Dlaczego nie chudnę? Książki o odchudzaniu

Dlaczego nie chudnę? To pytanie zadaje sobie wiele kobiet stosujących przeróżne sposoby na odchudzanie. W sprzedaży dostępnych jest mnóstwo poradników, którymi sugerujemy się dokonując zmian w naszym życiu.

Duża ilość publikacji znacznie utrudnia nam podjęcie właściwej i w dodatku trwałej drogi ku zmianie nawyków żywieniowych. Wiele z nich ma charakter ogólny i po ich przeczytaniu nadal nie nasuwają nam się żadne konkretne wnioski prócz eliminacji tych, a nie innych składników diety, podjęcie aktywności fizycznej.

Uważam, że publikacje te nie dotykają naszych wewnętrznych rozterek, bazując na wiedzy teoretycznej, zawierają co najwyżej krótkie historie kobiet nie są w stanie zmobilizować nas i wskazać właściwej drogi do zdrowego życia.

Wnioski te wyciągnęłam jako czytelniczka kilkudziesięciu publikacji na temat zdrowego stylu życia i diet. Poradniki:

Plusy:

  • zawierają wiele ciekawych informacji, sporo przydatnych i skutecznych przy odchudzaniu
  • pomagają się zdyscyplinować, jeśli regularnie stosujemy wskazówki w nich zawarte nabywamy nowych, dobrych przyzwyczajeń, a także odczuwamy poczucie zwycięstwa i kontroli nad własnym życiem
  • łatwy dostęp do tego typu literatury i niski koszt w porównaniu z wizytami u dietetyka czy trenera personalnego.

Minusy:

  • większość książek jest bardzo rozwlekła, przez co osoba, która skrupulatnie nie notuje prędzej czy później się pogubi
  • wiele informacji nie jest przekazywanych wprost. Jestem zwolenniczką treści, które prócz przesłania o zdrowym stylu życia oferują ”konkrety”, które możemy wdrożyć od razu do naszego życia
  • kto z was kiedykolwiek ćwiczył z książką?! Jak dla mnie wszystkie zdjęcia czy opisy ćwiczeń zamieszczone na łamach pism czy książek są bezużyteczne
  • skrupulatne ważenie jedzenia to pomyłka. Takie działania prędzej czy później wpędzają człowieka w obsesję. Odpowiednie ćwiczenia wraz z dietą wystarczająco bilansują podaż kalorii. Przeciętna kobieta, która chce schudnąć nie marzy o figurze kulturystki, gdzie wszystko wyliczone jest co do grama. A nawiasem mówiąc kulturystyka to dla mnie pewnego rodzaju obsesja
  • nie lubię ogólnikowych haseł, których jest mnóstwo w książkach tego typu np. wykonaj ćwiczenia z katalogu ćwiczeń ze stron – czyli mam sobie wybrać dowolne ćwiczenia ze zdjęć i wykonać podaną ilość serii. Przy tej informacji dodana jest definicja procesów tlenowych i beztlenowych. Czyli wszystko jakby w szczegółach, ale ogólnie ;) W takich momentach tracę cały swój zapał i nie wiem za co się zabrać
  • w życiu jest mnóstwo tak zwanych ”świetnych rad”, które nie przekładają się na rzeczywistość, gdyż programy mają się nijak do naszych potrzeb i realiów np. książki z przekładami na polski, styl życia zaczerpnięty z USA, słynne diety gwiazd, które mamy wdrożyć w nasz jadłospis. Egzotyczne składniki czy sprzęt treningowy, które trudno kupić w polskich sklepach
  • trudno od razu trafić na właściwą dla nas dietę. Poszczególne książki bazują na zupełnie odmiennych planach dietetycznych różniących się składami posiłków. W praktyce często rezygnujemy i sięgamy po kolejną dietę cud
  • warto również podkreślić, że wiele publikacji pisanych jest przez ”znawców”, na których temat potem trwają żarliwe dyskusje w mediach – czy to co proponują jest właściwe dla zdrowia.

Wobec przedstawionych plusów i minusów chciałabym zaprezentować Wam własne spojrzenie na temat diety, zarówno tej codziennej, jak i diety redukcyjnej. Docelowo na BI pojawią się wpisy inspirowane moimi doświadczeniami oraz przykładowe posiłki, które pozwoliły mi schudnąć, a także będą dobre dla osób, które chcą utrzymać wagę i zdrowo się odżywiać. Jeden z tych wpisów pojawił się już na blogu i prezentuje przepis Diety Strukturalnej według Dr Bardadyna.

Odsyłam również do artykułu, który zawiera skuteczne ćwiczenia na odchudzanie i modelowanie sylwetki.

