Ulubieńcy Maj 2017. Nowości Chanel, Sephora Rituals, Tom Ford i dodatki: Torebka YSL, biżuteria Dior

Z uwagi na to, że przez ostatnie miesiące nie zamieszczałam swoich ulubieńców, postanowiłam zrobić podsumowanie począwszy od lutego do maja. Mam nadzieję, że zamieszczone tu kosmetyki będą dla Was inspiracją… Dajcie znać :)

Makijaż

Paleta pudrów Sisley Phyto-touche trio peche doree – genialne połączenie kolorów i funkcjonalność, która pozwala na stworzenie efektu promiennej, delikatnie muśniętej słońcem cery. Polecam ten produkt gorąco – rzadko który brązer w palecie pasuje do mojej jasnej karnacji i w dodatku widocznie ją konturuje. Ten produkt ma właściwą kolorystykę i konsystencję.

Błyszczyki Chanel Rouge Coco Gloss – moje ulubione kolory to Rose Pulpe (cukierkowy róż) i Nectar (koral). Kolory można stopniować, szczególnie tyczy się to koralu, który może być niemalże transparentny, jak i nadawać ustom zdecydowany odcień. Ogromną zaletą tego produktu są jego właściwości pielęgnacyjne.

Pomadki Tom Ford z linii Lips & Boys – moja ulubiona seria pomadek od Toma. Genialne odcienie różu w szerokiej gamie kolorów. Usta wygląda niezwykle zmysłowo i zarazem naturalnie, twarzowo. Najbardziej lubię odcienie Addison oraz Flynn.

Pomada do podkreślenia brwi Giorgio Armani w kolorze Wenge Wood. Z początku sądziłam, że nie będę potrafiła uzyskać naturalnego efektu, w praktyce jest to idealny produkt, którym możesz zarówno podkreślić, zdefiniować swoje gęste brwi lub od początku je namalować gdy Twoje brwi są rzadkie.  Ogromną zaletą tego produktu jest trwałość, ujarzmia on brwi na cały dzień i jest wodoodporny. Polecam dokupić specjalny aplikator z Giorgio Armani widoczny na zdjęciu.

Maskara Lancome Hypnose Volume-a-porter – doskonała zarówno do codziennego makijażu, jak i mocniejszego podkreślenia rzęs. Posiada idealną konsystencję oraz szczoteczkę na której tusz nie osadza się w postaci grudek. Maskara perfekcyjnie podkreśla rzęsy – rozdziela, trochę pogrubia i wydłuża. Na podobnej zasadzie działa kultowa maskara Chanel Le Volume, z tym, że Lancome ma troszkę mniejszą szczoteczkę – świetną do podkreślania dolnej linii rzęs.

Maskara Sephora Cinescope – rewelacja jeśli chodzi o uzyskanie teatralnego efektu. Rzęsy są pogrubione, ekstremalnie wydłużone, gęste, tworzą swoisty wachlarz. Jedyna wada tego tuszu to dość szybko gęstnieje… ale cena (59zł) maskary pozwala na częstszy zakup. Warto dla tego efektu.

Podkład Lancome Teint Idole Ultra Wear – z początku byłam zachwycona działaniem tego podkładu – przede wszystkim zapewnia trwały efekt nieskazitelnej cery, pozostawia na skórze pudrowy woal. Jednakże nie jest to konsystencja najbardziej komfortowa podczas aplikacji – podkład szybko zasycha na skórze i należy go natychmiastowo rozsmarować. Kolorystyka najjaśniejszych odcieni jest troszkę za ciemna dla bardzo jasnych karnacji.

Zaczęłam także testować nowe cienie Dior 5 Couleurs, najbardziej odpowiada mi kolorystyka Expose oraz Magnify. Cienie są dobrze napigmentowane i o ciekawych, wielowymiarowych kolorach – wykończeniach. Wraz z tą nowością w perfumeriach pojawiła się nowa maskara Dior Pump’N’Volume… o niej napiszę w osobnym poście wraz z makijażami wykonanymi paletami 5 Couleurs.

