Nowości Sisley Jesień 2016. Podkład dla cery dojrzałej Sisleÿa Le Teint, matowe kredki Phyto-Lip Twist Mat

Jeśli mowa o kosmetykach Sisley, to zawsze używając ich mam poczucie, że dbam o urodę kompleksowo. Jesienny makijaż Sisley to trzy nowe sztyfty: Phyto-Lip Twist Mat i Phyto-Lip Twist Balm oraz nowy podkład odmładzający Sisleÿa Le Teint, które łączą walory makijażu i pielęgnacji.

Zacznę od prezentacji podkładu, który moim zdaniem zasługuje na szczególne wyróżnienie.  Sisleÿa Le Teint to podkład ukierunkowany na kompleksowe odmłodzenie wyglądu skóry – zarówno pod względem wizualnym (makijaż), jak i na poziomie pielęgnacji – skóra z dnia na dzień jest ulepszona i młodsza. Tak przynajmniej zapewnia nas producent. Co mówi więcej?

Sisleÿa Le Teint czerpie zdobycze naukowe, które reprezentuje krem Sisleÿa L’Integral, o którym dowiesz się więcej z tego posta:

Krem przeciwstarzeniowy Sisleÿa L’Integral Anti-Age

Co obiecuje podkład Sisleÿa Le Teint? 

Efekt makijażu

  • Natychmiastowe rozświetlenie skóry – kluczowe dla młodego wyglądu skóry. Zawiera świetliste drobinki miki dodające cerze świeżości i zdrowego kolorytu. Ultra czyste pigmenty podkreślają naturalną świetlistość cery i tworzą efekt nagiej skóry.
  • Trwały efekt odmłodzonej skóry przez 8 godzin od aplikacji.
  • Wygładzona powierzchnia skóry. Zawiera żel na bazie hektorytu, który maskuje i minimalizuje widoczność niedoskonałości, nierówności skóry.
  • Zmniejszona widoczność zmarszczek za sprawą działania mikrodrobinek azotku boru.
  • Jednolity i trwały kolor podkładu przez cały dzień.
  • Niezwykle komfortowa konsystencja, dzięki czemu makijaż zachowuje się jak ”druga skóra’’, a jego aplikacja to przyjemność.

Efekt pielęgnacji

  • Formuła wykorzystująca najnowsze osiągnięcia naukowe z pielęgnacji Sisleya L’Integral Anti-Age. Przeciwdziała oznakom starzenia się skóry: zmarszczkom, utracie blasku, jędrności i gęstości skóry. Skóra z dnia na dzień staje się młodsza.
  • Korzystnie wpływa na cykl życia komórek przeciwdziałając utracie energii komórkowej, czego dokonują trzy składniki: ekstrakt z albicji jedwabistej, ekstrakt z chlorelii, ekstrakt z czerwonej winorośli. Cera odzyskuje blask, niwelowane są oznaki zmęczenia, następuje rewitalizacja skóry.
  • Działanie antyrodnikowe, ochronne, wygładzające i ujędrniające za sprawą peptydowego ekstraktu z soi, adenozyny, ekstraktu z liści białej wierzby oraz octanu witaminy E.
  • Działanie nawilżające i kojące za sprawą ekstraktu z kwiatów wiśni oraz pochodnej cukrów z pszenicy (usprawnia wiązanie wody w skórze i wzmacnia funkcje bariery ochronnej). Skóra jest bardziej wypełniona i odzyskuje poczucie komfortu.

Należy pamiętać, że w przypadku makijażu cery dojrzałej mniej znaczy więcej. Gruba warstwa makijażu jedynie podkreśla, aniżeli redukuje widoczność problematycznych miejsc np. zmarszczek. Dlatego nowy podkład został opracowany w taki sposób aby zapewnić najlepszy możliwy efekt wizualny, jednocześnie nie tworząc efektu maski. Występuje w 7 odcieniach, w lekko różowych (R) lub beżowych (B) tonacjach. W sprzedaży od października 2016.

Modne w tym sezonie matowe usta stały się także inspiracją dla marki Sisley. W kolekcji znanych już kredek Phyto-Lip Twist pojawiły się dwa nowe, matowe kolory w kremowej, komfortowej dla ust formule.

