Jak walczyć z niedoskonałościami cery? Leki na trądzik

Dzisiaj kolejny wpis no-make up, niestety moja cera woła o pomoc… Kilka tygodni temu zaniepokojona jej złym stanem poszłam do dermatologa.

Co prawda od zawsze miałam cerę przetłuszczająca się, ze skłonnością do powstawania zaskórników i rozszerzonych porów, ale w ostatnim czasie stan mojej cery uległ znacznemu pogorszeniu.

Jestem niemalże pewna, że wina za ten stan leży po stronie tarczycy i problemów hormonalnych. W tej chwili, aby moja cera wyglądała perfekcyjnie często używam większej ilości podkładu, co może mieć wręcz odwrotny skutek do zamierzonego.

Aktualnie jestem w trakcie terapii antybiotykiem (Azimycin), kremem Differin i wspomagam się tabletkami Laktocer + Zn, zaleconymi przez dermatologa. Tonizuję również skórę specjalnie opracowanym w aptece preparatem. To już trzeci tydzień, kiedy leczę cerę, ale nie widzę wyraźniejszych efektów. Moja mama, gdy mnie zobaczyła w ten weekend zauważyła tylko poprawę w gęstości włosów ;)

W kolejnych tygodniach zamierzam zgodnie z planem leczenia poddać się specjalistycznym peelingom u dermatologa. O ile wcześniej z antybiotykami miałam styczność, tak te peelingi są dla mnie nowością. Liczę na to, że zaskórniki i nierówności w końcu znikną…

Zanim szerzej rozwinę temat swoich doświadczeń z kosmetykami do cery problematycznej, chciałabym zapytać Was o zdanie.

Czy Waszą cerę również nękają problemy? Jak sobie z nimi radzicie? Napiszcie o swoich spostrzeżeniach :)

  • Próbowałaś zrobić jakiś kwas u kosmetyczki? Migdałowy na przykład? Jak mi się pojawiają takie rewolucje (chociaż raczej mają tło alergiczne) to u mnie pomaga. A potem cokolwiek mocno nawilżającego w dużej ilości.

    • Kosmetyczka powiedziała, że w moim przypadku nie pomoże. Kazała podleczyć stany zapalne i przyjść na glikolowy lub mlekowy (z tego co pamiętam). Zdecydowałam się jednak na wizytę u dermatologa i tu będę miała robione jakieś specjalistyczne peelingi.

      • Monika Majewska

        Zgadzam się z Moniką w 100% – zacznij od kwasu migdałowego, nawet na własna rękę, czyli 2x dziennie tonik z niskim stężeniem. Bo kwas mlekowy różnie działa, na mnie np. wcale) – albo pali skórę tak, że potem łuszczysz się miesiącami. No i tylko przy kwasie migdałowym nie musisz stosować dodatkowej ochrony przed UV :)

  • Agnieszka Łazarczyk

    mam niedoskonałości w postaci przebarwień i czasem pojawia się jakiś wyprysk. Niestety nie znalazłam złotego środka na to. Nadal szukam. Na pewno żadne suplementy mi nie pomagają, bo jak na cerę pomoże to potem mam problem np z włosami.

    • Mi kiedyś bardzo pomogła terapia antybiotykiem i potem smarowanie twarzy Duac i Epiduo, niestety teraz wszystko powróciło i aktualna terapia zaleczyła tylko stany zapalne. Zaskórniki i grudki mam rozsiane na całych policzkach i brodzie. Będę próbowała to usunąć peelingami u dermatologa.

  • Monia ma rację – kwasy ale u dermatologa – to pomaga

  • Magdalena Oleksy

    No nie wiem, ja tam widzę piękną cerę :P naprawdę piękną

  • Ewelina

    Jestem ciekawa jakie zabiegi będzie wykonywał Tobie dermatolog :) Kwas migdałowy u mnie totalnie nie zdał egzaminu. Zdał go dopiero kwas pirogronowy – mogę polecić :)

    • Z tego co wyczytuję teraz z zaleceń będzie to oczyszczanie Tretinoiną.

  • Anita Jachimczuk

    Laktocer + Zn – możesz sobie darować. Prawdopodobnie dermatolog ma jakieś korzyści z polecania. Wolę sobie nie przypominać ile pieniędzy wydałam na te tabletki..

