Najlepsze i najpiękniejsze prezenty na Boże Narodzenie 2015

Najlepsze i najpiękniejsze prezenty wręczane bliskim na Gwiazdkę to chyba jedna z tych chwil w roku, które cieszą najbardziej. Warto w takich okolicznościach postarać się aby prezent był wyjątkową niespodzianką i pamiątką.

Oczywiście zachęcam do odwiedzania bliskich jak najczęściej, ale tak czy siak Boże Narodzenie mamy tylko raz w roku… a co się z tym wiąże – gorączkę zakupów i wysyp ofert świątecznych prezentów. Dlatego postarałam się wyselekcjonować dla Was najfajniejsze z nich, może skorzystacie? :)

Moją dewizą gdy szukam prezentów jest ”zachwyt”. Szukam przedmiotów, które zachwycają, są piękne i praktyczne… szczególnie jeśli tyczy się to kosmetyków. Nie od dziś wiadomo, że pięknie zapakowane perfumy czy zestaw do makijażu wyglądają efektownie i jeśli jeszcze mamy odrobinę wiedzy na temat tego jakie są gusta osoby obdarowywanej to nic nie stoi na przeszkodzie aby taki prezent jej sprawić. Istnieją pewne uniwersalne kanony, którymi możemy się kierować dobierając prezenty: w makijażu – palety w naturalnych kolorach, natomiast w kwestii zapachów – przyjemne dla nosa, popularne, chyba że mamy do czynienia z indywidualistą, ale gusta takiej osoby łatwo poznać, gdyż indywidualista często je manifestuje.

Zapachy na prezent

– zestaw perfum Estee Lauder Modern Muse Le Rouge – to nowa, najpiękniejsza wersja zapachu Modern Muse. Le Rouge jest upajająca, ciepła, zmysłowa, dla każdej kobiety, chyba, że na co dzień używa bardzo świeżych zapachów. Le Rouge składają się z nut: róży bułgarskiej i stulistnej, czarnej porzeczki, jeżyny, różowego pieprzu, szafranu, wanilii madagaskarskiej i piżma ambrowego.

– zestaw perfum Sisley Eau du Soir lub Soir de Lune – dwa eleganckie zapachy dla kobiety ceniącej luksus, niszowość, artyzm. Marka Sisley tworząc zapachy jest wierna swoim ideałom… Hrabina Isabelle d’Ornano – właścicielka marki Sisley, do tworzenia zapachów podsuwa perfumiarzom swoje, nietuzinkowe pomysły, dlatego tworzone zapachy nie przypominają innych kompozycji dostępnych w perfumeriach.  Eau du Soir składa się z nut cytrusów, kwiatów, szypru z nutami korzennymi oraz tajemniczej, uwodzicielskiej bazy natomiast Soir de Lune z nut cytrusów, kolendry, gałki muszkatołowej, ziół, białych kwiatów, róży, mimozy, brzoskwini, mchu, paczuli, piżma, drzewa sandałowego i miodu. Jak widać kompozycje są bogate, kwiatowo-orientalne. Taki zapach kupiłabym mamie lub babci.

– zestaw perfum Valentino Donna – jest to nowość więc ryzyko, że osoba obdarowywana go posiada jest minimalne. Zapach jest ciepły, słodki, kobiecy, w dodatku opakowany w piękny flakon przypominający kryształ. Na pewno pierwszą reakcją po rozpakowaniu takiego podarku będzie zachwyt. Polecam dla kobiety w każdym wieku.

– najnowsza esencja Dior J’adore Touche de Parfum, którą można łączyć z dowolną kompozycją J’adore. Świetna sprawa dla każdej fanki tego zapachu lub osoby ceniącej głębokie, ciepłe i eleganckie zapachy.

– zestaw Viktor&Rolf Flowerbomb – co roku marka Viktor&Rolf zaskakuje nas przepięknym wydaniem kultowego zapachu Flowerbomb, Tym razem zapach zamknięty został w pudełku o kształcie jaja Faberge. Cudowny upominek dla każdej fanki Flowerbomb i słodkich, kobiecych zapachów.