Nie jest to mat pozostawiający pudrowe wykończenie, tylko pielęgnująca pomadka o mocno skoncentrowanym pigmencie, nadająca ustom podobny do matu aksamitny efekt. W dodatku nowy sztyft charakteryzuje zakończenie ułatwiające precyzyjny makijaż ust. Do dwóch czerwieni (Kiss i Tango), dołączył także balsam do ust w delikatnym odcieniu różu (Balm). Wszystkie kredki dostępne w sprzedaży od września 2016.

Przyznam, że biorąc pod uwagę moje preferencje kolorystyczne właśnie ten wpadł mi w oko szczególnie. Porównując do innych balsamów uważam, że wyróżnia go praktyczna forma kredki mieszczącej się bez problemu w każdej torebce czy kieszeni wraz z odpowiednio miękką, otulającą usta konsystencją, z pewnością zostanie ze mną na dłużej.

Moja opinia na temat nowości Sisley

Nowości Sisley na jesień nie ma zbyt wiele, ale są to konkretne, przemyślane i naprawdę dobre produkty. Co prawda podkład Sisleÿa Le Teint dedykowany jest cerze z widocznymi oznakami starzenia, to może stanowić zabieg prewencyjny, za sprawą dobrych właściwości nawilżających, rewitalizujących – sucha cera zdecydowanie zyska większy komfort, a także walory – rozświetlające, ujednolicające koloryt, maskujące nierówności – takie potrzeby ma spora grupa kobiet, nie tylko dojrzałych. Jedyny mankament, który zauważyłam po zastosowaniu podkładu to brak mechanizmu absorbującego nadmiar sebum. Zaletą w tej sytuacji jest niezła trwałość. Pomimo błyszczenia skóry podkład samoistnie z niej nie znika, aczkolwiek przy noszeniu okularów te odznaczają się i rozmazują nieco kosmetyk w punkcie styku ramek ze skórą. Dla mnie głównymi, odczuwalnymi zaletami podkładu jest niebywały komfort wynikający z ultra lekkiej konsystencji, przy jednoczesnym kryciu niedoskonałości, cera wygląda nieskazitelnie i jest bardziej świetlista. W porównaniu z innymi podkładami Sisley ten nowy bliższy jest podkładowi rozświetlającemu (Phyto-Teint Eclat), niż temu o przedłużonej trwałości, (Phyto-Teint Expert), przy czym ma lżejszą w odczuciu konsystencję, nie tracąc walorów maskujących.

Podkład zdecydowanie dla cer suchych, cer dojrzałych (na zdjęciu efekt ”przed i po” na skórze mojej 60 letniej mamy mówi sam za siebie), jeśli zachodzi potrzeba – z dodatkowym upudrowaniem.

Matowe kredki są intensywne, choć szkoda, że podane w dość ubogiej gamie kolorów. Rozumiem koncepcję trendu na jesień, ale osobiście nie maluję się takimi odcieniami na co dzień, nawet jeśli jest to wbrew wspomnianym trendom. Balsam zdecydowanie na TAK, jak już wspomniałam, będzie mi stale towarzyszył.

Jestem ciekawa Waszego zdania. Lubicie maty na ustach? Jaki powinien być Wasz ”wymarzony” podkład? Czy wypróbujecie Sisleya Le Teint?

  • Dobry podkład to rzadkość w cenie przystępnej dla klasy średniej, dlatego eksperymentuję ze wszystkimi mi dostępnymi. Cera dojrzała rządzi się jednak swoimi prawami, łatwiej o złe roztarcie podkładu.

    • Trzeba pamiętać o dobrej pielęgnacji pod podkład, w takim wypadku ryzyko złego roztarcia produktu zostaje ograniczone do minimum.

