Najlepsze kosmetyki roku 2013

Zgodnie z zapowiedzią na Facebooku Beauty Icon postanowiłam przygotować dla Was zestawienie ulubionych kosmetyków minionego roku. Są to nie tylko kosmetyki, które pojawiły się w perfumerii w ubiegłym roku, ale przede wszystkim produkty, które sprawdziły się w moim codziennym makijażu i których używałam najczęściej w 2013.

W swojej ocenie stawiam przede wszystkim na praktyczność, uniwersalność oraz wyróżniam kosmetyki, które nadają efekt ”wow” od pierwszego użycia – jako kobieta ”niecierpliwa” takie lubię najbardziej :)

Kosmetyki do makijażu:

Podkład Dior Diorskin Forever. Najlepszy podkład jakiego kiedykolwiek używałam. Wszechstronny, trwały, dobrze kryje, nie jest ciężki, wygładza cerę pozostawiając na jej powierzchni satynowy woal. Podkład w akcji we wpisie Jak zakryć niedoskonałości cery.

Podkład Eisenberg Fond De Teint Invisible  w odcieniu 00 jest najlepszym podkładem rozświetlającym, doskonale odświeża, rozpromienia nawet najbardziej zmęczoną cerę. Więcej informacji w teście podkładów.

Korektor Helena Rubinstein Magic Concealer gwarantuje świetne krycie, rozświetlenie, nie waży się na skórze, nie wchodzi w zmarszczki, dodatkowo oferowany jest w przystępnej cenie – ok. 150zł za sporą pojemność 15ml.

Korektor Dior Diorskin Sculpt  zapewnia bardzo dobre krycie, wypełnienie zmarszczek, dzięki czemu skóra pod oczami zostaje wygładzona, optycznie odmłodzona. Posiada praktyczny aplikator do punktowego nakładania korektora na skórę.

Krem korekcyjny Chanel CC Complete Correction Cream /30 PA++ Zdecydowanie najlepszy CC krem. Zawiera dość wysoki filtr, pięknie rozświetla buzię i wyrównuje koloryt cery. Recenzja we wpisie Kompleksowa korekcja Chanel CC Cream oraz porównanie CC kremów.

 

Puder sypki Dior Diorskin Nude Rose Powder. Absolutny must have jako puder wykańczający makijaż. Rozświetla, ożywia twarz, która staje się nieskazitelna, a makijaż zostaje utrwalony – pomimo delikatnych drobinek nadaje satynowy efekt bez efektu ”błyszczenia”.

Róż do policzków Chanel Joues Contraste. Ten róż to mój ulubieniec od wielu lat, tegoroczna limitowana edycja Accent zawładnęła moim sercem, używam go także jak brązera do modelowania policzków. Tutaj recenzja kolekcji z której pochodzi odcień Accent – Chanel Nuit Infinie.

Róż do policzków Dior Diorblush w kolorze New Red – zawsze obawiałam się jaskrawych róży, a także ze względu na niedoskonałości róży z czerwonymi tonami… ten okazał się strzałem w dziesiątkę! Gdy mam go na twarzy zbieram komplementy za ładny wygląd, odnoszę wrażenie, że w ”naturalny” sposób ożywia i upiększa cerę. Więcej zdjęć różu w kolekcji Dior Mystic Metallics.

 

Eyeliner Bobbi Brown Longwear Gel Eyeliner. Zapewnia intensywny kolor, dostępny jest w szerokiej gamie odcieni, umożliwia precyzyjne namalowanie kreski. Test eyelinera we wpisie Codzienny Makijaż z Bobbi Brown.

Eyeliner MAC Penultimate Rapidblack. Najlepszy, czarny eyeliner jaki dotychczas używałam. Forma cieniutkiego flamastra, który ułatwia namalowanie precyzyjnej kreski. Co ważne sam ”tusz” nie rozlewa się, nie rozmazuje linii co jest częstą wadą innych tego typu flamastrów.