Pielęgnacja

Błyskawiczna maseczka peelingująca Dreamskin – 1 Minute Mask. Zawiera perłowe drobinki rozświetlające oraz połączenie kwasów – salicylowego (BHA), glikolowego i cytrynowego (AHA) oraz kwasy kwiatowe. Błyskawicznie rozświetla cerę, wygładza, jest niezastąpiona jeśli chcemy natychmiast poprawić wygląd cery.

W Sephora pojawiły się moje ulubione kosmetyki do pielęgnacji ciała – Rituals. Szczególnie polecam serię The Ritual of Sakura – zapach kwiatu wiśni i mleczka z ekologicznego ryżu. Kąpiel wraz z tymi kosmetykami jest wyjątkowo relaksująca, uwielbiam!

Szampon i odżywka Kevin Murphy, które nie tylko fantastycznie pielęgnują m.in. wygładzają włosy, ale też pięknie pachną – jak ”pudrowe cukierki” z czasów dzieciństwa – może pamiętacie takie bransoletki z cukierków???

W każdym razie seria Smooth.Again to linia typowo wygładzająca, której formuła oparta jest na technologii regenerującej i nawilżającej uszkodzone fragmenty włosów. Idealna dla włosów kręconych, puszących się. Zawiera takie składniki jak ekstrakt z nasion słonecznika, masło Murumuru, masło z nasion kakaowca, olejek z brazylijskich orzechów. Włosy są widocznie wygładzone i wyglądają zdrowo. Już od pierwszego mycia widać poprawę. Można je zakupić na stronie internetowej sklepu Hair2go.

Zapachy

O zapachach powinnam napisać oddzielny post ponieważ wraz z nastaniem wiosny pojawiło się w mojej kolekcji nowości, a także wyciągnęłam z czeluści zapachowej szafy kompozycje, które często używam właśnie w okresie wiosna-lato. Na zdjęciach znajdziecie kilka z moich propozycji.

Zapachy Francis Kurkdjian – w szczególności Aqua Celestia i Pluriel.

Nowe perfumy Sisley Izia – świeży, kwiatowy zapach w pięknym flakonie. Nuty zapachowe to Biała bergamotka, aldehydy, różowy pieprz, Róża d’Ornano, Angelica, piżmo, drzewo cedrowe, ambra

Dior Poison Girl w wersji edt – woda toaletowa. Nuty zapachowe to pomarańcze z Sycylii oraz Kalabriii, Róża Damasceńska, kwiat Neroli, wanilia, fasola Tonka.

Nowy Dior J’adore In Joy – kolejna udana odsłona J’adore, idealny zapach na wiosnę-lato. Nuty zapachowe to m.in. sól morska, Ylang Ylang, soczysta nuta brzoskwini.

Inne

Torebka YSL. Jedna z vlogerek skarżyła się na ten model i finalnie odesłała go do sklepu. Stwierdziła, że torebka jest mała, a łańcuch jest ciężki… Kompletnie nie zgadzam się z jej argumentami. Torebka może i nie jest duża, ale wystarczająca aby pomieścić potrzebne rzeczy (mały portfel, klucze, telefon, pomadkę, chusteczki…), a łańcuszek jest wspaniałą ozdobą, co istotne nie jest zbyt gruby, toporny. Torebka idealna dla kobiet drobnych, których problemem jest dobór modelu do takiej postury.

Ponad to nowości biżuteryjne w których zakochałam się od pierwszego wejrzenia. Chcecie abym napisała o nich więcej? Czy interesuje Was temat mojej biżuterii?

