Test podkładów. Jak dobrać podkład?

Test podkładów to artykuł skierowany do wszystkich tych, którzy dotąd nie znaleźli dla siebie idealnego podkładu.

Aby podkład mógł spełniać Wasze oczekiwania powinien odpowiadać trzem kryteriom:

  • Podkład dopasowany do typu cery
  • Podkład spełniający oczekiwania co do efektu
  • Podkład dopasowany do koloru skóry

1. Podkład dopasowany do typu cery

Cera sucha – ma naturalne skłonności do wysuszenia, niekiedy skóra się łuszczy, wygląda na matową, brakuje jej blasku. Z wiekiem szybciej jak u cery tłustej pojawiają się na niej zmarszczki. Cera sucha często jest wynikiem zaniedbania i doboru nieodpowiedniej pielęgnacji w tym kosmetyków do makijażu jak podkład. Pamiętajmy, aby nie wybierać produktów do cery w których zawarty jest alkohol – to może spowodować podrażnienia i dodatkowo wysuszyć skórę.

Dla takich cer odpowiednie będą bogate w składniki nawilżające podkłady. Nie jest powiedziane, że kosmetyk musi mieć koniecznie gęstą konsystencję. Na naszym rynku jest wiele lżejszych i dobrze spisujących się na takiej cerze kosmetyków. Pamiętajmy również o pielęgnacji, bo to ona powinna być naszą bazą pod odpowiednio dobrany podkład.

Proponowane podkłady: Lancome Miracle Air De Teint, Guerlain Parure Lumiere, Dior Capture Totale, Rouge Bunny Rouge Mleczna Akwarela.

Cera normalna – cera bez przebarwień, o jasnym kolorycie, gładka, na której nie występują rozszerzone pory i inne problemy skórne. Taka cera nie wymaga szczególnej ingerencji podkładu, a raczej ochronnej pielęgnacji.

Cera mieszana – cera na której jednocześnie występują obszary skóry podatne na wysuszenie i przetłuszczanie się (strefa T). Zazwyczaj taka cera ma skłonności do zapychania porów, niedoskonałości więc dobór podkładu pod tym kątem będzie dobrą drogą. Ze strefami ”błyszczenia” radzimy sobie przy pomocy pudru sypkiego absorbującego nadmiar sebum. Możemy również wybrać podkład z linii o przedłużonej trwałości.

Proponowane podkłady: Diorskin Forever, Clarins Ever Matte, Clinique Anti Blemish Solutions, Rouge Bunny Rouge Mleczna Akwarela. Puder sypki z krzemionką np. Make Up For Ever lub MAC utrwalający na przetłuszczające się partie cery.

Cera tłusta – to cera przetłuszczająca się, a także często z występującymi zmianami trądzikowymi ze względu na nieprawidłowy proces rogowacenia naskórka i wydzielania łoju, skłonna do zaskórników. Mylne jest twierdzenie, że do takiej cery odpowiedni będzie ciężki, mocno kryjący podkład lub podkład wysuszający, wręcz przeciwnie. Podstawa to odpowiednia pielęgnacja i obserwacja stanu skóry. Z mojego doświadczenia wynika, że najlepiej na takiej cerze sprawdzają się lekkie kosmetyki, ewentualne niedoskonałości zatuszowane korektorem oraz puder matujący – sporo pudrów zawiera teraz minerały jak np. zinc oxide, krzemionka, talk. Można się również pokusić o kosmetyki, których głównymi komponentami są minerały, odpowiednio stosowane przyczyniają się do poprawy stanu cery.

Proponowany podkład: Diorskin Forever. Ewentualnie lżejszy Clinique Anti Blemish Solutions lub Clarins Ever Matte + puder matujący np. z krzemionką Make Up For Ever.

Cera dojrzała – może być to zarówno cera sucha lub tłusta. Jedyną różnicą jest ubywający zasób substancji budulcowych, utrata jędrności skóry, niejednokrotnie liczne niedoskonałości,  powstałe na tle hormonalnym oraz w wyniku nieprawidłowej pielęgnacji w młodości. Taka cera posiada również widoczne zmarszczki, z wiekiem staje się co raz bardziej wrażliwa i podatna na różnego typu alergie i podrażnienia. W tym przypadku najlepsze będą podkłady kremowe, kryjące, liftingujące.

Proponowane podkłady: Rouge Bunny Rouge Time Defying, Lancome Teint Visionnaire, Chanel Vitalumiere Aqua Compact, Diorskin Forever, Eisenberg Invisible Fond de Teint 00 Porcelaine.

2. Podkład spełniający oczekiwania co do efektu

Każda kobieta posiada indywidualne upodobania względem efektu jaki ma wywołać na jej cerze podkład. Ostatnim trendem na rynku kosmetycznym jest zapewnienie skórze naturalnego wyglądu, rozświetlenie i wyrównanie kolorytu. Podkłady jednak cechują się o wiele szerszym wachlarzem zadań: na naszym rynku istnieją podkłady anti-aging, nawilżające, odżywiające cerę, intensywnie kryjące, do skóry trądzikowej, o przedłużonej trwałości, wyjątkowo lekkie, rozświetlające.

Jak widzicie podkład dobieramy nie tylko do rodzaju cery, ale także oczekiwań. Moim zdaniem fałszywym jest przeświadczenie, że podkład rozświetlający będzie zawsze niedobry dla cery ze skłonnością do przetłuszczania się. Często taka cera z wiekiem również traci swój ”młodzieńczy” blask, przechodząca kurację antytrądzikową ulega wysuszeniu… W doborze podkładu potrzeba więc coś więcej jak dobór pod istniejący schemat, tylko dobór na miarę naszych potrzeb i chwili.

3. Podkład dopasowany do koloru skóry

Kolor podkładu odgrywa znaczącą rolę w wyglądzie naszej cery. Odcień o różowym pigmencie będzie dodatkowo podkreślał zaczerwienienia, tymczasem podkład o tonach żółtych będzie je niwelował. Pamiętajmy również, że podkład ma imitować kolor naszej skóry, za jasny lub ciemny nie dość, że będzie odcinał się od szyi i reszty ciała to może stworzyć efekt maski i nas postarzyć. Kolor testujemy nakładając na okolice żuchwy, blisko szyi trzy zbliżone do siebie odcienie, sprawdzając, który najlepiej stapia się z odcieniem naszej skóry.

Moje doświadczenia z podkładami różnych marek opiszę w kolejnej części już jutro. Zaprezentuję podkłady, których używałam i co sprawdziło się na mojej cerze.

Moje doświadczenia z podkładami

Postanowiłam napisać ten TEST wyłącznie w oparciu o własne doświadczenia. Być może dla niektórych będą to informacje mało szczegółowe, ale właśnie takie odczucia towarzyszyły mi przy używaniu tych kosmetyków.

Dior Diorskin Forever – mój faworyt. Podkład jest wielozadaniowy – idealnie wygładza, zakrywa niedoskonałości, jest trwały, delikatnie rozświetla cerę, posiada filtr SPF25 – PA +++ Nie słyszałam ani jednego złego słowa od użytkowników tego kosmetyku. Podkład stosuję teraz do większości makijaży pojawiających się na blogu m.in. w poście: Jak zakryć niedoskonałości cery.

Dior Diorskin Nude – mój faworyt w dziedzinie rozświetlania i nadania skórze naturalnego blasku. Dobrze kryje drobne niedoskonałości, wygładza cerę, świetnie odbija światło i cera na zdjęciach wygląda na promienną. Minusem może być zawartość alkoholu w składzie i podkład nieutrwalony po kilku godzinach waży się na przetłuszczającej się cerze. Podkład użyłam w makijażu rozświetlającym.

Eisenberg – Fond De Teint Invisible – podkład o gęściejszej, bardziej kremowej konsystencji jak Diorskin. Fantastyczny odcień 00 Porcelaine, który natychmiastowo ”odmładza” i odświeża cerę. Polecam dla cery poszarzałej i zmęczonej, a także dojrzałej. Wymaga utrwalenia pudrem na cerze przetłuszczającej się.

Givenchy Teint Couture – o podkładzie Givenchy pisałam we wpisie Podkład szyty na miarę. Podkład charakteryzuje przede wszystkim wyjątkowo lekka i komfortowa dla skóry konsystencja, która zapewnia satynowy w dotyku efekt.

LANCÔME Teint Visionnaire. Nie podoba mi się gama odcieni tego podkładu (nawet najjaśniejszy odcień jest stosunkowo ciemny) oraz rozwiązanie z prasowanym korektorem, który ciężko się nakłada i szybko brudzi. Sam podkład naprawdę dobry, cera staje się promienna i ujednolicona. Przy okazji testu tego podkładu porównywałam go do LANCÔME Teint Idole Ultra 24H.

LANCÔME Teint Miracle – niegdyś mój ulubiony podkład – jako jedyny w owym czasie nie zapychał mi porów i nie nasilał trądziku. Cera natychmiastowo staje się promienna, o zdrowym i wyrównanym kolorycie. Niestety nieutrwalony Teint Miracle powoduje, że cera błyszczy się już po paru godzinach.

LANCÔME Miracle Air de Teint – najnowszy podkład Lancome o wyjątkowej konsystencji. Niesamowite odczucie w dotyku, dobre wygładzenie i ujednolicenie karnacji. Nie mogę na razie nic więcej powiedzieć o tym podkładzie, gdyż kolor, który posiadam jest za ciemny i aktualnie uniemożliwia mi regularne testowanie.

