Jak dobrać i nakładać róż do policzków? Typ karnacji i kształt twarzy

Jaki kolor różu do policzków do Ciebie pasuje? Prócz oczywistych preferencji każdej z nas, istnieją techniki dopasowywania różu do karnacji, uwzględniające nawet poszczególne tony i konsystencje produktu.

źródło zdjęć: pinterest.com

Pierwszy sposób to technika opracowana przez Bobbi Brown. Kolor różu powinien odpowiadać naszym naturalnym rumieńcom (ewentualnie naturalnemu kolorowi ust). Aby to sprawdzić należy radzi podszczypać policzki i wybrać róż odpowiadający powstałym rumieńcom.

Drugi sposób to ocena koloru przy pomocy porównywania różu do policzków z odcieniem opuszek palców, gdzie skóra jest cienka i prześwituje przez nią Twój naturalny ”rumieniec’’. Jak to zrobić? Na wewnętrzną część dłoni należy nanieść wybrany róż do policzków i porównać z tym z opuszek palców. Oczywiście barwy nie muszą się ze sobą zgadzać w 100%, ale zwróć uwagę na pigment i czy tony są ciepłe czy chłodne, wybierz najbardziej zbliżony odcień dla uzyskania naturalnego efektu.

CERA JASNA

źródło zdjęć: pinterest.com

Istnieją pewne uniwersalne zasady, którymi możesz kierować się przy wyborze różu. Jeśli masz jasną cerę pewnikiem jest, że dla Twojej karnacji będą najlepsze produkty w pastelowych, różowych odcieniach, które nadadzą policzkom subtelny rumieniec. Odcień różu możesz sprawdzić porównując go ze skórą warg po wewnętrznej ich stronie. Dla cer porcelanowych odpowiednie będą też pastelowe róże z tonami pomarańczu.

Innym dość uniwersalnym odcieniem różu jest kolor brzoskwiniowy. Brzoskwiniowy jest szczególnie dobrym kolorem dla cer z żółtymi tonami. Ważne, aby konsystencja różu była półprzezroczysta (często określana na opakowaniach jako ”sheer”) lub satynowa (na opakowaniu dopisek ”satin”), dzięki temu kolor różu będzie naturalnie współgrał z odcieniem Twojej karnacji.

Jak sprawdzić wykończenie różu przed zakupem? Niezależnie od występowania oznaczenia na opakowaniu warto nabrać róż na palce, jeśli konsystencja będzie gruba, mocno napigmentowana to kolor może być dla Ciebie zbyt ciężki. Innym trickiem jest wybór koloru z połyskiem (”shimmer”), takie wykończenie zazwyczaj towarzyszy mniej napigmentowanym kosmetykom.

Śliwkowy to wyjątkowy kolor, który perfekcyjnie wpisuje się w klimat makijażu wieczorowego, szczególnie wtedy gdy chcesz nadać look’owi wyrazistości. Dla jasnej cery odpowiednie będą te o półprzezroczystym zabarwieniu lub kremowe, w kolorze o ton lub dwa ciemniejszym od Twoich ust z fioletowymi lub niebieskimi odcieniami.

CERA ŚREDNIA

Średnie karnacje są z reguły ciepłe, dlatego potrzebują niewielkiego podkreślenia. Dobrym odcieniem dla takich karnacji jest morelowy, który wraz z tonami pomarańczu będzie wyglądał naturalnie i subtelnie, nadając cerze odrobiny świeżości, blasku. Podkreślając cerę morelowym odcieniem zyskujesz świetne płótno pod bardziej śmiały makijaż oka.

Kolor fioletowo-różowy (mauve) wzmacnia naturalny odcień średniej karnacji. W tym sezonie bardzo modne jest nałożenie trzech odcieni fioletowo-różowego o trzech różnych wykończeniach np. policzki podkreśl matem, oczy perłą, a ustom dodaj mokrego blasku.

