Top 10: Najlepszy tusz do rzęs. Ulubione maskary

Czy odnalazłaś już maskarę idealną? Na rynku kosmetycznym dostępnych jest mnóstwo najróżniejszych tuszy do rzęs, które obiecują spektakularne efekty. Jednak w rzeczywistości tylko niewielka ich część spełnia dane obietnice.

Co raz częściej marki kosmetyczne oferują maskary o wszechstronnym działaniu, na wszystkich płaszczyznach: pogrubienie, podkręcenie, wydłużenie i rozdzielenie rzęs. Nowością są też kosmetyki oferujące właściwości pielęgnujące, a także maskary stworzone typowo do podkreślenia dolnych rzęs.

W praktyce, co dla jednej kobiety będzie odpowiednie, niekoniecznie sprawdzi na u drugiej… dlatego postanowiłam zamieścić ranking swoich ulubionych maskar, a także zapytać o Wasze typy.

Dajcie znać jakie maskary powinny znaleźć się w tym rankingu? Opiszcie swoich ulubieńców – nazwę produktu oraz potrzeby i oczekiwania wobec tuszu.

W opisie możecie uwzględnić takie kryteria jak:

  • Wydłużenie
  • Pogrubienie
  • Podkręcenie
  • Rozdzielenie rzęs
  • Trwałość (jak długo się utrzymuje – uwzględniając rozmazywanie, kruszenie.  Czy możliwy jest demakijaż wodą?)
  • Czy podrażnia oczy? (czy maskara jest hypoalergiczna? Czy jesteś alergiczką?)
  • Właściwości pielęgnujące rzęsy
  • Łatwość w użyciu (czy szczoteczka umożliwia dotarcie do każdej rzęsy? Czy malowanie sprawia jakąś trudność?)

Moi ulubieńcy:

Dior Diorshow Iconic Overcurl (149zł/10ml) – maskara, która łączy zalety najwyższej klasy makijażu z właściwościami pielęgnującymi rzęsy. Szczoteczka zwiększa objętość rzęs na wszystkich płaszczyznach, dodatkowo je podkręcając. Formuła tuszu zawiera specjalne polimery, woski, olejki i inne składniki rewitalizujące i stymulujące wzrost rzęs. Tusz jest trwały, nie rozmazuje się i nie skleja włosków.

Chanel Le Volume (145zł /6g) – dobre określenie dla tego tuszu to ‚’uniwersalność’’, kiedy chcę tworzę efekt naturalnie rozdzielonych, delikatnie pogrubionych i wydłużonych rzęs, a kiedy chcę uzyskać efekt wieczorowy nakładam drugą warstwę i moje rzęsy wyglądają wyraźnie, elegancko, jak kruczoczarne ”firanki” :) Podoba mi się również konsystencja tuszu, nie jest gęsta i wraz ze szczoteczką umożliwia perfekcyjne pokrycie i rozdzielenie rzęs. Nie tworzy grudek, nie osypuje się, starcza na bardzo długo – ogromna zaleta, bo tuż do samego ”końca’’ zapewnia taki sam efekt. Zgrabna szczoteczka sprawia, że malowanie jest proste i precyzyjne.

MAC In Extreme Dimension 3D Black Lash (95zł/12g) – maskara, która wydłuża, pogrubia, rozdziela i przyczernia rzęsy – wyglądają jak firanki. Tusz jest trwały, nie kruszy się, nie skleja rzęs. Na pewno wrócę do tego tuszu jeszcze nie raz, nic mu nie brakuje.

Benefit They’re Real (95zł/8,5g) – zużyłam już 5 opakowań tego tuszu. Uwielbiam gdy rzęsy są ekstremalnie wydłużone i podkręcone, a także zagęszczone, ten tusz to wszystko oferuje. Niestety dość szybko wysycha, już po 1-2 msc. maluje się co raz trudniej. Zawiera substancje pielęgnujące rzęsy: kwas hialuronowy, witaminę E i wosk pszczeli.

Max Factor False Lash Effect (ok.60zł/13ml) –  maskara, której używałam przez okres ok. 2-3 lat praktycznie cały czas z przerwami na testy nowości. False Lash dodaje objętości rzęsom: wydłuża, pogrubia, podkręca rzęsy, które wyglądają niemalże jak sztuczne. Jedyną wadą tego tuszu jest fakt, że czasem skleja rzęsy lub pozostawia grudki, trzeba wprawy aby posługiwać się dość dużą szczoteczką. Jednak efekt jaki nadaje jest niesamowity, dlatego wracałam do tego tuszu przez tak długi czas.

