Trendy w makijażu – Sephora Trend Report i prezenty na Gwiazdkę 2015

Obecnie nie kojarzę większego wydarzenia prezentującego trendy, w którym miałam okazję uczestniczyć. Mowa o Sephora Trend Report, które jest największym, cyklicznym wydarzeniem w Polsce prezentującym trendy urodowe.

Już sam dyrektor artystyczny marki Sephora – Sergiusz Osmański to niebywale kreatywny i przy tym serdeczny człowiek, posiadający wyjątkowy talent organizowania spotkań bez tak zwanej ”korporacyjnej spinki”. Każdemu wydarzeniu towarzyszy więc profesjonalna oprawa – pokaz trendów, ale też zabawa i luz, każdy gość ma szansę na miłą rozmowę, łyk ”reanimacyjnej’’ kawy z rana (cytując Sergiusza) i uśmiechy wielu pozytywnych ludzi pracujących dla tej perfumerii. Wszak makijaż to zabawa, zachęta do popuszczenia wodzy fantazji, zakup dokonany w miłej atmosferze i zakup, który sprawi, że poczujemy się piękniejsze.

Sergiusz Osmański, Dyrektor Artystyczny Sephora zaprasza na prezentację Sephora Trend Report

Nie przyszłam jednak tu wychwalać Sephora, tylko przede wszystkim przedstawić ciekawe trendy w makijażu na sezon Jesień/Zima 2015/16.

Trend I – Konturowanie

Konturowanie twarzy wg Smashbox

Konturowanie to zabawa światłem i cieniem, w celu wyrzeźbienia twarzy tak, aby zatuszować lub uwypuklić dane partie twarzy. Do konturowania posłużą nam produkty podzielone ze względu na konsystencję: suche – pudry brązujące i rozświetlające, róże oraz produkty mokre – sztyfty i palety zawierające kremowe produkty do konturowania. Oba te rodzaje kosmetyków możesz łączyć, pamiętając o tym, aby najpierw użyć produktów mokrych, następnie suchych. Ciemny kolor nakładaj na części twarzy, które chcesz zatuszować (okolice żuchwy, podróbek, linia załamania pod kością policzkową, czoło na linii włosów i nad skroniami), zaś jasny kolor nakładaj na te partie, które chcesz uwydatnić (kości policzkowe, łuk brwiowy, grzbiet nosa, łuk kupidyna, okolice pod oczami tworząc literę V). Pamiętaj aby rozetrzeć granice pomiędzy tymi dwoma odcieniami, następnie możesz nałożyć niewielką ilości różu uwydatniając szczyty kości policzkowych.

Na zdjęciach: Prezentacja nowości Smashbox, aktualnego lidera w promocji trendu na konturowanie. Makijaże wykonywali międzynarodowy wizażysta – Will Malhebre i polski wizażysta marki Smashbox – Sebastian Gradzik.

Trend II – Makijaż Baby Face & Strobing

Oba te pojęcia są ze sobą połączone, gdyż głównym celem jest rozświetlenie cery, dla nadania jej naturalnego blasku. Strobing to łączenie wypielęgnowanej, nawilżonej cery z mocą kosmetyków rozświetlających, dzięki którym zyskasz odmłodzony i przy okazji wyrzeźbiony efekt. Nie bez przyczyny Strobing został okrzyknięty nowym sposobem na konturowanie twarzy, zasadniczą różnicą tej metody jest uwypuklanie typowych dla klasycznego konturowania punktów twarzy, bez ingerencji kosmetyków brązujących. Takie konturowanie wydobywa maksimum świetlistości, blasku cery i zasadą jest aby ten blask był subtelny, wyglądał naturalnie, bez drobinek brokatu.

Trend Strobingu promuje m.in. marka Burberry oferując bazę pod makijaż Fresh Glow Luminous Fluid Base. Trendy Burberry przedstawiała wizażystka marki – Wendy Rowe.

