Nowe cienie do powiek Sisley Phyto-Ombres 2019

W październiku 2019 roku marka Sisley zaprezentowała wyjątkową formułę cieni do powiek. Nowa kolekcja Phyto-Ombres obejmuje 20 świetlistych i intensywnych cieni do powiek o kremowo-pudrowych konsystencjach.

Wyjątkowość cieni Sisley ukryta jest m.in. w ich składzie – wysokie stężenie perłowej mikro masy i intensywne, czyste pigmenty.

Dzięki aksamitnej formule linie i załamania powieki stają się mniej widoczne. Makijaż perfekcyjnie stapia się ze skórą i wygląda nienagannie przez wiele godzin.

Dodatkowym atutem są właściwości pielęgnacyjne Phyto-Ombres. Naturalne olejki – z nasion kamelii i owoców dzikiej róży przynoszą delikatnej skórze powiek komfort. Ekstrakt z zielonej herbaty i białej lilii nadają skórze miękkości. Wszystkie te składniki powodują, że skóra jest pielęgnowana, przez co nie dochodzi do podrażnień.

20 świetlistych odcieni podzielono na 4 rodziny kolorystyczne i 5 efektów makijażu – matowy, satynowy, metaliczny, świetlisty oraz brokatowy. Jest to spójna paleta barw, umożliwiająca swobodne łączenie kolorów i efektów.

Niektóre z kolorów są bardziej subtelne i naturalne, inne zaś umożliwiają tworzenie mocnych akcentów i artystycznych makijaży. Możemy również łączyć style zależnie od potrzeby.

Ucieszyłam się na widok sporej gamy naturalnych odcieni – beżu i brązu. Wyjątkowa formuła Sisley i odpowiedni dobór odcieni sprawiły, że obecnie są to jedne z najczęściej używanych przeze mnie cieni do powiek. Makijaż nimi wykonany jest elegancki, subtelnie świetlisty. Czarne, połyskujące opakowania z lusterkiem stanowią dopełnienie tego wysokiej jakości produktu. Co dla mnie istotne, kosmetyk nie podrażnia skóry, nie wywołuje alergii oraz utrzymuje swoje właściwości przez cały dzień – cienie nie blakną, nie rolują i nie ścierają się.

Moja rada: warto przed zakupem sprawdzić dany kolor na swojej skórze, gdyż jak już wcześniej wspomniałam – Sisley proponuje kilka różnych wykończeń – nie wszystkie odcienie są tak samo wyraziste na skórze.

Moje ulubione kolory to:

11 Mat Nude – delikatny matowy beż.

13 Silky Sand – połyskujący chłodny beż.

14 Sparkling Topaze – złocisty ciepły brąz.

20 Silky Chestnut – połyskujący kasztanowy brąz.

15 Mat Taupe – matowy szaro-brązowy.

Czy udało Ci się przetestować te cienie? Co sądzisz o ich formule i nowej gamie kolorystycznej?

  • Cieni wlasnie jeszcze nie mialam, ale przyznaje ze cieszy mnie fakt nowych kolorkow :D

    • Mnie również cieszą nowe kolory i formuła :) Cieni używam codziennie i ważne jest dla mnie aby zapewnić odpowiedni efekt – kolor, trwałość. Cienie Sisley lubię łączyć z kredką do oczu Phyto-Khol Star, idealny duet :)

      • O tak kredke znam i mam, uwioelbiam jej trwalosc na oku :D

        • Trwałość i połysk drobinek <3 Jedyna wada to kredka dość szybko się kończy, szczególnie przy codziennym użytku :)

  • Te cienie wyglądają przepięknie!! Aż nie chce się ich dotykać :P

    • To prawda, na szczęście wzór jest dość głęboki i ściera się stopniowo, a efekt na powiekach wynagradza tę stratę ;)

  • 13 i 14 mi się ogromnie podobają *.* Ale pewnie jakbym kupiła to bym nie dotknęła, bo wzorek taki ładny :DDD

    • Pokusa jest silniejsza, a sam cień nawet bez wzoru jest bardzo ładny :)

Wszystkie materiały zawarte na łamach bloga są chronione prawami autorskimi, a ich kopiowanie lub wykorzystywanie jest zabronione.

© 2008 - 2018 - BeautyIcon.pl

Social Media