Przyłącz się do akcji Braun #breakfree – KONKURS!

Partnerem wpisu jest marka Braun

Czy dziś trudno powiedzieć komplement? Chyba tak, a jeszcze trudniej kiedy nadawcą i odbiorcą jest kobieta. Z drugiej strony kto nas będzie chwalił jak nie my same? W kampanii #breakfee Jessica Alba zachęca kobiety z całego świata do wzajemnego wspierania się….i komplementowania!

Z badań przeprowadzonych przez instytut Brighthouse w USA wynika, że  negatywne opinie, które wygłaszamy na temat innych wpływają na ich brak pewności siebie. Co ważniejsze – jeden mały komplement może zdziałać cuda, wpłynąć motywująco i umocnić daną osobę budowaniu własnego, pozytywnego obrazu siebie.

Zgadzam się z tym, że mówimy sobie za mało dobrych rzeczy i komplementów (nie licząc moich cudownych czytelników ;)) Drobne pochwały, które trzymamy w sobie, zamiast podzielić się nimi z drugą osobą i powiedzieć je głośno i wyraźnie są bardzo ważne. Zauważcie, że jeśli nie potrafimy docenić innych ludzi to z czasem obraca się to przeciwko nam. Człowiek niedoceniony nie będzie miał ochoty, a nawet myśli by doceniać innych…odnoszę wrażenie, że jako społeczeństwo nigdy nie nauczyliśmy się sztuki pochwał. Szkoda… gdyż dzieląc się z innymi dobrą energią sami z tej energii czerpiemy!

Sama zaliczam się do osób, które nie boją się prawić komplementów. Zastanawiając się nad tym dochodzę do wniosku, że prócz oczywistego wpływania na czyjeś samopoczucie prawieniem komplementów poprawiam też swoje ;) Lubię doceniać innych i wytwarzać dobrą energię. Nie stronię od wyrażania swojej aprobaty zarówno w stosunku do osób mi obcych, jak i bliskich i co najważniejsze zawsze przychodzi mi to spontanicznie… Zdarzyło mi się nawet, że skomplementował osobę, której nie powinnam darzyć sympatią, gdyż w przeszłości sprawiła mi przykrość. Jestem w tym temacie niepoprawna, ale staram się dążyć do pozytywnych emocji. Wiem, może trudno to zrozumieć, ale “ten typ tak ma” ;)

Ale dość już o mnie, porozmawiajmy o Was :) Przygotowałam dla Was akcję, w której możecie dołączyć do grona ambasadorek kampanii #breakfree i wygrać fajną nagrodę –  1 z 2 depilatorów marki Braun Silk Epil 7, które teraz są w zestawie ze szczoteczką do peelingu ciała i oczyszczania twarzy. W II etapie zabawy zadaniem dwóch laureatek będzie przetestowanie depilatora i przygotowanie mini recenzji ze zdjęciami.

W ramach konkursu możecie wybrać jedno z dwóch zadań lub wykonać oba, wtedy zwiększacie swoją szansę na wygraną! Spośród wszystkich osób które prawidłowo wykonają przynajmniej jedno z zadań konkursowych wybiorę 2 laureatów – po jednym zwycięzcy dla każdego zadania.

Zadanie nr 1:

Napiszcie w komentarzu pod postem odpowiedź na pytanie: Co miłego powiedziałyście ostatnio innej osobie lub jaki komplement usłyszałyście ostatnio na swój temat? 

Zadanie nr 2:

Przyłącz się do akcji #breakfree i zrób selfie z komplementem. To proste – na białej kartce piszesz komplement dla bliskiej osoby i robisz selfie z komplementem. Publikujesz je na Facebooku i oznaczasz tagiem #breakfree #beautyiconpl. Oczywiście tagujesz również osobę, do której skierowany jest komplement. Kto wie, może ona przekaże go dalej? :) 

Wzięcie udziału w konkursie równoznaczne jest z akceptacją REGULAMINU. Na zgłoszenia (wykonanie wybranego lub obu zadań) czekam do 21 września (niedziela). Ogłoszenie wyników konkursu nastąpi na blogu dzień później w godzinach wieczornych.

Pozwólcie, że i ja wezmę udział w akcji – JESTEŚCIE SUPER!!! Kontakt z Wami sprawia mi wielką przyjemność :)

Kto następny? :))

#breakfree


LAUREACI AKCJI #BREAKFREE

Bardzo się cieszę, że tak licznie dołączyłyście do akcji Braun #breakfree ! Przeczytałam wszystkie Wasze komentarze kilka razy i powiem Wam, że nie ma dwóch takich samych komplementów. Ile osób, tyle historii, cech osobowości i charakterów, każdy ma w sobie coś, co potrafią docenić inni, nawet gdy my sami tego nie dostrzegamy. Jak napisała Kasiek EsEi : „komplementy to taki pokarm dla duszy” dlatego nie ma nic lepszego niż sprawienie komuś odrobiny radości. Bardzo żałuję, że mamy tylko 2 nagrody. Wybór zwycięzców konkursu to najtrudniejszy moment, zastanawiałam się nad tym cały dzień, ostatecznie postanowiłam wyróżnić:

– za zadanie 1 – Sandrę Obidzińską – jej wpis pokazuje, że czasem po prostu wystarczy BYĆ, wspierać pozytywnym przykładem, dodawać energii i nadziei, a dobro prędzej czy później do nas wróci.