Dajcie znać co sądzicie o cyklu artykułów na temat zdrowego odżywiania na Beauty Icon? Jakie jest Wasze zdanie o poradnikach? Czy pomogły Wam schudnąć lub zdrowiej żyć? :)

  • Marta Liber

    Zaliczyłam kilka poradników, programów poświęconych zdrowemu odżywianiu i dałam sobie z tym spokój. Pisałam już o tym, stosuję pewne zasady, które w moim przypadku się sprawdzają, tzn. staram się odżywiać zdrowo, jem właściwie wszystko, ale nie przejadam się i nie jadam posiłków po godz.17. Czasami robię sobie 1- dniową głodówkę oczyszczającą.
    Cykl Twojego autorstwa na temat zdrowego odżywiania bardzo chętnie przeczytam :-)

    • Odnalezienie własnego sposobu to najlepsza droga, tym bardziej, że tak naprawdę tylko ona pozwala nam trwać w podjętych postanowieniach ”na zawsze”. Kiedyś stosowałam ścisłą dietę według zaleceń i myślałam, że stała się ona moim sposobem na życie… nic bardziej mylnego, dieta ta z czasem doprowadziła do poważnych kłopotów ze zdrowiem, dlatego radzę każdemu kto czyta te poradniki nie brać tego zupełnie na poważnie, bo można popaść w obsesję jedzenia.

      Co do głodówek jestem przeciwna, ale 1dniowa to nie jest zły pomysł, jeśli pozwala poczuć się lepiej :)

  • Grażyna

    Moim zdaniem wszelkie tego typu poradniki skutecznie odchudzają jedynie portfel

    • Grażynko, widzę, że masz podobne doświadczenia co ja ;) Też stosuję te reguły i uważam, że ruch fizyczny jest zasadniczy dla sylwetki. Wiem, bo swego czasu jadłam sporo, ale ćwiczyłam, byłam wysportowana i szczupła.

      • Grażyna

        Bo ruch to zdrowie :) W tych wszystkich dietach denerwują mnie poza tym te liczenia, mierzenia, ważenia i sprawdzanie co z czym można, a co nie. Uważam, że to tylko niepotrzebnie zabiera czas i dodatkowo stresuje. Jak we wszystkim wystarczy umiar. A jeśli ktoś ma już poważniejsze problemy z wagą powinien się skonsultować z dietetykiem i na podstawie dokładnych badań ułożyć odpowiednią dietę. Stosując samemu nieodpowiednie dla naszego organizmu diety możemy wręcz sobie zaszkodzić, nieświadomie eliminując z jadłospisu potrzebne elementy.

  • Magdalena Niedźwiedzka

    Do wszystkiego bardziej zniechęciły mnie wizyty u dieteyka niż poradniki:) Z chęcią będę czytała Twoje wpisy dotyczące zdrowego żywienia, bo znajdę w końcu motywację. Kiedyś przeżyłam bardzo długą dietę Montignaca. Miałam pełno książek jego autorstwa i wierzyłam w nie jak głupia, a nie skończyło się najlepiej, teraz natomiast czytam, ale tak jak ppiszesz, dla wiadomości i wiedzy merytorycznej. Nie chcę, żeby jedzenie było traktowane jak dieta, tylko jak sposób odżywiania. W tej chwili jestem w trakcie lektury „diety paryskiej”:)

    • Czytałam książkę o dietach francuzek i najbardziej podobały mi się tam przepisy na słodkości ;) Oczywiście nie była to dieta odchudzająca ;)

  • viola

    Dlaczego chudnę ;) Twoje propozycje wraz z przepisami i zdjęciami!!! bardzo mile widziane :) Wszelkie tego typu poradniki uważam za nudziarstwo i omijam szerokim łukiem ;)

  • Cykle o zdrowym odżywianiu to bardzo dobry pomysł, zwłaszcza wtedy gdy prowadzą je osoby, które w jakiś sposób są dla kogoś autorytetem. Jest duża szansa, że ktoś weźmie z Ciebie przykład :)

    • Nie chcę występować w roli autorytetu od odżywiania, postaram się Wam przekazać własne doświadczenia, może wyciągnięcie z tego wnioski także dla siebie :)

      • Nie chodziło mi akurat o bycie autorytetem w kwestii odżywiania. Raczej miałam na myśli to, że jeśli któraś z czytelniczek uważa Cię za autorytet np. w kwestii kosmetyków, to po przeczytaniu cyklu o zdrowym odżywianiu przyłoży się bardziej do swojej zdrowej diety :)
        A wnioski na pewno jakieś wyciągniemy. Choćby minimalne.

        • Madziu, wiem, ale chciałam to przy okazji podkreślić. A Ty stosujesz jakąś szczególną dietę? :)

          • Takiej bardzo szczególnej nie stosuję. Jem dużo białka i wszystko co dostarcza mi kwasu foliowego ze względu na zanik mięśni. Ograniczam bardzo cukry i sól. Nie pijam w ogóle napojów gazowanych. Dodatkowo niedawno zakupiłam wyciskarkę do soków i stawiam na świeżość :)

      • inesbeauty

        i o to właśnie chodzi Agatko:)

  • Ziu

    z chęcią poczytam Twoje dalsze przemyślenia i rady, lifestyle zawsze jest mile widziany ;) co do odchudzania to również przechodziłam różne okresy, kiedy mniej lub bardziej siebie akceptowałam co łączyło się z różnymi dietami. jedyna skuteczna to była ta prowadzona przez dietetyka i bardzo żałuję, że zaprzestałam wizyt po pierwszym sukcesie -10kg i nie ciągnęłam tego do realizacji końcowego celu. bo mimo, że te kilogramy nie wróciły, to jednak reszty się już nie pozbyłam ;)