    Dwa razy miałam kurację anytbiotykową. Ech.. to nie jest metoda na dłuższą mete. Poprawa może być doraźna, ale zazwyczaj po zakończeniu kuracji wszystko wraca.

    Na zaskórniki i nierówności zdecydowanie kwasy. Ja miałam 8 zabiegów kwasem migdałowym 60% + coś tam, coś tam (nie pamiętam). Pozbyłam się mocnych przebarwień i skóra nieco się wyrównała. Jednak nie ma co się oszukiwać… Buzia po kwasach wygląda ładnie tylko przez jakiś czas. Z czasem zaskórniki i nierówności znów wracają, tym bardziej jeżeli pojawiają się na tle hormonalnym (ja niestety tak mam).

    PS: Twoja buzia i tak wygląda bardzo ładnie ;-) Także głowa do góry!

    • W przypadku Laktoceru miałam tą samą myśl ;) ale chcę ściśle trzymać się zaleceń, tym bardziej, że ten dermatolog jest świetnie opiniowany w leczeniu trądziku. Zobaczę jak będzie po tych zabiegach i wspomnę o kwasach.

      Dziękuję :)

  • Ewa Czaplejewicz

    Zamiast toniku używaj co drugi dzień Borasol – dostępny w każdej aptece – pięknie wysusza. Być może za pogorszenie stanu skóry odpowiedzialne jest Twoje przeniesienie się do Wawy, większa ilość zanieczyszczeń na pewno nie pomogła.

    Co do kwasów to można migdałowy ale najpierw spróbuj peelingu kawitacyjnego z dobrze dobraną maską.
    I wbrew temu co się mówi skóra tłusta lub mieszana wymaga nawilżenia. Wysuszając ją różnymi preparatami dajesz jej sygnał że jest sucha więc z automatu zaczyna produkować więcej łoju i pojawiają się zaskórniki i inne, czyli koło się zamyka bo wtedy więcej preparatów na problemy i tak w koło.

    • Dziękuję za radę. Na razie zachowam wytyczne Pani doktor do następnej wizyty, zobaczymy co powie jak zobaczy moją cerę.
      Masz rację z tym wysuszaniem i nawilżaniem cery, dlatego szukam dobrego kremu nawilżającego na dzień i na razie testuję próbki. Chyba, że Ty możesz mi coś polecić?

      • Ewa Czaplejewicz

        Na mnie działa Nivea Aqua Sensation krem-żel, jak dla mnie idealny do cery tłustej, ładnie nawilża ale nie natłuszcza.

        Co do terapii Tretinoidą to powiem tak, skuteczna, tylko 5% ma nawrót problemów, pożegnasz się z tłustymi włosami i syfami.

        Jeśli masz taką możliwość olej terapie antybiotykową bo to tylko chwilowa poprawa i potem wróci i zacznij Tretinke.

        Pamiętaj jednak że w trakcie jej brania nie możesz wykonywać żadnych zabiegów typu: mikrodermabrazja, kwasy, nawet mocne peelingi mechaniczne nie są wskazane.
        I tak samo przez 6 miesięcy od zakończenia terapii też nie za bardzo.
        No i co najważniejsze przez cała terapie i po używasz kremów z wysokim filtrem.

        • Ewa Czaplejewicz

          Przepraszam za wykład, zboczenie zawodowe.

          • Nie przepraszaj, dziękuję Ci za opinię :) Przypomniało mi się, że kiedyś brałam już cos z Tretinoiną i wtedy na długo mi pomogło, używałam też w tym czasie lub po terapii epiduo i duac (na dzień). Teraz mam mieć robione zabiegi Tretinoiną – jakieś oczyszczanie twarzy.

          • Ewa Czaplejewicz

            Najlepsze byłoby leczenie izotretynoiną – Roaccutan jest najbardziej znany. Tretinka naskórnie pomaga ale nie na stałe. Lepiej ją brać doustnie i po w sumie ok 9 miesiącach masz problem z głowy na całe życie.

            Możesz jeszcze spróbować IPL, pomaga ale doraźnie.
            Polecam go po leczeniu Roaccutanem,

          • Ewa Czaplejewicz

            Tak samo kwasy, lepiej po leczeniu doustnym, bo tak to wszystko działa tylko doraźnie.

