Test korektorów. Jak skutecznie tuszować niedoskonałości i cienie pod oczami

Kto z Was lubi niezależnie od okazji wyglądać świeżo, promiennie? Bez względu na sytuację jest to możliwe dzięki odpowiednim zabiegom, zarówno pielęgnacyjnym, jak i makijażowym. Dzisiejszy temat dedykuje tuszowaniu niedoskonałości za pomocą odpowiednio dobranego kamuflażu i korektora.

Zauważyłam, że wiele kobiet zmaga się z zasinieniami oraz plamami, których nie potrafią ukryć… Pomimo, że na rynku dysponujemy szeregiem rozwiązań, nie każda z nas potrafi umiejętnie wykorzystać te możliwości. Wcale mnie to nie dziwi, zazwyczaj konsultantki w sklepach skoncentrowane są na sprzedaży, a nie poinstruowaniu o technice aplikacji, a druga sprawa nie często o to pytamy. Myśląc, że nałożenie korektora jak podkładu załatwi sprawę. To nie do końca prawda, nakładanie odpowiedniego korektora w zależności od problemu wymaga użycia konkretnych technik, o których jest ten post.

źródło do zdjęcia: pinterest.com

Musicie wiedzieć, że wyraźnych cieni pod oczami, brunatnych przebarwień i plam, czerwonych wyprysków niekiedy nie przykryje podkład, ani klasyczny korektor. Do tego celu został stworzony kamuflaż. Jeśli jeszcze nie znacie tego narzędzia to czas aby to zrobić by zasinienia nie prześwitywały spod podkładu czy korektora.

Na rynku dostępne są bazy neutralizujące niepożądaną kolorystykę cery. Mam na myśli zaczerwienienia, naczynka, zasinienia, zażółcenia, szarą cerę. W zależności jaki „kolor” stanowi nasz problem używamy komplementarnego odcienia produktu do jego neutralizacji. To samo tyczy się mocno kryjących korektorów – kamuflaży.

  • zaczerwienienia neutralizuje zielony i niebieski kamuflaż lub przeznaczona do tego celu baza pod podkład,
  • zasinienia niebieskawe neutralizuje odcień brzoskwiniowy, pomarańczowy,
  • cienie brunatne, zażółcenia najlepiej neutralizuje fioletowy, który dodatkowo odświeża spojrzenie,
  • poszarzałą, zmęczoną skórę najlepiej odświeży różowy kolor

Warto zapamiętać te uniwersalne zestawienia i wybierać odcienie kosmetyków do wyrównywania kolorytu o odpowiednim kolorze lub przynajmniej zabarwieniu – stąd też popularne są podkłady o żółtych tonach (neutralizują zaczerwienienia) i różowych (rozświetlają zmęczoną cerę).

Pierwszy krok: Odpowiednia pielęgnacja

Temat doboru korektora, sposobu aplikacji, kolorystyki warto zacząć od tematu pielęgnacji skóry. Krem pod oczy jest kosmetykiem niezbędnym, pamiętajcie, że okolice oczu starzeją się najszybciej. Wiele z nas posiada również genetycznie uwarunkowane cienie, skłonność do obrzęków.

Warto sięgnąć po kremy z dodatkiem substancji pomagających rozwiązać dany problem skóry pod oczami np. rozjaśnić cienie pod oczami, zredukować zmarszczki i kurze łapki oraz opuchliznę.

Pożądane składniki aktywne w kremach pod oczy:

Aloes, Awokado i inne ekstrakty z roślin – nawilżają, koją podrażnioną i suchą skórę.

Antyoksydanty – witaminy A, C i E, ektrakt z zielonej herbaty, nasion winogron – zwalczają działanie wolnych rodników, przyspieszają regenerację komórek, rozjaśniają przebarwienia, a także stymulują produkcję kolagenu.

Kofeina – redukuje obrzęki, napina skórę i zmniejsza cienie pod oczami.

Kwas Hialuronowy – nawilża, wypełnia skórę.

Peptydy – zapobiegają powstawaniu zmarszczek, stymulują redukcję kolagenu i elastyny. Są delikatne, odpowiednie dla wrażliwej skóry.

Retinol – dobry składnik jedynie do stosowania na noc (wchodzi w reakcje z promieniami słonecznymi), niekorzystny dla cery wrażliwej. Przy cerze niezbyt wrażliwej doskonale rozjasnia skórę, odmładza, działa przeciwzmarszczkowo.