Clinique Anti Blemish Solutions – na blogu recenzowałam cały system pielęgnacyjny wraz z podkładem Anti Blemish Solutions. Komfortowy i wyjątkowo lekki, beztłuszczowy podkład dla cery tłustej. Szkoda tylko, że nie sprawdza się w upalne dni – waży się na skórze. Nie zauważyłam też aby pomagał pozbyć się zaskórników czy wyprysków, jak zapewnia producent.

Chanel Vitalumiere Aqua Podkład w formie kremowego kompaktu, wyjątkowo dobrze jak na tego typu konsystencję rozsmarowuje się na skórze nie tworząc efektu maski. Nie jest ciężki, zapewnia jednolity i naturalny efekt na skórze. Nie do końca radzi sobie z najbardziej wysuszonymi partiami cery, niby nawilża, ale jak mamy naprawdę suchą, nawet delikatnie łuszczącą się skórę to trzeba mu zapewnić podłoże z sowicie nawilżającego kremu.

Chanel Vitalumiere Compact Douceur Mam mieszane odczucia względem tego kosmetyku. Nie wiem czy Wy również tak macie, ale moja buzia po nałożeniu ulubionego podkładu wydaje się w sekundę ”odmłodzona”, jaśnieje, jakby została w jakiś magiczny sposób upiększona. Natomiast po nałożeniu tego kompaktu tego efektu nie zauważam. Działa na mnie jak rozświetlający puder, osadza się delikatną woalką na powierzchni. Jako puder wykańczający jest ok, ale jako podkład nie spełnia moich oczekiwań.

Guerlain Parure Lumiere – na blogu recenzja podkład nawilżająco-rozświetlający.

Clarins Ever Matte – podkład matujący, który miałam na buzi przy okazji makijażu świątecznego. Jak dla mnie bez większego szału, gdy przyrównuję do mojego ulubieńca. Podkład ma raczej średnie krycie.

Rouge Bunny Rouge podkład liftingujący Time Defying Foundation. Zanim przetestowałam Dior marka Rouge Bunny Rouge plasowała się na pierwszym miejscu. Podkład liftingujący świetnie radzi sobie z optycznym wymodelowaniem buzi, która staje się nieskazitelna – drobne zmarszczki zostają zakryte, bez efektu maski. Podkład ma dość gęstą konsystencję więc nie jest najłatwiejszy w rozsmarowaniu, dobrze go delikatnie wklepywać w skórę. Dla cery dojrzałej, jako podkład liftingujący jest zdecydowanie najbardziej godny polecenia.

Rouge Bunny Rouge podkład Mleczna Akwarela. Dodam tylko tyle, że to mój drugi faworyt zaraz po Diorze. Minus tylko za trwałość, bez pudru cera będzie się błyszczeć.

AKTUALIZACJA 13.10.2014

Clinique Stay Matte Oil Free Makeup (145zł/30ml) – beztłuszczowy podkład matujący dla cery mieszanej i tłustej. Bardzo miło mnie zaskoczył, pomimo, że nie jest w żaden wyjątkowy sposób promowany to bardzo dobrze działający kosmetyk. Trwały, o naturalnym wykończeniu, odpowiednio matujący cerę – nie wygląda ona płasko, ale nie błyszczy się jak po innych podkładach. Jedyną wadą tego kosmetyku jest niewielkie krycie, jeżeli masz cerę z widocznymi niedoskonałościami polecam dodatkowo nałożyć korektor. Z drugiej strony ta wada Stay Matte jest jego zaletą – wygląda bardzo naturalnie, nie tworzy efektu maski.

Yves Saint Laurent Forever Youth Liberator Serum Foundation (285zł/30ml) – podkład i pielęgnacja przeciwstarzeniowa w jednym, zawiera filtr SPF20. Podkład o konsystencji aksamitnego, płynnego kremu, który intensywnie nawilża skórę. Stworzony dla cery suchej, odradzam dla cery mieszanej i tłustej, gdyż sam w sobie powoduje, że skóra nabiera połysku. Na cerę działa rozświetlająco, powodując jej zdrowy blask, komfort, nawilżenie. Nie zgadzam się z zapewnieniami producenta, że podkład ”matuje”, sama jego konsystencja – serum powoduje, że cera wygląda na ”nakremowaną”. Polecam dla kobiet z cechami skóry suchej i dojrzałej.

Dior Diorskin Star (189zł/30ml) – w starciu z moim ulubieńcem – Diorskin Forever przegrywa z kretesem co do trwałości. Po za tym świetnie łączy cechy dobrego krycia z rozświetleniem cery. Wymaga tylko dobrego utrwalenia, potrafi się ważyć na skórze po kilku godzinach.

Clarins True Radiance (155zł/30ml) – nawilżający i rozświetlający, z filtrem SPF15. Przypadnie do gustu osobom o cerze suchej lub normalnej, dla mojej mieszanej jest zbyt nawilżający, nie utrzymuje trwałości przez dłuższy czas. Moja koleżanka, która ma cerę normalną jest z niego bardzo zadowolona.

Sisley Phyto Teint Expert (420zł/30ml) – moja ogromna nadzieja, która skończyła się podobnie jak w przypadku Diorskin Star. Z początku podkład zachwycił mnie, ale z czasem zauważyłam, że muszę uważać z ilością gdyż tworzy efekt maski, nie wygląda do końca naturalnie. Jego zalety to trwałość i właściwości pielęgnujące cerę oraz ładne wyrównanie kolorytu – neutralizuje zaczerwienienia.

AKTUALIZACJA 23.02.2015

Guerlain Meteorites Baby Glow (ok.220zł/30ml) – przede wszystkim dla fanek legendarnych meteorytów lub kobiet, które chciałyby spróbować produktu z linii Meteorites. Jestem zdania, że podkład ten w działaniu jest równie zachwycający co meteoryty, a nawet bardziej – gdyż widocznie ujednolica koloryt cery i nadaje jej świeżego blasku. Zapach kosmetyku charakterystyczny dla całej linii Meteorites umila aplikację. Lekka konsystencja o pudrowym wykończeniu zapewnia nieskazitelny efekt… Teoretycznie podkład jest lekki, ale w przypadku mojej problematycznej cery (z niedoskonałościami w postaci przebarwień pozapalnych) wystarczający by ukryć mankamenty. Koleżanki blogerki polecają używać Baby Glow w połączeniu z innymi podkładami, jako bazy. Baby Glow jest bardzo trwały. Zobacz efekt przed i po użyciu Baby Glow w tym makijażu: Makijaż Guerlain Les Tendres Wiosna 2015

Guerlain Lingerie De Peau (235zł/30ml) – moja historia z tym produktem rozpoczęła się od rozmowy z konsultantką w Sephora, kiedy zapytałam jakiego podkładu używa… Jej cera była zachwycająca, alabastrowa, gładka, świetlista, jak się okazało – podkład miała już od kilku godzin, a buzia była całkowicie świeża, jak gdyby nałożyła i upudrowała go w tamtej chwili. Zachwycona efektem sama nabyłam kolor 01 i jest to w tej chwili mój ULUBIONY podkład. Bardzo przyjemna dla skóry konsystencja, świetny kolor, trwały efekt (przy problematycznej, mieszanej cerze). Nie widzę wad tego produktu. Myślę, że będzie dobry dla większości cer, zawiera składniki pielęgnujące, co jest jego dodatkową zaletą.

bareMinerals BARESKIN (139zł/30ml) – kupiłam go, gdyż kosmetyczka zaleciła abym używała kosmetyków mineralnych. Podkład o dobrym, mineralnym składzie, jednak totalnie nie sprawdza się na skórze. Przede wszystkim ma lejącą, nieco oleistą konsystencję o nieprzyjemnym zapachu, nałożony na skórę wygląda w porządku, ale do czasu… Wystarczy napić się ciepłego napoju aby wokół ust powstały zacieki podkładu, jest to kosmetyk nieodporny na wilgoć, ciepło. Wielka szkoda, jednak nie zakupię go ponownie.

Chanel Perfection Lumiere Velvet (189zł/30ml) – kiedyś bardzo go skrytykowałam. Napisałam na blogu, że odznacza się na skórze – podkreśla suche partie twarzy. Teraz pluję sobie w brodę, gdyż podkład jest świetny i wyjątkowy. Pozostawia jakby zamszową powłoczkę na skórze, która jest jednolita, a makijaż jest trwały, cera jest trwale zmatowiona (na kilka dobrych godzin). Bardzo dobrze przyjmuje wszelkie kosmetyki nakładane na podkład jak puder, róż, które nakładają się wyjątkowo równomiernie. Jedyna wada to jego bardzo płynna konsystencja, która brudzi opakowanie. Mimo to warto zwrócić uwagę na ten produkt.

Giorgio Armani Lasting Silk UV (259zł/30ml) – kolejny ulubieniec, który odkryłam po czasie… kilka lat temu podczas konsultacji na stoisku Giorgio Armani otrzymałam próbkę, pomimo dobrego krycia i ładnego efektu na twarzy wydawało mi się, że produkt jest dla mnie za ciężki i zatyka pory. Teraz wiem, że przyczyna moich wyprysków leży zupełnie gdzie indziej, podkład absolutnie nie zapycha porów. Jego konsystencja jest miła dla skóry, zapewnia aksamitne i trwałe wykończenie, rozświetla cerę. Kolorystyka podkładów Giorgio Armani jest dość niestandardowa, moim kolorem jest 4 (idealny odcień dobrano mi w perfumerii Douglas podczas prezentacji urządzenia Color Expert). Jestem bardzo zadowolona i gdyby nie Guerlain czy Chanel bez wątpienia zakupiłabym ten produkt ponownie. Teraz mam niemały dylemat wśród tylu perełek :)

Podkłady na skórze w kolejności jak na zdjęciu powyżej.