  • iconic 743

    Wymarzony??? Ne brudzi , nie zapycha . idealnie kryje , nie czuć go na twarzy , długotrwały , nałożony rano wygląda tak samo wieczorem , matujący i pielęgnujący….mam taki -właśnie Sisleyowski Teint Eclat. Dla mnie mistrz , czasami go zdradzam z podkładami Chanel bo są o połowę tańsze:P ale to dla mnie numer jeden . Cieszę sie bardzo na myśl o testowaniu nowej perełki Sisley bo myślę że zimą będzie dla mnie idealny, jedynie go przypudruje troszeczkę.Jestem pewna że się nie rozczaruję:).
    Maty na ustach to nie moja bajka ale wśród nowości reklamowanych jako maty mozna znależć takie z satynowym wykończeniem np.Dior Rouge kolor Premiere. To juz bardzo moja bajka:). I tak jak Ty myślę że nowy balsam do ust Sisley będzie moim ulubieńcem, już testowałam i bardzo mi się podoba.
    Dziękuję za rzetelną i wiarygodną , jak zwykle zresztą , recenzję :).

    • Te maty to nie są takie standardowe maty :) Ostatnio testowałam pewną płynną, matową pomadkę, która wysuszyła mi usta na wiór – to był dopiero mat ;)

      Myślę, że będziesz zadowolona z nowego podkładu, pomimo błyszczenia cery trzyma się skóry i przede wszystkim skóra nie traci efektu rozświetlenia, ujednolicenia. Z resztą daj znać jak przetestujesz co o nim sądzisz :)

      Dziękuję za miłe słowa :**

      • iconic 743

        Z pewnością zdam relację jak tylko wyrobię sobie zdanie :). Potrzebuję rady Agatko , mianowicie ,mam teraz możliwość w mojej perfumerii zakupu czego tylko chcę z atrakcyjnym rabatem. Niestety nie ma jeszcze w ofercie nowego serum Sisley:( więc podpowiedz mi jakie serum się u mnie sprawdzi. Znasz moje potrzeby , Dottore się sprawdził to uwazam że Twoja rada będzie bardzo pomocna. Z góry dziękuję:).
        Przy okazji-pozdrowienia dla Mamy:).

        • Jakie marki są dostępne w Twojej perfumerii? Czy wszystkie co w Polsce – w Douglas i Sephora? Szczerze to ja widziałabym u Ciebie serum z marek profesjonalnych. Polecam takie z antyoksydantami, szczególnie z witaminą C, albo mieszankę z kwasem migdałowym. Proponuję:

          SkinCeuticals CE Ferulic
          SkinCeuticals – Blemish+ AGE Defence serum
          SesDerma Mandelac Liposomal Serum

          Ciekawe propozycje mają też takie marki jak Norel (dostępny w Douglas, przynajmniej w Polsce) i Yonelle o którym Ci pisałam – w razie czego mogę pomóc w zakupie.

          Z perfumeryjnych – dla tłustej cery z niedoskonałościami Estee Lauder Clear Difference – mi przypasowało, ale słyszałam też neutralne opinie, że nie pomógł. Według mnie na pewno pełni rolę seboregulującą, pomaga oczyścić cerę i ją rozświetla. Bardzo miło wspominam też Clarins Mission Perfection – przy dłuższym stosowaniu ujednolica koloryt, cera wygląda lepiej. Całkiem dobre kosmetyki ma również w swoim portfolio marka Eisenberg natomiast nie wiem jak Twoja cera zareaguje na te kosmetyki.

          Dziękuję za pozdrowienia i zaufanie :*

          • iconic 743

            Marki profesjonalne są w Douglas , ja kupuję głownie w holendersko -belgijskiej sieci Ici Paris. Sephory zlikwidowano 3 lata temu w Holandii.Myślę że postawię na Clarins , mam do tej marki zaufanie , EL jakoś do mnie nie przemawia ale wezmę próbki.Z Yonelle kupiłam sobie maseczkę Youthful Glow , jak byłam w Polsce i jest super ale trochę mnie zapycha więc marka juz skreślona u mnie niestety..Eisenberg myślę że nie dla mnie jednak…
            Profesjonalne serum z pewnością zakupię bo w Douglasie co kilka tygodni są promocje na wszystkie sera , więc jesli bedą fajne nie ma problemu z zakupem. O Norel myślałam ale nie były dostępne we Wrocławiu a bez możliwości przetestowania nie zaryzykuję zakupu.
            Dziękuję Ci slicznie Agatko i pozdrawiam:).