Tusz do rzęs Chanel Le Volume – świetny tusz na co dzień, jak i na wieczór do mocniejszego makijażu. Pogrubia, wydłuża, rozdziela rzęsy. Więcej informacji o tuszu we wpisie Makijaż oczu według Chanel.

Tusz do rzęs MAC In Extreme Dimension – ekstremalnie wydłużone, pogrubione, podkręcone i kruczoczarne rzęsy. Nadaje podobny efekt do tuszu Dior Diorshow Iconic Overcurl, który także jest moim ”ulubieńcem”. Tuszu MAC użyłam we wpisie Weekendowy makijaż z MAC.

 

Paleta cieni MAC Veluxe Pearlfusion. Tegoroczna nowość, która jak dla mnie jest rewolucją wśród cieni MAC. Dotąd wszystkie cienie były albo całkowicie pudrowe albo kremowe, te stanowią połączenie obu tych konsystencji, przez co cienie łatwo się nakładają, są nasycone, wyglądają trochę jakby były mokre. Makijaż wykonany cieniami w osobnym wpisie MAC Veluxe Pearlfusion.

Paleta cieni Benefit Peek-a-bright eyes. Zdecydowanie polecam każdej kobiecie. Tylko te cienie towarzyszą mi wszędzie gdziekolwiek jadę. Ich poręczne opakowanie doskonale nadaje się w podróż, do torebki – nie ulega żadnym uszkodzeniom. W środku znajduje się dość spore lusterko i cudne cienie do powiek (satynowy beż, iskrzący róż, brąz w chłodnym odcieniu, z delikatną nutą fioletu). Kolorystyka idealna do stworzenia każdego makijażu – codzienny, wieczorowy, ślubny, rozświetlający, powiększający oczy… Więcej informacji o palecie w recenzji Benefit Peek-a-bright eyes.

Paleta cieni Estee Lauder Pure Color Instant Intense EyeShadow Trio. Kolejne cienie, które stanowią połączenie pudrowej i delikatnie kremowej konsystencji. W tych cieniach zawarto również drobne perełki rozświetlające co zapewnia wyjątkowo elegancki połysk. Jestem zachwycona tą oryginalną konsystencją i kolorami. Wieczorowy makijaż wykonany cieniami w październikowym przeglądzie nowości na rok 2013.

 

Cienie w kremie MAC Paint Pot. Jako kolorowa baza pod cienie niezastąpiona. Istnieje wiele technik stosowania Paint Pot dzięki którym można uzyskać różne makijaże. Bazy MAC znacznie wzmacniają efekt makijażu, utrwalają go, a także genialnie łączą się z pół transparentnymi, połyskującymi kolorami tworząc unikalny efekt. Więcej artykułów i zdjęć na temat cieni pod tagiem: MAC Paint Pot.

Cień w kremie Benefit Creaseless Cream Shadow. Tutaj zachwycił mnie tylko jeden kolor  R.S.V.P – złoty beż. Idealna baza pod każdy makijaż. Makijaż wykonany cieniami Benefit w kolekcji Core Color.

 

Pomadka Chanel Rouge Coco Shine. Moja ulubiona pomadka. Niewielkie, eleganckie opakowanie, które kryje lśniącą pomadkę o kremowej, ale nie ciężkiej konsystencji. Dobra do szybkiego makijażu ust bez użycia lusterka. Efekt na ustach we wpisie Ikoniczna szminka Chanel.

Pomadka YSL Rouge Volupte. Kremowa, intensywnie nawilżająca i napigmentowana pomadka. Ceniona przez wiele kobiet od lat. Ja odkryłam ją bliżej dopiero w zeszłym roku. Podoba mi się również kształt sztyftu, który wypełnia kontur i optycznie powiększa usta.