  • Dominika Kowalczyk

    Naprawdę Twoja cera nie jest tragiczna, ale rozumiem Cię, bo przecież każdy ma problemy na swą miarę :) Ja z trądzikiem zmagam się od lat. Niestety przyczyna leży głębiej – policystyczne jajniki oraz niedawno odkryta niedoczynność tarczycy. Kosmetyki antytrądzikowe stosuję tylko po to, by uniknąć blizn oraz by zachować odpowiednią higienę cery. Mam nadzieję, że dobrze dobrane leki na tarczycę przynajmniej zmniejszą mój problem. I oczywiście trzymam kciuki za Twoją kurację :)

    • Dominika, ja również mam niedoczynność i w dodatku chorobę Hashimoto, Euthyrox biorę już od paru lat. U mnie zaskórniki występują głównie na policzkach i linii żuchwy, co podobno wskazuje na hormony. Czasem to cichnie, a czasem tak mnie wysypuje, teraz naprawdę jest źle i widać to szczególnie ”pod światło”.

      Dziękuję za wsparcie :*

      • inesbeauty

        ja tez od wielu lat jestem właścicielką Hashimoto i leczę niedoczynność, od ponad 4 lat nie mam żadnych objawów choroby:), nigdy też przez tarczycę nie miałam problemów z cerą :) biorę dużą dawkę bo 125 na zmianę z 150 Eutyroxu, więc u mnie ta niedoczynność jest naprawdę konkretna , jeśli chodzi o Hashimoto u mnie najlepiej sprawdza się przyjmowanie selenu z wit E i Padma, moje przeciwciała spadły z poziomu powyżej 400 na 80, więc prawie ich nie ma :) polecam Ci ta kurację , poczytaj o Padmie, ja mam z nią świetne rezultaty :D, to taka mała sugestia, znam tą chorobę od tzw podszewki i się już lubimy:D

        • Ja mam niedoczynność nabytą i wiele problemów hormonalnych – nie tylko tarczyca. O dziwo nie mam przeciwciał, ale jestem wyjątkowym przypadkiem i mam inne objawy tej choroby – tak twierdzi Pani doktor. Jestem na połówce ze 125mg, czyli sporo mniejszej jak Ty i utrzymuje TSH przy niskiej granicy normy, przy normalnym lub wyższym czuję się maksymalnie ospała.

          Buziaki Aga :*

          • inesbeauty

            ja też utrzymuje przy najmniejszej dopuszczalnej normie:) i też tak najlepiej się czuję :D, ale mimo wszystko padmę polecam:) pogadaj o niej ze swoja Doktor:)
            :*

  • MakeUpHolics

    Oj widzę Agatko, że mamy podobny problem ze skórą naczynkową:/ ale wiesz co nasuwa mi się jeszcze na myśl? Nie wiem jakiej jakości jest woda w Wawie ale może sama zmiana wody jest jednym z czynników pogorszenia się stanu Twojej cery? Namawiam Cię na pilingi ale też i kwasy w gabinetach kosmetycznych. Może nie rozwiążą one problemu w 100% ale pomogą go zminimalizować. W każdym bądź razie trzymam kciuki za poprawę ;)

    Ja bym mogła napisać o swojej cerze poemat :D na naście stron. Aktualnie jest dobrze. Tzn prócz przebarwień w okolicy ust, które są wynikiem terapii hormonalnej – niestety. Plus jest taki, że pozbyłam się trądziku (coś za coś)ale trądzik nie był powodem podjętej terapii. Ogólnie moja cera jest kapryśna, teraz dość mocno się przetłuszcza ze wzgl na zmiany temperatur:/ Aktualnie chodzę na zabiegi mezoterapii igłowej (póki co drugi zabieg) i efekty są zadowalające:)

    • Nie wiem naprawdę co jest nie tak, może to też wina stresu? Sporo się dzieje, czas szybciej płynie ;) Nie wiem, zobaczymy co powie Pani dermatolog na wizycie, jak będę wyglądała po zabiegach…