          • Szkoda, że skreślasz Yonelle na podstawie tej maski :( Ona nie jest tam hitem… to zupełnie inna bajka jak seria z witaminą C, którą Ci polecałam. Oczywiście nie wpłynę na Twoją decyzję, ale wielka szkoda. Jeśli uda Ci się coś nowego przetestować, kupić daj proszę znać. Miłego popołudnia :)

            P.S – pokazywałam ostatnio na Instagramie żel oczyszczający z kwasem migdałowym Norel, użyłam go już ok 3 razy i myślę, że to mógłby być kosmetyk odpowiedni dla Ciebie.

          • iconic 743

            Ja chyba o tym żelu albo o jakimś serum z Norel myślałam…nie pamietam już:P. Może kiedyś będe miała jakieś próbki z Yonelle i okaże się że inne produkty mnie nie zapychają , kto wie? Strasznie chcę to nowe serum liftingujące Sisleya , myślę że w pażdzierniku kupię:).A co sądzisz Agatko o pięlęgnacji Diora? Coś szczególnie polecasz?

          • Powiem szczerze, że jeszcze Diora nie otworzyłam, szkoda mi było zostawiać mnóstwo napoczętych produktów, ale chyba teraz nie mam innego wyjścia, bo nadal końca nie widać ;) Także zrobię porządek w kosmetykach i w końcu zacznę testować Diora. Dam znać :)

          • iconic 743

            Dziękuję Agatko:). Może zanim będę mieć serum Sisley Clarins wystarczy:P? Czekam z niecierpliwością na wyniki testowania Diora, mam nadzieję ze bedą pozytywne bo lubię markę hihi

  • Wymarzony podkład to taki który ładnie kryje ale bez efektu maski na twarzy. Wiesz jaki mam problem i nadal staram się testować różne kosmetyki, ale na swój ideał jeszcze nie trafiłam. Co do matowych ust…. lubię bardziej satynowe i błyszczące formuły. Wraz z nastaniem chłodniejszych dni skłaniam się bardziej ku błyszczykom ponieważ doskonale zabezpieczają moje usta przed chłodem i tendencją do opryszczki, która zawsze atakuje w tym sezonie.

    • Ten podkład dosyć dobrze ujednolica karnację i rozświetla, może okazać się dla Ciebie dobry, warto przetestować :) Jeśli będziesz miała taką możliwość napisz proszę czy jest wystarczająco dla Ciebie kryjący. Co do matów okazuje się, że jest ich kilka rodzai i na szczęście producenci co raz częściej unikają formuł, które mogłyby wysuszać usta, przynajmniej te marki ”premium”. Pisałam poniżej, że testowałam płynną, matową pomadkę, dodam, że z firmy Milani i to niestety jest tragedia… Może i efekt na ustach to taki typowy mat, ale okropnie ściąga usta i jest bardzo niekomfortowy dla ust.

      • Zamierzam przetestować ten podkład jeśli tylko pojawi się w moim mieście. Co do matowych pomadek, wiem ,że NYX jest bardzo chwalony, a z drugiej strony po moim ostatnim eksperymencie z marką drogeryjną mogę śmiało powiedzieć, że wolę być snobem i kupować kosmetyki tylko marek premium (jak to ładnie określiłaś).

        • Chyba kiedyś coś takiego z NYX testowałam, ale nie mogę sobie przypomnieć jakie były wrażenia… W każdym razie matowa pomadka w płynie Milani na razie pobiła wszystkie ;)