Kolory: 2 Clair, 01, 01 Bare Porcelain, 12 Beige Rose, 4

UWAGA: Kolory w rzeczywistości są nieco jaśniejsze. Wystarczy zajrzeć do działu makijaże i popatrzeć na moją cerę :) Używam zawsze najjaśniejszych odcieni.

Wszystkie podkreślone i pogrubione nazwy zawierają linki do pełnych artykułów.

 Jakich podkładów używacie, a na jakich się zawiodłyście i dlaczego?
Czekam na Wasze typy :)


Artykuły do których warto zajrzeć:

Test CC kremów

  • BlogBy Izis

    Przeczytałam z zaciekawieniem. U mnie obecnie króluje podkład z MAC Studio Fix fluid i sprawdza się on bardzo dobrze na tłustej cerze. Myślę, że dużym problemem jest tez często brak odpowiednich odcieni w poszczególnych markach podkładów.

    • Zgadzam się z Tobą w kwestii dostępnej gamy odcieni, niektóre dziewczyny mają bardzo jasne cery i trudno im dopasować odpowiedni kolor. Niby istnieje coś takiego jak technologia pozwalająca na dopasowanie podkładu do cery, ale nie we wszystkich przypadkach jest ona skuteczna.

  • Beata Korpecka

    Ja używam podkładu L’oreal już od paru miesięcy i jestem zadowolona,zawiodłam się na nowym podkładzie Astor:( Ciekawy post-lubię czytać takie dokładne porady:)

    • Beatko, a jaki to konkretnie L’oreal? Do jakiej cery? Chciałabym abyś napisała jakie są Twoje oczekiwania względem podkładu. Myślę, że ten post może być zbiorem naszych wspólnych doświadczeń :)

  • viola

    W tej chwili używam dwóch fluidów – żaden nie zawiódł, oba spełniają oczekiwania – Diorskin Forever 010 i Eisenberg 00/Nat.Porcelaine :)
    Natomiast z pudrem jest mały kłopot – przyznaję, że niezbyt często używam, ale zwykle korzystałam z YSL – poudre Compacte Radiance, coś mi jednak nie gra ostatnio / nienaturalny efekt/ i myślę o zmianie.

    • Widzę, że mamy podobny gust podkładowy ;) Violu napisz proszę jaką masz cerę i jakie oczekiwania względem podkładu, to może być cenna wskazówka także dla innych.

      • viola

        Mam cerę normalną i bardzo jasną karnację. Myślałam o zakupie sypkiego pudru mineralnego, ale produktów jest tak dużo, że się pogubiłam. Zależy mi na posiadaniu pudru, który delikatnie wykończy makijaż /nie obciąży, pozostawi efekt naturalności/ i będzie się nadawał do jego odświeżenia w ciągu dnia :)

        • Beata

          Ja ze swojej strony mogę polecić puder sypki Clinique Blended Face Powder and Brush, również mam cerę normalną (w stronę suchej) i bardzo jasną karnację, jako podkładu używam Estee Lauder DW 1N2 (ostatnio wersja DW Light) albo MAC Prolongwear NC15, jednak o ile MAC czasami podkreśla suche skórki, których DW „nie widzi” o tyle DW jest bardzo ciężki, ale za to niezawodny, trzeba jednak uważać żeby nie przesadzić z ilością, bo może tworzyć efekt maski a pod koniec dnia cera robi się jakby zszarzała co mi nie do końca odpowiada. Przetestowałam wiele podkładów jednak żaden jak na razie nie przebił DW, choć MAC depcze mu po piętach, chciałabym jednak mieć w zanadrzu podkład, który sprawi, że moja cera będzie wyglądała zdrowo i promiennie, dzięki Twojej opinii chyba czas przetestować Diorskin Forever!

          • viola

            Dziękuję za namiar na puder Clinique. W międzyczasie wpadł mi w ręce Les Beiges od Chanel i wydaje się, że spełnia oczekiwania ale Clinique bardzo mnie zainteresował! – przyjrzę mu się :)
            Podkład od EL, którego używasz znam – jeśli chodzi o Diorskin Forever wydaje mi się, że spełni Twoje oczekiwania, nie daje efektu przeciążenia a naturalność, lekkość, rozświetlenie – zachęcam z czystym sumieniem, zresztą on ogólnie zbiera bardzo dobre recenzje :)

  • Aleksandra

    Na jutrzejszą część czekam z utęsknieniem :). Jakiego podkładu bym nie użyła, zawsze po pewnym czasie buzia zaczyna się świecić. Czy to Estee Lauder Double Wear, czy Clinique Supermoisture, czy krem CC Dr. Brandt CC Mat. Pójdę do perfumerii rozejrzeć się za Diorami albo Guerlainami, bo coś kupić muszę. Ale to dopiero w niedzielę, więc jutrzejszy post będzie podpowiedzią :)

    • Zastanów się nad pudrem wykończeniowym – sypkim, moim zdaniem bez tego nie zapewnisz sobie matowej buzi przez cały dzień. Mogę polecić Ci puder Make Up For Ever z krzemionką, Dior i Clarins – tych ostatnio używałam i bardzo dobrze się sprawdzają.

      • Aleksandra

        Puder sypki to ja mam, jakiś Clinique, ale z lenistwa używam go od wielkiego dzwonu ;). Jeśli może pomóc na świecenie buzi, to spróbuję.

        • Puder sypki powinien Ci pomóc, ale jeśli masz tendencję do rozszerzonych porów uważaj na pudry z drobinkami, w takim przypadku puder powinien być jak najdrobniej zmielony, bez błyszczących drobinek. Jaki konkretnie masz z Clinique?

          • Aleksandra

            Sypki mam Clinique Blended Face Powder. Widzę, że ma napisane, iż minimalizuje widoczność porów, ale nie pamiętam, jak to z nim jest.

          • Ola Es

            Dior Forever 010 przetestowany i jest rewelacyjny – kryje to, co ma zakryć, trzyma się długo, a wraz z pudrem sypkim trzyma się kilkanaście godzin. Jednak mam wrażenie, że jest dla mnie za jasny. Jak w perfumerii dobierałam z konsultantką to nie byłyśmy w stanie wybrać bardziej pasującego. Jest w miarę ok, choć czasem słyszę, że blada jestem (z natury, a podkład to potęguje), ale trochę różu i lekkie kolory mam ;). Jednak latem pewnie będzie za jasny… Teraz czekam na osławionego Eisenberga, nie mogę się go doczekać :)

    • Madzia

      Moze sproboj Skin Ilusion z Clarinsa? Tez mialam taki problem jak Ty. Ale akurat ten mi przypasowal. Nie musisz kupowac. Nie wiem jak jest w Polsce, ale w UK rozdaja probki, by przetestowac dany pordukt przed zakupem. :) Wiec sprobowac warto.

      • Aleksandra

        Madzia, dzięki! U nas niby próbki też dają/robią, ale niestety często niezbyt chętnie, a czasem po prostu nie ma testerów :(. Ale jutro dobiorę kolor i może na Allego coś upoluję.

  • Marta Liber

    Diorskin Forever to mój ulubiony podkład i puder w kompakcie. Gdybyś jednak mogła podać godne uwagi podkłady liftingujące, będę wdzięczna :-)

    • Uwzględnię je w jutrzejszej aktualizacji :)

      • Marta Liber

        Dziękuję Agatko :*

  • Olgita

    Osobiście uważam, że dość istotne jest także dostosowanie do pory roku i warunków atmosferycznych – do końca życia nie zapomnę, jak latem, w upale ponad 30 stopni, słyszałam jedną konsultantkę w Sephorze, która młodej dziewczynie z suchą cerą polecała EL Double Wear. „Idealny na lato, będzie pani zadowolona”.

    • Po części się z Tobą zgadzam i w większości nie słucham ”dobrych rad” konsultantek ;)

      Uważam, że odpowiednio dobrana pielęgnacja powinna stanowić bazę dla makijażu twarzy, a podkład nigdy nie powinien być ciężki, mocno kryjący. Taki wyjątek stanowi tylko cera dojrzała, gdzie chcemy uzupełniać ”zmarszczki”, zakrywać mocno widoczne niedoskonałości. Ale czy jest to rozwiązanie na dłuższą metę, chociażby wtedy kiedy ”odkrywamy” buzię latem? Podkład to nie złoty środek na wszystko i powinnyśmy radzić sobie z problemami skóry przede wszystkim pielęgnacją, a także wspomagać zabiegami u kosmetyczki i dermatologa.