– za zadanie 2 – Urszulę Nabrzeżny – za aż 3 zabawne, pomysłowe i pozytywne selfie z komplementem, także dla wszystkich BI’ikonek

Laureatki proszę o przesłanie adresu do wysyłki depilatora na: kontakt@beautyicon.pl

Mam nadzieję, że akcja #breakfree nie zakończy się wraz z tym wyróżnieniem i siła komplementów zachęci Was do ciągłego dzielenia się dobrą energią :)

Nasze laureatki – Sandra i Urszula przez kolejne tygodnie będą testować najnowsze depilatory Braun Silk Epil 7 i powrócą dna BI z minirecenzjami. Jeśli jesteście ciekawi działania tego sprzętu bądźcie na bieżąco i sprawdzajcie ten wpis oraz mój Fan Page: https://www.facebook.com/BeautyIconPL, tam z pewnością pojawi się informacja jak dziewczyny wrócą do mnie z opiniami :)

Jeszcze raz bardzo dziękuję, jesteście super! :)


 

Po kilku tygodniach testu depilatora Braun Silk Epil 7, Skin Spa Beauty Edition Ula wróciła na BI z opinią.

Ula napisała:

Depilator Braun Silk Epil 7 jest najlepszym depilatorem jaki dotąd używałam. Dysponuje on technologią Close-Grip z 40 parami pęset, które usuwają nawet te najkrótsze włoski więc nie musimy czekać aż wszystkie odrosną. Ból przy depilacji porównywalny jest do tego co przy wyrywaniu brwi lub mniejszy dzięki nasadce z rolkami masującymi, aktywnie stymulującymi skórę dla delikatnej depilacji. Ale uwaga! Ból można zlikwidować prawie całkowicie!

Depilator jest wodoodporny, co sprawia, że możemy go użyć pod prysznicem w ciepłej wodzie. Ciepła woda sprawia, że depilacja jest bardziej komfortowa – polecam szczególnie przy depilacji wrażliwej skóry pod pachami. Głowica nasadki masującej jest ruchoma przez co dopasowuje się do kształtu ciała. Dla mnie to plus gdyż zawsze na kolanach zacinałam się maszynką na plamkach od łuszczycy. W depilator wbudowana jest lampka, która ujawnia nawet te najjaśniejsze włoski, zwiększając dokładność zabiegu.

Szczotka do peelingu ciała jest gęsta, o średniej twardości, delikatnie usuwa martwy naskórek. Używam jej co drugi dzień na moje plamki (łuszczyca). Po takim zabiegu są one płaski i gładkie (a nie szorstkie jak dotąd), a krem łatwiej się wchłania.

Szczotka do masażu twarzy jest dla każdego, delikatnie złuszcza, masuje i ujędrnia skórę twarzy. Najlepiej używać jej razem z peelingiem. Można wybrać jedną z dwóch dostępnych prędkości. Po zabiegu skóra jest gładka, wypoczęta i napięta.

Jak wszystko, ten depilator ma także minusy. Zauważyłam, że nieraz nie wyrywa, a urywa włoski, przez co nie ma oczekiwanego efektu mega gładkich nóg od razu. Najlepiej parę razy w tygodniu powtórzyć depilację dla pewności. Po depilacji na nogach widoczne są okropne czerwone plamki, ale na drugi dzień znikają więc lepiej wykonać zabieg na dobę przed imprezą. Jeszcze jednym minusem jaki posiada to urządzenie są wrastające włoski. Jest to jednak problem do rozwiązania – dzień przed depilacją i tydzień po, warto zrobić peeling skóry, najlepiej przy użyciu peelingu gruboziarnistego (cukrowy lub z mielonych pestek owoców, solny odpada gdyż może jeszcze bardziej podrażnić skórę). To naprawdę pomaga!

Cały zestaw Braun silk epil 7, Skin Spa Beauty Edition jest elegancki i solidny, w odcieniach bieli. Depilator świetnie leży w dłoni, a lampka – wskaźnik baterii powiadamia nas kiedy należy podpiąć urządzenie do zasilania. Czyszczenie depilatora jest banalnie proste, do zestawu dołączona jest specjalna szczoteczka.