      • MakeUpHolics

        Przyczyna nie jest jedna ani oczywista. Moim zdaniem to kilka czynników które w danym momencie się kumulują: przeprowadzka, stres, zmiana wody, aktualny stan zdrowia….jednak wierzę że kwasy mogłyby Ci pomóc. Ja nie chodziłam na kwasy do dermatologa- może to jest dobra myśl (choć nigdy dermatolodzy mi nie pomogli w tej kwestii) ale moja Pani kosmetyczka bardzo dobrze radziła i radzi sobie z moją skórą. Ciągle się szkoli, podejmuje współpracę z co raz to nowszymi, innowacyjnymi firmami kosmetycznymi, szuka najlepszych rozwiązań. Moim zdaniem ważne jest też to aby chodzi do jednej zaufanej osoby,(kosmetyczki) wtedy przyniesie to efekt ;)

        • Jeśli ta terapia nie pomoże to umówię się na kwasy, ale chciałabym mimo wszystko do dermatologa na początek, potem mogę ewentualnie kontynuować u kosmetyczki.

  • Justa_1

    Trądzik dorosłych to niestety zmora naszych czasów. Ja też zmagam się z trądzikiem. Mam 37 lat i walkę toczę w zasadzie połowę swojego życia. Koszmar. Przez cały czas leczenia antybiotykami, maściami od dermatologa, tabletkami od ginekologa, efekty były raz lepsze raz gorsze. Po odstawieniu leków (nigdy nie było to odstawienie z dnia na dzień tylko stopniowo zmniejszane dawki) następował wysyp o różnym nasileniu. W końcu trafiłam do ginekologa-endokrynologa i zaczęło się prawdziwe leczenie. Najpierw szczegółowe badania, potem wdrożone leki. Jestem na początku tej walki (leczenie trwa od 3 miesięcy), ale efekty już są. I to naprawdę bardzo dobre. Zaburzenia hormonalne okazały przyczyną. Przecudowna lekarka starej daty, w Gdańsku. Jeśli któraś z Was potrzebuje namiary to bardzo chętnie udzielę informacji.

    • Ja chętnie wezmę namiary, mimo, że dopiero wyprowadziłam się z Gdańska czasem tam powracam. Możesz nawet napisać tutaj imię i nazwisko specjalisty.

      • Justa_1

        Dr Krystyna Siemaszko-Przybylska. Przyjmuje w przychodni na ul. Podbielańskiej 16. To jest przychodnia obok kina Krewetka.

        • Ewi

          Dziewczyny czy Pani dr ma w gabinecie USG?

    • gita

      potwierdzam. wyleczyła mi tarczycę i trądzik

  • inesbeauty

    ja nie mam problemów z cerą , prócz jednej, prawej połowy czoła, ot tak właśnie moje niedoskonałości się tam zlokalizowały :D, przyczyna ? najprawdopodobniej suszenie suszarką w bliskiej odległości, do takich wniosków doszłyśmy z koleżanką dermatolog, zaczęło mi się gromadzić dużo zaskórników, ale nie ropnych, bez wykwitów, wyczuwam je pod palcem i czasami jest zaczerwieniona ta okolica… próbowałam wielu kuracji , ale bez większego skutku, jedynie rzeczywiście pomoga mi Differin ale też bardzo przesusza skórę, 3 miesiące stosowałam go non stop na wieczór, teraz od 2-3 razy w tygodniu, dodatkowo u Dermatologa robię mikrodermoabrazję nawilżającą, i peelingi płynem Jessner-a, są efekty:)
    gdzieś niżej pytałaś o dobry krem nawilżający, ja polecam serum i krem z Clarins, seria HydraQuench , fajnie jest to w tej serii, że znajdziesz też do cery mieszanej i tłustej:) nie tylko do suchej:), myślę,że mogłabyś też wypróbować jakąś piankę do oczyszczania twarzy ,np Shiseido seria Ibuki, polecam, sama stosuję pianki Shiseido i bardzo je lubię, skóra jest drzeczywiście doczyszczona, a tak poza tym to szczoteczka Clarisonic, stosuję od ponad 2 miesięcy i jestem zachwycona:)

    • Ciekawa jestem Shiseido, mam dobrą opinię o japońskiej pielęgnacji i myślę, że mogłaby się sprawdzić, a o Clarisonicu marzę ;)