A co Wy lubicie? Czekam na Waszych ulubieńców <3

  • Pomadki Toma Forda wyglądają świetnie i baaardzo kuszą, zwłaszcza, że ostatnio bardzo mi przypadły do gustu usta w brudnoróżowych odcieniach. Na razie eksperymentuję z NYX Lingerie – cena pozwala na dokładne przetestowanie wielu różnych odcieni.

    Na post zapachowy czekam z niecierpliwością!

    • Jak wrażenia z testu NYX? :)

      • Największym plusem jest ogromna gama kolorystyczna – każdy znajdzie coś dla siebie. Trwałość też jest bardzo dobra. Jednak mam problem z samą konsystencją pomadek i tym, że mimo matu, nie zastygają one do końca i nawet dwie godziny po aplikacji czuć lekkie lepienie się.

        • Dziękuję za opinię. Przyznam, że nie lubię lepiących kosmetyków do ust i zauważam, że co raz więcej producentów zwraca na to uwagę. Ewentualnie… próbowałaś odciskać usta w chusteczkę tuż po umalowaniu?

  • Ewa

    Tusz Lancome rowniez polecam mam i Jestem wreszcie zadowolona, ten z Sephory absolutnie odradzam. Choc wydluza to strasznie skleja rzesy i efekt nie do zaakceptowania :-(.
    Produkty marki Kevin Murphy probowalam np szampon i odzywka Hydrate me Oraz Angel Mask Ale nie przypadly mi te produkty …
    Miesiac temu zakupilam za namowa Pani w Sephorze podklad marki Becca Ultimate Coverage Complexion Creme i moge polecic ma dobre krycie i nie obciaza .
    Rituals kosmetyki to tylko z serii Happy Buddha :-)
    Do wlosow Jak dla mnie to tylko Balmain Argan Moisturizing Elixir probowalam juz tyle kosmetykow Ale ten Produkt to jakby pod Moje wlosy stworzony >3 na drugim miejscu Kérastase Nutritive Nectar Thermique -chroni, nawilza i nadaje wlosom cudowny polysk! I co jeszcze goraco polecam to
    MOROCCANOIL® – WEIGHTLESS HYDRATING MASKE -Uwielbiam zapach tych produktow.
    Jest jeden produkt marki Kevin Murphy,ktory uwielbiam to pudrowy lakier do wlosow Doo. Over Ladnie trzyma fryzure i znowu :-) cudownie pachnie.
    O jednej rzeczy musze powiedziec olejek do demakijazu Resibo. Delikatnie usuwa nawet wodoodporny makijaż. Pozostawia skórę gładką i oczyszczoną Do tego nie wysusza skory, zostawia ja nawilzona. Tak dlugo szukalam czegos takiego, balam sie ze olej bedzie zapychac mi Pory.Ale ten olejek jest cudowny .POLECAM GORACO! Bedac w Seporze przestestowalam Shimmering Skin Perfector Pressed
    Rozświetlacz w pudrze C Pop zrobil na mnie ogromne wrazenie ale zastanawiam sie nad kupnem rozwietlacza Ch. Tilbury
    Co do. zapachow to o tej Porze roku Uwielbiam Aqua Universalis Forte, moj najnowszy nabytek to Guerlain
    Mandarine-Basilic przepadlam tylko trwalosc pozostawia wiele do zyczenia …
    W chlodniejsze dni lub wieczorem lubie Intense Paper od Montale albo Sycomore od Chanel .,,
    Moglabym pisac i pisac ;-) Ale chyba Wystarczy. Po

    • Dziękuję za tak obszerny opis, zainteresowałaś mnie szczególnie kosmetykami do włosów – lubię testować, a Keastase od dawna mnie interesuje.

      Co do maskary z Sephory, u mnie na początku konsystencja była idealna, potem jak zaczął gęstnieć pojawiły się problemy ze sklejaniem.

      Z Resibo miałam kiedyś olejek, ale z tego co pamiętam szczególnie mi nie podpasował. Polecam za to nowinkę Lancome z miodem akacjowym Miel-en-mousse – cudowny komfort dla skóry po użyciu tego produktu.