    • Sama byłam parę razy u dietetyka, niestety to dość droga inwestycja ze względu na długość trwania kuracji i częstotliwość wizyt. Myślę więc, że wiele kobiet i tak będzie sięgać po tańsze zamienniki – książki, czy to dobre rozwiązanie? Ja napisałam o swoich doświadczeniach i czekam na Wasze opinie :)

  • inesbeauty

    chętnie poczytam więcej :) staram się bardzo zdrowo odżywiać, nie wiem czy aż za bardzo:) chętnie się włączę również w dyskusję na ten temat :) jakbym miała więcej czasu chętnie sama bym się dzieliła swoimi sprawdzonymi przepisami :) może kiedyś :)

    • Jestem ciekawa Twojego sposobu, fajnie jakbyś napisała o swoich zasadach odżywiania… oczywiście jak Ci czas pozwoli także mile widziane takie posty na Twoim blogu :)

  • Anna Smyda-Domańska

    Tematów dot. zdrowego odżywiania i tracenia na wadze nigdy dosyć :)
    Przez moje rece przeszło już wiele ksiązek dotyczacych tej tematyki…wiele diet, wiele postanowien…i ciagle to samo czyli nic. Dopiero moja terapia ktora rozpoczelam dokladnie w marcu zeszlego roku pozwolila mi nie dosc ze pozbyc sie moich zbednych 16kg po ciazy to nauczylam sie w koncu zdrowo i przede wszystkim madrze odzywiac…a co za tym idzie czuc sie w koncu DOBRZE!!! :) I teraz wiem juz ze niemożliwe staje się mozliwe. Wystarczy chciec:)))

    • Aniu, zaciekawiłaś mnie tą terapią, czy możesz powiedzieć o niej coś więcej? Gratuluję zacnego wyniku :)

      • Anna Smyda-Domańska

        Oczywiscie:)
        Moja terapia trwała od marca do konca listopada. W przeciagu tych miesiecy stracilam 16kg. Kilogramy spadaly powoli ale skutecznie, gdyz na chwile obecna jestem 1,5miesiaca po zakonczeniu diety i moja waga stoi w miejscu. Na pierwsza wizyte musiałam zrobic komplet badań, i na podstawie tych badań Pan potrafił powiedzieć o moim obecnym odzywianiu i sposobie życia niemal wszystko:)…Na poczatek dostalam rozpiske diety 7dniowej, ktora powtorzylam 2 razy a nastepnie dostawalam rozpiski na 2tygodnie. Dziennie spozywalam 5posilkow, w sklad których wchodziło wszystko…nabiał, wedliny, warzywa, owoce, słodycze…sporo herbaty zielonej, czerwonej, oraz czerwone wino B-)…Kazdego dnia dokonywalam pomiarów masy ciała zaraz po brzebudzeniu oraz przed pojsciem spac…i na podstawie tych pomiarow miałam ukladana diete na kazde nastepne 2 tygodnie. Podczas trwania diety czułam sie bardzo dobrze, nie odczuwalam głodu…baa nawet nie miałam chwil w ktorych bym mowila „nie dam rady”. Ale mysle ze to poniekad bylo spowodowane tym ze miałam swiadomosc że ktoś nade mna trzyma reke:) że za to płace… Na obecna chwile odżywiam sie normalnie. Pozostało mi sporo dobrych nawyków żywieniowych. Co jakis czas robie sobie powtorke diety po 1-2tygodnie w zaleznosci ile wytrzymam:)))
        Diete zakonczylam na wlasne życzenie (głownie ze wzg. finansowych ale również z tego wzg. ze zaczelam prace i nie miałam juz tej systematycznosci jezeli chodzi o godziny przyjmowanych posilkow).
        W trakcie diety chciałam sama z siebie zaczac troche ćwiczyc ale niestety…jestem leń! Zreszta ruch w pracy i w domu z dzieckiem mi na obecna chwile wystarcza:D

  • maja harto

    Największy efekt daje ruch, rozsądne jedzenie + ewentualne wprowadzenie produktów na odchudzanie. U mnie np. zdecydowanie najwięcej dało wprowadzenie foreverslim, chociaż byłam zawsze przeciwna takim metodom. Ale cóż… opakowanie dostałam za darmo, straciłam 14 kg, wróciłam do normalnego wyglądu. Żałuję tylko, że na klasyczne diety straciłam 3 lata ;/

  • Pingback: Uroda na talerzu: Sprawdzone przepisy na sałatki dietetyczne | Beautyicon Blog Opinie i recenzje kosmetyków z nutą lifestylu()

Wszystkie materiały zawarte na łamach bloga są chronione prawami autorskimi, a ich kopiowanie lub wykorzystywanie jest zabronione.

© 2008 - 2018 - BeautyIcon.pl

Social Media