Lush – It’s Bath Time!

Świeże maseczki, pachnące kule i pieniące się mydełka… przyszedł czas na kąpiel z Lushem!

Wśród moich Lushowych nowości znalazły się świeże czyściki do twarzy Let The Good Times Roll i Buche De Noel, świeża maska Cupcake o niebiańskim zapachu czekolady, limitowany żel pod prysznic Twilight oraz trzy wyjątkowe kule do kąpieli: Father Christmas, Candy Mountain (Bubble Bar) i już wcześniej prezentowany Phoenix Rising.

 Love Lettuce, to prezent od marki Lush za zakupy. Niestety ta świetna maseczka nie przetrzymała próby czasu i się zepsuła zanim jeszcze trafiła w moje ręce…

 Jak widać na poniższym zdjęciu Father Christmas to prawdziwa ”głowa” mojej ”Lushowej” rodzinki ;)

Żel Twilight stanowi przeniesienie uwielbianego zapachu kuli do kąpieli Twilight do żelu pod prysznic.

 Face Cleanser, Buche De Noel to limitowany ”czyścik” do twarzy ze świątecznej linii kosmetyków Lush. 

Ta myjąca i peelingująca masa zawiera w sobie drobinki słodkich migdałów,  suszonej żurawiny, wyciąg z mandarynek, kroplę brandy, olejki: migdałowy, wetiwery i z drzewa cedrowego. To wszystko zmiksowane do postaci pasty z masłem kakaowym i glinką kaolinową.

Ten duży ciemny kawałek, wyglądający jak suszona figa lub śliwka, to morski wodorost – Nori, w który wyrabiana masa jest zawijana, a następnie dzielona i wciskana  do opakowań.

Czyścik  działa na cerę oczyszczająco, zapewnia równowagę skórze, doskonale nawilża pozostawiając ją jedwabistą w dotyku. Za sprawą swojego wspaniałego składu, cera nabiera naturalnego blasku, jest rozjaśniona i ujednolicona… Zauważyłam, że w raz z użyciem kosmetyków Lush na mojej cerze przestały pojawiać się niespodzianki – zaskórniki czy wypryski. W dodatku Buche De Noel to także apetyczny aromat, przywodzący na myśl słodką masę makową do ciasta, gdzie wyczuwalne są zarówno bakalie, jak i słodki aromat olejku migdałowego… Prawdziwa uczta dla zmysłów!

Face Cleanser, Let The Good Times Roll

Kolejna świąteczna propozycja czyściku i kolejna wspaniała uczta dla skóry! Tym razem w wersji słodko pachnącej kukurydzianej masy  z nutą cynamonu.

Let The Good Times Roll zawiera skrobię kukurydzianą (Mazeina), olejek kukurydziany, ziarna polenty, proszek cynamonowy z organicznej uprawy, ekstrakt z gardenii i kawałki uprażonej kukurydzy – popcornu :)

Ten zaskakujący skład jest niesamowicie apetyczny i zarazem skuteczny. Zapach słodkiej jakby karmelizowanej, popcornowej masy sprawia, że w organizmie od razu wydziela się więcej endorfin, a działanie tego drobnoziarnistego czyściku wprawia w zachwyt naszą skórę! Po delikatnym masażu jest ona doskonale oczyszczona, rozświetlona i niesamowicie wygładzona. Działanie i zapach tego produktu spowodowało, że jest on moim ulubionym spośród wszystkich czyścików Lush.

 

Cupcake Fresh Mask. To maska o zapachu czekolady i konsystencji gliny, którą za sprawą smakowitego aromatu możemy porównać do topiącej się czekolady…

Skład oparty na wyjątkowej glince Rhassoul wydobywanej z gór Atlas w Maroko, z dodatkiem siemienia lnianego, kakao, masła kakaowego, świeżej mięty, olejku z drzewa sandałowego, wanilii, miętowych olejków zapewnia skórze kompleksową pielęgnację.

Cera za sprawą maseczki jest dogłębnie oczyszczona, nawilżona, tonizowana, wygładzona. Polecam użycie maseczki wyjętej wprost z lodówki – stanowi wtedy wspaniały, odświeżający, chłodny okład o zapachu czekolady z nutą mięty.

Jak widać po naklejce na opakowaniu moja maska została wyrobiona przez ”Przemka”. Jest to bardzo fajna praktyka firmy polegająca na umieszczaniu wizerunku osoby, która dla nas dany kosmetyk przygotowała.

 

Dodatkowo warto wiedzieć, że świeże maseczki są wolne  od konserwantów i należy je przechowywać w lodówce!

 Żel pod prysznic – Twilight Shower Gel

Żel wyprodukowany z myślą o fanach kultowego zapachu bomby do kąpieli Twilight. Fantastyczne połączenie ziołowych, kwiatowych aromatów. Dla mnie to niemalże perfekcyjne oddanie znanego i lubianego zapachu Niny Ricci Les Belles Belle De Minuit, przywodzącego na myśl piernikowe nuty.