Stonowana jagoda podkreśla cerę średnią tak naturalnie jak jasny róż nałożony na jasną cerę. Jeżeli szukasz czegoś po środku to użyj różowo-jagodowego odcienia, który jest delikatny i uroczy. Połączenie różu z jagodą lub użycie malinowego odcienia doda Twojej cerze świeżości.

CERA OLIWKOWA

źródło zdjęć: pinterest.com

Znalezienie odpowiedniego odcienia różu dla cery oliwkowej ze względu na zielone pigmenty może być trudne. Przede wszystkim szukaj ciepłych tonów. Użyj ciepłego odcienia brzoskwini dla nadania skórze naturalnego blasku. Możesz też wypróbować kremową konsystencję produktu, Twoja oliwkowa skóra będzie wyglądała świeżo i zyska zadziorny, mokry efekt.

Różany jest w sam raz, a także różany z dodatkiem złota. Powinien być to odcień niezbyt jaskrawy, ale też nie za ciemny. Cały czas mamy na celu uzyskanie naturalnego rumieńca. Różany sprawdzi się do codziennego neutralnego look’u. Pomaga także zbalansować niechciane tony oliwkowej cery.

Kobiety lubią brąz, prawda? Ten kolor szczególnie pięknie wydobywa ciepły odcień cery oliwkowej, a także naturalnie konturuje rysy twarzy – tutaj należy użyć więcej kolor na partie twarzy, które chcemy modelować. Ponieważ osoby o cerze oliwkowej mają naturalną skłonność do pięknej opalenizny, przybrązowiony look wygląda bardzo seksownie i naturalnie.

CERA CIEMNA

źródło zdjęć: pinterest.com

Dla cery ciemnej najlepsze będą odcienie: rodzynkowy, ciemna terracotta, ognisty pomarańcz. Kobiety o cerze ciemnej powinny wybierać odcienie mocno napigmentowane, wyraziste, z ciepłymi tonami np. czerwieni. Tak jak w przypadku cery oliwkowej z łatwością takimi kolorami możemy wymodelować kontury cery ciemnej.

Jak nakładać róż do policzków?

  • róż pudrowy nakładaj przy pomocy pędzla o wielkości dostosowanej do aplikacji na kości policzkowe. Moim ulubionym pędzlem jest ten o włosiu ściętym ukośnie  lub półokrągły o zwartej strukturze włosia, dzięki temu aplikacja jest możliwie najbardziej precyzyjna, a wykończenie lżejsze – zaokrąglony, mocniejsze – włosie bardziej zbite, używam tego pędzla również do konturowania.
  • róż kremowy nakładaj palcami, delikatnie wklepując i rozcierając.
  • miejsce aplikacji różu powinno znajdować się na uwypuklonej części kości policzkowej. Gdy się uśmiechniesz dokładnie zobaczysz gdzie jest to miejsce :)
  • pamiętaj aby dobrze rozetrzeć kosmetyk, efekt musi być maksymalnie naturalny, chyba, że uczestniczysz w sesji zdjęciowej lub idziesz na wieczorną imprezę… w takim przypadku makijaż powinien być bardziej wyrazisty.
  • jeśli konturujesz twarz brązerem i nakładasz róż pamiętaj o roztarciu granicy pomiędzy nimi. Mój makijaż zazwyczaj kończę nakładając puder wykończeniowy i rozcierając wszelkie możliwe ”granice”, które wyglądają zbyt wyraziście, nienaturalnie.
  • możesz również zamiast różu użyć brązera, zyskasz naturalny i słoneczny look.
  • jeżeli zależy Ci na efekcie liftingującym, świetnym sposobem na optyczne ”podciągnięcie” twarzy jest aplikacja różu na szczycie kości policzkowych od środka twarzy w stronę ucha oraz na skroniach.
  • w zależności od kształtu twarzy aplikujemy róż na innej partii kości policzkowych i twarzy:

żródło zdjęć: materiały prasowe Make Up For Ever

Twarz okrągła 

Nie sięgaj zbyt często po mocno perłowe róże, gdyż te spowodują, że Twoja twarz będzie wyglądać na jeszcze bardziej okrągłą. Matowe róże do policzków są dla Ciebie najlepsze. Omieć policzki różem zaczynając od ucha wzdłuż kości policzkowej w kierunku ust. Delikatnie zaznacz również podróbek i wszystko dobrze rozetrzyj, w ten sposób Twoja twarz będzie wyglądała na smuklejszą.