Pomadka Guerlain Rouge G. Kolor Provocative jest niepowtarzalny. Pomimo, że jest to limitowana edycja, warto spróbować ją gdzieś zdobyć ;) Samo opakowanie pomadek z tej serii to prawdziwy majstersztyk. Prezentacja efektu na ustach we wpisie z nowościami na jesień.

Błyszczyk Estee Lauder Pure Color Lacquer. Moją uwagę na samym początku przykuł odcień Vinyl Rose i myślę, że właśnie ten będzie odpowiedni do większości karnacji, typów urody. Polecam ten kosmetyk, bo nadaje wyjątkowy efekt, polakierowanych i pokrytych kremowym kolorem ust. Więcej kolorów błyszczyków Estee Lauder na ustach we wpisie o ulubionych kosmetykach do makijażu ust.

Błyszczyk Guerlain Gloss D’Enfer. Niebywale lekka, ale sowicie nawilżająca konsystencja… uczucie podobne do nałożenia na skórę żelu kolagenowego. Bardzo ładny zapach kosmetyku i soczysty efekt na ustach. Proste, ale bardzo ładne opakowanie. Pełna recenzja wraz z efektem na ustach w dedykowanym błyszczykowi wpisie Guerlain Gloss D’Enfer.

Balsam do ust Lierac Hydra Chrono+ Levres. Mój ulubiony balsam do ust. Pięknie pachnie, ma doskonałą konsystencję kojącą usta, wersja różowa delikatnie je zabarwia. Używam z wielką przyjemnością. Recenzja balsamu w teście kosmetyków Lierac Hydra Chrono+

Pielęgnacja:

 

Chanel Le Jour, La Nuit, Le Weekend. Kosmetyki te to lekkie emulsje, ale przy tym doskonale radzą sobie z nawilżeniem cery. Zabiegowi pielęgnacji towarzyszy prawdziwa przyjemność czerpana z zapachów, konsystencji, odczuć po nałożeniu na skórę. Le Jour jest świetną bazą pod krem lub od razu pod podkład, La Nuit zmysłowo pachnie, regeneruje skórę podczas snu, a Le Weekend pomaga pozbyć się niedoskonałości, zawiera kwas glikolowy. Więcej informacji o tych emulsjach w Rytuale pielęgnacyjnym Chanel.

Krem MAC Lighftul Moisture Creme z ekstraktami z morskich wodorostów i witaminą C. Bardzo lekka, nieco galaretowata konsystencja, doskonała dla cery mieszanej / tłustej, zapewnia dobre nawilżenie skóry. Bardzo dobry kosmetyk pod makijaż. Zdecydowanie warto go wypróbować, jest wyjątkowy.

Krem nawilżający Sisley Creme Hydratante z ekstraktem z ogórka. Jest to pierwszy krem, który w odczuwalny sposób ”odprężył” moją skórę. Po nałożeniu na twarz odczuwalne jest rozluźnienie skóry, niesamowity komfort. Cera jest natychmiastowo aksamitnie gładka, nawilżona. Bardzo pomógł mojej skórze po kuracji antytrądzikowej.

Serum Lierac Luminescence. Uwielbiam ten kosmetyk, pięknie rozświetla twarz, pomaga ujednolicić karnację, niebiańsko pachnie. Więcej informacji w recenzji serum Lierac Luminescence.

Vichy Tri-Activ, preparat oczyszczający na trądzik. Moja ulubiona maseczka i peeling w jednym. Używałam jej już kilka lat temu przy problemach z trądzikiem i zadowolona z efektów wróciłam w ubiegłym roku. Tym razem też mnie nie zawiodła. Rezultaty widać praktycznie od razu, maseczka koi zmiany trądzikowe, wygładza cerę, regularnie stosowana poprawia jej wygląd, koloryt. Z serii Normaderm to jest mój ulubieniec, inne kosmetyki niestety nie przyniosły takiego rezultatu.