Witamina K – dobra w zwalczaniu zaciemnień skóry pod oczami.

Pamiętaj:  Po nałożeniu kremu pod oczy odczekaj chwilę zanim nałożysz korektor, skóra nie powinna być tłusta i lepiąca, gdyż nałożony korektor spłynie. 

Jeśli Twoim problemem są wyraźne zasinienia, przebarwienia skóry, do kompleksowej korekcji powinnaś używać dwóch kosmetyków – kamuflażu (lub bazy służącej neutralizacji jeśli problem obejmuje całą twarz np. zaczerwienienie, zażółcenie) i korektora. Kobiety z niewielkimi problemami np. pragnące jedynie rozświetlić okolice oczu, mogą używać wyłącznie korektora.

Po nałożeniu kamuflażu lub bazy neutralizującej ostatnim etapem jest nałożenie korektora w odcieniu dopasowanym do podkładu. Korektor pod oczy powinien być o ton jaśniejszy od podkładu, ale utrzymany w tej samej kolorystyce. Korektory o różowym zabarwieniu świetnie rozświetlają i kryją oznaki zmęczenia, korektory o żółtych tonach doskonale neutralizują zaczerwienienia.

Jak nakładać korektor?

Przy pomocy pędzla do korektora nałóż cienką warstwę korektora na wcześniej nałożony podkład i/lub kamuflaż. Rozprowadź kosmetyk od wewnętrznego kącika oka, możliwie jak najbliżej rzęs do zewnątrz. Delikatnie wklep korektor palcami. Jeżeli stosujesz korektor rozświetlający zakończony aplikatorem w formie pędzelka nanieś wzdłuż dolnej powieki kilka kropeczek po czym rozprowadź, wklepując korektor opuszkami palców.

Korektor będzie trwalszy jeśli utrwalisz go pudrem wykończeniowym. Pędzlem do cieni omieć okolicę oka niewielką warstwą pudru w żółtej tonacji. Jeśli masz bladą cerę, zastosuj puder transparentny. Przy ciemniejszej skórze warto sięgnąć po kosmetyk w tonacji brzoskwiniowej. 

Jak przykryć sińce pod oczami?

Niebieskawe zasinienia neutralizujemy brzoskwiniowym kamuflażem (może być też baza pod makijaż), następnie nakładamy podkład.

Brunatne zasinienia maskujemy fioletowym kamuflażem, który zneutralizuje niepożądany odcień i rozświetli okolicę oka. Następnie nakładamy podkład i na to korektor w tonacji różowawej.

”Dolinę łez” – wyraźne wgłębienie odchodzące od wewnętrznego kącika, kamuflujemy wyraźnie jaśniejszym korektorem, który optycznie maskuje to wgłębienie.

Jak zatuszować worki pod oczami?

Nałóż jaśniejszy korektor w zagłębieniu poniżej worka, a ciemniejszy na obrzmiałą skórę pod okiem. Pokryj podkładem całą twarz wraz z workami pod oczami.

Rodzaje korektorów

W sztyfcie – mocno napigmentowane co zwiększa skuteczność krycia, często stosowane do tuszowania wyprysków. Większość nie nadaje się do użycia pod oczami (podkreśla linie, zmarszczki, wysusza), ale istnieją wyjątki – korektory w sztyfcie stworzone do okolicy oka np. Benefit Fake Up.

W słoiczku i prasowane – są zazwyczaj bardzo kremowe, ale zdarzają się też takie o bardziej suchej konsystencji jak w sztyfcie. Najlepsze do nakładania przy pomocy pędzelka. W moim przypadku najskuteczniej działają na cienie pod oczami, odpowiedni dobór kosmetyku i aplikacji sprawia, że taki korektor zapewnia maksimum krycia i nie osadza się w zmarszczkach (dbaj o nawilżenie przed nałożeniem korektora).

Zestawy korektorów i kamuflaży – na rynku dostępne są zestawy korektor + puder utrwalający (Bobbi Brown Concealer Kit) oraz palety korektorów i kamuflaży, jakie posiada np. marka Kryolan. Zazwyczaj takie koła / wachlarze odcieni przeznaczone są dla profesjonalistów ze względu na ilość możliwości kolorystycznych, ale jeśli w ciągu roku Twoja cera zmienia odcień również możesz pokusić się o zakup takiego produktu.