      Piękne zapachy używasz, Aqua Universale Forte mam w kieszonkowym atomizerze :)

    • Ewa
      • Super :) Mam ten puder Kevina, chyba go już polecałam na BI :)

  • Piękne propozycje :-) Zaciekawiłaś mnie bardzo pomadą do brwi Armaniego. Jeśli chodzi o perfumy to ja obecnie testuję Grand Soir Kurkdjiana jestem niesamowicie oczarowana <3

    • Super jest ta pomada, bardzo Ci polecam :) Co do perfum Grand Soir – piękne, natomiast dla mnie to jest już ciężki kaliber :)

      • Uwielbiam jak przypomina o sobie cały dzień :-) Jak dla mnie jest OK i do killera mu daleko :-)

        • Z niszowców testujesz może coś jeszcze ciekawego? :)

          • Z ciekawszych miałam Phaedon Tabac Rouge, a teraz mam jeszcze Kilian-a Back to Black. Generalnie to przepadłam jeśli chodzi o perfumy niszowe :-) Na fragrantice mam już taaaaką listę, że aż obawiam się na nią patrzeć. Natomiast po testach niszowców jestem niezmiernie zdziwiona, że moja skóra potrafi tolerować piżmo w perfumech, co w przypadku zapachów perfumeryjnych/popularnych zawsze kończyło się niepowodzeniem.

            P.S. Mancera Roses&Chocolate <3 Boska niespodzianka!

          • Mam w kolekcji Back to Black, niesamowity zapach, ale nie mogłabym go nosić na co dzień :)

          • A mnie jakoś on nie rusza. Spodziewałam się większych fajerwerków. Może po prostu nie trafiłam jeszcze na pogodę, żeby pokazał swoje tajemnicze piękno.

  • Tusz Lancome Volume a Porter rzeczywiście jest super, też mi się spodobał, choć na razie wersja mini;). A puderek Sisley oraz pomadki Toma Forda bardzo mnie kuszą:). Rituals mam w zapasach;)

    • Aniu, a Twoi ulubieńcy to…? :)

      • Moje ulubione majowe kosmetyki to nowość marki Pupa – Golden Cream, który przecudownie ozłaca moją skórę;), polubiłam też krem brązujący do twarzy St. Tropez i samoopalacz w piance tej marki. W pielęgnacji ciała mam też pięknie pachnący żel pod prysznic Sephora Kwiat Bawełny, który uwielbiam; a do twarzy od wielu miesięcy używam olejku Resisilience Lift od Estee Lauder i jest to mój super kosmetyk, a drugi ulubieniec w temacie nawilżenia cery to krem Hydra Drops Rexaline, genialny jest:)
        Perfumy, które najczęściej nosiłam w maju to Eclat d’Arpege Lanvin, Modern Princess również Lanvin, a ostatnio też Lys Rose Baiser Vole – ten mam jakieś dwa tygodnie;)
        Ach, jeszcze kolorówka;) – cienie Pupa z kolekcji Pink Muse, super często ich używam odkąd mam;) pomadki zmieniam jak rękawiczki, ale jeśli miałabym wybrać to chyba Addict Lisptick Diora w kolorze Oversize oraz Clinique Pop, w kolorze Wow Pop;) Mascara Pupa Vamp Definition, kredka do oczu diego dalla palma, a podkład Lancome Teint Miracle, do którego dodają trochę Liquid Camouflage Artdeco;) i jest to duet idealny:) – pisałam nawet o nim na blogu. Używam też namiętnie mozaikowego pudru do twarzy Avene;) Ufff………..