  • Gosia

    ja uwielbiam podkłady Rouge Bunny Rouge , Guerlain , a także Clarins :)

  • Korzystam z HEAN’owych kosmetyków i trochę z Paese Cosmetics :) Jestem zadowolona. Kiedyś używałam Lirene, który przepięknie pachniał :)

    • Niestety nie znam tych kosmetyków. Z Pease kojarzę jedynie cienie do powiek i lakiery do paznokci. Z Lirene być może coś kiedyś testowałam, ale trudno mi teraz przypomnieć sobie co i jak się spisywało ;)

  • Madzia

    Clarins Skin Illusion najlepszy, ostatnio sie skusilam na Chanel Vitalumiere – i jestem bardzo rozczarowana. Trwalosc kiepska i twarz sie cala blyszczy (jak nie powiem co). Kiedys uzywalam DW EL, pozniej DW EL Light, ale oba zapychaly moja cere. Ja lubie fluidy o naturalnym kryciu / srednim. I taki jest Skin Illusion Clarinsa – rewelacja. Polecam kazdemu, kto szuka podkladu ze srednim kryciem. Paleta kolorow jest ogromna, no i finisz a macie. Zapach cudowny :)) Trwalosc okolo 10h, co wydaje mi sie super, bo Chanel schodzi po 5h.
    Zapomnialam, mam cere delikatna, mieszana :)

    • Chętnie przy okazji przetestuję tego Clarinsa i porównam z innym, dzięki za info :)

      • Madzia

        Czekam na recenzje na blogu :) pozdrawiam

  • Monika Wojtowicz

    Od niedawna Diorskin Forever – jestem zachwycona efektem i wydajnością. Wcześniej L’Oreal True Match , Maybelline Dream Matte i Super Stay oraz Clinique Anti Blemish .
    Z polskich najlepszym był Pierre Rene Skin Balance.
    Czekam na jutrzejszy wpis z nazwami . :)

  • U mnie Estee Lauder DW, ale strasznie kusi nie Dior Capture. Chętnie poczytam nt. rekomendacji, jestem podatna na sugestie ;)

    • Kasiu, rozumiem, że lubisz mocniejsze krycie, gęstsze podkłady? Musisz opisać mi swoją cerę według kryteriów, które wypisałam w poście, mam za mało info aby Ci coś celnie zasugerować ;)

      • Double Wear mam trochę z przypadku. Do zeszłego roku nie używałam podkładów w ogóle bo nie widziałam takiej potrzeby, mam gładką cerę, niewiele przebarwień. Ale od jakiegoś czasu popołudniami cera nie wyglądała już tak dobrze, była taka szara i zmęczona, a makijaż nie miał już żadnego efektu. No i zaczęłam szukać, czytać, a DW miał b.dobre opinie. No i mam. Teraz dopiero widzę różnicę :)

        Mam cerę normalną miejscami przesuszającą się, karnacja śniada, lekko opalona. Zależy mi żeby podkład wygładził ją, wyrównał koloryt i rozświetlił – dał efekt świeżości. A i żeby łatwo się rozprowadzał, lubię kosmetyki proste w obsłudze :)

        • Zdecydowanie powinnaś używać podkładu rozświetlającego i nawilżającego. Polecam Lancome Teint Miracle lub najnowszy Miracle Air de Teint, Rouge Bunny Rouge Mleczna Akwarela. Ciekawi mnie również najnowszy podkład YSL Liberator Serum Foundation i ten też mógłby okazać się ciekawą propozycją dla Ciebie :)

  • Iwona Dobrzyńska

    Skuszona próbką dołączoną do miesięcznika Twój Styl, kupiłam

    LANCOME TEINT IDOLE ULTRA 24H. Pod niego stosowałam serum nawilżające, ale i tak strasznie wysuszał mi skórę.Szkoda mi, bo dobrze kryje i ładnie pachnie.Oddałam córce.

    • Iwonko, a masz do ukrycia jakieś niedoskonałości?

      Myślę, że jeśli lubisz lekkie podkłady i masz cerę skłonną do wysuszania to jeden z podkładów na bazie olejków – Giorgio Armani Maestro lub nowy Lancome Air de Teint. Ewentualnie coś bardziej uniwersalnego, ale niezastąpiony, nawilżający Rouge Bunny Rouge Mleczna Akwarela.

      • Iwona Dobrzyńska

        Mam do ukrycia zmarszczki:-), pajączki i cienie pod oczami. Innych problemów nie mam. Z chęcią spróbuję Rouge Bunny Rouge, jak tylko coś znajdę w internecie:-)

        • Hmm, to może lepszym wyborem byłby Rouge Bunny Rouge, ale ten liftingujący Time Defying, obawiam się, że Mleczna Akwarela mogłaby być dla Ciebie za lekka. Po za tym Diorskin Forever, to jest jeden z pewniejszych wyborów dla prawie każdego (nie wiem jak zachowuje się na cerze suchej) i świetnym wyborem jest też Eisenberg, ale tylko w kolorze 00 Porcelaine.

  • Joa G

    Używałam wielu różnych, ale nigdy nie znalazłam ideału.Był to Rwvlon, Vichy Dermablend, Bourjois itd., a w kolejce czeka Clinique anti-blemish i wobec niego mam spore oczekiwania.

    • Opisywałam już na Beauty Icon ten podkład Clinique i sprawdza się całkiem nieźle, ale na pewno nie jest to kosmetyk typu Revlon Colorstay, Clinique jest o wiele lżejszy, ale pięknie ujednolica cerę.

  • Sylwia

    Mam skórę mieszaną, na której co jakiś czas lubią pojawiać się niedoskonałości. Bardzo lubię testować różne podkłady ale zdecydowanie mogę polecić na sezon jesienno – zimowy Diorskin Forever i Lancome Teint Idole Ultra – oba mają dobre krycie i bardzo ładnie upiększają skórę. W czasie letnim lubię używać Diorskin Nude bo daje fajny efekt rozświetlonej i wypoczętej cery. W moim przypadku sprawdza się również Chanel Vitalumiere. Z chęcią jednak lubię poczytać o innych produktach, które warto wypróbować.Pozdrawiam

    • Dziękuję za Twoją opinię, z resztą bardzo zbliżoną do moich odczuć :) Pozdrawiam.

  • Anna Smyda-Domańska

    Ja mam skóre „brzydką” że się tak wyraże!!! wiem ze nie profesjonalne nazewnictwo ale inaczej rzec nie moge. Mimo moich ponad 30lat mam ciagle problemy skórne…trądzik, wypryski…wypróbowałam juz wiele ale nie wszystko…Jeżeli chodzi o podkłady to przebrnełam od Lancome, Clinique, Helena Rubinstein…podkłady z drogerii, podkłady z apteki…i co? Będąc dzis na spotkaniu z Paniami marki MARY CAY w koncu ktos mi dobrze doradzil jaki był moj bląd w doborze podkładu…ciagle za ciemny… Przyznam szczerze że kilka razy podkład był mi doradzany w Perfumerii/Drogerii a mimo to twarz ciagle wychodziła ciemniej na tle szyi…zle to wyglada na zdjeciach, zle w rzeczywistosci…Dzisiaj sama sie pomalowałam przy Paniach, i moja twarz wyglada o niebo lepiej… Dobrze sie Agatko zbiegł Twój post z moim dzisiejszym doświadczeniem. Z chęcią przeczytałam !!!
    ps. Co teraz z moimi kilkoma podkładami zakupionymi na zapas? sa za ciemnie:))) CHyba sprzedam :)

    • Aniu, za ciemne podkłady nie tylko odcinają się od reszty ciała, ale też postarzają… dlatego te rozświetlające w ”cudowny” sposób potrafią odświeżyć, odmłodzić cerę. Jeśli masz problem z wypryskami na pewno musisz uważać na podkłady w ogóle. Swego czasu używałam na przemian Teint Miracle Lancome, mineralnego podkładu i podkładu w kompakcie, te były najbezpieczniejsze i nie powodowały wysypu zaskórników i wyprysków. Może właśnie taki podkład w pudrowym kompakcie byłby najwłaściwszy dla Ciebe? Plus ewentualnie korektor antybakteryjny aby zakryć wyraźniejsze niedoskonałości i złagodzić objawy trądziku.

      • Anna Smyda-Domańska

        Dziekuje za rade z podkładem, Bede musiała go wyprobować…Dzisiaj juz zaopatrzyłam sie w jasniejszy podkład, teraz musze sobie jakies porzadne pedzle sprawic do pudru i moze bede nowa JA :)
        Ale poza tym powiem szczerze, ze takie konsultacje, pomoc w doborze podkładu, pokazanie wszystkiego jest na parwde bardzo cenne…mam zamiar w przyszlosci jeszcze sie wybrac na nauke malowania oka :D

        • I bardzo dobrze :) A jak malujesz oczy teraz? Jaki jest Twój kształt oczu?

          • Anna Smyda-Domańska

            Oczy maluję jedynie maskarą, czasami dodam kreskę na powiece i to wszystko…nie mam niestety ręki do malowania, nakładania cieni, bawienia się tym…a wielka szkoda bo mam sporo cieni (prezenty)…i niestety nie potrafię ich użyć. Dlatego tak bardzo przydałby mi sie kurs makijazu:)))…Jakie mam oczy?pytanie za 100 punktów Agatko:) Nie potrafie stwierdzić…kształt oka chyba normalny, może lekko przysłonięte? Może potrafisz sama rozpoznać??? :D

          • Aniu, powiem Ci tak… na pewno masz ładne oczy ;) Uważam, że są doskonałe do malowania, ale też są piękne same w sobie i jak widzę nie potrzebujesz wyraźnego korygowania oka za pomocą makijażu. Uważam, że kreska na co dzień wystarczy choć cieniami też mogłabyś się pobawić. Ostatnio testuję świetny eyeliner MAC Penultimate Eye Liner w kolorze Rapid Black. Jest to eyeliner w cieniutkim flamastrze – doskonały do namalowania dowolnej kreski w bardzo precyzyjny sposób. Polecam Ci także eyeliner w żelu z Bobbi Brown – tam masz sporo odcieni o delikatnym połysku. Na Twoim oku widziałabym szczególnie fiolet i granat. Do brązowej tęczówki pasują również odcienie złota… Trudno mi teraz doradzić coś więcej gdy widzę tylko to jedno zdjęcie. Ale jeśli chciałabyś abym pomogła Ci ”kompleksowo” zapraszam do wysłania takiego zapytania na kontakt@beautyicon.pl wraz ze zdjęciem. Napisałabym wtedy osobny artykuł na ten temat i doradziła Ci konkretne kosmetyki :)

          • Anna Smyda-Domańska

            Dziekuje:))) Na pewno skorzystam z twojej rady i pojde poprobowac eye linery, ktore polecasz:)

  • Swojego czasu ze względu na to że moja buzia była mieszana w stronę tłustej, używałam podkładów matujących. Jednak jakie było moje zaskoczenie, gdy po operacji pierwszy raz sięgnęłam po swój ulubiony podkład, a moja buzia wyglądała tragicznie. Sprawiała wrażenie przepudrowanej, ściągniętej, a co najlepsze pojawiły się zmarszczki, których normalnie nie mam. Sięgnęłam wtedy po dużo lżejszy podkład nawilżający i moja buzia wygląda o niebo lepiej. Mam nadzieje, że nie jest to chwilowa zmiana.