Świeży wygląd cery promuje również marka Dior. Wizażysta marki – Krzysztof Nadziejewiec podkreśla, że w tym sezonie mocne przykrywanie cery jest passe, poleca zastosowanie podkładu Diorskin Nude Air wraz z fluidem rozświetlającym Skinflash dla nadania naturalnego blasku. Tak przygotowana cera świetnie wygląda z modnym zestawem produktów do oczu z linii Diorshow.

O perfekcyjny wygląd cery zadbała również marka Marc Jacobs Beauty, która obecnie lansuje nową, wygładzającą bazę pod makijaż z kokosem oraz długotrwale kryjący podkład. Nowości prezentował przedstawiciel marki – Dariusz Budzikur.

Trend III – Zmysłowe Smoky Eyes

Zazwyczaj jeśli mowa o Smoky skupiamy się na górnej powiece, w tym sezonie Sephora stawia główny akcent na podkreślenie dolnej powieki. Makijaż Smoky jest optymalnie zmysłowy, dlatego też przyciemniając oko pamiętaj o brwiach, powinny być dość mocno podkreślone, najlepiej cieniem, gdyż ten zapewnia najbardziej naturalny efekt. Z moich osobistych doświadczeń wynika, że przy tym dość intensywnym, ciężkim makijażu warto zadbać o jego trwałość, używając bazy pod cienie, a także stosując technikę odwróconego makijażu – najpierw malujemy oczy, następnie twarz. Przy intensywnej pracy cieni niestety zdarza się, że te osypują się, a jeśli są to kolory szarości i czerni trudno je potem usunąć, najlepiej więc pozostawić cerę bez makijażu i dopiero po oczyszczeniu z drobinek cienia – nałożyć podkład i korektor, a następnie puder.

Zmysłowe Smoky Eyes świetnie zaprezentował wizażysta marki Estee Lauder – Dariusz Kotarski. Prócz perfekcyjnych makijaży Darek jest przesympatycznym człowiekiem, który chętnie dzieli się ciekawymi makijażowymi trickami, więc jeżeli kiedykolwiek zobaczycie go w perfumerii nie bójcie się podejść i zapytać :)

Te wszystkie trendy przedstawił również reprezentant Sephora Pro Beauty Team z USA – Jeffrey English, zdecydowanie fachowiec z rozmachem i pasją, dobrą energią, którą zarażał nas wszystkie (wystarczy spojrzeć niżej na zadowoloną modelkę ;)), a same makijaże bardzo przemyślane i dopracowane.

Po za występami makijażowych gwiazd dużo się działo zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz perfumerii. Prezentacja przykuła uwagę tak wielu osób, że po eksperckie porady trzeba było poczekać.

Niedługo po Sephora Trend Report marka uchyliła rąbka tajemnicy na temat nowości gwiazdkowych, głównie z myślą o pięknych i pachnących prezentach. Odniosłam wrażenie, że niektóre marki zapomniały o tej okazji i raczej potraktowały ją jako wybieg do pokazania swoich nowości, natomiast takie marki jak Too Faced, Benefit, Viktor & Rolf, Smashbox, Sephora, Nails INC. Tous przygotowały specjalne wersje limitowanych zestawów prezentowych na Gwiazdkę 2015. Osobiście wybrałabym kosmetyki z obu kategorii, od dawna marzą mi się zapachy z ekskluzywnej linii Givenchy L’Atelier, które w zetknięciu ze zmysłami rozniecają wyobraźnię, są niesamowite! W oko wpadł mi zestaw Viktor & Rolf Flowerbomb –  tym razem zapach zapakowano w zestaw przypominający Jajko Fabergé do którego z pewnością westchnie niejedna kobieta (według mnie to również taki prezentowy pewniak na piękną niespodziankę).

O trendach pisałam również w wątku o ulubieńcach na sezon Jesień 2015, koniecznie zajrzyjcie jeśli nie miałyście jeszcze okazji:

Ulubieńcy – Trendy urodowe na Jesień 2015

Co sądzicie o trendach proponowanych przez marki na Sephora Trend Report? Co wpadło Wam w oko? Czy myślicie już o prezentach gwiazdkowych?