W moim rankingu uwzględniłam już swoje typy. Czekam na Waszych ulubieńców, najlepiej gdyby ich było 5. Wspólnie stworzymy TOP 10 najlepszych maskar na rynku :)


 Wybór czytelników do rankingu TOP 10 Najlepsze maskary


Giorgio Armani Eyes to Kill 

Clinique High Impact

Maskary Dior Diorshow, w szczególności Diorshow Iconic Overcurl

Maskary Helena Rubinstein, w szczególności Lash Queen Fatal Blacks

Maskary Lancome, w szczególności klasyczna Hypnose

Estee Lauder Sumptuous

Ze względu na zbliżoną ilość poleceń między poszczególnymi maskarami, w Waszym rankingu znalazło się ich 6 zamiast 5. Myślę, że nie stanowi to większego problemu… sama nie wybrałabym lepiej ;) Prócz Helena Rubinstein używałam każdego z tuszy, które rekomendujecie.

Dajcie znać jeśli odkryjecie jakieś nowe perełki – nie tylko z ”półki” premium, na które warto zwrócić uwagę :)

  • SubiektywnaJa

    MAC in extreme dimension 3D musi być :)

  • Marta Liber

    Dla mnie idealny jest Dior Show Iconic Overcul – lubię mocną i intensywną czerń i on to zapewnia, poza tym dodaje rzęsom objętości, znacznie wydłuża, nie skleja. Do tego bardzo ważne, że się nie obsypuje się nawet po wielu godzinach. Nie miałam lepszej mascary jak dotąd :-)

  • Moje typy : Giorgio Armani ETK, Clinique High Impact Exreme Volume :)

  • Sylwia

    Diorshow Iconic Overcurl to najlepszy tusz na jaki kiedykolwiek trafiłam. Idealna szczoteczka, która rozdziela i podkręca rzęsy. Świetny efekt. Drugim ulubionym tuszem jest Wonder Perfect Mascara z firmy Clarins – ładnie pogrubia rzęsy i wydłuża. Na trzecim miejscu Chanel Le Volume, chociaż zdarza się, że potrafi sklejać rzęsy. Kiedyś byłam zadowolona z tuszy Bourjouis.

  • Ewi

    Benefit They’re Real! Pięknie pogrubia i wydłuża moje bardzo delikatne rzęsy.
    Dobrze rozdziela dzięki gumowej szczoteczce. Nie osypuje się. Dobrze się zmywa płynem micelarnym. Nie podrażnia oczu.

  • Z tych co używałam i używam to: Diorshow Extase, Helena Rubinstein, Lash Queen Feline Black i Lash Queen Sexy Blacks, Estee Lauder Sumptuose. :)

  • Ola Es

    Ja ostatnio odkryłam Helena Rubinstein, Lash Queen Fatal Blacks. Bardzo go lubię. Trzyma się na rzęsach cały dzień bez osypywania, kruszenia, pandy, itp. Jest super. Ale „prawie ideałem” jest YSL Volume Effet Faux Cils. Gdyby nie krótka żywotność produktu byłby numerem 1. A tak muszę szukać alternatywy :)

  • agniecha4791 .

    Moje typy na dzień dzisiejszy to tusze z Maca Plushlash i In Extreme Dimention. Pierwszy za pogrubienie i wydłużenie rzęs, drugi za to samo co pierwszy :-) ,ale daje dodatkowo efekt sztucznych rzęs.

  • kaja19782

    Dla mnie Sephora z podwójną szczoteczką :)

  • glamourlovemakup

    Ja uwielbiam Giorgio Armani Eyes To Kill. IDEAL

  • MakeUpHolics

    Moi ulubieńcy to (zaczynam od miejsca nr 1): Giorgio Armani ETK, Clinique High Impact, Mac Extende Play Lash, Guerlain Cils D’Enfer , HR Lash Queen Fatal Balck