Serum pod oczy Estee Lauder Advanced Night Eye Repair. Jeśli chodzi o kremy pod oczy lubię raczej bogate, kremowe konsystencje natomiast ten produkt pomimo, że ma lekką konsystencję bardzo przypadł mi do gustu. Po nałożeniu serum skóra pod oczami jest nawilżona, ukojona. Aplikacja tego kosmetyku sprawia mi przyjemność. Pełny opis kosmetyku wraz z jego działaniem we wpisie Estee Lauder Advanced Night Repair Eye Serum.

Krem samoopalający La Mer Soleil de la Mer. Mój ulubiony balsam, który stopniowo, z dnia na dzień nadaje skórze słoneczny wygląd. Efekt jest w 100% naturalny, bez smug, przy tym kosmetyk pięknie pachnie. Używam go nawet wtedy kiedy nie chcę się ”opalić”, po prostu krem ma świetną konsystencję, nawilża skórę, która staje się aksamitna w dotyku. Więcej informacji o balsamie we wpisie z Makijażem na Święta.

Antybakteryjny żel do rąk Bath & Body Works. To małe cudo mam zawsze przy sobie, usuwa niechciane bakterie i odświeża skórę rąk, przyjemnie pachnie. W sklepie dostępna jest szeroka gama zapachów i uroczych etui, do którego możemy włożyć żel i przypiąć np. do paska. Widziałam wizażystów na pokazach, którzy używają przy pracy tego produktu. Więcej informacji o BBW we wpisie Premiera Bath & Body Works w Polsce.

Jakie są Wasze typy? Ulubione kosmetyki, zeszłoroczne odkrycia oraz takie do których regularnie powracacie? :)

  • Ewi

    Chanel Le Volume mnie w ogóle nie „powalił” :) moim faworytem jest BENEFIT They’re Real :) jestem ciekawa drugiej części (pielęgnacji)

    • They’re Real bardzo dobra maskara, kiedyś moja ulubiona, dopóki nie poznałam wyżej wymienionych :)

  • Sylwia

    Diorskin Forever też od pewnego czasu jest moim ulubieńcem za bardzo dobre dopasowanie do mojego odcienia skóry i za fantastyczny efekt na twarzy. Natomiast Chanel Le Volume w moim przypadku się nie sprawdził, nie jestem zadowolona z efektu i z tego, że bardzo ciężko się ją zmywa. Natomiast też uwielbiam tusz Dior Diorshow Iconic Overcurl. Zaciekwaiłaś mnie podkładem Eisenberg i błyszczykiem Guerlain. Pozdrawiam

    • Podkład Eisenberg i błyszczyki Guerlain są wyjątkowe, starałam się zamieścić w tym zestawieniu właśnie takie kosmetyki, które od pierwszego użycia są ”pozytywnym zaskoczeniem”. Pozdrawiam :)

  • Kashya & Larysa RL

    FOREVER Diora muszę wypróbować.

  • Cosmeticslady

    Część ulubieńców nam się pokrywa,a resztę będę musiała wypróbować, szczególnie podkład Dior:)

    • Myślę, że się nie rozczarujesz, na temat tego podkładu nie słyszałam jeszcze ani jednego złego słowa.

  • viola

    Sporo znajomków ;) Głównie podkłady i Chanelowski róż do policzków – lepszego nie miałam! Przy okazji przyznaję się do kompletnej fiksacji w temacie błyszczyków/lakierów od EL i olbrzymiej nieznajomości kosmetyków Mac – od jakiegoś czasu mam w planie to zmienić, zobaczymy czy znowu o nich nie zapomnę ;)

  • Leśne Runo

    Mam kilku Twoich ulubieńców ale ciekawi mnie ten podkład Eisenberg. Czytam sobie o tych kosmetykach już od dłuższego czasu i mam je na liście do sprawdzenia w tym roku. A poza tym nie wierzę, że masz zmarszczki i niedoskonałości:)

    • Niestety mam już pierwsze zmarszczki w okolicach oczu, ale nie jest tak źle, głównie walczę z cieniami pod oczami oraz niedoskonałościami cery, pokazywałam swoją twarz bez makijażu w jednym z wpisów ;)

  • Renata

    a mnie Dior Forever strasznie zapycha , już lepszy jest Dior Skin Nude

    • Nude jest lżejszy i faktycznie może być lepszy przy większych problemach z cerą.