– dla indywidualistki i wielbicielki figowych woni, polecam zapach Diptyque Philosykos,w tym sezonie w przepięknym, limitowanym flakonie. Gratka w szczególności dla fanek tego nietuzinkowego zapachu.

– świece zapachowe to dość bezpieczny prezent. W ofercie Yankee Candle znajdziesz co najmniej kilka zapachów inspirowanych zimą, a ponad to jeszcze więcej zapachów inspirowanych aromatami, które dobrze nam się kojarzą. Jeśli chcesz wybrać bardziej ekskluzywną i zdobioną wersję świec polecam markę Diptyque – z okazji Gwiazdki przygotowano specjalne zestawy prezentowe.

– dla mężczyzn polecam dwie nowości Dior Sauvage (świeży aczkolwiek zmysłowy, męski zapach z wyjątkowymi nutami bergamotki z Kalabrii i Ambroksanu)  oraz Boss The Scent (symbolizuje magię uwodzenia, nuty imbiru, egzotycznej maninki i nuta skórzana). Moim zdaniem zapachy Dior i Boss są dość uniwersalne i przyjemne dla każdego nosa.

Pielęgnacja na prezent

Zakup pielęgnacji jest dość ryzykowny, natomiast dostępne zestawy świąteczne często komponowane są tak aby każda osoba mogła z nich korzystać. Z uwagi na to, że zakochałam się w marce Origins (niestety na razie dostępna tylko w salonie firmowym w Warszawie) to polecam wycieczkę właśnie tam – świetnie wyszkolona obsługa celnie doradzi co mogłoby być prezentem dla bliskiej osoby. Dla fanów niszowych klimatów polecam zestawy świąteczne marki Aesop. Jeden z nich o nazwie Delphinus zawiera kosmetyki do twarzy odpowiednie zarówno dla kobiet i mężczyzn.

Pielęgnacja może być również pachnąca… a to za sprawą zapachowych kul do kąpieli. Znalazłam w internecie prawdziwe rarytasy marki Bomb Cosmetics. Taki prezent może stanowić świetny dodatek do czegoś jeszcze. Czasami wybieramy rzeczy niezbyt efektowne, ale praktyczne i warto w takim przypadku do prezentu dodać coś bardziej ”zmysłowego”, szczególnie w przypadku prezentu dla płci pięknej.

Kosmetyki kolorowe na prezent

Warto pomyśleć o zestawach do makijażu, w których każda kobieta znajdzie to czego potrzebuje. Gorąco polecam eleganckie zestawy marki Bobbi Brown i Laura Mercier, są bardzo efektowne i kuszące. Dla młodszych kobiet lub po prostu fanek marki M.A.C Cosmetics dobrym prezentem będą specjalnie przygotowane zestawy świąteczne – mogą być to palety cieni do powiek, zestaw pigmentów, zestaw błyszczyków… wybór jest ogromny! Na zdjęciu prezentuję większość świątecznej kolekcji.

Dla elegantek polecam nową kolekcję Dior State of Gold. Wybrałam te kosmetyki ponieważ ich opakowania są wybitnie świąteczne i piękne, a zawartość równie efektowna. Lakier do paznokci w świątecznym kolorze lub pomadka z logo Dior ucieszy każdego.

Inne prezenty

Pomimo, że czytniki ebook’ów są bardzo praktyczne ze względu na oszczędność miejsca, które musimy przeznaczyć na przechowywanie książek to czasem warto sięgnąć po tradycyjne, papierowe wydanie. Ładnie wydaną książkę (jak ta Garance Dore Love, Style, Life dla kobiet interesujących się modą, stylem) lub kalendarz pełniący funkcję sentymentalną, dlaczego?