Cena depilatora jest dość wysoka, ale zastanówcie się ile wydajecie na maszynki. Ją na pewno, gdy ten się popsuje (nie daj boże!) Zainwestuję w kolejny. Gorąco polecam!

  • LekkoMissMargerita

    Ludzie zapominają o tym, jak ważne są „dobre” słowa. Ja również biję się w piersi i obiecuję poprawę w komplemetowaniu. Interesujący post :) Pozdrawiam

    • Będzie super jeśli ta akcja sprawi, że więcej osób będzie miało tego świadomość. Jeśli chcesz wziąć udział w naszej zabawie zapraszam serdecznie. Pozdrawiam :)

  • Fajna zabawa. Ostatnio tak się bawiłyśmy na spotkaniu blogerek. :)

    • Naprawdę? I jak było? :)

      • Super wiadomo. :) Kiedyś też robiłyśmy coś podobnego na zajęciach z psychologii na jednym z kursów. :) Bardzo miła zabawa. :)

  • Grażyna

    Miłych słów nigdy za wiele – świetna akcja :)

    • Grażynko liczę, że weźmiesz udział. Ostatnio jesteś bardzo #breakfree ;*

  • Bardzo lubię prawić komplementy i nie mam z tym specjalnego problemu. Zdarzało mi się nawet powiedzieć coś miłego obcym ludziom na ulicy, nigdy nie spotkałam się z jakąś nieprzyjemną reakcją. Raczej każdy był zawsze miło zaskoczony i tym milej było mi. Pamiętam dwie fajne sytuacje; mężczyzna, który mnie mijał pachniał perfumami, które były tak przyjemne dla mojego nosa, że gdy spotkaliśmy się po chwili na czerwonym świetle to mu o tym zwyczajnie powiedziałam. W rewanżu otrzymałam komplement na swój temat :) I była jeszcze starsza pani, która czekała ze mną na przystanku na autobus, pamiętam, że miała niebieską, elegancką garsonkę, była pięknie uczesana – wyglądała po prostu uroczo. W pewnej chwili podeszłam do niej i powiedziałam jej, że śliczna ta garsonka i pięknie w niej wygląda. Pamiętam ten uśmiech :) Dowiedziałam się również ile lat ma garsonka i na jaką okazję została kupiona :)

    Prawmy więc sobie komplementy bo z tego może być tylko coś miłego :)

    • To prawda, a na co dzień nie zawsze o tym pamiętamy. Takie przykłady jak Twój na pewno są motywujące :)

  • Alma

    Bardzo fajna akcja, miło usłyszeć coś pozytywnego na swój temat. :)

    A co do komplementów…usłyszałam ostatnio, że mam piękne dłonie-niby nic, ale dla kogoś kto ma obsesję na punkcie pierścionków i ich eksponowania to naprawdę fajna rzecz! ;) Tym bardziej, że sama mam im wiele do zarzucenia-od 4 lat piorą małe ciuszki, pomagają umyć małe rączki, zmywają góry naczyń, wycierają z podłogi rozlany sok…no nie ma lekko! ;)

    Najmilsze słowa to te usłyszane właśnie od właściciela ‚małych rączek’.
    ‚Jesteś Kochana! Wiesz?’
    ‚Mamo, jak Ty ładnie pachniesz!’
    ‚Jesteś taaaaka piękna…’
    I nawet jeśli nie jestem pewna, czy mają swoje potwierdzenie w rzeczywistości, to ogromnie cieszą. ;)

  • Weronika Biernat

    Zgadzam się, akcja jest rewelacyjna. Chyba nie ma osoby, która nie chciałaby usłyszeć czegoś miłego z ust kogoś innego. :)

    Ja uwielbiam komplementować zwłaszcza swoją mamę. Uważam, że jest
    przepiękną kobietą i staram się często jej o tym przypominać. Zarówno
    wtedy, kiedy jest w stroju wyjściowym, jak i w powyciąganym dresie
    domowym. Najczęściej mówię jej, że jestem dumna z tego, że jestem jej
    córką i że kiedy będę w jej wieku, to chciałabym wyglądać tak, jak ona
    teraz. Zazwyczaj słyszę wtedy „Eeee tam, gadasz. Śliczna to ty jesteś,
    ja już nie.” Ale zawsze na jej twarzy pojawia się uśmiech i aż
    promienieje. :)

    Ogólnie lubię komplementować innych. Moi znajomi
    zawsze usłyszą ode mnie coś miłego. Ostatnio jednej koleżance
    powiedziałam, że ma najpiękniejsze paznokcie jakie w życiu widziałam i
    tak się ucieszyła, że w nagrodę dostałam ostatnią sztukę jej ulubionej
    herbaty. Innej cały czas powtarzam, że kiedyś jak będzie spała to obetnę
    jej włosy i przyczepię sobie. Sama mam bardzo mizerne paznokcie i
    włosy, więc te elementy szczególnie podziwiam u innych.