Twarz kwadratowa

Dla uzyskania ładniejszego owalu twarzy pomoże Ci róż nałożony na linii kości policzkowej schodzącej w dół (na ukos). Poniżej kości policzkowych nałóż brązer aż do linii żuchwy w ten sposób wyszczuplisz tą część twarz i uwypuklisz kości policzkowe. To co może dodatkowo złagodzić Twoje rysy twarzy to wykonturowanie brązerem twarzy na linii włosów.

Twarz owalna

Omieć różem centralną, wystającą część kości policzkowych np. stosując technikę Bobbi Brown (opisana na początku tego wpisu).

Twarz w kształcie serca

Kształt ten przypomina bardziej kwadratową wersję twarzy owalnej. Aby złagodzić krawędzie twarzy i zbalansować linię czoła względem podróbka należy nałożyć róż w okolicach skroni aż do czoła oraz na środku kości policzkowych na tzw. ‚’jabłuszkach”.

Twarz podłużna

Róż nałóż na kości policzkowe na wysokości poniżej zewnętrznych kącików oczu i mocno rozetrzyj. Upewnij się, że róż nakładasz nie niżej jak linia czubka nosa.

źródło zdjęć: pinterest.com

Jeśli chcecie abym zamieściła na blogu swoje ulubione róże do policzków dajcie znać. Czekam na Wasze opinie – jakie kolory i marki róży polecacie? :)

  • NataszaM

    No dobra może po tych poradach mi się kiedyś uda :D

    • Mam nadzieję ;)) Jaką masz karnację? Jakie kolory różów dotąd stosowałaś?

  • Świetny post, właśnie ciągle poszukuję swojego koloru. :)

    • drdr

      barbi pink

      • Jak myślisz psychopatko że cię nie namierzę to jesteś w błędzie.

    • A jakie używasz obecnie? Po które najchętniej sięgasz? :)

      • pastelowy róż. w chłodnych źle wyglądam. :)

  • Joa G

    Bardzo ciekawy i przydatny post. Lubię róże do policzków i używam w każdym makijażu, aczkolwiek nie jest to do końca takie łatwe, bo mam podłużną twarz bez wyraźnie zarysowanych kości policzkowych. Moim ulubionym jest róż od Laury Mercier oraz Clinique (peach pop).

    • Kremowe róże są bardzo fajne, używałaś? Z tej serii Clinique mam Plum Pop, jestem bardzo zadowolona :)

      • Joa G

        Kremowych nie używałam i boję się, że nie umiałabym ich sobie dobrze nałożyć.

        • Miałam kiedyś podobny dylemat, ale róże w kremie są o tyle fajne, że rozcierając je można uzyskać niemalże transparentny efekt i nie ma ryzyka, że coś będzie nie tak. Bardzo lubię MAC Casual Colour w odcieniu For Your Amusement i róż Guerlain Bubble Blush :)

  • Monika Wojtowicz

    Teraz używam jako różu pudru brązującego Terracotta -jestem jeszcze trochę opalona.
    Jak zblednę w ruch pójdzie Bourjois ,zastanawiam się nad kupnem Clinique ,znajoma bardzo go sobie chwali.
    Lubię ciepłe odcienie ,raz spróbowałam zimnego koloru -efekt był fatalny.