  • Betty Woman

    Również mam problemy z trądzikiem osób dorosłych. Po blisko 2 latach kuracji powoli o nim zapominam, ale używam cały czas aptecznych kremów do mojej cery. Bardzo sobie chwalę Pharmaceris (10% z kwasem migdałowym na noc i normalizujący 20 spf na dzień), a punktowo na wypryski LRP Effaclar Duo. Jednak dermatolog (dobry, a nie pierwszy z brzegu, bo też może zaszkodzić) to podstawa :)

    • Dziękuję za polecenie. Jeśli jesteś z Warszawy i możesz polecić namiar na dobrego dermatologa daj znać :)

      • Betty Woman

        Niestety mieszkam w okolicach Wrocławia, ale dobrze jest zrobić wywiad i poszukać takiego dermatologa, który ustali przyczynę, a nie będzie przepisywał kolejne tabletki i maści podrażniające cerę. Miałam przyjemność poznać oba przypadki i widać po pierwszej wizycie, jakie ma dermatolog podejście do pacjenta. Wielu nie zależy na wyleczeniu, a jedynie leczeniu (jak najdłuższy czas), co nie jest dobre, a w dodatku kosztuje niemało :(

  • Agi agicosmoholic.blogspot.com

    Hej kochana, ja miesiac temu rowniez odwiedzilam dermatologa. Moje potabletkowe zawirowania (odstawilam anty) spowodowaly mix na mojej twarzy, bolace gule, co na swoim blogu pokazywalam:)
    Mam Unidox do lykania, Duac i Clindacne- swietne preparaty moim zdaniem, pomogly, nie wyskakuja bolace gule :) Cera jest gladka, ale zostala masa zaczerwienionych plackow- pozostalosci po wypryskach, pewnie tez jakies peelingi by pomogly :) Marze o czasach, zeby nie nakladac podkladu, nigdy – nawet przez tabletkami – nie mialam problemow z cera, wiec dlatego tak rozpaczam:)
    Ale jest lepiej,za tydz mam wizyte kontrolna, ciekawa jestem, co powie dermatolog:) pozdrawiam
    ps. twoja buzia wyglada slicznie, choc wiem,ze czasem jedna niedoskonalosc potrafi zepsuc humor:)

  • viola

    Nie mam właściwie żadnych większych problemów z cerą, a jeśli już to niewielkie – przejściowe. Zwykłe zabiegi kosmetyczne i pielęgnacyjne w zupełności wystarczają. Jedyny „problem” to dobranie właściwego koloru podkładu, z powodu bardzo jasnej karnacji, ale mam to właściwie za sobą,a ogólnie – nie ta działka ;)
    Piszę właściwie tylko po to aby udzielić Ci wsparcia, Agatko – pomóc nie potrafię.
    Serdecznie pozdrawiam :)

  • Magdalena Niedźwiedzka

    Teraz to chwyciłaś mnie za serce… Zawsze myślałam, że masz idealną cerę i nie borykasz się z takimi problemami jak ja:) Jakiś czas temu zaleczyłam wszysstko u dermatologa
    Duac’iem i Epiduo, ale tak jak u Ciebie wszystko powróciło… Niestety nie mogę trafić na dobrego lekarza w Medicover w Warszawie. Polecają cały czas kosmetyki apteczne i tyle. Ale będę próbowała do skutku. Clinique chyba najbardziej współgra z moją cerą, ale jakiś czas temu odkryłam, porzuciłam i powróciłam do kosmetyku do mycia, który kupiłam na allegro krem Noxzema do mycia twarzy. Kosztuje 22 zł za wielkie opakowanie, a niesamowicie oczyszcza skórę i nie podrażnia jej. W Polsce jest raczej niedostępny, ale recenzje na blogach zagranicznych skłoniły mnie do zakupu. Trądzik u mnie za czasów studiów przybrał taką formę, że ludzie na ulicy pytali się, czy wszystko u mnie w porządku… No ale po poważnych zabiegach kwasami (na tabletkach przeciwbólowych) nie mam już wielkich gród na czole i znajomi ze studiów nie poznają mnie:) Ale cera sprawia problemy cały czas. Może już nie takie, ale sprawia. teraz jest przetłuszczająca się, wrażliwa i naczynkowa. Także naprawdę byłabym wdzięczna za opinię kosmetyków i opisu Twojej pielęgnacji.