  • Anna Smyda-Domańska

    Miałam okazje używać przeróżnych tuszy do rzęs…w sumie nigdy nie miałam konkretnych wymagań wobec tuszu poza tym żeby nie spływał mi z oka;) W mojej kolekcji znajdowały sie min. Helena Rubinstein Lash Queen Blacks – tusz bardzo dobry, ładnie podkreślał rzęsy i nadawał spojrzeniu moc, bardzo dobrze utrzymywał sie na rzęsach przez cały dzień. Nie kruszył sie ani nie rozmazywał. Miałam 2-3 razy również Lancome Hypnose (pogrubiający tusz)…również byłam z niego zadowolona niestety do czasu (gdyż ostatnim razem okazało sie, ze moje oczy zaczeły przy kontakcie z nim bardzo łzawic i piekły i musiałam tusz odstawić)…Od lat jednak zawsze wracam do tuszu Maybelline Colossal Volum Express i jest to mój numer 1 !!! Tusz jest dla mnie idealny pod każdym względem. Pięknie rozczesuje rzęsy, nadaje im sporą objętośc, idealnie sie utrzymuje (nawet przy mocnych opadach i sporej wilgotnosci powietrza) i co dla mnie również ważne jest tani !!! Mam nadzieję być mu wierna na długie lata :)

  • To ja proszę o dopisanie do listy moich ulubieńców; G.Armani Eyes to kill, Dior Show i Lancome Hypnose, który na początku wydawał mi się pomyłką, a z czasem tak się wyrobił, że dołączył do grona ulubieńców.

  • viola

    Ciekawi mnie tusz od Armaniego, sporo osób tutaj widzę o nim wspomina – nie znam :)

    Jestem maniaczką tuszy ale zdecydowanie najlepszym, jakiego używałam jest HR Lash Queen, potem długo, długo nic chociaż cenię sobie Clinique High Impact i EL Sumptuous Extreme Lash Multiplying Volume.

  • Grażyna

    Moje zdecydowane faworytki to Le Volume de Chanel i Clinique High Impact. I jeszcze ew. Helena Rubinstein Lash Queen :)

  • Monika Wojtowicz

    Clinique High Impact- nie podrażnia , robi co tusz ma robić i ma świetną szczoteczkę – nie lubię silikonowych .

  • Dominika Kowalczyk

    Jeśli mam wybrać, to spośród masy maskar, które testowałam, wybiorę They’re Real, Sexy Pulp od Yves Rocher oraz Le 2 de Guerlain. Jednak wciąż szukam ideału, kiedy skończą mi się wszystkie maskary, które aktualnie posiadam, mam zamiar wypróbować któryś tusz od Heleny :))

  • Magdalena Świtała

    Clinique High Impact – pogrubia, wydłuża, rozdziela i nie podrażnia oczu. I nic nie dostaje się pod szkła kontaktowe :)

  • Benefit They’re real i Diorshow i jak na razie nie szukam innych ;)

  • Maria Przewłocka

    Clinique High Impact – nie uczula mnie :)

  • Malgorzata Kuca

    Ja niestety jestem na etapie poszukiwania tej idealnej maskary. Fajnie bo, dowiem się tutaj o fajnych produktach

  • Urszula Nabrzeżny

    ja przewaznie nie uzywam tuszu by nie niszczyc rzes :PP ale jak juz to eveline lub maybeline

    • Dominika Kowalczyk

      Dziwna teoria z tym niszczeniem rzęs, zwłaszcza w czasach, kiedy większość maskar wręcz je pielęgnuje. Prędzej nieodpowiednio wykonany demakijaż (pocieranie oka, zamiast delikatnego przyciskania wacika) je osłabi/wyrwie, ale na pewno nie tusz-chyba, że jakiś kompletny bubel.

      • Urszula Nabrzeżny

        hmm… powiem Ci tak., kiedys mialam tusze najdrozsze i naprawde dobre. kiedys malowalam rzesy dzien w dzien i mialam dluuuuuuuuuuugie i tak ciemne rzesy ze wpadaly w odcien niebieskiego (swoje bez malowania) . teraz, przez to ze malowalam tak czesto) sa duzo krotsze i jasniejsze.

      • Urszula Nabrzeżny

        poza tym nie kazdego stac na tusz za 100zl czy wiecej

  • Joa G

    Mój ulubieniec to Clinique High Impact Extreme Volume, ale mam chęć na Chanel le volume.