Płynne, w tubce lub z aplikatorami gąbkowymi – dobrze napigmentowane, ale często też nietrwałe, łatwo ścieralne. Ważne aby taki korektor nakładać na podkład. Korektory płynne często zawierają kompleksy nawilżające, pielęgnacyjne.

W pisaku – poręczne, idealne do torebki, minus to niewielka pojemność, a często wysoka cena – jak w przypadku legendarnego korektora Yves Saint Laurent Touche Eclat czy Guerlain Parure Gold Precious Light (rozświetla, ma także właściwości pielęgnacyjne). Korektory te zazwyczaj są delikatne, służą do rozświetlania okolic oka.

Inne rady jak używać korektora:

  • kamuflażu / korektora używaj tylko w miejscach, które wymagają korekty,
  • jeśli chcesz rozświetlić okolice pod oczami (efekt liftingu) możesz pokusić się o aplikację korektora tak aby miejsce użycia tworzyło literę ”V”,
  • używaj korektora o ton jaśniejszego od podkładu,
  • pamiętaj o przypudrowaniu korektora aby utrwalić i wygładzić uzyskany efekt,
  • przed podkładem aplikuj korektor w sztyfcie lub w kremie, kiedy chcesz maskować wypryski. Jeśli natomiast chcesz zamaskować cienie pod oczami płynnym korektorem lub posłużyć się nim do wykonturowania twarzy, nakładaj go po aplikacji podkładu,
  • odcienie korektora i podkładu nie powinny znacząco od siebie odbiegać,
  • korektorem możemy również zamaskować rozszerzone naczynka. Najlepiej użyć do tego zielonego kamuflażu lub bazy, które należy aplikować pod podkład,
  • korektor użyty do przykrycia wyprysku powinien odpowiadać kolorowi podkładu, inaczej przyciągnie uwagę do niedoskonałości,
  • korektor nałożony na wyprysk powinien zachodzić nieco po za, rozetrzyj te granice pędzelkiem, a największą koncentrację koloru pozostaw na wyprysku, następnie upudruj skórę.

TEST korektorów

Korektory prasowane – w kompakcie i słoiczku:

Bobbi Brown Corrector (124zł/1,4g) i Creamy Concealer (125zł/1,4g)

Mój ulubiony duet. Pierwszy (Corrector) używam jako kamuflaż, drugi jako korektor rozświetlający. Uważam, że te korektory mają najbardziej odpowiednią konsystencję ze wszystkich ‚’prasowanych” jakie kiedykolwiek używałam. Nie jest to konsystencja zbyt kremowa, ale też nie tępa, trafia w punkt – tak aby korektor łatwo się nakładał, krył i nie rozmazywał. Dość bogata linia odcieni korektorów Bobbi Brown stanowi dodatkową zaletę. W ofercie BB dostępne są również podwójne palety – korektor + puder wykańczający.

MAC Studio Sculpt Concealer – kremowy korektor o bogatej konsystencji, w słoiczku. Dawno go nie używałam, ale lubiłam zdecydowanie bardziej od poniżej prezentowanego Studio Finish.

MAC Studio Finish SPF35 (77zł/7g) – korektor ten mam od kilku lat, służył mi do krycia niedoskonałości, nie jest to korektor rozświetlający, tylko bliżej mu do specyfiki opisywanego w tekście kamuflażu. Korektor jest dobry jakościowo, ale z czasem wysycha, nie jest to mój ulubieniec.

Catrice Camouflage (ok. 13zł/3g) – polecam ten korektor jako kamuflaż cieni pod oczy i baza pod korektor rozświetlający. Używam go z powodzeniem od około tygodnia. Co prawda nie ma idealnej konsystencji – jest nieco tępy w dotyku, to aplikacja pędzelkiem nie nastręcza problemu, może to nawet dobrze, bo korektor nie rozmazuje się pod oczami, tylko trwale przylega do skóry. Jest to bardzo tani produkt co dodatkowo zachęca do wypróbowania bez ryzyka rozczarowania.

Korektory w płynie:

MAC Select Moisturecover (77zł/5ml) – mój pierwszy ulubiony korektor ze względu na komfortową formułę i dobry efekt rozświetlenia skóry pod okiem. Cena 86zł/5ml.