 Zawartość wyciągu z kwiatów lawendy koi i relaksuje zmysły. Połączenie aromatów fasoli tonka, wanilii, olejku ylang-ylang i benzoesu nadaje zapachowi charakterystycznej orientaln0-balsamicznej nuty.

Father Christmas, kula do kąpieli ze świątecznej edycji limitowanej. 

Ta potężna kula – głowa Mikołaja ;) waży ok. 200g i obsypana jest błyszczącym brokatem. Z wierzchu biało-różowa, wewnątrz zielona, co powoduje w wodzie eksplozję kolorowej radości ;) Delikatny zapach z nutą wanilii i ylang-ylang umila kąpiel. Według informacji od producenta kula zawiera brandy, która ma za zadanie rozgrzać nasze mięśnie i pomóc się zrelaksować, w mojej opinii to tylko klasyczna, pachnąca kula do kąpieli…

Candy Mountain Bubble Bar, czyli kostka mocno spieniająca wodę. Zabawny stożek w neonowych kolorach zieleni i różu o słodkim, waniliowym zapachu – zupełnie jak cukierek, a w dodatku taki sezonowy, gdyż CM to wersja limitowana, świąteczna.

Ze składu nie dowiemy się niczego szczególnego, Candy to głównie syntetyczne związki chemiczne i tak też w rzeczywistości kostka nie zrobiła na mnie większego wrażenia…

Ten Bubble Bar jest wyjątkowo mały gabarytowo, efekt to przede wszystkim mnóstwo piany w kąpieli, ale zabrakło mi wyrazistego koloru, zapachu… Za cenę prawie 5 euro zdecydowanie nie warto.

Naklejki ze składami wszystkich trzech kul, kostek do kąpieli.

Na koniec ku przestrodze prezent od Lush – świeża maseczka z bardzo krótkim terminem ważności, która dotarła zepsuta. Pamiętajcie więc aby przy zakupach pytać o daty ważności i przechowywać swoje maski w lodówkach!

  • Agata Ma Nosa

    o tak tak tak, tez uwielbiam maseczki – szczegolnie swiateczna wersje. Swietnie oczyszcza i pieknie pachnie!

  • jeju jeju jak ona smakowicie wyglądają :D
    słyszałam o tych produktach pierwszy raz u nissiax83 i już wtedy wiedziałam że jak tylko będę miała okazje to je wypróbuje :D

    • Beautyicon.pl

      Maggie, naprawdę polecam! Szczególnie czyściki i świeże maski :)

  • a dorzucają wannę haha?? ;)

  • ajw

    Zdradzisz, jak zamawiasz lusha? Widzę niemieckie etykiety, wysyłają do nas? Czytałam pogłoski o otwarciu lusha w PL, ale chyba się nie potwierdziły…

    • Beautyicon.pl

      Koleżanka zamawiała za pośrednictwem rodziny w Niemczech :) Niestety nie wiem czy i kiedy Lush będzie się otwierał w Polsce…

  • 4premiere

    Buche de Noel jest super, ja uwielbiam Catastrophe jednak bardziej i mam miłe wspomnienia z oatfix:)Mam sporo shampoo bar do nich bo moje dziecię lubi:P
    No i mydełka , galaretki mniam.

  • dzieki za ten tekst. Cupcake kusi. Ja mysle o balsamach do ust, zwlaszcza tym czerwonym

    • Beautyicon.pl

      Hmm balsamów akurat nie próbowałam, ale słyszałam bardzo dobre opinie, podobno są smakowite ;)

  • ♥ Aga w krainie czarów…

    Czyścikiem Buche De Noel jestem totalnie zachwycona, jeszcze mam na dwa razy. Teraz czekam na Let The Good Times Roll i świeżą maskę Cupcake. Żelu Twilight się nie doczekam, bo wysprzedali :(

  • Uwielbiam Buche De Noel, a Let The Good Times Roll na 100% wypróbuję jak zużyję swoje zapasy BDN :)

  • ostatnio mam ochote na zakupy w lushu, jednak ceny mnie zniechecaja skutecznie- mam nadzieje, ze zalapie sie na jakies przeceny :)
    zwlaszcza mnie kusi ten peeling z pop cornem :)

    pozdrawiam!

  • Passi

    Ja też bym coś kupiła tylko nie wiem za bardzo jak i gdzie. Macie jakieś sprawdzone sklepy internetowe? Czy da się kupić Lusha w Polsce bo chyba nie widziałam sklepu nigdzie ?

  • Cupcake Fresh Mask wygląda jak porządnie czekoladowe lody :D

  • Pingback: Kosmetyki naturalne: LUSH. Czyściki i świeże maski | Beautyicon // kosmetyki // testy // recenzje()

Wszystkie materiały zawarte na łamach bloga są chronione prawami autorskimi, a ich kopiowanie lub wykorzystywanie jest zabronione.

© 2008 - 2018 - BeautyIcon.pl

Social Media