  • Renata A.

    Piękne makijaże☺zastanawiam się czy nie zapisać się na kurs makijażu, brakuje mi sporo umiejętności.

    • Renatko, a w czym tkwi problem z makijażem?

      • Renata A.

        Moj makijaż jest zawsze taki sam, nie potrafię ładnie operowac cieniami, konkurować, zrobić prostej kreski. Tak więc moje umiejętności są bardzo podstawowe.

        • Renatko, wyżej Marta podsunęła mi pomysł, w dużych perfumeriach jest mnóstwo wizażystów np. od konkretnych marek… może warto zapytać o taką ”lekcję makijażu”, myślę, że mogliby Ci pomóc :)

          • Renata A.

            Dobry pomysł, popytam☺

          • Daj znać jak było :) Miłego dnia!

          • Renata A.

            Dam☺dziękuję i wzajemnie ☺

  • Marta

    Najbardziej podoba mi się trend dotyczący smokey eyes i chętnie tej jesieni i zimy będę wcielać go w życie. Podoba mi się też strobing, ale wymaga chyba idealnie równej cery. Co do konturowania, nie jestem przekonana. Ale to tylko dlatego, że wydaje mi się pracochłonne, zabierające dużo czasu, bo efekty podobają mi się.

    Oczywiście do Arkadii jeszcze nie dojechałam, a chciałabym dokładnie obejrzeć kosmetyki Burberry. Podobają mi się te róże w słoiczkach. Planuję kupić także słynny krem pod oczy z olejkiem z awokado Kiehl’s i zajrzeć do Kiko. Agatko, czy mnie się tylko wydaje, czy masz Water Eyeshadow z Kiko? Jeżeli się nie mylę, napisz proszę jak się sprawują. Jest wśród nich wiele interesujących odcieni.

    Jeżeli chodzi o prezenty świąteczne, na razie przoduje chyba Too Faced. Świetne są te „domki” pełne kosmetyków. I choć zwykle nie trafia do mnie taka przesłodzona stylistyka Benefitu, czy właśnie Too Faced, to te pudełka są urocze. Fajny prezent dla młodszych sióstr, a może i dla siebie samej :)

    Myślę, że warta docenienia jest także sama inicjatywa perfumerii Sephora i organizacja takiego wydarzenia. Otrzymałam mejlowo zaproszenie, ale źle się czuję w tłumie ludzi, wolę kameralne zakupy (dlatego też zwykle jestem w perfumeriach rano, zaraz po otwarciu, chyba że nie planuję nic kupować, a chcę tylko pooglądać ;) Chociaż coraz częściej kusi mnie oddanie się w ręce makijażysty jakieś marki, żeby – kontynuując mój komentarz z ostatniego wpisu – odkryć siebie na nowo. Myślę o Bobbi Brown.

    Dziękuję za fajną relację :) Udanego dnia :)

    • Właśnie Strobing tworzy obraz idealnej cery – pomaga nawilżyć, poprawić kondycję cery poprzez środki pielęgnacyjne, jak i sprawić, że cera będzie perfekcyjna, naturalnie lśniąca. Dlatego fachowcy podkreślają, że strobing to nie moda na makijaż brokatowy, mocno błyszczący (który może te mankamenty podkreślić), a trend na stworzenie pięknej, pełnej blasku cery. Myślę, że najbardziej tego trendu obawiają się osoby, których cera jest tłusta lub mieszana, jednak jak widać ten połysk jest teraz pożądany i fajnie po prostu zadbać o cerę i jej fakturę poprzez nałożenie bazy wygładzającej pod makijaż, by zminimalizować widoczność porów, poprawić gładkość cery. Co do konturowania – widziałam filmik, ale przyznam, że sama nigdy w taki sposób nie malowałam buzi, rzeczywiście wymaga to nałożenia sporej ilości produktu, co według mnie nie ma za wiele wspólnego z ”naturalnością”, ale może być przydatne np. przy sesjach zdjęciowych lub występie przed kamerą.