    Nie ukrywam, że oprócz dawania, komplementy lubię też dostawać. W pamięci utkwiły mi zwłaszcza trzy. Nie tak dawno temu robiłam małe zakupy i przy kasie zaczepiła mnie
    dziewczyna, która przez jakiś czas patrzyła mi się intensywnie prosto w oczy po czym
    zapytała czy mam sztuczne rzęsy czy to moje naturalne, bo nie może już
    wytrzymać. A że rzęsy to moja największa duma i dbam o nie ze wszystkich sił, tym bardziej mnie to ucieszyło. Na odchodnego spytała jeszcze czy palę, a na moją odpowiedź, że absolutnie nie, stwierdziła, że widać, bo „takie ma Pani ładne białe zęby”. :D Dobry humor miałam już do końca dnia.
    Druga sytuacja, którą dobrze zapamiętam: niedawno siedziałam na przystanku i oczekiwanie na tramwaj umilałam sobie dobrą książką. W pewnym momencie podszedł do mnie przemiły, mocno już starszy Pan i powiedział, że dawno już nie widział tak młodej czytającej dziewczyny, po czym podziękował mi i powiedział, że przywracam mu wiarę w młodych. To było niezwykle miłe. :)
    Trzecia sytuacja: kelnerka na weselu w końcu nie wytrzymała i powiedziała, że mam cudowną sukienkę i że od początku wesela nie może się napatrzeć. Ucieszyłam się tym bardziej, że zleciałam pół Wrocławia żeby coś z niej zrobić i prawie spóźniłam się na egzamin. :D

    Ufff, ale się rozpisałam. :D
    Życzę Wam wszystkim, żebyście jak najczęściej prawili komplementy i zwracało Wam się to z nawiązką. ;)

  • I ja się przyłączam do zabawy ! taka nagroda , wow !!!
    Ja praktycznie codziennie mówię Komuś coś miłego, nawet zwykłe dzień dobry , czy do widzenia powiedziane z radością w sercu i nutą życzliwości w głosie potrafi sprawić przyjemność i mi , jako osobie mówiącej i Komuś Kto odbiera te słowa:) Czasami wystarczy ciepłe spojrzenie albo sms ” miłego dnia ” , czasami wystarczy naprawdę niewiele aby drugi człowiek poczuł się lepiej, poczuł to co sami chętnie byśmy poczuli :)
    Ja codziennie staram się każdemu z kim się spotykam w pracy poświęcić czas też na zwykłą rozmowę : co u Pana słychać, jak dzieci , jak żona…. myślę, że takie zainteresowanie drugą osobą jako Kimś więcej niż tylko moim pacjentem sprawia ,że ludzie czują się lepiej.. Sama lubię jak jestem komplementowana ale większą radość sprawia mi komplementowanie innych :)
    :*

  • Aldona Misiak

    Staram się codziennie komplementować wszystkich dookoła i wiecie co Wam powiem – dobro działa! :)) Dziś przykładowo pochwaliłam nową fryzurę przyjaciółki, która sama nie była do końca zadowolona z efektu, i wiecie co? Zmieniła podejście do nowych włosów i jest z nich bardziej zadowolona.

    Pozdrawiam – super akcja, przyłączam się! :))))
    #breakfree

  • Kinga Brzozowska

    Komplementy ostanio chętnie prawiłam,

    nieznajomego chętnie rozbawiłam,

    o uśmiech go czasem przyprawiłam,

    a i przyjaciółce dzień zaróżowiłam,

    gdy przy ciastku przemówiłam,

    o jej pięknej sukience nowej,

    bardzo ją tym uszczęśliwiłam,

    i humor na cały dzień poprawiłam.

  • Ania

    Ostatnio powiedziałam do swojego narzeczonego, który ugotował dla nas pyszny obiad:
    – Dziękuję dzióbku. Jesteś wspaniały. Uwielbiam, kiedy gotujesz, bo wszystko jest takie pyszne i ładnie podane.
    Nie muszę chyba mówić, że uśmiech, którym zostałam obdarzona po tych słowach na długo zostanie w mej pamięci ;)

    Pierwszy raz odwiedzam ten blog, ale widzę, że będę tutaj częstszym gościem ;)
    Pozdrawiam serdecznie – naprawdę świetna akcja.

    • Cieszę się, że wzięłaś udział w akcji i miło mi, że będziesz do mnie częściej wpadać. Pozdrawiam :)

  • Klaudia

    Od mojej trzylatki usłyszałam ostatnio „mama, jesteś fanatyczna” :) chodziło, pewnie, że fantastyczna, ale pewności nie mam :P

  • Super pomysl :) jestem pod wielkim wrazeniem :)
    Komplement jaki ostatnio komus sprawilam , to ze slicznie wyglada w pomadce jaka miala ta osoba na ustach. A komplement jaki otrzymalam, to ze moje brwi sie tej osobie podobaly.