  • Marta Liber

    Wszystko czego używasz od Diora mnie także bardzo odpowiada, pomadka Chanel również :-) Zaciekawiły mnie kremowe cienie Benefit i mascara MAC.

    • Ta maskara MAC to mój ideał, lubię dość mocno podkreślone rzęsy :)

      • Marta Liber

        Ja też :-) Kupię ją sobie!

  • Hanna Teral

    Hmm po przeczytaniu i przeglądzie własnych zapasów – nie mam nic co pkrywa się z Twoją listą ;-)) oj chyba jest źle hihi ;-)) Wypróbowałam już Diora Forever no i niestety mnie nei powalił – jakiś taki cięźki jak dla mnie – zapychający ….. myślę o spróbowaniu Nude – może z tym będzie lepiej ;-)) Za to wyrażam ogromną chęć posiadania cieni Mac Veluxe – są prześliczne oraz Eyelinera Mac – heh ciekawostką jest to że nie maluje kresek nigdy tego nie robiłam – chyba Twoje zdjęcia tak przekonują że nagle mi się wydaje że tym oto „sprzętem” sobie poradzę – jest taki cieniutki ;-)))

    • Wypróbuj Nude, może okazać się lepszy, bo to zupełnie inna konsystencja, lżejsza, bardziej ”odświeżająca”. Eyeliner jest super, nawet lepszy od Clarinsa, który niedawno opisywałam.

      • Hanna Teral

        Agatko a mogłabys jeszcze wypowiedzieć się który lepiej testowac okazuje się że są dwa można kupic jeszcze „starą” wersję i nową wersję Skin Glowing albo Natural Glow Hydrating który ???

  • Magdalena

    wiesz może jaka jest roznica miedzy pudrem sypkim diorskin nude a tym w kompakcie? mam ten drugi i zastanawiam sie czy skusic sie tez na pierwsza opcje? :)
    pozdrawiam i przy okazji świetny blog !! :)

    • Dziękuję :) Co prawda nie znam pudru w kompakcie Nude, ale na pewno działa to na podobnej zasadzie co inne pudry w kamieniu vs sypkie. Osobiście wolę ”sproszkowaną postać”, odnoszę wrażenie, że taki puder jest lżejszy, omiata twarz transparentną woalką, natomiast puder w kamieniu trudniej nabrać i sporo pudru przedostaje się jakby głębiej pędzla lub nabieramy go za mało, co ma przełożenie na efekt na skórze. Generalnie kojarzę kosmetyki w kompakcie z lepszym działaniem miejscowym – na daną partię, o lepszym kryciu lub jako kosmetyk, który łatwiej przenosić. Jeżeli używasz kosmetyku w domu, chcesz tylko wykończyć i utrwalić makijaż polecam Ci wersję sypką.

  • Joa G

    Z Twoich ulubieńców próbowałam jedynie podkład Dior Forever, ale mi nie pasował tak bardzo jak ELauder DW. Szukam dobrego pudru wykańczającego (prasowany) i zastanawiam się nad Chanel Les Beiges, choć Dior też mnie kusi. Wiem, że bardzo lubisz francuzów, a ja mam dylemat co wybrać :/ Co byś mi poleciła?

    • Chanel Les Beiges jest bardzo dobry, choć przyznam, że ja do wykańczania używam głównie sypkich pudrów.

      • Joa G

        Ja do tej pory też, ale coś mnie naszło na prasowane no i do torebki lepiej się nada. A z sypańców co byś poleciła (mam podobną cerę do Twojej)?