  • Dominika Kowalczyk

    Mała poprawka do ceny They’re Real-ze względu na swoją popularność cena podskoczyła do 115 zł… Na szczęście szczoteczka od niego pasuje mi do opakowania od innej maskary, więc nie muszę kolejny raz go nabywać :)

  • Moim ulubieńcem jest Helenkowy pytone, za to MAC In Extreme Dimention 3D okazał się totalną klapą :(

  • Moim ulubionym choć nie idealnym! Jest Mac ale bez wersji 3D:) chętnie wypróbuję ten Dior:)

  • Domi

    Estee Lauder Sumptous, mam bardzo długie i geste rzęsy. Jako jeden z niewielu rozdziela moje rzęsy, nadaje bardzo naturalny wygląd. Dodatkowo dobrze wydłuża. Dla mnie jest numerem 1.

  • Alma

    Idealny tusz…to on istnieje? ;)
    They’re Real wielbię, przyznaję, choć ciągle szukam czegoś ciekawego (może niepotrzebnie? ). Do listy dopisałabym także wspominany tu Clinique High Impact, dobrze mi służył. :)

    • Ada

      They’re Real jest najlepszy :) za to High Impact nie daje u mnie prawie żadnego efektu

  • Magdalena Cecylia M.

    Co do tuszu idelanego to on istnieje i to jest niezaprzeczalnie bezkonkurencyjny Hynpnose Drama par Lancome <3 to jest tusz, ktory jak żaden przyjmę w każdej ilości. Efekt spektakularny, dobrze się utrzymuje, czerń jest głęboka, łatwo się nakłada, dobrze się zmywa.
    Poza tym lubię jeszcze Hypnose zwykły z Lancome i również z tej marki Virtuose, ogólnie stwierdzam, że w tuszach to Lancome jest No 1.
    Całkiem niezły jest Iconic Overcurl par Dior i też z Diora Diorshow Balckout, ale je najlepiej stosować z kosmetykiem cudownym, genialnym – Diorshow Maximizer, dzięki któremu każda maskara nawet ta za 10 zł (tak, sprawdziłam) daje efekt spektakularnej firanki.

    Madzia

  • Madzia

    Moim zdecydowanym faworytem jest Giorgio Armani Eyes to kill, wspaniale unosi i wydłuża rzęsy!

  • Gośka

    Ja niestety nie mogę pozwolić sobie na tusze w granicach 100-200złotych i zawsze szukam alternatywy na drogeryjnych półkach, obecnie moim faworytem jest maskara Wonder’full. Ładnie rozdziela rzęsy i je wydłuża, przy czym nie zostawia grudek i daje efekt naturalnego wyglądu.

  • Pingback: Trwały makijaż przez cały dzień. Podręczna kosmetyczka | Beautyicon Blog Opinie i recenzje kosmetyków z nutą lifestylu()

  • Pingback: TEST maskar. Jaki powinien być dobry tusz do rzęs? - Beautyicon Blog - Opinie i recenzje kosmetyków z nutą lifestyluBeautyicon Blog – Opinie i recenzje kosmetyków z nutą lifestylu()

  • Ola Ma

    Ja mam opinię, że warto testować różnego typu tusze, czasem też posiłkować sie takimi zestawieniami + youtubem. Choć i tak na naszych rzęsach wychodzi, czy dany tusz u nas pasuje. Ja sie skusiłam na promocji w Rossmannie na Loreal False Lash Wings Sculpt, całkowita nowość jak dla mnie, ale nie przepłaciłam i też dokonałam dobrego wyboru.

  • Sandra Ba

    U mnie rządzi teraz tusz od Maybelline – Push Up Drama. Świetne pogrubienie z efektem sztucznych rzęs w przystępnej cenie – i tyle wystarczy do szczęścia;)

  • Sandra Ba

    No i właśnie testowanie nowości – a co powiecie na tusz Maybelline Push Up Drama? Szczoteczka taka trochę inna, dość wąska, silikonowa, tusz mocno pogrubia. Ja mam taką wersję mocno czarną. U mnie się sprawdza:)

  • Kosmetlandia Blog

    A może zdradzisz, który jest najtrwalszy? Bo mam ogromny problem ze znalezieniem tuszu, który się ładnie utrzymuje (pomijając wersje wodoodporne).

Wszystkie materiały zawarte na łamach bloga są chronione prawami autorskimi, a ich kopiowanie lub wykorzystywanie jest zabronione.

© 2008 - 2018 - BeautyIcon.pl

Social Media