    Facebooka nie mam wiec tam „pobawic” sie nie moge ( ja jestem anty Facebook hihi wole duuuuuzo duuuuuuzo lepiej Instagram )

    Serdeczne pozdrowionka

  • Magdalena Zając

    Mamie „To naprawdę było dobre” ;)

  • Irena Nalazek

    „Przepraszam, że zatrzymuję…Ale zawsze się zastanawiałem, jak się czuje kobieta, za którą wszyscy mężczyźni się oglądają, gdy idzie ulicą”… kiedy wspominam ten komplement, usłyszany od przypadkowo spotkanego mężczyzny, mimowolnie się uśmiecham:)

    • Aneta

      Ale fajny komplement, zazdroszczę! :)))

  • Urszula Nabrzeżny

    ja tak samo jak Ty nie mam problemow z mowieniem drugiej osobie komplementow, nawet obcym, wiele razy zdazylo mi sie isc ulica i zaczepic kogos i powiedziec cos milego. gdy mieszkalam w Lublinie, wracalam z dwoma kolezankami z krakowskiego przedmiescia i uslyszalam uderzenie w blache i placz. okazalo sie ze jakas 25letnia dziewczyna ze zloscia walnela w kiosk i plakala ostro. podeszlam zapytalam „co sie stalo?” a ona opowiedziala mi ze chlopak ja zdradzil z inna – lepsza wg niej dziewczyna; ryczala i pytala ciagle co jest z nia nie tak. zlapalam ja za twarz i patrzac w oczy powiedzialam „bejbe nie placz, jestes piekna. to on jest skurwy**nem”. to chyba sytuacja, ktora zapamiatelam najlepiej, jesli chodzi o sprawienie slowem komus przyjemnosci :) (pozniej poszlysmy na kebaba i piwo, utrzymywalam z Karolina kontakt telefoniczny dlugo az wyjechala za granice).

    co do komplementow, sa bardzo motywujace i rozjasniaja twarzyczke usmiechem :) ale sa tez antykomplementy, ktore takze motywuja. np. jak chcialam po ciazy schudnac a jakos nei mialam woli zeby zaczac cwiczyc i prowadzic diete, tesciu powiedzial mi ze ja nigdy nie schudne bo moja rodzina jest gruba… przykre ale dzieki temu zaczelam cwiczyc i wraz z twoim wpisem nt odzywiania zdrowego, zaczelam prowadzic diete. schudlam na razie 5kg i wszystko na dobrej drodze :)

    a co do milego komplemetu, to wstajac rano, ostatnio moj maz powiedzial mi: „jak widze ciebie i twoja Dup*, to tak jakby slonce rozjasnialo mi mrok” :D

  • Agnieszka

    Usłyszałam ostatnio w pracy, że działam lepiej niż kawa! Podobno zarażam wszystkich pozytywną energią :)

  • Anna

    gdy szykowałam się na urodziny Narzeczonego od mojego bratanka usłyszałam ostatnio:
    -„wyglądasz jak Kilinka”
    -„ale co to jest Kilinka”
    -„no Kilinka! Kilinka i żaba”
    czyli w wolnym tłumaczeniu Księżniczka
    ah taki komplement potrafi podnieść na duchu :)

  • lulka

    Ostatnio chciałam i starałam się ładnie wygłądać by zdobyć zainteresowanie chłopaka. Zauważył mnie i nawet porozmawiał, co potem przeistoczyło się w późniejsze spotkanie, ale ku mojemu zdziwieniu to nie on powiedział pierwszy że ładnie wyglądam, tylko moja wiecznie zazdrosna koleżanka z klasy! Od tego czasu czuję się lepiej w jej towarzystwie, że umie powiedzieć coś miłego, mimo swojej zauważalnej zazdrości :)

  • Maria Przewłocka

    Bardzo często patrząc na moją Córkę mówię jej „Ale, Ty jeśteś ładna”. Dodam, że tak jest naprawdę. Ona przyjmuje to tylko uśmiechem, bardzo skromnie :)

  • Joa G

    Bardzo fajna akcja. Chętnie wezmę w niej udział.
    Sprawianie komplementów innym jest chyba nawet ciekawsze niż ich otrzymywanie, choć oczywiście i ja je lubię.
    Najczęściej komplementuję moją córcię i męża, bo oni na to absolutnie zasługują. Obcym osobom też potrafię prawić i nie jest to dla mnie problemem. Zauważam jednak, że dla wielu ludzi to absolutnie obca sprawa. Nie wiem czy nie umieją, czy nie chcą, czy to zazdrość, czy samolubstwo.
    Ostatnio powiedziałam komplement swojemu szefowi, że świetnie wygląda w swoim nowym garniturze i dobrze mu w granacie. A moja córka z kolei często prawi mi, że jestem super babka :)
    Pozdrawiam wszystkie super babki ;)))