  • Marlene

    Wymarzony podklad to taki, ktory wyrownuje koloryt cery, rozswietla ja i pielegnuje, ale nie tworzy sztucznej maski. Ktory nie zbiera sie w zmarszczkach ani ich nie podkresla, nie wysusza skory, nie zapycha porow, itd.. I ktory..nie kosztuje majatku.. Jeszcze takiego nie odkrylam :) Z checia wyprobowalabym podklad od Sisleya (nie mialam jeszcze okazji), chociaz moze bardziej zainteresowana bylabym Phyto-Teint Eclat, ale przyznaje szczerze, ze odstrasza mnie cena. Jesli chodzi o matowe pomadki – jedynym trikiem zeby nie wysuszaly ust jest nalozenie odrobiny balsamu przed uzyciem szminki. Ale wtedy efekt juz nie ten sam. Poza tym te w sztyfcie dosyc ciezko sie rozprowadza, nieco latwiej z aplikacja tych plynnych,ale te niestety, kilka minut po wyschnieciu, zbieraja sie w drobnych zmarszczkach ust. Musialabym sie cala wybotoksowac albo wysilikonowac, zeby uzyskac zadowalajacy efekt gladkich ust ha ha.

    • Myślę, że to nadal kwestia doboru odpowiedniego produktu w połączeniu z pielęgnacją. Sisley ma te wszystkie cechy o których piszesz, no może za wyłączeniem kwestii ceny, bo nie oszukujmy się to jeden z droższych produktów na rynku, ale moim zdaniem warto, jeśli inwestujemy w siebie i problem jest większy jak przy cerach dojrzałych – tutaj nie każdy kosmetyk zda egzamin. A Tobie żaden silikon potrzebny nie jest :P Nawilżać usta jak najczęściej :)

  • Marta

    Sądzę, że ten nowy podkład nie jest dla mnie, ale jego założenia są naprawdę imponujące i cieszę się, że firma Sisley wychodzi naprzeciw dojrzałym cerom i wymagającym klientkom.

    Sądzę też, że idealny podkład nie będzie istniał tak długo, jak będziemy miały jakieś zastrzeżenia do swoich cer. Na tę chwilę satysfakcjonuje mnie Synchro Skin Shiseido, ale przecież skóra cały czas się zmienia i pracuje.

    A idealne szminkowe maty to Givenchy, Chanel i Dior oczywiście 😘

    • Skóra się zmienia więc trzeba mieć różne podkłady w zależności od potrzeb ;) Co do cery u mnie nastąpiła aktualnie poprawa i myślę, że ma to związek z zabiegiem, który niedawno przeszła – z kwasem glikolowym, chcę zapisać się na drugi z wyższym stężeniem :) Wtedy opiszę i zaprezentuję efekty na blogu. Buziaki :*

      • Marta

        Czekam zatem na posta i cieszę się z dobrych efektów. A nie miałaś po tym zabiegu okresowego pogorszenia cery?

        • Nie pamiętam dokładnie… miałam może jeden mały wyprysk na czole i na policzku, dekolcie, ale to też przed okresem… albo choroba już mnie osłabiła, bo źle się czułam i pewnego dnia po prostu zaczęłam wymiotować i dostałam gorączki :/ Jak już wyzdrowiałam i wszystko powróciło do normy zauważyłam, że cera promienieje, jest naprawdę ładniejsza :)

          • Marta

            Cieszę się 😊 Jeżeli nie pamiętasz pogorszenia cery to oznacza, że go nie było 😊 I ja muszę koniecznie pomyśleć o jakimś zabiegu. Buziaki 😘

  • W temacie pomadek – śliczne są te nowe kolory kredek, najbardziej urzekł mnie odcień Kiss:) choć czerwień też jest piękna:) Podkład rzeczywiście dał świetny efekt na skórze Twojej mamy:)

    • Podkład na mojej skórze wyglądał fajnie, natomiast wszystkie możliwości pokazał dopiero u mojej mamy – jak sama to nazwała ”cera jak u lalki” :) Także jestem przekonana, że Panie z problemami oznak starzenia będą zadowolone :)

  • Gobli.pl

    Ten podkład zapowiada się bardzo dobrze. Co prawda jestem jeszcze młoda, ale na pewno sprawdzi się jako prezent dla mamy ;) Pozdrawiam :)

  • Pingback: Wszystko o podkładach: skład, techniki aplikacji i rodzaje podkładów – BeautyIcon.pl – blog o tym co pięke wewnątrz i na zewnątrz()

Wszystkie materiały zawarte na łamach bloga są chronione prawami autorskimi, a ich kopiowanie lub wykorzystywanie jest zabronione.

© 2008 - 2016 - BeautyIcon.pl

Social Media