      Mam dwa cienie z Kiko, szczerze to bardzo dawno ich nie używałam, jednak mam dobre zdanie o marce. W okresie wyprzedaży można u nich upolować perełki w jeszcze bardziej atrakcyjnej cenie.

      Co do wizażystów marek bardzo dobry pomysł, byłam już malowana przez kilka osób i zawsze coś się ciekawego dowiedziałam :)

      I to ja Ci dziękuję za merytoryczny, fajny komentarz :) Dobrego dnia :*

      • Marta

        Do tej pory o strobingu myślałam wyłącznie w kwestiach rozświetlaczy nałożonych na te partie skóry, które chcemy uwypuklić i podkreślić, czyli te na które zwykle pada światło. Po Twoim wyjaśnieniu ten obraz muszę uzupełnić :) Tym bardziej, że od kilku dni nie mam problemu ze świeceniem się mojej tłustej skóry, a to dzięki wprowadzeniu kremu Aknicare. Nie jest to mat całkowity, ale po prostu normalna cera. Dziękuję i buziaki :*

        • Marta, to jest uwypuklenie, ale i też zadbanie o blask cery całościowo, cera ma wyglądać zdrowo, niedoskonałości są ukryte. Sprawdzę sobie ten krem, co prawda nie mam szczególnie tłustej cery, raczej obecnie mieszaną, ale kto wie czy się nie przyda :) :*

          • Marta

            Ten krem ma przede wszystkim stanowić ochronę dla porów skóry, ponieważ jego działanie jest mikroeksfoliujące. Stosuję go dopiero od tygodnia, ale na razie mam o nim dobre zdanie. Przede wszystkim to pierwszy kosmetyk, który reguluje wydzielanie sebum przez moją skórę. Udanego weekendu :)

          • Wzajemnie i tygodnia też… oby ten warszawski deszczyk szybko minął ;) :*

  • Kosmetycznie nawiedzona

    Po zdjęciu z konturowaniem dokładnie widać, jaką rolę odgrywa ten trik. Twarz od razu wydaje się smuklejsza, wyprofilowana. Nabiera obrazu 3D ;)

    • Dokładnie tak, a ten zabieg czasem okazuje się wręcz niezbędny dla zachowania proporcji np. na zdjęciach czy w telewizji gdzie obraz jest ”spłaszczony”.

  • Przyznam sie, ze bardzo podobaja mi sie zdjecia modelek z wykonturowanymi i rozswietlonymi buziami :) Niestety u mnie konturowanie dosyc ciezko idzie – niestety przy mojej jasnej cerze latwo jest albo o efekt ‚ubrudzonej’ twarzy, badz jesli przesadze z iloscia kosmetyku to wygladam co najmniej dziwnie :P Ale dzielnie cwicze konturowanie, glownie wtedy gdy wiem, ze nie musze isc nigdzie w publiczne miejsca :P Strobing juz lepiej mi idzie, chociaz tutaj problem jest w druga strone – mam wrazenie ze czesto moj rozswietlacz jest niewidoczny na mojej twarzy :P Wiec sama widzisz, ze po prostu niezbyt moja karnacja ‚wpisuje sie’ do obecnych trendow ;)

    Te opakowanie perfum Flowerbomb jest cudowne :) Bardzo mi sie tez podobaja opakowania gwiazdkowej kolekcji Too Faced ;)

    • Myślę, że wyzwanie tkwi w odpowiednim doborze koloru brązera, dla bardzo jasnej cery musi być lekko złocisty i nie za ciemny. Możesz też poeksperymentować z różami, które mają odcienie brązu i traktować je jako brązer, takie w odcieniach brzoskwini. Gorąco polecam Orchideę Sisley w takim właśnie ”brzoskwiniowo-brązowym” zestawie, a także niektóre pudry i róże MAC, jak Pinch O Peach, ale ze swatchy różnych kolorów widzę, że mogłyby być to także róże w bardziej brązowych odcieniach. Generalnie przy jasnej cerze takie ”różowe” zabiegi świetnie się sprawdzają zamiast klasycznego konturowania, oczywiście w granicach rozsądku, bo nie mówię tu o konturowaniu całej twarzy metodą a’la Kim Kardashian :D

      Co do rozświetlacza wybieraj takie tworzące błyszczącą taflę – we fluidach, możesz ten efekt wzmocnić pudrem.