  • kasiaa722

    Ja ostatnio usłyszałam od mojego czteroletniego chrześniaka „ciocia ale ty jesteś mięciutka” :)

  • Chyba najbardziej
    podbudowującym komplementem, jakim usłyszałam był komentarz mojej koleżanki,
    której wysłałam moje sekretne opowiadania, które zagracały mi szufladę:
    „Jesteś pozytywnie zakręcona. Bomba, będziesz wielka”. Mała rzecz, a
    sprawiła, że zamiast zastanawiać się „a co, jeśli się nie spodoba” to zaczęłam wysyłać próbki opowiadań do wydawnictw. Oto potęga komplementu! :)

  • kasia.wunschik

    Od kuzynki usłyszałam że uszyłam zajebistą torebkę :) – a krawcową to ja nie jestem…

  • Hania Kaczmarska

    Spiesząc się z walizką na stację PKP zaczepił mnie „PAN ŻUL”. Byłam przekonana, że zechce jakieś drobny na swój ulubiony trunek, jednakże zaskoczona usłyszałam: Nogi to ma Pani śliczne!

  • Iwona Michniewska

    Komplementy, każdy prawić potrafi, miło je przyjmować,byle były szczere. Od klientów w sklepie najczęściej słyszę : „ale ma pani ładne, białe zęby i ślicznie się pani uśmiecha”, czy też „ale ma pani duże oczy”, Oczywiście odpowiadam jeszcze szerszym uśmiechem, jednak milsze jest usłyszeć, „jesteś sympatyczna”, czy „pani zawsze taka pomocna”, „Twój facet ma szczęście, że Cie znalazł”. I faktycznie najwspanialsze jest budzić się, obok ukochanego i słyszeć: „jesteś całym moim światem, jesteś wspaniała, jak można Cię nie kochać, mogę liczyć tylko na Ciebie, i to co lubię słyszeć najbardziej: „dla mnie zawsze będziesz piękna nawet jak będziesz gruba, stara, albo pomarszczona”. Sama prawię komplementy tylko, jeśli ktoś na nie zasługuje. Potrafię pochwalić inna kobietę, jeśli jest ładna, po co zazdrościć, piękno trzeba chwalić. A mojemu narzeczonemu najczęściej mówię, że ma piękne ciemne oczy bo na prawdę są cudowne. Jego charakter, czy „dobre uczynki” chwalę codziennie, musi czuć i być pewny, że jestem mu wdzięczna, że jest ważną osobą i kocham go za to jaki jest.

  • Magdalena K.

    W zeszłą sobotę byłam na weselu; zostałam zaproszona jako osoba towarzysząca przez mojego kolegę i prócz niego nie znałam tam nikogo. Myślałam, że z racji tego nie będę czuła się zbyt swobodnie, jednak na szczęście moje obawy okazały się bezpodstawne. Wesele było zorganizowane wspaniale, z dbałością o każdy szczegół, do tego poznałam mnóstwo sympatycznych osób. Żegnając się nad ranem z Parą Młodą wyznałam, że jestem pod wrażeniem tego, jak wiele pracy włożyli w przygotowania, a także tego jak świetną i kochającą parę tworzą. :) Szeroki uśmiech i uścisk Panny Młodej jednoznacznie dały mi do zrozumienia, że bardzo cieszą się z mojej opinii.

    Z kolei ja usłyszałam wczoraj od mojej młodszej o 9 lat siostry, że jest ze mnie dumna, że jestem mądrą i piekną kobietą, do której chciałaby być podobna. Łzy szczęścia zakręciły się w moich oczach, ponieważ kocham Zuzię nad życie i cieszę się, że tak pozytywnie mnie odbiera. :-)

  • Mimi

    Bardzo miło mi się robi za każdym razem, kiedy mój chłopak mówi mi, że kocha zapach mojej skóry :)

  • bykowa

    Od dłuższego czasu zmagam się z anemią. Straciłam trochę kilogramów i milion włosów :(. Kiedy jednak stałam ostatnio w kolejce do kasy, ktoś złapał mnie za ramię – zobaczyłam piękną kobietę z burzą włosów. – Przepraszam, muszę to powiedzieć, w życiu nie widziałam piękniejszych włosów, są tak zdrowe, że zapierają dech w piersiach, jestem fryzjerką i wiem co mówie! – usłyszałam od tej kobiety. Mowę mi odjęło, ale zdołałam podziękować z wdzięcznym i szczerym uśmiechem. Uwierzyłam w siebie, wiecie? ;) super miłe~!