  • Goodtotry

    ja mam żel i krem z La Roche oraz krem od Clareny i fajnie wysuszają i likwidują ślady ;]

  • Nawet nie wiesz jak doskonale Cię rozumiem. Moją największą udręką są rozszerzone pory. Stosuję wiele różnych maseczek, ale efekty są raczej nijakie. Oprócz tego, kilka miesięcy temu musiałam stosować terapię hormonalną, od tamtego czasu moja skóra ma się trochę gorzej.

    • Efekty kosmetyków na pory są często tylko na chwilę, a jeśli używa się kosmetyków wygładzających to z kolei czopują skórę. To trochę walka z wiatrakami :(

  • Marta

    Problem, temat – rzeka. Od 2007 r. jestem pacjentką kiniki Novaderm. Przedtem leczyłam się u dr Waleckiej i dr Wasyłyszyna. Tych medyków odradzam.
    W Novaderm na początku wylądowałam u dr Chlebus (kosmiczne terminy, bardzo ciężko się jest umówić). Potem kolejno dr Serafin, od ponad 1,5 roku dr Huczek. Klinikę tę polecam ze względu na fachowość lekarzy i otwartość na rozmowę.

    Z moich doświadczeń (piętnastoletnich) wnioski są następujące:
    1) trądzik to problem na całe życie. Raz jest lepiej, raz gorzej. Ale nigdy idealnie. Nie daj się zwieść szartalatanom, którzty twierdzą, że Cię wyleczą do końca.

    2) warto trzymać się jednego lekarza. Tylko on będzie w stanie ocenić postępy i potrzeby. Bo z doświadczenia wiem, że nam kobietom zawsze wydaje się, że jest tragicznie i że nie ma poprawy. Tymczasem lekarz spojrzy na Ciebie obiektywnie i będzie w stanie zauważyć stan skóry.

    3) trzeba nastawić się na regularność i wyasygnować na leczenie konkretnę kwotę miesięcznie. Tak jak niektóre kobiety chodzą do fryzjera co miesiąc, tak ja chodzę do dermatologa na zabieg.

    4) robić to co mówi lekarz. Nie kombinować, trzymać się rozpisanego planu leczenia.
    5) nastawić się na długotrwałe leczenie.

    Wiem, że nie pocieszam, ale żyję z takim a nie innym „ryjem” od kilkunastu lat. Złudzeń nie mam :)

    Z drugiej jednak strony patrząc na Twoje zdjęcia w życiu bym nie pomyślała, że masz cerę z niedoskonałościami. Jesteś piękna, promienna, fotogeniczna. Trądzik to choroba – niekiedy okresowa, niekiedy przewlekła.

    • Marta, niestety największą moją zmorą są podskórne grudki, tak naprawdę nierówności mam na całej twarzy… zdjęcie zarejestrowało tylko nieliczne stany zapalne. Dziękuję za wiele informacji i polecenie lekarza. Pozdrawiam.

  • Grażyna

    Sądzę, że przy tego typu problemach nie ma złotego środka. Chyba trzeba na własnej skórze dobrać odpowiedni, bo to co dobre dla jednych niekoniecznie musi się sprawdzić u innych. Każda skóra reaguje przecież inaczej. Ja w razie problemów ze skórą stosuję serię Normaderm Vichy. Redness Solutions nie miałam ale mam kilka wypróbowanych kosmetyków Clinique, a bez ich 3 kroków nie wyobrażam sobie oczyszczania twarzy.