    • Jeśli chodzi o róże do policzków to genialne są marki Chanel, Joues Contraste to dla wielu najlepszy róż. Używałaś może? Z Clinique znam tylko ”kwiatek” Plum Pop i właśnie mam go na policzkach ;)

      • Monika Wojtowicz

        Nie używałam ,ale kusisz …
        Może spróbuję Chanel,skoro jest genialny.

        • Nie tylko ja kuszę, zobacz wypowiedź Kasi wyżej ;)

  • Alma

    Róż to moja największa słabość, nie umiem go ani dobrać, ani nałożyć. ;)

    • Kochana pora to zmienić :)) Może z moim ”poradnikiem” się uda ;)

      • Alma

        O tym właśnie pomyślałam, może spróbuję? :)

        • Pewnie i daj znać jak Ci poszło :) Masz jakieś w kosmetyczce??

          • Alma

            Coś się pewnie znajdzie, sprawdzę kolorki, a jak nie, to czekają mnie zakupy. ;)

          • Jestem ciekawa jak Ci pójdzie ;) Czekam więc na efekty :))

  • Fajny wpis. Przydatny :)

  • Ja to mam bzika na punkcie róży Chanel. Działa na mnie marka, opakowanie, zapach i sam produkt :) Ale ostatnio dopiero odkryłam bronzer jako róż na policzki i bardzo mi się podoba u mnie ten efekt.

    • Kasiu ja też szaleję za Chanelami ;) Joues Contraste są świetne! Jaki używasz bronzer?

      • Estee Lauder, taki w dużym brązowym opakowaniu, który chyba nigdy się nie skończy tyle tam tego jest ;) i zamiennie z Chanel Soleil, który służy mi albo do konturowania, albo na szybko tylko do podkreślenia kości policzkowych :)

        • Estee Lauder Bronze Goddess? Też go mam i lubię :) Polecam produkty Dior oraz znany bronzer Benefit Hoola, o ile ten EL kiedyś dosięgnie dna ;))

          • O, dokładnie, to ten Estee :)))
            Boszszsz, przypomniałaś mi, że Diora też mam… Przestałam ogarniać ;) A Hoola właśnie bardzo często mi się przewija i słyszę o nim dużo dobrego. Chciałabym bardzo spróbować, ale muszę przerobić trochę tego co mam bo widzę, że wolno to schodzi, a szkoda żeby się marnowało.

  • Kocham róże i namiętnie zaczęłam je gromadzić :) najbardziej lubię Chanel i Dior :)

    • Aguś tak trochę po za tematem…ale w temacie makijażowym ;), użyłam już nowej palety EL do oczu i jest cudna, inna od 5 Couleurs, ale obie bardzo lubię. Wydaje mi się, że EL jest bardziej subtelna, aczkolwiek kolory są nasycone, tylko efekt makijażu jest elegancki – tak sobie myślę, że to sprawka zestawienia kolorów i konsystencji cieni. A jak Ty je porównujesz? :)

  • Kami

    Używam Bronzing Pearls z Avon :) Pięknie pachną i odpowiadają mi kolorystycznie, ale kiedyś jeszcze skuszę się na róż z wyższej półki, bo z tym od Armaniego, który miałam kiedyś nie mogą się oczywiście równać. Moja córa, która wyjechała właśnie na studia do Bostonu przygotowuje mnie, że kupi tam trochę dobrych kosmetyków za śmieszne pieniądze ;) Nie znam się za bardzo na kosmetykach, ale czasem chciałabym dobrze wyglądać za niewielkie pieniądze :))) Pozdrawiam i czekam na makijaż oczu krok po kroku. Moja Natalia też ;)

    • W Polsce trudno kupić dobre kosmetyki za niewielkie pieniądze niestety, ale w Bostonie na pewno można ustrzelić nie jedną okazję :) Słyszałam, że kosmetyki w USA są sporo tańsze i często też są różnego rodzaju promocje. Po za tym tam jest więcej marek ”tańszych”, ale nieporównywalnie lepszych jakościowo od tych, które u nas są tanie… Co do makijażu krok po kroku zakupiłam specjalną lampę pierścieniową, nie wiem czy każdy krok zilustruję na zdjęciach, ale tak jak zapowiedziałam opis makijażu będzie na pewno :) Pozdrawiam serdecznie!