  • Zdzisława Kos

    Dzień bez szczerego komplementu-dniem straconym! Kobiety są wspaniałe i każda zasługuje na docenienie. Dziś z wielką radością mogłam powiedziec koleżance,że jak wchodzi do biura, wnosi ze sobą światło i radość:)

  • Justyna3171

    Ostatnio usłyszałam od mojego chłopaka „kochanie masz piękny brzuszek, to wina tych spodni że są troszkę za ciasne”:))i jak to go nie kochać:P

  • wikaaaa

    Ostatnio usłyszałam bardzo miły komplement przy którym się zarumieniłam. Moja koleżanka, którą słabo znam powiedziała mi, że jestem ładna i czy myślałam nad byciu modelką, bo nadaję się do tego. Bardzo mi się zrobiło miło i odpowiedziałam, że ona bardziej się do tego nadaje niż ja. :)

  • Ewka

    Byłam wczoraj z bratem w sklepie, pomagalam mu wybrac dodadki do upiekszenia domu, , Pani sprzedawczyni nam doradzala i powiedziala do brata :-), panska żona ma dobry gust , a ja na to ze jestem siostra- a sprzedawczyni mowi ze bylabym piekna żona. …

  • Patrycja Gabriela Borcz

    Komplementy usłyszane:
    -„masz większe jaja niż połowa facetów”
    -„dla Ciebie byłbym w stanie zmienić orientację!” od kolegi geja ;)

  • Dominika Kowalczyk

    Usłyszałam ostatnio, że mam piękną skórę-dla kogoś, kto przez większość swojego 23-letniego życia zmaga się z trądzikiem, taki komplement jest jak cud! :)

  • Ziu

    Nie należę do tych osób, które komplementują wszystko i wszystkich dookoła, jednak gdy faktycznie coś lub ktoś mnie szczerze zachwyci nie mam problemu by się tym podzielić. Uwielbiam komplementować pięknie pachnące osoby i to do tego stopnia, że zdarza mi się zaczepić kogoś w autobusie i powiedzieć „Przepraszam bardzo, chciałabym tylko pani powiedzieć, że ma pani przepiękne perfumy”. Lubię obserwować reakcje ludzi na te moje wyznania. Nigdy też nie zapomnę jak raz obsługując jedną panią w sklepie powiedziałam jej „Ma pani śliczną torebkę, sama szukam takiej od roku!” na co ona „Ojej dziękuję, mój narzeczony mi ją kupił” i wskazała na swego towarzysza, a ten po prostu pękał z dumy, że to on wybrał skomplementowaną przeze mnie torebkę :D.

    A co do komplementów, które ja sama usłyszałam, to hm…najbardziej działają na mnie te, które prawię sobie sama. Tak, dokładnie, sama sobie mówię komplementy, bo tylko w te jestem w stanie uwierzyć :D, miłe słowa od innych często traktuję z przymrużeniem oka. Dlatego też zawsze, kiedy coś mi się uda, albo po prostu tego potrzebuję, mówię sobie „jesteś niesamowita, jeśli poradziłaś sobie z tym, to wszystko Ci się już uda!”

  • Patrycja Karbowska

    A mi wydaje się, że komplementowanie musiałabym zaczac od siebie… Dlaczego? Lata walki z tradzikiem dały mi popalić i zmieniły mój obraz siebie. I choć wszystko się unormowało, pozostawiło po sobie nieprzyjemne pamiatki w postaci blizn. Ta akcje uświadomiła mi, że ważne jest mówienie komplementów nie tylko innym osobom, ale i samemu sobie. Gdy ktoś mówi mi komplement, robi się ciepło na serduchu, przyjemnie. Myślę, że to najwyższa pora, by samej ze sobą było mi tak dobrze… :) Dlatego, mam postanowienie: od dziś, codziennie rano stanę przed lustrem i powiem sobie: jesteś piękna. I myślę, że pora również w to uwierzyć… :)

  • Kasiek EsEl

    Świetna akcja – w końcu komplementy to taki pokarm dla duszy, chyba najbardziej pożywny ;)
    Ja pierwszą młodość mam już za sobą i z wiekiem zaczęło mi się wydawać, że piękno również. Tak to już chyba czasami jest, że kiedy kobieta staje się żoną i matką, zapomina trochę jak to jest być…kobietą. Przynajmniej u mnie tak to wygląda…Pewnie dlatego kiedy usłyszałam od mojego szwagra (który jest jednocześnie moją najlepszą męską przyjaciółką) „Pięknie dziś wygladasz, świetna fryzura, makijaż i sukienka”, naprawdę poczułam „moc” ;) Pełne usta, ogromne oczy czy długie nogi można odziedziczyć w genach, a to, co z nimi robimy naprawdę zalezy od nas – dlatego najbardziej cieszą takie komplementy, dotyczące mojej własnej „działalności” :) I dlatego tak chętnie odwiedzam moją teściową i szwagra :P
    Ja sama uwielbiam miasto – uwielbiam patrzeć obcych ludzi, bo kiedy są obcy, widzi się ich naprawdę :) Ostatnio w jednym z krakowskich tramwajów powiedziałam stojącej naprzeciwko mnie dziewczynie, że ma piękny usmiech (naprawdę miała – z gatunku tych, które zmieniają całą twarz, rozjaśniają ją…) i przez następne kilka przystanków nie mogła przestać się uśmiechać – nawet pomimo tego, że zupełnie ją zatkało kiedy od obcej osoby usłyszała taki komplement :)
    Podsumowując – komplementy=piękna rzecz!