Na stronie firmy CEWE dostępne są kalendarze fotograficzne tzn. takie, które możemy sami skomponować i podarować bliskiej osobie. Taki kalendarz z własnymi zdjęciami jest świetnym pomysłem dla osób ceniących więzy rodzinne. Przyznam, że moja mama dostała taki kalendarz kilka lat temu i cały czas wisi na ścianie dlatego w tym roku postanowiłam zlecić drukowanie nowego i mam nadzieję, że odniesie taki sam sukces jak ten poprzedni. Wam również polecam takie rozwiązanie, zarówno dla rodziców, dziadków, bliskich osób, to naprawdę piękny prezent i pamiątka.

Jestem ciekawa czy już wybraliście wszystkie prezenty? Czy nadal się inspirujecie? Co z mojej listy wpadło Ci w oko?

  • Piękne propozycje. Uwielbiam Flowerbomb w świątecznych edycjach – jest czym oko cieszyć :-)

    • Dokładnie, cieszy oko i bardzo ładnie pachnie ;)

  • Och, jakie cudowności, sama bym chciała dostać coś z tych propozycji. Wszystko piękne i efektowne:) Muszę pokazać mojemu M. Twój wpis;)
    Jeśli chodzi o męskie zapachy, wybrałaś też idealnie, nowy Boss bardzo mi się spodobał. A Dior Sauvage na mojej skórze pachnie mydłem…, a na moim M pachnie pięknie – to jednak męskie perfumy, bez dwóch zdań:) Żyją tylko na mężczyźnie;)
    Fajny wpis, inspirujący:) buziaki ***

    • Tak sobie właśnie pomyślałam konstruując ten wpis, że wystarczy puścić link do M. i jest pewność, że coś fajnego się dostanie pod choinkę ;)) Ściskam :)

  • Iwona Dobrzyńska

    Kupiłam Boss the sceny, bobezpieczny, choć niezbyt w moim guście :-) Mac wyglądają przecudnie! Jutro szał zakupów :-) Boję się trochę tłoku,ale do świąt pewnie już tak będzie. Pozdrawiam gorąco :-)

    • Powodzenia na zakupach, ja dzisiaj byłam przed południem to jakoś to było, ale już po południu wszystko się ”korkuje” :) :*

  • Renata A.

    Jest mnóstwo ciekawostek w tym roku, wybór ogromny☺

    • Bardzo trudno wybrać to NAJ, ale z drugiej strony większa szansa otrzymania naprawdę fajnego prezentu :)

  • Marlene

    Przepiekne prezenty :) Potwierdzam, ze kalendarze ze zdjeciami to fantastyczny pomysl,u nas zawsze rodzice upominaja sie juz w pazdzierniku o nowe:) Z kosmetykow stawiam raczej na kolorowke niz zapachy, bo kilkakrotnie nie udalo mi sie trafic w gust obdarowywanej/ego. W tym roku jedna przyjaciolka dostanie pomadke i lakier Diora bo uniwersalne,zawsze na czasie no i piekne same w sobie. Druga dostanie bransoletke z Apartu,tez dosc bezpieczny prezent, no i wiem,ze lubi takie cacka.Od siebie, do kupnych prezentow, dodaje zawsze wlasnorecznie upieczone i udekorowane pierniczki i ciasteczka cynamonowe.
    Mam tylko problem z kolezanka,ktorej planuje kupic pedzle do pudru i rozu-taki wybor,ze pogubilam sie,ktore sa „naj”.. Agatko,pomocy!

    • Kochana, ja się zakochałam w pędzlach Zoeva… tzn. nie mam jeszcze ani jednego, ale czaję się na zestawy, słyszałam bardzo dobre opinie, a w sklepach internetowych można kupić na sztuki. Bardzo fajne prezenty wybrałaś, pozdrawiam :*

      • Marlene

        Ha! Znalazlam na stronie Douglasa! A slyszalas cokolwiek na temat pedzli Rodial albo Da Vinci? Tez wygladaja zachecajaco.. Ale skoro polecasz Zoeve,to moze nie bede sie zastanawiala. Dziekuje kochana:*
        Milego weekendu,nadal;)

        • Niestety nie słyszałam i może lepiej… bo jeszcze znowu coś wskoczy na moją wish listę ;))

