Benefit – Test – w uroczym stylu Core Color Collection

Benefit Core Color to najnowsze wcielenie kosmetyków Benefit. Cienie do powiek, błyszczyki i szminki zostały zamknięte w nowych, stylowych opakowania inspirowanych stylem Art Deco i słynnym mostem Golden Gate w San Francisco, skąd pochodzi marka Benefit.

Co istotne cała kolorystyka cieni do powiek, błyszczyków i szminek jest ściśle określona, aby niezbyt przesadnie podkreślić kobiecą urodę, a raczej ją wydobyć. W palecie kolorów znajdziemy głównie delikatne beże, ecru, kilka wcieleń różu i brązu, fiolet i czerwień na ustach. Jest to bardzo przyjemna i ”łatwa” kolorystyka.

W moje ręce trafiły dwa prześliczne odcienie Longwear Powder Shadow (89zł):

Call My Buff – opalizujący beżo-złoty.

Pinky Swear – delikatny, pudrowy róż.

Oba cienie nadają delikatne krycie, posłużą raczej do rozjaśnienia i delikatnego rozświetlenia powiek (Call My Buff). Jeżeli nałożymy je na kremową bazę krycie na pewno będzie pełniejsze. Kosmetyki są dosyć trwałe, nie wchodzą w załamania skóry.

Kremowe cienie Creaseless Cream Shadow (89zł) to już trochę inna ”bajka”. Mocno napigmentowany, lekki krem, który idealnie wtapia się w powiekę, nie tworzy prześwitów, pięknie wygląda z odpowiednio dobranym cieniem pudrowym lub po prosto ”solo”. W mojej palecie znalazły się R.S.V.P i Skinny Jeans.

R.S.V.P to ciepły beż, dobra baza do wielu makijaży, zarówno na dzień jak i wieczór.

Skinny Jeans to mój ulubieniec, szarawy, ciemny brąz z delikatnie perłowym ”finiszem”.Do konturowania, do smoky eyes. Must Have!

 

Trwałość? Myślę, że każda skóra jest nieco inna i tendencje co do wytrzymałości cieni mogą być u każdego różne. Ja do swojego makijażu używam zarówno cienia kremowego jak i pudrowego, którymi konturuje oko. Taka konfiguracja sprawdza się u mnie najlepiej, cienie wytrzymują cały dzień bez efektu ”rolowania” czy blaknięcia.

Błyszczyk do ust Ultra Plush Lipgloss (85zł) to przede wszystkim jedyna w swoim rodzaju nielepka, delikatnie żelowa konsystencja, która pięknie pachnie owocami i nawilża usta. Zawartość kwasu hialuronowego i winylowy połysk pozostawiają na ustach odżywczą i półprzezroczystą otoczkę błyszczącego koloru.

Ta śliczna tubka bardzo dobrze sprawdza się na co dzień, opakowanie jest praktyczne i wygląda na trwałe – nie żal jest wsadzić je do torebki czy kieszeni spodni zastanawiając się czy w jakikolwiek sposób się poniszczy. Po za tym łatwa aplikacja, półtransparentny i nawilżający usta efekt sprawiają, że w takie ciepłe dni jak teraz używam go non stop, gdziekolwiek jestem.

 Podsumowując, odświeżony wygląd produktów sprawia, że możemy po raz z drugi, z nowym zaciekawieniem zajrzeć do kolorówki Benefit. Pomimo, że same formuły kosmetyków pozostały bez zmian jest to dobre rozwiązanie zarówno ze względu na fanów, których z pewnością nowa, piękna stylistyka ucieszy, ale także ze względu na osoby dotąd niezainteresowane marką. Kosmetyki Benefit w mojej ocenie są po prostu bardzo dobre, uniwersalne – dobrze współgrające z każdą urodą i ich wysoka jakość oferowana jest w umiarkowanej cenie.

Do makijażu użyłam cieni kremowych R.S.V.P i baza ze Skinny Jeans. Na ustach Ultra Plush, Lollibop.

 

Więcej informacji o kosmetykach Benefit w zapowiedzi linii Core Color.

  • Obsession

    ufff, udało się :) piękny ten Twój makijaż
    też mam w zamiarze dziś zaprezentować kolorówkę od Benefit :>

    • Beautyicon.pl

      Dzięki :) Na pewno zaglądnę do Ciebie ;)

  • CosmeFreak

    Na Twojej nieskazitelnej buzi ten makijaż wygląda prześlicznie. Subtelny efekt i podkreślenie naturalnej urody .

  • Piękny błyszczyk!

  • piekności! *.*

  • Och, ten półtrasparentny błyszczyk wygląda cudownie na Twoich ustach!

  • Brdzo mi sie podoba makijaz i jak pisalam gdzies wczesniej powoli zaczynam sie przekonywac do nowego designu ;)

  • super, bardzo lubię benefit.

Wszystkie materiały zawarte na łamach bloga są chronione prawami autorskimi, a ich kopiowanie lub wykorzystywanie jest zabronione.

© 2008 - 2018 - BeautyIcon.pl

Social Media