        • Super :) Niedawno otworzyłam Teint Miracle, ale z uwagi na to, że jest to najjaśniejszy odcień w gamie obecnie muszę go mieszać z trochę ciemniejszym. Fajnie, że zapodałaś ciekawe typy, wielu z nich jeszcze nie testowałam :)

  • Marta

    Jak zawsze wspaniali ulubieńcy, Agatko 😘 Chętnie poczytam o Twoich wyborach pozakosmetycznych, tak że pisz śmiało 😊 Zastanawiałam się nad moimi ulubieńcami i chociaż ostatnio dużo testuję, to jakoś na miano ulubieńców mało co może zasłużyć. Napiszę więc o tym, co mnie zainteresowało.

    Nowe pomadki od Estee Lauder, mam kolor Pocket Venus. Kupiłam ją z myślą o jesieni, bo to głęboka chromowa fuksjowiśnia. Widzę tylko jedną wadę, a mianowicie dziwny kształt sztyftu. Podoba mi się jeszcze kolor Hot Rumour.

    Serum liposomowe C-vit od Sesdermy bardzo sobie chwalę. Robi co ma robić, ale na mojej skórze nie wchłania się do końca…

    Sebiaclear od SVR z 14 procentowym stężeniem glukonolaktonu. Na początku było super, cera czysta, gładka i jasna, a potem pojawiło się sporo krostek… Dochodzę więc do wniosku, że moja skóra po 10 latach stosowania różnych kwasów ma ich po prostu dość. Dlatego od dzisiaj wracam do retinaldehydu i zaczynam testowanie emulsji Avene Triacneal Expert.

    Tym bardziej, że w oko wpadł mi piękny bronzer Bareminerals, Invisible Bronze. Występuje tylko w jednym kolorze i daje lekko połyskujący, świetlisty efekt. Także walka o gładką fakturę skóry musi trwać nadal 😉

    Buziaki, także dla Twojej mamy 😘 Jesteś na pewno jej najpiękniejszym prezentem 😘

    • Bardzo mi miło :) :*

      Z nowych pomadek podoba mi się jeden kolor, w nazwie jest słówko ”Innocent”, taki jasny, neutralny kolor w moim typie – wiem nudna jestem ;)

      A powiedz opalałaś się kiedykolwiek? Z tego co pamiętam wspominałaś, że masz rozszerzone pory, cały czas ten temat siedzi mi w głowie… Sama mam baaardzoo dziwną cerę – raz sucha, innym razem się przetłuszcza… Ciekawa jestem Triacnealu.

      • Marta

        Nigdy się nie opalałam, tzn. nigdy świadomie nie wystawiałam się na działanie słońca. Wiadomo, że będąc dzieckiem, czy nastolatką normalnie biegałam po parku, chodziłam po ulicy i nie zastanawiam się nad tym, czy potem będę miała czerwone czoło lub nos ;) Ale odkąd mam świadomość szkodliwości słońca, w lecie uprawiam slalom i tak planuję swoją trasę, żeby praktycznie zawsze być w cieniu :) Jeżeli wiem, że będę miała z tym problem, nakładam filtr i/lub kapelusz słomkowy, tzw. panamę.

        Niestety bardzo nie lubię efektu, jaki dają na mojej skórze filtry: są białe, tłuste i przykleja mi się do twarzy cały brud z ulicy… Kiedyś stosowałam ochronę przeciwsłoneczną bardzo restrykcyjnie, teraz nakładam podkład z spf minimum 25 i po prostu unikam słońca. Ta metoda na razie się sprawdza :)

        Rozszerzone pory nadal mam, choć już trochę mniej ;) Używam Triacnealu od 2 tygodni, ale nie codziennie, bo dość mocno przesusza mi skórę. Jego działanie jest widoczne i na razie jestem zadowolona. Skóra jest gładsza, jakby bardziej zbita, wyskakuje mniej niespodzianek. Oby tak dalej :)

Wszystkie materiały zawarte na łamach bloga są chronione prawami autorskimi, a ich kopiowanie lub wykorzystywanie jest zabronione.

© 2008 - 2016 - BeautyIcon.pl

Social Media