  • Lovely Kate

    Ja polecam lekarzy z kliniki Dermedica na ul. Kazimierzowskiej przy Polu Mokotowskim. Mam trądzik hormonalny, który wyszedł u mnie w 2 klasie liceum, czyli prawie 8 lat temu. Chodziłam najpierw do dermatologów u siebie w mieście, ale oni leczyli tylko objawowo – maści, kremy i jakieś antybiotyki. Dawali tak naprawdę wszystko nie wiedząc co mi jest. A twarz miałam straszną – bulwa na bulwie, a to przesuszona, a to tłusta – masakra w najgorszej postaci. Kiedy poszłam na studia trafiłam do pani dermatolog w studenckiej przychodni (gdzieś przy Placu Narutowicza) i dała mi dwie maści, które spaliły mi twarz :( Dopiero kiedy trafiłam do Dermedici – oczywiście miałam zrobione wszystkie badania, dokładny wywiad itp itd, pani ogladała mnie bez makijażu. No i skończyło się to retinoidami, ale u mnie tylko to pomogło. Mimo, że hormony mam w cały świat nie mogę przyjmować tabletek z hormonami :( Miałam 1,5 kuracji Izotekiem (druga troszkę mnie wyniszczyła od wewnątrz – wątroba, itp itd.). Teraz aktualnie moją cerą o dziwo zajmuje się endokrynolog – biorę Spironolakton w dawce 100mg raz dziennie i jest super – ponadto zmniejsza obrzęki, jeśli masz problem z niedoczynnością i powoduje złagodzenie objawów PMS :) Po pierwsze nie poddawaj się, wiem jak to jest kiedy wyglądasz jak zombie i ładujesz na siebie tyle ile ściana by nie przyswoiła farby – tylko, żeby to wszystko zakryć. Trzymam kciuki! Aha i od czasu do czasu stosuję maść Duac – trochę drogi ok.60zł ale działa cuda.

    • Lovely Kate

      Nie idź do dr Bierzniewskiej – pierwszą kurację ona mi robiła, ale była taka średnia w kontakcie z pacjentem. Polecam dr Brajczewską i dr Błazik.

      • Dzięki za radę i polecenia, na pewno będę dawać znać jak to wszystko się potoczy. Jestem przekonana, że moje problemy związane są z hormonami więc dobry endokrynolog i dermatolog byłby wskazany. Pozdrawiam.

  • marta

    Zanim zdecydujesz sie na wizyte u dermatologa powinnas zrobic badania hormonalne. Ja tak mialam leczylam sie u dematologa mialam antybiotyki po czym okazalo sie ze to tradzik hormonalny. Zeby zlikwidowac przebarwienia i blizny chodzilam na mikrodermabrazje z kwasem migdalowym seria zabiegow. Na prawde mi to pomoglo. A trafilam do ginekologa endokrynologa dzieki swojej kosmetyczce poniewaz powiedziala mi ze to na pewno sa zmiany hormonalne w tym wieku a mialam wtedy 22 lat. I teraz kiedy mam uregulowana gospodarke hormonalna jest wszystko ok ;)

    • Pamiętasz może jakie hormony badałaś? Swego czasu robiłam badania pod kątem hormonów, ale nie wiem czy o tych samych mówimy…

  • Magdalena Cecylia M.

    Co do antybiotyków to sie nie wypowiem bo jedyne co stosowąła to miejscowy Davercin (znany tez jako Acnemycin – o 0.5% słabsze stężenie substancji aktywnej) i jest ok.
    Ja używam z serii Effaclar trzy produkty- żel do mycia buzi, eff.duo i tonik i przyznam, że dziala, jednak ma swoje skutki uboczne-peczenie i zaczerwienieie skóry, ale dla efektu warto się pomęczyć. Gdy sumiennie stosowąlam to trądzik znikł na 3 mce.
    Co do kwasów to one mi tylko „rozjuszyły” skórę i niestety efekt pozytywny był tylko przez pierwszy tydzień, potem wysypywało mnie co i rusz i niestety musialam wóricc do serii z La Roche Posay- piekącej ale diabelnie skutecznej.
    Polecam Ci też obfite nawilżanie, bo to często po stronie zbyt zachowawczego nawilżania leży wina odnośnie do trądziku.
    Obecnie przymierzam się do mikrodermabrazji diamentowej

    • Też myślę nad produktami La Roche Posay, w tej chwili stosuję krem z próbki Effaclar H i dość dobrze łagodzi moje podrażnienia. Napisz koniecznie jak będziesz po tej mikrodermabrazji, jestem ciekawa wszelkich zabiegów poprawiających wygląd skóry.