    • Czy możesz napisać o jakich podkładach mówisz? :)

      • Aj zakręcona jestem xD na Początku był to Casheme Długotrwały podkład kryjący a teraz Lumene Touch of Radiance Serum Foundation

        • Nie znam bliżej obu produktów, ale o marce Lumene słyszałam raczej dobre opinie. Sama jestem zdania, że lekkie podkłady będą lepsze dla mieszanej czy tłustej cery jak ciężkie, mocno kryjące :)

          • Niestety u mnie się to nie sprawdzało ponieważ niezależnie od pudru lekkie podklady wręcz spływały mi z twarzy

          • Podkład podkładowi nierówny, a lekkość też może być różnie definiowana. Czy używałaś kiedyś Diorskin Forever?

          • Niestety nie miałam okazji :(

  • Grażyna

    Im częściej słyszę zachwyty nad Diorskinem tym częściej zastanawiam się nad jego wypróbowaniem. Do tej pory go omijałam, bo mam paskudne doświadczenia z kremami Diora (uczulanie) ale jestem coraz bliżej zaryzykowania ;)

  • Hanna Teral

    Ciągle szukam …tego jedynego podkładu na razie u mnie wygrywa HR color clone i Rimmel Match … Po wielu różnych zachwytach chyba wreszcie pora na Diora ;-)) Jestem bardzo ciekawa co z tego będzie zachęcona jestem też to spojrzenia na Rouge Bunny – zobaczymy może będzie nowy faworyt -))

    • HR Color Clone używałam, ale baaarrdzo dawno temu więc nawet nie pamiętam jakie dawał efekty. Jak coś nowego wypróbujesz koniecznie daj znać :)

  • Żaneta Bielecka

    Ja ostatnio miałam fascynacje podkładami mineralnymi. Jednak z nimi nie jest tak łatwo, bo raz wydawało mi się, że cera wygląda supr, a zaraz potem coś było nie tak. Najchętniej nie używałabym żadnego podkładu, ale na taki luksus nie moge sobie pozwolić, bo mam sporo blizn potrądzikowych do ukrycia. Będę musiała wypróbować coś z tej listy :)

    • Wypróbuj Diorskin Forever, ja też mam małe blizny i ten podkład zapewnia mi idealną cerę :)

  • Dominika Kowalczyk

    Z wymienionych, lecz nie pokazanych podkładów miałam Lancome Teint Idole Ultra 24h. Był w porządku, jednak kolor 005 nie jest (a przynajmniej nie był w ubiegłym roku) ogólnodostępny-zresztą i tak był za ciemny. Ostatnio używałam mineralnego podkładu od Bobbi Brown, jednak stosowałam go jak puder, na najjaśniejszy Revlon Colorstay, który i tak jest odrobinę za ciemny. Póki co maluję się potąd, dokąd sięga dekolt bluzki czy sukienki, jednak kiedy skończy mi się Revlon zakupię Pierre Rene Skin Balance w nowym, podobno superjasnym odcieniu, a nuż się nada. A jeśli nie, to pozostanę w czarnej rozpaczy :) Eisenberg od Was jeszcze czeka na swą kolej, jednak prawdopodobnie będę go mieszać z innymi podkładami, ponieważ jest mocno różowy.

    • Dominika, spróbuj jednak nie mieszać tego Eisenberga, ja również bałam się tego różu, ale wygląda naprawdę olśniewająco na buzi i jest super jasny :)

      • Dominika Kowalczyk

        Spróbowałam dziś nałożyć go solo, niestety nie podołał, gdyż moja cera ma aktualnie bardzo złe dni. Jednak dołożyłam dosłownie kroplę Colorstaya i było ekstra, kolor rzeczywiście jest świetny-na dłoni bardzo pociemniał, a na twarzy jakby wcale! W „dobre dni” mojej cery na pewno będę go nakładać solo, gdyż zapowiada się bardzo obiecująco. Świetna konsystencja i optyczny efekt „świeżości”-pod tym względem pierwsza liga :) Nie wspominając o opakowaniu, które niby nie jest istotne, ale jednak produktu zamkniętego w takiej butelce używa się z jeszcze większą przyjemnością :)

  • Wojownicza Księżniczka

    Dziękuję Agatko że napisałaś swoje doświadczenia z podkładami, dla mnie diorskin nude to asbolutny faworyt, mam cerę suchą i rzeczywiście pod koniec dnia troszkę mi ją przesusza ale efekt jaki daje wybacza wszystko :D

    • A byłam przekonana, że zdecydujesz się na Forever, ale Nude też świetny :)

  • Agnieszka

    Ja do zachwalanych przez Ciebie Diorów podchodzę z dystansem, sama w sumei nie wiem dlaczego bo kolorówkę diora lubię..
    Z ulubieńców, które mogę polecić dla bladziochów: YSl (rewelacyjny Forever Youth Liberator Serum Foundation -baaardzo polecam, na lato Teint Resist nr 4, na zimową szarówkę Le Teint Touche Eclat – ślicznie rozświetla buźkę, a do konturowania używam Matt Touch Foundation nr 8 – umiejętnie nałożony daje efekt Kim Kardashian), Giorgio Armani (Maestro z pipetką nr 2 – jest a jakby go nie było, efekt mega naturalny, Fluid Sheer w najnowszym odcieniu 13 na kości policzkowe i skronie), ulubione Lancome (Teint Idole Ultra 24h – nie do zdarcia, Teint Miracje na zimę nr 1 na lato nr 3 – niestety powoduje błyszczenie, Maquimat do celów specjalnych, niestety wysusza), dla cery dojrzałej polecam Estee Lauder Re-Nutriv Ultimate Radiance – przepiękna cera, delikatny lifting (mam 30 lat a to zauważam ;).
    ufff.. pewnie jeszcze coś by się znalazłao w szufladzie ;)
    Kochana masz zdanie na temat podkładów HR? Interesuje mnie color clone i PRODIGY POWERCELL?
    pozdrawiam cieplutko :)
    Agnieszka stała czytelniczka

    • Cześć :) Color Clone używałam kilka lat temu i to przez krótki czas, skusiłam się pod wpływem zachwytów innych, ale nie przypominam sobie aby powodował jakiś efekt wow. Pamiętam też, że wtedy miałam większe problemy ze skórą i może dlatego zrezygnowałam z jego używania. Zaciekawiłaś mnie podkładem Estee, przyznam, że tej serii nie znam. Co do Diora nie warto się dystansować ;) Diorskin Forever jest moim ulubieńcem. Pozdrawiam serdecznie :)

  • Magdalena Niedźwiedzka

    No dobrze, przyznam szczerze, że mnie zaskoczyłaś informacją o podkładach do cery tłustej. Nie odpisywałam wcześniej, bo stwierdziłam, że wypróbuję podkład niezbyt kryjący, podjęłam wyzwanie. Kupiłam Anti-blemish solution, na próbę Strach rano w pracy, bo nie matuje przecież zbytnio. I nawet po raz pierwszy w życiu użyłam rozświetlacza, choć zawsze mówiono mi, że jest on zabroniony przy cerze tłustej (perfumierie). I byłam w szoku. Cera w pracy wyglądała na wypoczętą, nie wyglądała tępo. Czasami miałam wrażenie, że przez matowienie i ciężkie podkłady moja twarz jest bez wyrazu. Ale dzięki Twoim artykułom zmieniłam trochę podejście. I teraz lekkie podkłady stosowane od krótkiego czasu, korektor i rozświetlacz + bronzer – eksperymentuję. Moja twarz wygląda całkiem inaczej. Nawet koleżanki z pracy zauważyły zmianę. I wcale nie jest tak źle. Makijaż nie spływa. No i ta baza ze smashboxa do cery trądzikowej, nie daje matu, ale niesamowicie wpływa na stan mojej skóry. Dziękuję:)

    • Madziu, bardzo mnie to cieszy :) Już sporo podkładów i konfiguracji przestudiowałam i uważam, że lekkie podkłady plus korektor i lekki puder sypki dla zmatowienia, ewentualnego wygładzenia, rozświetlenia są najlepsze. Powodzenia w dalszych eksperymentach :)

  • sinpro

    Clarins Skin Illusion, polecam!

  • Joa G

    Wciąż szukam idealnego podkładu. Kusi mnie Estee Lauder DW, ale nie wiem jaki kolor jest jaśniejszy od 16. A teraz kusi mnie też Diorskin Forever.