  • Urszula Nabrzeżny

    ja mam z belle taki czerwony roz i z vs mam rozowy (amour chyba). uwielbiam roze!!! a artykul bardzo przydatny i wlasnie sie dowiedzialam ze bardzo poprawnie do swojej twarzy uzywam rozu :))

  • Weronika

    Mam słabośc do rózy :) Ze wszystkich kosmetyków kolorowych chyba najbardziej lubię je kupować ;)
    ps. Dziekuje za maila z odpowiedzią od Pani Doktor- dam znać po ;)

    Pozdrawiam,

  • Odkąd pierwszy raz sięgnęłam po róż, już nie wyobrażam sobie makijażu bez jego udziału. Mam swój ulubiony odcień, ale czasem sięgam po coś innego, by odcień różu na policzkach pasował do szminki.

    • Jaki jest Twój ulubiony odcień, marka? Jestem bardzo ciekawska ;)

      • Niczym pewnie cię nie zaskoczę: MAC Warm SOUL.
        A Twój?

        • Ostatnio był nim Chanel Joues Contraste Rose Glacier, ale używam też często Bobbi Brown i różu Dior Diorblush. Zawsze są to różowe odcienie :)

  • Una

    Ciekawy wpis.

    Przez długie lata nie używałam różów, ale potem bardzo je polubiłam. Lubię eksperymentować z ich kolorami. Właściwie unikam tylko bardzo intensywnych – obawiam się „teatralnego” efektu, choć podobno i takie mogą dobrze wyglądać, jeśli się je odpowiednio nałoży.

    Chętnie zobaczę twoją kolekcję różów.

    • Róże o ”półprzezroczystym” wykończeniu zdecydowanie nie tworzą efektu, którego się obawiasz. Z doświadczenia mogę polecić róże Chanel Joues Contraste oraz Dior Diorblush, większość z nich właśnie taką bazę posiada. Dobrze mieć profesjonalny pędzel – nie taki z opakowania, a na sam koniec aplikacji makijażu nałożyć puder wykończeniowy i rozetrzeć ewentualny nadmiar koloru.

  • Pani Noemi

    Ale ładnie napisałaś…ja też używam ściętego pędzla, najlepiej mi się nim pracuje, a róże, praktycznie każda marka ma wiele ciekawych, za mną chodzi od dłuższego czasu róż chanel, ale sama nie wiem jaki odcień wybrać, może dlatego tak długo zwlekam…bobbika też bardzo lubię :)

    • Mój ulubiony róż z Chanel to ostatnio Joues Contraste Rose Glacier, może i Tobie będzie odpowiadał. Jaki kolor masz z Bobbi? :)

  • Karolina

    bardzo przydatny post :)

  • Pingback: Makijaż dla kobiety dojrzałej. Porady dla kobiet po 40 roku życia | Beautyicon Blog Opinie i recenzje kosmetyków z nutą lifestylu()

  • malowanka

    Tak, przydatny post, bo dużo dziewczyn maluje policzki „na oko” i zamiast naturalnych rumieńców, wychodzi klown ; ) U mnie całkiem dobrze spisuje się http://www.lorealparis.pl/makijaz/cera/true-match/blush/90.aspx, wygląda naturalnie przy niewielkiej ilości. Nie wiedziałam, że róże mają tak wiele fanek, chętnie poczytam i może znajdę coś nowego :)

Wszystkie materiały zawarte na łamach bloga są chronione prawami autorskimi, a ich kopiowanie lub wykorzystywanie jest zabronione.

© 2008 - 2018 - BeautyIcon.pl

Social Media