Yves Saint Laurent Touche Eclat (2,5ml/189zł) – rozświetlający korektor w ładnym, eleganckim opakowaniu, według mnie troszkę przereklamowany – często pytając o korektor rozświetlający konsultantka w perfumerii wskazuje właśnie ten, tak jakby to był najlepszy korektor rozświetlający, a moim zdaniem nie jest szczególnie wyjątkowy. Rozbawia mnie opis na stronie internetowej Douglas: ”Stosuj na oczyszczoną skórę rano i wieczorem. Idealne do nakładania przed aplikacją Twojego ulubionego kremu pod oczy’’ – nie wiedziałam, że korektor nakładamy na noc i to w dodatku pod krem pod oczy ;) Może rzeczywiście korektor ten jest wyjątkowy ;)

Według mnie jest to klasyczny korektor rozświetlający o miłej dla oka prezencji. Na moje cienie pod oczami jest za słaby.

Estee Lauder Double Wear Brush-On-Glow BB Highlighter – z początku byłam pod ogromnym wrażeniem tego produktu, jak na korektor w pisaku, o działaniu rozświetlającym ma świetne krycie. Posiadam dość ciekawy kolor zgaszonego beżu. Pomimo dobrego działania, korektor nie zawsze kryje moje cienie i czasami wymaga dodatkowego użycia kamuflażu. Jednak zdecydowanie bardziej lubię ten kosmetyk, jak większość podobnych mu korektorów w pędzelku.

Dior Diorskin Nude Skin-Perfecting Hydrating Concealer (145zł/10ml) – korektor na niewielkie problemy tzn. nie pokryje zasinień pod oczami, ale rozjaśni okolicę oka, nawilży, jest komfortowy w aplikacji i naturalnie wygląda na skórze. Użyty do zakrycia cieni pod oczami najlepiej współpracuje z bazą w formie kamuflażu.

Dior Diorsculpt Concealer (6ml) – gęsty korektor o działaniu anti-aging czyli dla dojrzałej, suchej skóry pod okiem z widocznymi zmarszczkami – odżywia, wypełnia linie pod okiem. Lubię ten korektor ze względu na solidne krycie.

Helena Rubinstein Magic Concealer (189zł/15ml)- najbardziej optymalny wybór jeśli mamy na myśli stosunek ceny do pojemności i efektu na skórze. ‚’Magik” solidnie rozświetla, kryje, przy tym jest stosunkowo lekki. Jedyna wada – trzeba uważać z aplikacją, zdarza się, że z opakowania wycieka znacznie większa ilość kosmetyku niż potrzeba.

Giorgio Armani High Precision Retouch (4,4ml/199zł) – ten korektor poznałam podczas pokazu makijażu Giorgio Armani w perfumerii Douglas. Zachęcona efektem pokrycia moich cieni pod oczami kupiłam jeden z odcieni. Korektor rozświetla, jest lekki, ale przy tym bardzo dobrze kryjący. Aplikator z formie cieniutkiego pędzelka pozwala na precyzyjną aplikację. Czy zakupię go ponownie? To naprawdę dobry produkt, ale ze względu na stosunek pojemności do ceny i konkurencyjną ofertę innych marek nie ponowię zakupu.

Eveline Argan Oil (ok. 13zł/7ml) – korektor za dosłownie kilka złotych po którym nie spodziewałam się rewelacji, a jednak ‚’coś’’ w nim jest :) Korektor ma lekką konsystencję, która dobrze wtapia się w skórę bez efektu rozmazywania się. Najlepiej działa z bazą w postaci kamuflażu i po upudrowaniu opuszkiem palca na sam koniec. Uważam, że jest to bardzo dobry wybór dla kobiet, które mają niewielkie problemy ze skórą i po prostu chcą przyoszczędzić ;) Używam kilku korektorów z górnej półki, ale czasem również sięgam po Eveline i w noszę go w torebce, gdyby skóra wymagała korekty. Ma dobry odcień pasujący do większości jasnych karnacji.

Miss Sporty – tutaj zaskoczenia nie ma. Kupiłam ten korektor na próbę by porównać z kosmetykami wysokopółkowymi. Pomimo, że jest to najjaśniejszy dostępny kolor dla mnie jest odrobinę za ciemny, nie rozprowadza się tak dobrze jak chociażby Eveline Argan Oil z tej samej półki cenowej. Nie będę go więcej używać.

