskomfortu, a usta są stale wygładzone.

Marka Dior zachęca do zabawy balsamami Lip Glow, można je dowolnie łączyć z naszymi ulubionymi pomadkami – zarówno jako baza, jak i przykładowo – holograficzny top na pomadkę.

Nie stwierdzono wad produktu :)

Co sądzicie o nowościach Dior? Miałyście już okazję je przetestować?

  • Podkład już próbowałam i jest rzeczywiście bardzo dobry. Obawiam się pomadek bo zbyt wiele kolorów wpadło mi w oko, przede wszystkim odcienie Rapsberry, zarówno wersja błyszcząca jak i matowa. Ciekawa jestem natomiast jak bardzo marka poszalała z wykończeniem holo?

    • Myślę, że nie poszalała nadmiernie :) Gdyby w opisie producenta nie było określenia ”holograficzny” sama nie wpadłabym na ten pomysł. Dla mnie jest to po prostu intensywnie migoczący efekt.

      • No to ostudziłaś mój entuzjazm. Idea holo jest tak mocno na youtube promowana, że miałam wielkie wyobrażenia.

        • Hmm wszystko zależy od punktu widzenia… efekt holograficzny kojarzy mi się z intensywnie napigmentowanym i iskrzącym efektem trójwymiaru, poniekąd za pośrednictwem różnorodnych drobinek na bazie danego odcienia. Natomiast Lip Glow to balsam, posiada dużą ilość drobinek, ale kolor nie jest intensywnie kryjący przez co idea efektu holograficznego o którym ja myślę poniekąd się rozmywa. Dla mnie to lepiej ponieważ lubię naturalny efekt z nutą bling bling :)

          • Dlatego w filmikach na YT Dior kładzie nacisk, aby najpierw zrobić bazę z matowej szminki, a na to dać efekt holo :-) Ja też lubię jak się błyszczy :-)

          • Fakt, fajna baza może stworzyć tego typu efekt :) Mi troszkę żal stosować ten balsam na pomadkę, nie lubię brudzić kosmetyków, a balsam sam w sobie jest jaśniutki :)

  • iconic743

    Absolutnie zgadzam się z Twoją opinią Agatko 😀podklad jest swietny i obstawiam że to będzie mój ulubieniec na wiosnę i lato. Teraz mam przesuszona cerę i lepszy jest Les Beiges. Lip Glow , znam , mam sztuk dwie i nie planuję więcej. Fajny kosmetyk ale nie tak fajny jak balsam YSL ❤

    • Dziękuję za opinię, kusisz YSL :)

      • Iconic743

        Warto , naprawdę❤ potrzebuję Twojej opinii Agatko 😀który z kolorów Lip Tatoo Diora mógłby jeszcze być dla mnie ? Zakochałam się w tym kosmetyku i chcę następny a Ty masz dobre oko 😀Dziękuję 😚

        • Trudne pytanie :) Tak naprawdę wszystkie proponowane kolory są ciekawe… i intensywne, co mi pasuje do Twojej osobowości :) Chciałabym Cię zobaczyć w Natural Nude i Berry, choć sądzę, że Ty wybrałabyś coś bardziej różowego – Cherry i Pink. A na wiosnę to Coral, lubię ten odcień u blondynek ;) Nie wiem czy Ci coś pomogłam… jedynie unikałabym odcieni z sinymi czy brązowymi tonami.

          • iconic743

            Dziękuję bardzo 😀źle się czuje w nudziakowych odcieniach ale odcień odcieniowi nierówny przecież 😀 Berry -to brzmi dobrze 😃!

          • Na zdjęciach Dior Natural Nude Tint nie jest właśnie taki ”nudny” więc mógłby być ciekawą alternatywą dla klasyków :)
            Nie mogę sobie przypomnieć… czy testowałaś może pomadkę w płynie Rouge Dior o wykończeniu Matte? Myślę, że to też mogłoby być coś dla Ciebie – ciekawa gama intensywnych i trwałych odcieni, na ustach wyglądają efektownie :)

          • Iconic743

            Szczerze przyznam że dość pobieżnie bo zawsze myślałam że plynne , matowe pomadki nie dla mnie. Przyjrze się lepiej 😀

          • Troszkę różnią się konsystencją od Lip Tattoo natomiast efekt na ustach jest wow :)

    • Marta

      Mogę zapytać, jaki balsam YSL masz na myśli?

      • Iconic743

        Tint in balm ❤

        • Marta

          Dziękuję 😊

  • Marta

    Nie testowałam tego podkładu i raczej nie będę, bo jestem zbyt blada i zbyt łuszcząca się 😛😁 Cieszę się jednak, że powstają takie nowości. Ciekawa jestem tych koloryzujących balsamów, to fajna opcja na wiosnę i lato. Buziaki 😘

    • Dzisiaj myślałam o Tobie i efektach zabiegów, mam nadzieję, że jest postęp? :)
      Co do Lip Glow, myślę, że ten efekt mógłby Cię zainteresować… nawet te matowe wykończenie, którego nie lubisz :)

      • Marta

        Efekty zabiegów są naprawdę zadowalające, ale ja chcę więcej ;) Zakończyłam serię 4 zabiegów światłem IPL i zdecydowanie widzę efekt w postaci mniejszego rumienia i likwidacji drobnych zmian naczyniowych po wypryskach. Zostało mi kilka takich pojedynczych naczyniowych kropeczek i zamknę je innym, przeznaczonym do takich skupisk, laserem. Za miesiąc chciałabym mocniej oczyścić pory peelingiem chemicznym na bazie kwasu salicylowego, bo chociaż regularnie robię hydroabrazję i peeling kwasem ferulowym oraz stosuję izotretinoinę, to moja skóra nadal mocno się przetłuszcza, a tym samym pozostaje tendencja do zanieczyszczania porów. Walczę :)

        • Cieszę się :) A słyszałaś może o oczyszczaniu wodorem? Niedawno czytałam o tym w którymś z fachowych czasopism i brzmi całkiem fajnie :)

          • Marta

            Tak, to Hydroimpact i ten zabieg jeszcze przede mną. Nie tylko oczyszcza, ale działa też silnie przeciwrodnikowo.

          • Planuję z niego skorzystać :)

  • Monika Izdebska

    Ja chce taką szufladę !!! :) Niesamowita. Podkład chętnie przetestuję, właśnie szukam czegoś nowego, mój jest na ukończeniu.

  • Wypróbowałam podkład przede wszystkim i balsamy do ust, chociaż je znam w poprzedniej odsłonie.
    Agata, a ja chcę takie brwi jak Ty.

    • Przepis na brwi: nie wyrywać i by wspomóc odrastanie można używać odżywek – do brwi lub rzęs :)

  • Podkład może być dobry dla mojej mieszanej cery. Aktualnie mam klasyka Dior Forever i bardzo go lubię. Pomadki są obłędne, podoba mi się kolor ultra pink:) i matte raspberry:)

    • Klasyk przez długi czas był moim ulubieńcem :) Myślę, że ta nowość jest lepsza dla osób, które oczekują skutecznego i trwałego efektu matowienia oraz maskowania niedoskonałości. Jestem ciekawa jakby sprawdził się u Ciebie :)

Wszystkie materiały zawarte na łamach bloga są chronione prawami autorskimi, a ich kopiowanie lub wykorzystywanie jest zabronione.

© 2008 - 2016 - BeautyIcon.pl

Social Media