      To opakowanie a’la Jajo Faberge jest moim hitem na Gwiazdkę, super pomysł i na pewno na każdej kobiecie wywrze wrażenie :)

      • O, tak, tez mi sie tak wydaje, ze znalezienie odpowiedniego bronzera to 90% sukcesu w moim przypadku :) Teraz uzywam Lagune i jestem z niej zadowolona, bo ma chlodne podtony, acz ma lekki zlotawy polysk, wiec nie wyglada za ciemno na buzi. Niestety u mnie takie bardzo cieple broznery z pomaranczowym podtonem typu Terracotty z Guerlain wygladaja fatalnie, jakbym sobie pomalowala twarz pomaranczowa farba :/

        Obadam ta Orchidee o ktorej mowisz, mam ta jasnorozowa i ja uwielbiam… O tej brzoskiwniowej nawet nie myslalam, bo sadzilam ze mzoe byc na mnie za ciepla, ale obadam na zywo jak sie bedzie prezentowac i wtedy bede wiedziala :)

        O tak, tez mam czesto wrazenie ze rozowe pudry, roze pasuja mi o wiele bardziej niz broznery…. ;) Dziekuje za wszelkie porady :*

        • Kochana, MAC ma właśnie w swojej ofercie takie róże – często ciekawe połączenia brązu i różu lub brzoskwini i różu, więc te kolory są dość wyszukane i można coś znaleźć wtedy kiedy oferta innych marek zawodzi ;) :*

  • Pani Noemi

    Ogólnie chyba jestem nie z tej ziemi, ale nie podobają mi się produkty Too faced, zapach dla mnie nie jest typowo czekoladowy w paletkach, co do trendów bardzo fajne wydarzenie, można zawsze trochę zaczerpnąć inspiracji, bardzo lubię gdy różne trendy można „przekuć” na codzienny makijaż ;)

    • Pisałam chyba na Instagramie, że opakowania nie wywarły na mnie zbyt pozytywnego wrażenia, ale gdy zaczęłam używać kosmetyków opakowania już nie mają takiego znaczenia ;) ”Czekoladowe” cienie są rewelacyjne.

      • Pani Noemi

        Z takich opakowań mino wszystko jestem w stanie polubić opakowania benefitu bo lubię zawartość…róż sugarbomb uwielbiam używać latem, bardzo lubię też maskarę They are real. Nie mam nic z too faced na własność, ale zmacałam cienie i faktynie są ładne, ale na rynku mamy dużo fajnych cieni też ciekawej jakości wiec obecnie jestem dosyć letnia ;)

        • Szkopuł tkwi w tym, że na oczach te cienie są jeszcze fajniejsze i moim zdaniem wyjątkowo dobrze się łączą, tak jakby nałożone na siebie dwa kolory nie tworzą ”kolorowej plamy” tylko ładny efekt, idealne połączenie. Byłam zaskoczona, że jeszcze jakieś cienie mogą mnie tak zaskoczyć ;)

          • Pani Noemi

            O to mega ciekawe, że są wyjątkowe ;) A jakbyś miała je porównać do jakiejś innej palety, czy miałabyś coś na myśli czy są total wyjątkowe i warte większej uwagi z mojej strony? Zaciekawiłaś mnie bardzo, lubię u Ciebie „trzeźwe oko” ekspertki :) <3