        • Dior opisany wyżej ;) A z innych świetne pudry ma MAC (słyszałam z opowiadań koleżanki wizażystki) oraz Clarins Mineral Loose Powder – używałam przed Diorem i polecam ;)

          Z prasowanych przypomniał mi się jeszcze Estee Lauder Invisible: http://beautyicon.pl/estee-lauder-niewidzialny-podklad-invisible-powder-makeup

          Używam go w podróży, do poprawek w ciągu dnia.

          • Joa G

            Dziękuję, wezmę je pod uwagę. A znasz może puder prasowany Redness z Clinique?

          • Tak, ale na mnie nie wywarł jakiegoś specjalnego wrażenia.

  • hellyespl

    Dla mnie YSL Rouge Volupte jest zdecydowanym faworytem. Mam ją w kolorze nude i jasno różowym. Jest aksamitnie kremowa, daje matowy efekt, ale przy tym nie wysusza ust. Opakowanie również robi wrażenie :)

  • Magdalena Niedźwiedzka

    Naprawdę muszę spróbować Diorskin, wybrać w końcu po ten odcień lakieru do ust Estee Lauder. I w końcu może otworzę Eisenberga, którego dostałam od Was na warsztatach. Cały czas myślałam, że moja skóra nie zasługuje na ten podkład… Pokręcona psychika:) Ale go otworzę, tym bardziej, że ze względu na moją bardzo jasną cerę będzie chyba idealnym kosmetykiem. A co do moich odkryć – korektor pod oczy Dior, puder brązujący wersja limitowana z jelonkiem Body Shop, podkład w pudrze Bare Minerals, baza Smashbox do cery trądzikowej. To są moi faworyci i nie wyobrażam sobie mojej kosmetyczki bez nich. A dzięki Twojemu blogowi wiem, że nie warto kupować miliona tanich rzeczy tylko skupić się raz a porządnie na jednym kosmetyku. Tym bardziej, że widzę różnice w sposobie ich przygotowania. Te kosmetyki są bardziej dopracowane i mój komfort makijażu zmienił się niesamowicie, a dzięki Tobie także moje postrzeganie świata kosmetyków:)

    • Madziu, koniecznie wypróbuj Eisenberg, będzie Ci pasował :) Ja z kolei rozejrzę się za tą bazą Smashbox o której piszesz ;)

      • Magdalena Niedźwiedzka

        Przeanalizowałam skład bazy Smashbox, bo niesamowicie wpływa na moją cerę:) I jestem pod wrażeniem tego kosmetyku:)

        • Czuję się skuszona, jutro idę sprawdzić ją w Sephorze :)

          • Magdalena Niedźwiedzka

            Daj znać:) mam nadzieję, że się nie zawiedziesz:)

  • maria

    mam pytanie jaki efekt daje puder prasowany chanel vitalumiere w porownaniu z diorskinem nude sypkim badz prasowanym? :)
    zastanawiam sie na kupnem i nie wiem na co sie zdecydowac bo pewnie daja inny efekt

    • Diorskin sypki rozświetla, wygładza i nadaje efekt nieskazitelnej, wręcz podchodzącej pod porcelanową cery. Vitalumiere nie nadaje takiego wygładzenia, bardziej wyrównuje koloryt.

  • Eyeliner MAC muszę koniecznie spróbować, w ogóle muszę bliżej poznać się z produktami MAC bo przyznam się, że nic, absolutnie nic jeszcze tej marki nie mam. Idę na stronę Douglasa :)

    • Polecam Ci jeszcze cienie klasyczne MACa, bardzo duży wybór, genialne kolory.