  • Małgorzata

    witam, chętnie posłucham kilku rad.
    Uzywałam do tej pory ESTEE LAUDER Day Wear, jednak na zime jest za lekki i kupiłam dzisiaj tej samej firmy Double Wear Light 2.0. Zastanawiam sie czy to dobry wybór, mam 34 lata, cerę mieszaną, kilka przebarwień na czole, troche niedoskonałości i bardzo się świecę (obszar T).Czy powinnam uzywac czegos pod podkład, bazę?uwielbiam i uzywam pod podkład YSL Touche Eclat Radiant Touch pod oczy i na niedoskonalosci oraz od niedawna na day wear puder mineralny smashbox i nie wiem czy po nim sie bardziej nie swiece?czy to mozliwe?kiedys uzywalam Guerlain 02 i na kosci terracotte i ma wrazenie ze bylo lepiej,trwalej i mniej swiecenia.
    pozdrawiam serdecznie,
    Małgorzata

    • Witam serdecznie. Double Wear Light jest lekkim podkładem, sporo lżejszym od Double Wear. Czy puder Smashbox ma drobinki? Niestety nie znam tego produktu. Jeśli chodzi o inne pudry utrwalające to jest bardzo dobry z Make Up For Ever z krzemionką lub z MACa transparentny. Pozdrawiam :)

  • Domi

    Mam cerę bardzo suchą i nadal poszukuję ideału. Przez jakiś czas używałam Revlon Colorstay dla cery suchej, Aktualnie Bourjuois Healthy Mix, który na razie fajnie się spisuje. W kolejce czeka Teint Miracle z Lancome, chętnie wypróbowałabym też Bobbi Brown.

    • Domi, a jakiej pielęgnacji używasz? Zastanawiam się nad sformułowaniem ”bardzo sucha”.

      Z podkładów polecam Ci przetestować np. Armani Maestro, który jest delikatny, nawilżającym, świetnie rozprowadzającym się podkładem na bazie ”olejków”.

      • Domi

        Aktualnie do mycia używam pianki Pharmaceris do skóry wrażliwej, Biodermy Sensibio oraz bogaty krem Clarains HydraQuench.Od czasu do czasu maskę Clarains z tej samej serii. Zasadniczo mam skórę wrażliwą, alergiczną, ze skłonnością do zmian atopowych. Często się też po apteczne kremy np. Cethapil.

        • Całkiem fajna pielęgnacja, mogę polecić Ci również nawilżający krem do mycia twarzy Iwostin, Physiogel lub emulsja do mycia Cetaphil, jeżeli masz problem z suchą skórą to będzie lepiej działał jak pianka Pharmaceris, sprawdziłam to na swojej cerze wysuszonej kuracją antytrądzikową. Wracając do tematu podkładów, Armani Maestro, nowy Lancome Air de Teint lub nawilżający Rouge Bunny Rouge Mleczna Akwarela. Jak coś nowego wypróbujesz daj mi znać :)

          • Domi

            Iwostin się u mnie nie sprawdził, aktualnie kupiłam Emolium i zastanawiam się nad sezonowym kremem Sanoflore. Piankę używam głównie do zmycia resztek makijażu i bardzo ją lubię. Chociaż nie znalazłam kosmetyku do mycia twarzy, który nie powoduje u mnie ściągnięcia po myciu. A co myślisz o zwykłym Teint Miracle?

          • Teint Miracle raczej nie będzie dobry. Pisałaś, że czeka w kolejce do wypróbowania i jak?

  • Magdalena Cecylia M.

    Po dłuższej nieobecności wracam z moją analizą podkładów na podstawie swoich doświadczeń. Czyli konkretnie i rzeczowo- tak jak lubisz ;)
    Lancôme
    1. Teint Idole Ultra 24H
    Świetnie się rozprowadza, nie pozostawia smug, dobrze wypełnia pory nie zatykając ich przy tym. Świetnie kryje wszelkie niedoskonałości. Dobrze matuje (matowi? nie wiem która forma poprawna) skórę bez wysuszania co robią inne dobrze matujące (matowiące), ale o nich niżej. Trwałość na bardzo dobrą, bo jest w stanie przetrwać u mnie najbardziej hardcore’owy dzień tj. taki, gdzie nakładam go około godziny 6stej rano a wracam do domu o pierwszej w nocy zahaczając o trening taneczny, więc trwałosć po zbóju ;) Moim zdaniem nie wymaga ekstremalnej pielęgnacji pod niego jak pare innych podkładów typu long tenue. Ma dość przyhemy kwiatowy zapach co umila nakładanie. Kolorystyka też jest bogata i na moje oko każda kobieta/dziewczyna z tej plaety znajdzie coś dla siebie. Nie pozostawia też efektu maski.
    Opakowanie wyposażone jest w wygodną pompkę, którą gdy odmierzymy 2 naciśnięcia MAX powinny w 100% wystarczyć.
    10/10
    2. Teint Idole Silky Mat (chyba wycofywany z produkcji)
    Najlepszy lekki podkład jaki kiedykolwiek miałam. Ładnie pokrywa lekki trądzik i zapewnia doskonałe matowe wykonczenie, a zatem obietnica dana w nazwie jest w 100% spełniona, bo i lekki (silky) i mat doskonały. Ma przepiękny zapach i bardzo lekką konsystencję. Na plus duży zasługuje podobnie jak w przypadku wersji 24H brak efektu maski. Dodatkowo Silky Mat można spokojnie nakladać na nienawilżoną buzię (oczywiście od czasu do czasu, bo jak wiadomo pielęgnacja to podstawa), bo nie spowoduje wysuszenia i powstania skórek. Ma bogatą paletę kolorystyczną więc spokojnie nawet najjaśniejsze buzie znajdą coś na miarę siebie.
    Na minus zasługuje opakowanie-zwykła tubka, z której podkład się po prostu leje i można wycisnac go za dużo, wiec zalecam ostrożne wyciskanie.
    9/10 (-1pkt za opakowanie)
    3. Teint Miracle
    Dobrze kryje, ale niestety nie jest to podkład dla mnie, ponieważ dość mocno nabłyszcza skórę (przynajmniej moją) zamiast ją rozświetlać. Efekt użycia jest taki, że mam błyszczący nos. Dobrze wnika w pory, przez co ich nie widać. Niestety u mnie powoduje efekt maski, a to za sprawą linii kolorystycznej, gdyż każdy odcień jest dla mnie za ciemny, więc radzę mocno sprawdzać, bo kolory w Lancôme poszczególnych podkladów nie są zbieżne (np. lys rose w Teint Idole Ultra jest dużo jaśniejszy niż w Teint Miracle i w Teint Vissionaire). Tutaj bardzo jasne buzie niestety nie znajdą odpowiedniego koloru. Opakowanie ma takiego typu jak Teint Idole Ultra 24H
    5/10
    4. Teint Vissionaire
    Podkład bardzo ciężki, zapewnia świetne krycie a dodatek koretoru jest naprawdę czymś en plus. Dobrze wypełnia pierwsze zmarszczki i pory. Niestety przy nim nie da się uniknąć efektu maski, gdy rozproadzamy go na szybko, jest to typ wymagający inżynierskiej precyzji. Na skórze go czuć, więc zdecydowanie odradzam Paniom, które nie lubią mieć za dużo na twarzy. Wykończenie jest satynowe, więc najbardziej nautralne z możliwych. Kolory dla jasnych karnacji mogą okazać się za ciemne.
    Opakowanie wygodne wypozazone w pompkę, co pomaga dozować podkład.
    6,5/10

    Dior
    1. Diorskin Forever
    Dla mnie cudo prawie na miarę 1 i 2 z Lancôme’a. Świetnie się rozprowadza, nie daje efektu maski. dobrze matowi/matuje skórę. Dobrze zakrywa pory i dodaje świeżości. Brak efektu maski. Jednak cieniem na to cudo kąldzie się sprawa trwałości, gdyz w jego przypadku 8h to absolutne maksimum pełnej trwałości, później zaczyna się ważyć. Jeśli chodzi o kolory, to jest ich spory wybór i sądzę, że dla każdej coś miłego.
    Ma piękne opakowanie, które poza funcjonalną pompką może świetnie stanowić element wystawy na tolaletce wtapiając się ze swoim granatem w nurt pomadek typu Rouge Dior
    8/10
    2. Diorskin Nude
    Lekka wersja podkładu świetnie nada się na lato. Łagodny, dobrze rozprowadzający się, nie daje efektu maski. Nie ma jednak bezbłędnego krycia z uwagi na swój lekki charakter. Jesli mamy duże problemy z cerą, to nie jest to podkłąd dla nas. Bardziej tonuje niż zakrywa. Dodatkowo zapewnia dobry mat przy o dziwo lekkim efekcie rozświetlającym.
    Ma bogatą gamę kolorystyczną.
    Opakowanie w kształcie takie jak w pozycji 1. z Diota z tym, że granat zastapiony zostaje srebrną zatyczką, jak to w linii Nude par Dior występuje.
    8/10

    Chanel
    1. Mat Lumière
    Przyzwoity podkład zwłaszcza jak na Chanel, która to marka pomimo mej całej miłości na podkładach potęgo swej nie buduje. Dobrze zapewnia efekt matowy, nie powoduje efektu maski za to krycie pozostawia trochę do życzenia. Dodatkowo ładnie wnika w pory. Ma bardzo przyjemny zapach. Gama kolorsytyczna niby nie jest duża, ale w zupełności jak na warunki europejskie wystarczy.
    Ma ładne opakowanie i łatwą w dozowaniu pompkę (mój ulubiony typ dozowania)
    7/10

    2. Perfection Lumière
    Bardzo dobry, dobrze kryjący podkład typu long tenue. Jego trwałosć szacuję na jakieś 12h bez konieczności poprawek i ważenia na skórze. Dobrze wypełnia pory i zapewnia efekt matowej skóry. Jednak, aby uniknac efektu maski należy go nakładać dłuzej i dokładniej podobnie jak poz. 4 z Lancôme. Ma dość chemiczny zapach. Gana kolorsytyczna pozwala na dobranie swobodnie koloru dla siebie.
    Opakowanie jak to Chanel mimimalistyczne, proste, normlane i ma pompkę <3
    7/10