  • Sandra Obidzinska

    To może i ja też się czymś podzielę. Myślę, że komplementy przyjemnie
    dostawać ale trudniej nie zwracać bo trzeba przełamać pewną barierę
    intymności. Trzeba się otworzyć przed drugim człowiekiem a nie każdy to
    lubi. Ja sama mam z tym problem a najbardziej przyjmowaniem owych
    „pięknych słów”. Jednak kompletnie niespodziewanie zburzyła ten mur
    ostatnio moja Mama. Obie przechodziłyśmy trudny okres. Ja zerwałam swoje
    zaręczyny i zakończyłam długi związek, zaś Mama rozwiodła się.
    Starałyśmy się nawzajem wspierać ale każda z nas wiedziała, że tą bitwę z
    samą sobą musi wygrać sama. Kiedy ja powoli układałam swoje życie na
    nowo, wychodziłam, poznawałam nowych ludzi, zmieniłam pracę, zapisałam
    się zumbe i zaczęłam odnawiać swoje mieszkanie, moja Mama siedziała
    zamknięta w czterech ścianach i nie umiała odnaleźć się w nowej
    rzeczywistości. Co dzień dzwoniłam i zapewniałam ją, że jak tylko weźmie
    życie w swoje ręce to się uda! Niech spojrzy na mnie, walczę każdego
    dnia ze smutkiem, chandrą i niespełnieniem. Trzeba walczyć o siebie i
    się nie poddawać bo jutro będzie lepiej. Nie było to dla niej jak
    błyskawiczna recepta ale po 4 miesiącach kiedy ja miałam gorszych dzień
    zadzwoniła do mnie i powiedziała: ” Jesteś moją bohaterką i wzorem do
    naśladowania. Myślałam, że już nic dobrego mnie nie spotka ale
    pozwoliłaś mi uwierzyć, że warto zawalczyć o siebie. To jak poradziłaś
    sobie z rozstaniem pokazało mi, że świat nie kończy się na jednym
    facecie. Dziękuję ci bo bez ciebie nie dostałabym drugiej szansy”. Te
    słowa były dla mnie wszystkim. Dziś obydwie przemy do przodu i nie
    dajemy za wygraną. A ja gdy łapie mnie smutek przypominam sobie słowa
    mojej Mamy i myślę „bycie bohaterką zobowiązuje”.

  • dobiezka .

    Komplement jaki usłyszałam:
    „Ale masz boskie nogi”! od byłej dziewczyny mojego byłego chłopaka!
    Zawsze byłam typem kanapowca. Moja
    przygoda z bieganiem zaczęła się zaledwie 4 miesiące temu, a już mam na
    koncie pierwszy pokonany Półmaraton w Wałbrzychu. Mimo krótkiego stażu
    podołałam i jestem jeszcze bardziej zmotywowana do treningów biegowych.
    Może to zabrzmi dość zabawnie, ale
    do biegania zachęciła mnie była dziewczyna mojego byłego chłopaka i
    teraz dopingujemy się wzajemnie. Uzależniłam się. Przepadłam. A i figura na tym zyskuje!

  • Paulina

    Ja ostatnio powiedziałam swojej mamie, że chciałabym w przyszłości być dokładnie taką samą matką jak Ona, przelać tyle samo miłości, ciepła i cierpliwości na swoje dzieci ile Ona przelała na mnie. Jej reakcją były najpiękniejsze łzy na świecie

  • Grażyna

    Gratulacje dziewczyny

  • Kami

    Sympatyczna akcja a J.Alba bardzo dobrze do niej pasuje. Ciekawa jestem opinii, bo wprawdzie jestem posiadaczką depilatora z Braun, ale nie ma on tylu funkcji, co nagroda konkursowa i powinnam kupić sobie nowszy model ;) Gratuluję nagrodzonym Paniom :)
    A przy okazji, BI ikonki to grono wyróżnionych czytelniczek bloga?

  • Urszula Nabrzeżny

    Dziekuje <<3

  • Urszula Nabrzeżny

    gratuluje takze Sandrze :))

Wszystkie materiały zawarte na łamach bloga są chronione prawami autorskimi, a ich kopiowanie lub wykorzystywanie jest zabronione.

© 2008 - 2016 - BeautyIcon.pl

Social Media