          • Trudno mi powiedzieć, bo na pierwszy rzut oka widzę podobieństwo niektórych kolorów do paletek Urban Decay, niestety tych nie miałam okazji testować na oku. Z innymi paletami nie ma porównania – te kolory w Too Faced są naprawdę świetnie przemyślane do połączeń, jak nakładasz pudrowy róż to go widać, a np. w załamaniu rozcierasz fiolet, który jest świetnie dopasowany barwą i ma małe drobinki… to są detale, które tworzą świetny efekt. Podobnie jest z brązami – miękka konsystencja, widoczny, ale elegancki połysk… jak nakładam sobie brąz to i na to brązowo-złoty kolor, który tworzy na tamtym świetlisty Top Coat (nie miesza się brzydko tworząc plamy). Oczywiście to są tylko moje odczucia, ale jestem pozytywnie zaskoczona :)

          • Pani Noemi

            Nie wiedziałam, że nie używałaś paletek UD, przy następnej wizycie w sephorze bardzo chętnie obadam cienie na moich powiekach, jestem ciekawa efektów i czy będę porównywać do UD. Lubię takie detale w paletach, gdy są bardzo przemyślane i faktycznie łączą się w piękną całość. ;)

          • Testowałam, ale nie używałam :) Przyznam, że po samym wyglądzie paletki Too Faced nie zdecydowałabym się na zakup, dostałam ją w prezencie i dopiero po przetestowaniu realnie ją doceniłam… myślę, że niestety tak jest z wieloma kosmetykami. Ilość podobnych produktów i stale wprowadzanych jest zatrważająca, może rodzić mylne pierwsze wrażenie i przyznam, że się pomyliłam, nie sądziłam, że będzie taka fajna w użytku. Ostatnio będąc w Sephora zerknęłam na resztę oferty Too Faced, pudry serduszka i wszystko takie plastikowo-różowe, obawiam się, że sporą część klientów może to odstraszyć, tymczasem po teście palety i tuszu do rzęs uważam, że pozory mylą, szkoda, bo to także produkty dla osób, które lubią stonowany, klasyczny makijaż.

  • Byłam tam, ale już pod koniec dnia niestety (plus taki, że ludzi było już trochę mniej). Podoba mi się konturowanie twarzy, i szalenie obłędnie pragnę takiego zestawu Flowerbomb, bo bardzo lubię te perfumy i są na mojej zapachowej liście. Oczywiście kolorówka Burberry robi wrażenie:)

    • Flowerbomb także lubię i te zestawy świąteczne oraz edycje kolekcjonerskie zawsze są na moim celowniku ;) Co ciekawe Viktor & Rolf w ofercie ma w sumie trzy zapachy: Flowerbomb, Bon Bon i Spicebomb dla mężczyzn, wszystkie łączą słodkie nuty, a z tego co dowiedziałam się od marki Spicebomb używają również kobiety. Kolorówka Burberry bardzo mnie kusi :))

      • Anna Ewelina Wilczyńska

        Spicebomb to jedne z ulubionych perfum mojego męża:).

  • Nigdy nie konturuję twarzy tylko używam różu nawet nie mam bronzera żadnego…. Ale na zdjęciach różnica ogromna muszę więc to koniecznie zmienić :)

  • Pana Sergiusza kojarzę jeszcze z czasów jak tworzył makijaże dla Margaret Astor (tak się wtedy marka nazywała).

    A jeśli chodzi o jesienne trendy. Strobing to nie moja bajka natomiast konturowanie bardzo dobrze się u mnie sprawdza. No i cały czas marzy mi się fioletowa paleta Marc Jacobs :-)
    Świetna impreza i jak widzę rewelacyjnie zorganizowana.

    • hmm czy Ty masz ten zestaw do konturowania – brązer i rozświetlacz Marc Jacobs? Czym konturujesz twarz? U mnie najlepiej póki co sprawdza się limitowanka Clinique i wszelkie kremowe sticki.

      • Mam tylko brązer Marc Jacobs. Do konturowania mam sławną Stradę z Maca lub puder z Inglota 505. Próbowałam jeszcze Kobo, ale mnie uczulił :-(

Wszystkie materiały zawarte na łamach bloga są chronione prawami autorskimi, a ich kopiowanie lub wykorzystywanie jest zabronione.

© 2008 - 2018 - BeautyIcon.pl

Social Media