    Smashbox
    1. Studio Skin
    Jeden z moich idoli wśród podkładów. Bardzo dobrze kryje, zapewnia trwałe matowe wykończenie. Jego trwałosć można porównać do poz. 1. z Lancôme'a. Dobrze wnika w pory nie zapychając ich oraz nie daje efektu maski. Gama kolorystyczna może być myląca, ponieważ na poczatku może sie wydawać, że dla jasnych karnacji nie jest dostosowany. Jednak po wykonaniu mi makijażu przez Make Up Artist Sebastiana okazało się, że moja bardzo jasna buzia, nie tyle odnajdzie coś dla siebie, a co więcej nie będzie to najjaśniejszy odcień, więc WARTO wypróbować na buzi. Polecam gorąco, bo trwalosć i krycie całkowicie warte zachodu. Zapach ma dość neutralny nic pięknego vide Guerlain, ani nic chemicznego/dziwnego.
    Opakowanie nie jest ładne, ale jest praktyczne, bo ma pompkę.
    10/10

    Giorgio Armani
    1. Lasting Silk UV
    Pomimo swojego efektu świetnego krycia i doskonałej trwałości (podkład typu long tenue) jest bardzo lekki niemal niewyczuwalny na skórze. Świetnie się rozprowadza, więc sprawdzi się rpzy makijażu na szybko. Dobrze nawilża buzię, zapewnia ładne zmatowienie i lekkie rozświetlenie tam gdzie trzeba. Jest to dla mnie takie 4in1 (trwałość, lekkość, mat i krycie). Fajnie wnika w pory nie zatykając ich. Ma troszkę chemiczny zapach, ale w jego przypadku jest to w 100% usprawiedliwione.
    Ma piękne opakowanie (i praktyczne, wypozażone w pompkę) jak to kolorówka z Armaniego idelanie uzupełniając się na półce z Armani Manią, gdzie flakon jest niczym flakon podkładu.
    10/10

    Eisenberg
    1. Fond de teint Correcteur Invisible
    Bardzo lekki podkład, dobrze kryje i stanowi absolut doskonałości w kategorii teint for make up no make up. Wtapia się w skórę tak, że nie ma mowy o żadnej masce, stanowi jakby naszą drugą skórę. Ma bardzo ładny zapach i przyjemnie się rozprowadza nie pozostawiając smug.
    Ma piękne opakowanie podobne do poz. 2 z Diora. Wyposażony jest w pompkę, lecz w jego wypadku należy zachować szcze©ólną ostrożność, ponieważ jest on bardzo lejący się niczym poz. 2 z Lancôme.
    10/10

    jako cd. zapowiadam analizę 4 podkładów z Clinique i 3 z L'oreala, ale to next time

    Pozdrawiam

  • Pingback: Najlepsze kosmetyki roku 2013 | Beautyicon Blog Opinie i recenzje kosmetyków z nutą lifestylu()

  • Grażyna

    nigdy nie stosowałam żadnego podkładu z górnej półki, mam 56 lat i cerę mieszaną w kierunku suchej , no i zmarszczki ,nie takie wielkie ,ale wiadomo są ,Jaki podkład proponowałabyś wypróbować ,,,będę wdzięczna za radę , nie chciałabym mieć maski na twarzy ,ale ze względu na nieco rozszerzone pory i płytko unaczynioną skórę twarzy skłonną do rumienia ,chciałabym przykryć co nieco….stosuję makijaż codziennie , i nie wyobrażam sobie nie zastosować codziennie podkładu …..będę wdzięczna za podpowiedź….

    • Grażynko, podeszłabym do sprawy bardziej kompleksowo jak tylko dobór jednego kosmetyku – podkładu. Na pewno zadbałabym o pielęgnację, do rozszerzonych porów są specjalne bazy, aby nie wydawać zbyt dużo pieniędzy polecam świetny produkt marki L’oreal o nazwie Magic Blur – skóra zostaje widocznie wygładzona, pory zminimalizowane. Następnie zadbałabym o naczynka – nie wiem jak poważny jest Twój problem, ale może wystarczy tylko pielęgnacja + kosmetyk kolorowy typu baza lub puder neutralizujący czerwony koloryt. Co do podkładu nie waham się polecać podkładów Rouge Bunny Rouge, chociażby tego liftingującego – ma dobre krycie, jest dla cery dojrzałej, powinien zdać egzamin.

      • Grażyna

        Serdecznie dziękuję za poradę zastanowię sie nad jego zakupem ,po wcześniejszym wypróbowaniu ….pozdrawiam

  • Hania

    Kiedyś wybrałam się do kosmetyczki na makijaż na wesele, wymalowała mnie podkładem włoskiej firmy karaja – do tej pory używałam takich zwykłych drogeryjnych, jakos nie przywiązywałam uwagi do podkładu. Ale Photo finish na prawdę przypadł mi do gustu, fajnie sie nakłada, dobrze matuje no i utrzymuje sie przez cały dzień. Najlepsze jest to, ze nie zatyka porów i ta skóra zrobiła sie taka żywsza:)

  • Ola Ostrowska

    prosze o porade… mam cere sucha i nie moge znalesc dla siebie podkladu… uzywalam juz kilku z Loreala Rimmel itd ale podkreslaja mi suche skorki na czole.. uzywalam jakis czas revlonu ale po pewnym czasie zaczal wysuszac mi skore. teraz ma Mac ale jest strasznie ciezki ,,, bede wdzieczna za porade pozdrawiam

    • Takim pewnikiem może być Yves Saint Laurent Youth Liberator, silnie nawilża i konsystencja jest ok, nie powinien podkreślać suchych skórek.

  • Ten Air de Teint brzmi kusząco :)
    I co, że niby zaniedbałam swoją cerę ? ;)

    • Air de Teint to coś jak Armani Maestro i najnowszy YSL, konsystencja suchego olejku. Trochę nie zrozumiałam ostatniego zdania ;)

      • „Cera sucha jest wynikiem zaniedbania” :)

        • Agnieszka Kp

          Nie dorównuje Maestro podkładowi Lancome Air Miracle.

  • Magdalena Nowakowska

    Ja to dopiero mam problem jaki podkład kupić… :) Zawsze miałam skórę mieszaną, w ostatnim czasie- rok temu moje problemy skórne nasiliły się, miałam strasznie wysypaną buzię przeważnie na brodzie, dermatolog w końcu przepisał mi lek – izotek, wiem że jest niezdrowy, uboczne skutki na wątrobę itd. Zażywałam go ok. 9 miesięcy od lipca już zaprzestałam według wskazówek dermatologa. Efekt- sucha skóra bez niemiłych nieprzyjacieli. Kupuję teraz dobre nawilżające kremy. W tym momencie pojawiają mi się takie maleńkie niewidoczne krostki ropne, ja je ręką wyczuwam taką malutką grudkę ale gołym okiem jej nie widać, nieruszana znika. Pojawiają się bardzo sporadycznie. Jestem teraz bardzo zadowolona z mojej buzi, kocham rozświetlenie wiele razy to pisałam ;) tylko, że nos mi się szybko przetłuszcza i świeci. Tak strasznie boję się tego nawrotu, co byś mi kochana poleciła wcześniej używałam bb mac i cc chanel(za twoją namową nie żałuję ale teraz jest za jasny ;)) kremów, ale mam malutkie nierówności i troszkę przebarwień chcę kupić podkład na zimę i jestem w kropce tyle wspaniałości tu przedstawiłaś :)

    • Spróbuj Rouge Bunny Rouge Mleczna Akwarela, nawilża, ale nie nadmiernie, to bardzo dobry i chwalony podkład. Wypróbuj i daj znać czy przypadł Ci do gustu :)

  • AT

    Posiadam skórę suchą i niestety bardzo ciężko jest mi znaleźć podkład idealny.. to samo z kosmetykami do codziennej pielęgnacji. Zawsze jakieś „ale” :)
    Będę zachwycona jeśli uda mi się kiedyś skompletować zestaw idealny!

    Od niedawna używam podkładu Clinique Even Better ponieważ zależy mi na dobrym kryciu (przebarwienia, spore cienie pod oczami) + jednocześnie musi być to produkt utrzymujący skórę w „świeżej formie” i rozświetleniu. Nie jest to wow jakiego oczekuję ale najlepszy z tych, które do tej pory udało mi się sprawdzić.

    • Być może zadowoliłby Cię także podkład Rouge Bunny Rouge Mleczna Akwarela, wypróbuj jeśli będziesz miała okazję :)

  • alemalam

    Mam cerę tłustą, mieszaną ze skłonnościami świecenia się oraz walka z trądzikiem. Stosuje obecnie Revlon do cery tłustej, mieszanej i na razie jestem z niego zadowolona. Wcześniej używałam podkładu L’oreal Infallible, ale niestety jest dla mnie za „żółty” ( a wydawał się, że będzie odpowiedni do mojego koloru cery odcień 125. Obecnie stosuje go pod oczy, aby przykryć moje lekko fioletowe sińce pod oczami ). Mam duży problem z dobraniem podkładu jeśli chodzi o kolor, bo mam cerę bardzo jasną.Czy ktoś potrafi doradzić jakiego podkładu używać do takiego typu cery oraz na jaśniejszy odcień podkład ?

    • Do cery bardzo jasnej jest stosunkowo mało dostępnych odcieni podkładów. Teraz perfumeria Douglas wprowadziła usługę Color Expert, gdzie specjalny aparat w zaledwie kilka minut dobiera idealnie odpowiadający kolor podkładu do cery. Analizator wbudowany w to urządzenie wyświetla dostępne produkty abyś mogła wybrać konkretny dla siebie kosmetyk. Przetestowałam tę usługę i jestem zadowolona, też mam bardzo jasną cerę. Usługa w perfumerii jest bezpłatna.