          • Marlene

            Wish lista? Moj boszszsz… moja ma chyba piec kilometrow :)) I co chwile dopisuje cos,co wpadnie mi w oko na BI ;)

          • Haha ostatnio doszłam do wniosku, że ja wcale nie chcę Was tak skutecznie kusić, bo z torbami wszyscy pójdziemy ;) To ma być takie zdroworozsądkowe kuszenie i mam nadzieję, że kiedyś mi się uda :D Aby ta wish lista była trochę krótsza ;))

          • Marlene

            ha ha,cos srednio z tym „nie kuszeniem”,ja tam zawsze znajde cos w kazdym poscie,co MUSZE miec, ewentualnie NA PEWNO bardzo mi sie przyda. :) Dobrze ze szafeczki na kosmetyki male i maja swoje ograniczenia:)

          • Naturalne ograniczenia nie są złe ;) ale szafki zawsze można zmienić na większe ;D Ach ten kobiecy spryt :))

  • Przepiekne rzeczy wybralas:)

    • Dziękuję, a jest coś naj naj – czy coś chciałabyś znaleźć pod choinką? :)

      • Chyba jakis zapach. Jaki? Nie mam pojecia, bo szukanie zapachu to cos co mnie przerasta. Chcialabym jakis kobiecy, zmyslowy, nie za ciezki. Trdunosc jest taka, ze od wielu mocniejszych zapachow boli mnie glowa – tak mam np. z panienka od Chanel. Czasem jej uzyje i po chwili czuje, ze to byl zly pomysl:(

        • Hmm a masz jakieś swoje ulubione nuty? jaki jest Twój aktualnie ulubiony zapach?

          • Aktualnie uzywam Miracle od Lancome, ten zapach bardzo podoba sie mojemu Partnerowi. Dla mnie jest…za swiezy na jesienno-zimowa aure. To co mi sie, ale jest ciut za slodki to jeszcze Si. Jak chodzi o nuty, ect.to jestem slaba;)

  • Modern Mouse pieknie pachnie <3 Ja się ucieszę z zapachu od Guerlain lub Burberry Body *.*

    • Dzisiaj pachniałam sobie MM Le Rouge :) Guerlain i Burberry fajne, a znasz nowe My Burberry? Też ładne :)

      • To ładnie pachniałaś ;) Tych nie znam, ale znam Brit Rhythm które niespecjalnie mi się spodobały ;x

        • Brit Rhythm nie znam albo nie pamiętam zapachu, z kolei ten nowy naprawdę warto sobie wypróbować ;)

  • Marta

    Agatko, rewelacyjne pomysły :) Wąchałam ostatnio w perfumerii Donnę Valentino i bardzo przypomina mi Shalimar Parfum Initial, co potwierdziła pani konsultantka. W obu przypadkach rządzi irys. Ale gdybym miała z Twoich propozycji zapachowych wybrać prezent dla siebie, wybrałabym perfumy Sisley Eau du Soir lub Soir d’Orient. Soir de Lune nie przypadły mi do gustu, ponieważ na mojej skórze wybija się mdła nuta miodu. W ogóle nie lubię zapachu miodu w kosmetykach; miód zdecydowanie wolę jeść ;)

    Od pewnego czasu czytam też entuzjastyczne opinie na temat zapachów marki Diptique, ale jak dotąd nie zapoznałam się z żadnym z nich. Myślę, że czas to nadrobić.

    Zgadzam się, że bardzo dobrym wyborem na prezent są świece zapachowe. Mam Yankee Candle i lubię je. Pachną długo i bardzo intensywnie. Chociaż niesamowicie elegancko prezentują się świece Diptique – muszę je kiedyś przetestować.

    Świetne są również zestawy do makijażu Bobbi Brown. Już je oglądałam i naprawdę przypadły mi do gustu.

    A co do samego dawania i otrzymywania prezentów, lubię prezenty ofiarowywać, ale niezbyt lubię je otrzymywać. Może to dlatego, że bardzo rzadko dostaję prezenty, które sprawiają mi radość – nie licząc oczywiście najbliższej rodziny i przyjaciół, którzy znają mnie bardzo dobrze i lubią mnie podpytać o wymarzone rzeczy.

