Benefit Fake-Up – TEST rewolucyjnego korektora

Nowy korektor nawilżający Benefit Fake Up prezentuje formułę zapewniającą efekt wygładzonej i naturalnie wyglądającej skóry. Cienie pod oczami zostają zamaskowane, a zmarszczki widocznie zmniejszone. Ekstrakt z pestek jabłek i wit. E dbają o piękny wygląd tej szczególnie wrażliwej części twarzy. Producent zapewnia o gładkim kryciu, bez osiadania w załamaniach i zmarszczkach… Czy tak jest naprawdę?

Nowy korektor ma nietypową formę – sztyft, którego istotę stanowi połączenie nawilżającego, przezroczystego serum i kropli koloru osadzonej na środku kosmetyku.

Korektor Fake Up ma gęstą, nawilżającą konsystencję, po której aplikacji należy solidnie wklepać go w skórę. W przypadku cer mieszanych i tłustych jest to pewien problem, gdyż skóra jakby nie chłonęła tej nawilżającej substancji z korektora i ten rozmazuje się lub po prostu osiada na skórze podkreślając zmarszczki, ewentualnie odznaczając je w miarę wydzielania sebum… W przypadku cer suchych, korektor może przynieść lepsze rezultaty. Ze względu na efekt mocno nawilżający z pewnością wygładzi i ujednolici przesuszoną skórę.

Innym sposobem skutecznej aplikacji korektora jest nakładanie go pędzelkiem, który zbiera lepszą ilość i precyzyjnie rozkłada kosmetyk pod oczami.

Zachęcam do wypróbowania korektora na własnej skórze. Jestem ciekawa jakie będzie Wasze zdanie biorąc pod uwagę rodzaj cery i wcześniejsze doświadczenia z innymi korektorami.

Korektor Fake Up (115zł, 3.5g) dostępny w trzech kolorach 01,02 i 03, w sprzedaży na stoiskach Benefit w perfumerii Sephora.
 

  • moja sucha skóra się z nim bardzo polubiła :)

  • fajny wydaje się. Szkoda że tak wysoka cena. Ale poczekam na test na żywo i zobaczymy.

  • Ola

    Też mam suchą skórę i u mnie ładnie się sprawdził :)

  • ja go uwielbiam

  • krzykla

    Jest świetny.

Wszystkie materiały zawarte na łamach bloga są chronione prawami autorskimi, a ich kopiowanie lub wykorzystywanie jest zabronione.

© 2008 - 2018 - BeautyIcon.pl

Social Media