    • Gość

      Ja polecam loreal tru match ziemiste bardzo fajnie dopasowujące się kolory ;)

  • ewa

    Od wielu, wielu lat nie rozstaję się z podkładem Dior Diorskin Forever. Po prostu go kocham. Mam47 lat i jest dla mnie idealny, żaden inny lepiej nie kryje.

  • Lili

    największe rozczarowanie to Givenchy Teint Couture
    podkład wcale mocno niekryje, wbrew zapewnieniom mocno wysusza (skórę suchą i normalną)
    u mnie tworzy efekt maski, kolor z czasem ciemnieje przez co nawet najjaśniejszy jest ciemny
    (generalnie w polsce nie wiem czemu są dostepne stosunkowo ciemne podkłady)
    i wbrew opisowi ma stosunkowo ciężką konsystencję w stosunku do podstawowego YSL ma się jak (nie chcę nikogo obrażać) ;)
    teraz z niecierpliwoscią czekam na Helenę R <3 już sobie sprawiłam ale muszę dokończyć to badziewie Givenchy
    stanowczo nie wart swojej ceny i w ogóle koszmar
    (dodatkowo mi przeszkaza jego zapach, wprawdzie delikatny i lekko wyczówalny ale jednak)

  • Magda Gaja

    Witam, z ciekawością przeczytałam całą dyskusję, czy mogłabym prosić o poradę w temacie podkładu, pudru do mojej cery ? Jestem jasną ( popielatą ) blondynką, lat 47, cera jasna, mieszana, naczynkowa, trochę ostatnio poszarzała, zmarszczki jedynie mimiczne w okolicach oczu. Kiedyś używałam podkładów w tonacji szarawego, zimnego beżu, niestety obecnie wygląda to nieciekawie. Używałam wielu podkładów, z tym, że z latami zauważyłam coraz mocniejsze uwrażliwienie skóry. Gdy użyję czegoś, co nie służy mojej cerze najmocniej reagują oczy (omijam ich okolice) oraz skóra przy skrzydełkach nosa. W ogóle nie podrażniał mnie apteczny fluid La Roche Posay korygujący, świetny, mocno kryjący, niestety chyba zbyt ciężki, ponieważ dość szybko skóra po nim była błyszcząca. próbka DW podrażniła, próbowałam różnych Clinique, podobny efekt, czyli podrażnienie i niezadowalający efekt. Na „większe wyjście” używam Clique Clarifying powder (podkład i puder w jednym), jednak po paru godzinach oczy zaczerwienione. Obecnie, w rozpaczy używam fluid mineralny Oriflame. Skóra w miarę go wytrzymuje, niestety prawie nie ma efektu krycia, na czym mi zależy.
    Bardzo proszę o radę, czy jest jakiś podkład, który mogłabym wypróbować, który być może nie spowodowałby podrażnień ? Może któraś z dziewczyn ma podobne problemy ?

    • Czy posiadasz niedoskonałości cery, które chcesz ukryć? Czy problemem są wyłącznie zaczerwienienia lub przebarwienia? Chciałabyś nadać cerze świetlisty wygląd? Jakiej pielęgnacji używasz? Uważam, że jeśli masz cerę skłonną do alergii powinnaś zminimalizować ryzyko jej wystąpienia używając jak najmniej kosmetyków. Jeżeli podkład La Roche Posay Ci służył sugerowałabym szukać kremu koloryzujacego, BB lub innego podkładu tej marki. Na pewno warto rozglądać się wśród kosmetyków aptecznych. Pamiętaj, że defekty cery możesz również maskować za pomocą pudrów, korektora – nakładanego punktowo lub kremów typu BB, CC. Na pewno testować kosmetyki przed zakupem – to podstawa kiedy cera jest wrażliwa, alergiczna.

  • Barbara

    Doradź proszę podkład do cery dojrzałej 50+ mieszanej (strefa T przetłuszczająca się ). Chodzi mi o podkład do stosowania na co dzień ,lekki dla dość dobrze kryjący . Moja twarz nie wygląda dobrze w podkładach ,które mają (nie wiem czy ujmę to prawidłowo ) jakby puder w wykończeniu ,ogólnie jak przypudruję twarz wyglądam źle , być może to kwestia również pudru . Poradź proszę ,bo mam problem z dobraniem odpowiedniego podkładu . Wiem ,że trudno radzić na odległość ,ale zawsze można komuś zasugerować ,a wtedy można wziąć próbkę ,tylko problem w tym ,że nie wiem na jaki podkład zwrócić uwagę ….pozdrawiam

    • Dla takiej cery tylko podkład pielęgnujący. A najlepiej postawić na dobrą pielęgnację + ewentualną korektę cery. Najlepsze podkłady dla cery 50+ to kosmetyki kremowe, nawilżające. Polecam podkład liftingujący Rouge Bunny Rouge, jeżeli coś lżejszego to YSL Youth Liberator Serum de Teint. Powiedz mi Basiu co to znaczy, że cera po przypudrowaniu wygląda źle? Widać zmarszczki, podkreśla suche skórki? Wydaje mi się, że potrzebujesz dobrego nawilżenia cery. Jaki puder wykończeniowy używasz?

      • Barbara

        Cera po przypudrowaniu wygląda źle, bo puder podkreśla moje zmarszczki ,obecnie używam na zmianę puder bambusowy z Paese i Stay Matte z Rimmel transparentny ,a przecież powinnam przypudrować strefę T bo inaczej wszystko „zjeżdża mi z nosa ” i osadza się na skrzydełkach nosa. Nawet po przypudrowaniu podkład znika , a bez pudru tragedia Bardzo skomplikowany przypadek > Podkład używam codziennie ,nie wyobrażam sobie siebie bez podkładu ….Dziękuję ,że odpowiedziałaś na moje pytanie i czekam na dalsze wskazówki ..pozdrawiam

        • Spróbuj takiej metody aplikacji pudru: nasyp na dłonie i potrzyj obie dłonie tak aby puder je pokrył, następnie miejsce przy miejscu wklep puder w twarz. Właśnie dodałam wpis na temat makijażu dla kobiet dojrzałych, znajdziesz tam sporo wskazówek. Być może stosujesz zbyt dużą ilość podkładu, tam gdzie są załamania np. przy nosie nakładaj mniej – rozprowadzaj podkład od środka twarzy do krawędzi aby tam gdzie są załamania znalazło się go najmniej. Podkład YSL, który Ci poleciłam jest dobry, ale kiedy cera się przetłuszcza może się ważyć… tak sobie myślę o podkładzie Dior Forever, może właśnie ten najlepiej się sprawdzi w Twoim przypadku, ewentualnie jeszcze Armani Lasting Silk.

          • Barbara

            Dziękuję ,spróbuję ,pewnie ,że tak .Nie stosuję dużej ilości podkładu , jak już z=odnajdę ten dla siebie ,to będę przeszczęśliwa ……

  • kesodop

    ja osobiście polecam podkład NYX HD Foundation jest rozświetlający ale nie ma drobinek niczym brokat co się często zdarza, nie jest mocno kryjący ale cera po nim dosłownie promienieje! <3

  • Marta

    „podkład o gęściejszej, bardziej kremowej konsystencji”

    gęściejszej? :/ …

  • Maria

    Ja odkryłam perełkę wśród podkładów matujących karaja photo finish, dobrze kryje, jest beztłuszczowy i genialnie matuje, serio, jeszcze nie spotkałam lepiej matującego podkładu

    • Karolina Grzyb

      gdzie można go kupić?

      • Maria

        Ja kupiłam w hurtowni kosmetycznej w swoim mieście, może prowadzą sprzedaż wysyłkową, sprawdź sobie hurtownia aruba z Rzeszowa

  • Pingback: Najważniejsze wydarzenia w 2014 roku na BeautyIcon | Beautyicon Blog Opinie i recenzje kosmetyków z nutą lifestylu()

  • monikaewa

    mam pytanie kupiłam ester Lauder i jest on za ciemni w tym ciemnym utwierdziła mnie konsultantka….myślałam zna się kobieta to doradzi…..możne są jakieś sztuczki na rozjaśnienie,,,,,coś pod spód czy na wierzch, Użyłam 2 razy…..jak nie znajdę sposobu to wyrzuce,,,,wszyscy jednak go chwalą,,,podp0wiedzcie coś?

    • Niestety nie znam skutecznego sposobu na znaczne rozjaśnienie podkładu… gdy ja mam za ciemny podkład stosuję go w lato gdy mam ciemniejszą karnację lub używam ciemniejszego podkładu do konturowania twarzy. Szkoda wyrzucać :)

  • sara

    Ja od dłuższego czasu szukałam podkładu dla skóry z tzw. pierwszymi oznakami starzenia, bo potrzebowałam czegoś, co zniweluje moje pierwsze drobne zmarszczki. Myślałam, że będę musiała zainwestować w podkład za parę setek, a tutaj niespodzianka, bo idealny okazał się podkład Revitalift od L’Oreal kupiony w drogerii. Mam wreszcie podkład w idealnym kolorze, który świetnie kryje, ale nie mam maski na twarzy, nie obciąża mi skóry, bo jest lekki. A w składzie ma serum przeciwzmarszczkowe, cząsteczki złota i kwas hialuronowy, dzięki czemu moja skóra jest gładka i miękka. Uwielbiam to uczucie.

  • Ola Rymarczyk

    Ja teraz testuję SuperStay 24h od Maybelline i muszę przyznać, że podkład wypada świetnie. Super konsystencja i trwałość wybija się ponad wiele innych które do tej pory używałam.

Wszystkie materiały zawarte na łamach bloga są chronione prawami autorskimi, a ich kopiowanie lub wykorzystywanie jest zabronione.

© 2008 - 2016 - BeautyIcon.pl

Social Media