    W moim poprzednim miejscu pracy była taka niepisana zasada, że obdarowywaliśmy się prezentami w ramach jednego działu. Nie lubiłam tej „tradycji”, ponieważ nie umieć kupić komuś byle jakiego prezentu. Zawsze długo się zastanawiałam, chodziłam po sklepach, kupowałam ładne opakowania, itd., a sama otrzymałam prezent zupełnie niezwiązany z moimi zainteresowaniami, czy pasjami (nie wiem, czy moje prezenty były w 100% trafione, ale wydaje mi się, że jak na zawodowy stopień zażyłości, były ok). Podobnie zresztą było w szkole i na studiach. Najgorszy prezent, który otrzymałam w poprzedniej pracy, to była biografia Jarosława Kaczyńskiego. Lubię czytać książki, lubię je dostawać, ale ja zupełnie nie interesuję się polityką, a już w ogóle z osobą i poglądami J. Kaczyńskiego mam niewiele wspólnego. Przyznam, że tej książki nie przyniosłam nawet do domu, ale zostawiłam ją na ławce w parku…

    Moim zdaniem wręczanie sobie prezentów ma być oznaką starania się, dbania o tę drugą osobę, chęcią wyrażenia sympatii. Jeżeli ma być tylko przykrym obowiązkiem, to chyba dorośli mogą sobie tę tradycję darować.

    Podsumowując, trzeba wszystkich odesłać do Twojej listy świątecznych prezentów; wtedy na pewno wszyscy będą zadowoleni :)

    Buziaki i pięknej niedzieli :*

    • Marta

      Aha, zupełnie bym zapomniała. Serdecznie polecam pędzle Zoeva. Wszystkie pozytywne opinie o tych pędzlach są prawdziwe :) Mam zestaw Rose Golden do oczu i pojedyncze pędzle do różu i pudru. Planuję wkrótce dokupić jeszcze jeden zestaw do oczu, tym razem klasyczny czarny.

      • Marlene

        Marto,bardzo dziekuje za opinie o pedzlach :) Skoro naprawde warto,to zdecyduje sie na ta marke. Moze rowniez dla siebie:)
        p.s. Padlam przy biografii J.Kaczynskiego :)))

        • I ja też, pozostał jeszcze wybór zestawu, zastanawiam się tak jak Marta wspomniała nad Rose Golden i widziałam dwie opcje z ciemnymi i jasnymi rączkami. Które ładniejsze? :)

          • Marlene

            U mnie dostepne sa tylko z czarnymi,wiec nie bede miala dylematu,ale te jasne tez piekne. Takie…dziewczece :)

          • Aaaa nie wiedziałam :) Rose Golden to chyba limitowana edycja, ale już od dłuższego czasu widzę je w sklepach internetowych. Ciekawa jestem jak z utrzymaniem takich jasnych rączek, czy nie lepiej kupić ciemne hmm… Koniecznie napisz jak Tobie się uda kupić pędzelki, jakie wrażenie wywarły :)

          • Marlene

            Na pewno dam znac :) Co do jasnych raczek – mam takowe w pedzlach z Ecotools i przyznaje, ze trzeba je dosc czesto czyscic. Poza tym widac na nich dosc szybko slady zuzycia (zadrapania,przebarwienia), choc moze wynika to z mojego nieumiejetnego ich traktowania:)

          • Marta

            Marlene, polecam się na przyszłość :-) Ja mam ten zestaw z jasnymi trzonkami. Są takie pastelowe różowe ze złotymi skuwkami. Wiem, że są jeszcze ciemnorozowe trzonki, takie fuksjowe, ale to chyba nie jest wersja Rose Golden. Nie wiem czy moje są edycja limitowana. Chyba nie, bo dość długo były dostępne w sklepie internetowym. Dbam o nie, ale nie zauważyłam żeby brudzily się bardziej niż inne trzonki. Nie widać na nich odcisków palców. Nawet jak mam na rękach pozostałości mocno błyszczących kosmetyków to nie migruja one na pędzle, nie zostają na trzonkach. Mam też te pędzle z czarnymi rączkami. Mają w sobie zatopione malutkie migoczace drobinki i tez są odporne na brud czy tłuste ślady.