Sisley Phyto Cernes Eclat (ok. 350zł/15ml). Moje najnowsze odkrycie, faworyt wśród korektorów niwelujących oznaki zmęczenia cery i jednocześnie kryjący zasinienia pod oczami. Pisałam na blogu niejednokrotnie, że stosuję kamuflaż pod korektor aby ukryć cienie pod oczami. Od kiedy używam korektora Sisley nie używam kamuflażu wcale. Co prawda nie mam problemu z opuchnięciami pod oczami, ale mając już pewne doświadczenia z tym produktem wierzę w jego skuteczność także na ten problem. Zacytuję tu opis producenta:

”Korektor dla najbardziej wymagających. Idealnie kryje wszelkie oznaki zmęczenia, cienie pod oczami, opuchliznę. Dzięki bogatej zawartości składników aktywnych perfekcyjnie pielęgnuje delikatną skórę pod oczami oraz redukuje oznaki jej starzenia.  Składniki aktywne:

Ginkgo-Biloba – wzmacnia, chroni skórę, ma również działanie przeciwutleniające i łagodzące,

Arnika górska – wyrównuje koloryt i działa kojąco,

Gliceryna – idealnie nawilża skórę,

Ekstrakt Candeia– nadaje skórze jedwabistej gładkości,

Wino czerwone – stabilizuje i wzmacnia naczynia krwionośne,

Ekstrakt z marchewki – rewitalizuje i nawilża.’’

Korektor w perfumeriach sieciowych kosztuje ok. 350zł, ale znalazłam go również w cieszących się dobrą renomą perfumeriach internetowych w cenie ok. 250zł. Pojemność i wydajność korektora jest na tyle duża, że należy jego zakup potraktować jako dobrą inwestycję w urodę. Oceniam ten korektor na 9/10, minus za wysoką cenę, która nie jest konkurencyjna, ale pomimo tego warto!

Korektory w sztyfcie:

Benefit Fake Up (125zł) – ten korektor wywołuje u mnie mieszane uczucia, odnoszę wrażenie, że przez wysokie właściwości nawilżające rozmazuje się na skórze. Lepiej sprawdza się gdy pogoda jest stosunkowo niska, gorzej w upale, wtedy mamy pewność, że spłynie, nieestetycznie wchodząc w linie na skórze. Kolor i forma kosmetyku jak najbardziej na plus.

Clarins Stick Anti-Cernes (99zł) – poleciła mi go znajoma, jako antidotum na problemy z wypryskami. Faktycznie Clarins na długo zagościł w mojej torebce, kiedy trudno było mi przykryć czerwone, zaognione wypryski. Jest świetny do poprawek i kamuflażu, ale nie nadaje się pod oczy – sztyft jest za mało kremowy, aby go łatwo rozprowadzić pod okiem.

Na koniec mój trick, który stosuję od niedawna, a zapewnia świetną trwałość efektu – zakrycia cieni. Po nałożeniu kamuflażu i na to korektora rozświetlającego, nałóż puder transparentny… ale uwaga: nałóż puder delikatnie wklepując go opuszkami palców. Nabierz na palce dość sporo pudru, aby przypadkiem nie wytrzeć ciepłą, zawilgoconą skórą korektora spod oczu. Jestem pod wrażeniem otrzymanego efektu – nieskazitelna, wygładzona skóra pod oczami przez cały dzień. Używam do tego celu wyłącznie transparentnego pudru Kanebo Sensai.

W planach mam zamiar wypróbować korektory: Urban Decay Naked Skin, Marc Jacobs Beauty Remedy, Sisley Phyto Eye Concealer, Smashbox High Definition i inne.

Dajcie znać jakich produktów używacie do korekcji niedoskonałości i jaka metoda najlepiej sprawdza się u Was na dany problem skóry.

Będę wdzięczna za każdą zgromadzoną pod tym tematem opinię :)


 

Wpis powstał na bazie własnych doświadczeń, a także korzystając z informacji zawartych w książkach: Bobbi Brown ”Magia Spojrzenia’’ i Dominique de Vorges ”Piękny Makijaż’’.

  • Tamara

    Minerałki uwielbiam i sama stosuję podkład i korektor od Earthnicity Minerals. Mam spore problemy z cerą a one razem potrafią zdziałać cuda :) Krycie i trwałość to ich główne cechy :D

  • Zuza Nowicka

    W 1oo % sie z tobą zgadzam minerałki od Earthnicity są po prostu the best :D

Wszystkie materiały zawarte na łamach bloga są chronione prawami autorskimi, a ich kopiowanie lub wykorzystywanie jest zabronione.

© 2008 - 2018 - BeautyIcon.pl

Social Media