  • ania wawa

    Ten tonik robiony w aptece z etanolem…. pomaga? Skład tego leku jest dobry, ale powiedziałabym, że dla nastolatki. Cera przetłuszczająca się to taki ekstremalny wariant cery wrażliwej i trzeba z nią jak z jajkiem. Według mnie odpowiedniejszy byłby tonik np. na bazie hydrolatu z oczaru ( łagodzenie) plus niewielkie stężenie kwasu glikolowego dla delikatnego złuszczenia ( nieprawidłowe złuszczanie naskórka z powodu problemów z tarczycą) plus kwas hialuronowy ( gojenie). Antybiotyk już jeden doustny wystarczy, tą detreomycynę w toniku bym sobie podarowała… I bardzo, bardzo łagodne kosmetyki pielęgnacyjne

    • Aniu, widzę, że znasz się na rzeczy. Mija kolejny tydzień, a właśnie w tej chwili przestałam używać tego płynu i Differinu, parę dni temu miałam czerwoną, swędzącą skorupę na twarzy, nie wiem czy to dobry objaw, ale wolałam nie ryzykować. Teraz stosuję krem z próbki Effaclar H i nanobase na powieki (przez kurację zrobiły się czerwone i łuszczące). Chcę umówić się ponownie do dermatologa.

      • ania wawa

        Jestem farmaceutą, czytam też Twój fb, tylko pod innym imieniem ;)… Mam wrażenie, że całe Twoje problemy z cerą wynikają z nadmiernej keratynizacji naskórka, co powoduje powstawanie zaskórników, stanów zapalnych i przetłuszczanie się cery. Stan ten trudno jest zniwelować, jeśli występują zaburzenia gospodarki hormonalnej (tarczyca). Dlatego trzeba wciąż dążyć do delikatnego złuszczania wierzchniej warstwy i Differin jest w tym bardzo dobry, pod warunkiem, że przyzwyczaimy skórę do niego stopniowo, czyli nie co dzień, jak mówi ulotka, ale trzeba zacząć od bardzo niewielkiej ilości co drugi dzień. Skóra i tak będzie pewnie początkowo bolała i szczypała, ale potem pojawi się ładna, rozjaśniona, ujednolicona i gładka. Normalizuje proces keratynizacji i różnicowania się naskórka. Redukuje też zmiany zapalne, to taki rodzaj reparatora, silniejszy niż retinoidy. Zima jest dobrym momentem do jego stosowania. Natomiast alkohol powoduje błędne koło, bo wysuszając tłustą skórę, po pierwsze powoduje zwiększone wydzielanie sebum celem kompensacji jego braków, a po drugie nasila narastanie zrogowaciałego naskórka przez usuwanie nadmiernej ilości sebum. Dlatego do cery tłustej lepsze są płyny tonizujące łagodzące, takie same jak do cery wrażliwej, zwłaszcza jeśli nie mamy nastu lat :). Tak więc moim zdaniem lek robiony nietrafiony, pozostałe powinny być good :).
        No i nie przeczytała :D dokładnie ulotki z Differinu :D. Nie wolno !!! nakładać go na powieki, omijać usta i stosować wysokie filtry :). Bo potem boli jak jasna ch…..a :D
        Pozdrawiam

        • Dzięki za wyjaśnienie, wydaje się bardzo sensowne i będę nadal smarować Differinem, ale ostrożnie. Co do powiek – nie nakładałam go na nie, ale to już nie pierwszy raz mam wrażenie, że jakiś lek wysusza mi skórę na całej buzi, bo zawsze przy stosowaniu duacu, epiduo czy antybiotyku mam ten sam efekt wysuszonych, czerwonych powiek. Na szczęście mam nanobase, która bardzo pomaga. Pozdrowienia :)

  • Pingback: Ludzie listy piszą… czyli pytania od czytelników Beauty Icon | Beautyicon Blog Opinie i recenzje kosmetyków z nutą lifestylu()

  • Pingback: Sprawdzone kosmetyki do oczyszczania cery | Beautyicon Blog Opinie i recenzje kosmetyków z nutą lifestylu()

  • Pingback: Składniki w kosmetykach zapychające skórę. Jak usunąć zaskórniki? | Beautyicon Blog Opinie i recenzje kosmetyków z nutą lifestylu()

  • Pingback: Jak oczyszczać cerę trądzikową? Usunąć niedoskonałości, zaskórniki? | Beautyicon Blog Opinie i recenzje kosmetyków z nutą lifestylu()

  • Przed użyciem jakichkolwiek leków na trądzik należy skonsultować się z dermatologiem bo można sobie zrobić krzywdę.

Wszystkie materiały zawarte na łamach bloga są chronione prawami autorskimi, a ich kopiowanie lub wykorzystywanie jest zabronione.

© 2008 - 2018 - BeautyIcon.pl

Social Media