          • Super info :)

          • Właśnie czytam, że z Zoeva nic takiego się nie dzieje – Marta w komentarzach napisała, fajnie :) Czekam na Twoje wrażenia :)

      • Właśnie o tym zestaw Rose Gold myślałam, jest bardzo bardzo kuszący ;)

    • Widzę, że mamy podobnie… choć poniekąd ja lubię otrzymywać prezenty, to miłe uczucie :) natomiast rzadko kto trafia w mój gust ;) Generalnie mi samej trudno cokolwiek sobie kupić, przyznam, że trochę wybrzydzam, dlatego nie szaleję z zakupami i jak napiszę, że coś jest naprawdę super to musi być ;) Podobnie jak Ty nie umiem komuś kupić byle jakiego prezentu… takie przywiązanie do jakości i trafności jest dla mnie pewnego rodzaju problemem, bo mam tak na co dzień i pozornie błaha sprawa staje się skomplikowana… ale każdy ma jakieś wady, prawda? ;))

      Co do polityki nieprzyjemny temat, mam wrażenie, że w Polsce zatraciła się prawdziwa wartość i rola polityków na rzecz demagogii i manipulacji.

      Miłego wieczoru :**

      • Marta

        Doskonale Cie rozumiem :-) Czyli nie tylko mnie ta perfekcyjna dbałość o szczegóły utrudnia życie :-) Ja mam jeszcze tak, że lubię idealnie wykończone np. Opakowania kosmetyków. I tak stoję i oglądam, czy nie ma rys;-)

        • W takim razie przybij piątkę ;) Przyznam, że od jakiegoś czasu zaczęłam nad tą ”cechą” pracować, bo niestety czasem nie idzie nic zrobić i trzeba zwyczajnie odpuścić :) Zdradzę pewien sekret, że tworzę nowy wygląd bloga i przez ten czas zmieniłam dwóch grafików, wczoraj odebrałam szkic nowej wersji od trzeciej osoby i zaczynam mieć”motyle w brzuchu” w końcu… to już trwa kilka dobrych miesięcy i pewnie jeszcze trochę potrwa, ale widząc ten projekt na mojej twarzy rysuje się szeroki uśmiech :) Co do kosmetyków też zwracam uwagę i wybieram w sklepie najładniejsze opakowanie ;)

          • Marta

            Czekam zatem z niecierpliwością na nowy wygląd bloga i przebijać piątkę :-)

          • Marta

            Przybijam… Znowu klawiatura wie lepiej, co chce napisać ;-)

  • Hmm a wąchałaś Modern Muse Le Rouge? Jest w stylu Si, ale może Cię nie przytłoczy. Ewentualnie spróbuj jeszcze My DKNY, bardzo ładny, kobiecy, słodkawy zapach, ale bez przesady :)

    • Jutro powącham. Dziś szukałam z Partnerem zapachu dla niego, powąchałam Milion Dolarów męskie i się znowu zakochałam w tym zapachu. Miałam je rok temu (?) i bardzo je lubiłam To nie jest do końca TEN zapach na całe życie, ale bardzo mi pasują. Damska wersja kompletnie mi nie leży, ale kto powiedział, że nie mogę używać męskich;)

      • Myślę, że możesz nosić takie jakie lubisz bez względu czy damskie czy męskie :) To w końcu zapach dla Ciebie :)

        Z takich męskawych, ale damskich ;) to fajne są niszowe perfumy Eau d’Italie Magnolia Romana.

Wszystkie materiały zawarte na łamach bloga są chronione prawami autorskimi, a ich kopiowanie lub wykorzystywanie jest zabronione.

© 2008 - 2016 - BeautyIcon.pl

Social Media