      • Zamówiłam, eyeliner i właśnie cienie. Cieszę się, że również polecasz i jest spora szansa, że dobrze trafiłam :)

        • A jakie kolory cieni zamówiłaś? :)

          • Wzięłam na start Copperplate. Zobaczymy co będzie z tej znajomości ;)

          • Przyznam, że wybrałaś dość ciężki kaliber, bo to wykończenie Matte2, ale mam nadzieję, że przypadnie Ci do gustu :)

          • he he, no to przypadkiem wybrałam sobie na dzień dobry killera :) bo mi się mat zamarzył. Zobaczymy co ja tam sobie zmaluję ;)

  • Dominika Kowalczyk

    Moje odkrycia 2013 roku to maskara Gosh Growth Lashes, podkład mineralny Bobbi Brown, z pielęgnacji twarzy Collistar Hydro-Crema Gel, z pielęgnacji ust pomadka L’Occitane, a z pielęgnacji włosów maska Artego oraz odżywki i szampony L’Occitane :)

  • Monika Wojtowicz

    Diorskin Forever – cudo !Nie zapchał , piękny, satynowy efekt ,wydajny i trwały.
    Moje ubiegłoroczne odkrycia : Green Pharmacy Jedwab w płynie – dobrze zabezpiecza końcówki włosów ,Barwa – mydełko malinowe i różane , kosmetyki Himalaya Herbals i krem nawilżający Melisa .
    Eyeliner MAC – na liście zakupów .

  • Wspaniali ulubieńcy :) Muszę w końcu nabyć ten Helenkowy korektor Magic Concealer, po Diorskin Forewer się świecę, już odpada a róż Accent uwielbiam :)

  • Aga

    Witam:) Jestem pod wrażeniem tego bloga. Jest niesamowity. Bardzo proszę o polecenie mi jakiegoś dobrego kremu CC. Mam cerę: suchą, wrażliwą, z tendencją do zaczerwienień i w miarę jasną. Myślałam o kremie CC Estee Lauder, ale koleżanka mi go odradza. Pozdrawiam serdecznie

  • Pingback: Jak oczyszczać cerę trądzikową? Usunąć niedoskonałości, zaskórniki? | Beautyicon Blog Opinie i recenzje kosmetyków z nutą lifestylu()

  • Ivy

    jestem zdziwiona że przypadł Ci do gustu ten liner Maca! Ja go mam i użyłam go dosłownie kilka razy, w wielkich bólach, bo nie jestem w stanie nic nim zrobic! Końcówka, owszem jest cienka ale jest strasznie miękka, delikatne dociśnięcie powoduje powstanie mega plamy na oku, w ogóle nie umiem nim namalować kreski, nie mówiąc o końcówce. Strasznie się zraziłam do tego produktu, może to tylko mój egzemplarz jest taki felerny :(

  • Ewa Brisken

    moje odkrycia roku Dior Foever-probowalam roznych podkladow z gornej polki ale ja dotad ten jest najlepszy!obecnie uzywam Mac ale jak mi sie skonczy to zakupie ponownie Dior Foever chyba ,ze znasz jakis dobry lekki podklad na lato ??? W 2013 rowniez odkrylam pomadki MAc -uwielbiam Chanel i YSL…

  • Luxury Energy

    Witam,
    te kosmetyki można kupić również u mnie. Zajmuję się dystrybucją produktów kilkudziesięciu firm z branży dóbr luksusowych, dlatego mam możliwość udzielenia sporych rabatów (około 30% – 40%) na prawie wszystkie kosmetyki i perfumy dostępne w najlepszych perfumeriach. Oferta dotyczy również produktów niszowych :-)! W razie pytań zapraszam do kontaktu – luxuryenergy@o2.pl lub LuxuryEnergy na Allegro.
    Pozdrawiam,
    L. E.

  • Mrooveczka

    W 2013 oczarował mnie chyba najbardziej MAC a w szczególności Studio FIx. W duecie z Dior Nude działa cuda ;)

  • Pingback: Ulubieńcy 2014. Subiektywny ranking kosmetyków | Beautyicon Blog Opinie i recenzje kosmetyków z nutą lifestylu()

Wszystkie materiały zawarte na łamach bloga są chronione prawami autorskimi, a ich kopiowanie lub wykorzystywanie jest zabronione.

© 2008 - 2018 - BeautyIcon.pl

Social Media