Warto pomagać, czyli kilka słów o akcjach charytatywnych

Święta tuż tuż, na każdym kroku spotykamy Mikołajów, śnieżynki, aniołki….oraz tłumy ludzi robiących przedświąteczne zakupy. W ostatnich dniach odwiedzając galerie handlowe co chwila byłam zaczepiana przez różnych wolontariuszy próbujących bardziej lub mniej nachalnie zachęcić mnie  do ofiarowania paru złotych na… no właśnie.

W przedświątecznej gorączce chętniej pomagamy innym, czy jednak wiemy komu pomagamy, czy robimy to świadomie? Jaki jest cel danej akcji, ile z wpłaconych przez nas środków faktycznie trafia do potrzebujących, czy zawsze potrzebne są nasze pieniądze, a może czasem wystarczy podpis lub kilka produktów żywnościowych?

 

Postanowiłam przyjrzeć się bliżej wybranym akcjom charytatywnym.

 

Z pewnością najgłośniejszą akcją zbierania funduszy w Polsce są Finały Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Fundacja Jurka Owsiaka działa cały rok, jednak to podczas Finałów Orkiestra grając nie tylko w Polsce, ale na całym świecie zbiera miliony złotych na ratowanie życia i zdrowia. Rozmach jaki nabrała WOŚP jest imponujący, a każdy kolejny rok pozwala pobić rekord z wcześniejszych zbiórek. Ta akcja dobitnie pokazuje, że Polacy mają wielkie serca i chcą pomagać!

 

Moją uwagę przykuła również akcja Szlachetna Paczka zapoczątkowana 12 lat temu przez księdza Jacka Stryczka. Wyjątkowe jest to, że akcja dotarła do WSZYSTKICH osób, które zgłosiły chęć otrzymania pomocy. W 2012r. było to 13.235 rodzin czyli ponad 55.000 osób. Każda z rodzin otrzymała paczkę o średniej wartości 1700zł, a w całą akcję zaangażowało się ponad 300.000 wolontariuszy i darczyńców. Wyjątkowe jest to, że decydując się pomóc wybieramy konkretną rodzinę, konkretne osoby które otrzymają naszą paczkę. Z góry wiemy, komu pomagamy, jakie są ich potrzeby i czym możemy sprawić im największą radość. Daje to poczucie odpowiedzialności i więzi z osobami, którym pomagamy.

Będąc 2 dni temu w gdańskiej Galerii Bałtyckiej zauważyłam przy małym stoisku śliczne zdjęcia kociaków. Okazało się, że to kalendarze sprzedawane w ramach kampanii „Wybierz Miśka” prowadzonej przez Fundację Viva! Akcja wspiera propagowanie adopcji bezdomnych zwierząt oraz wolontariat w schroniskach. W tym roku twarzą kalendarza został Szymon Hołownia, znany publicysta i dziennikarz oraz miłośnik zwierząt. Dochód ze sprzedaży kalendarza (20zł/szt.) wspomoże aż 17 organizacji: schronisk, fundacji i tymczasowych domów opieki. Patronat fundacji Viva! daje nam pewność tego, że przekazane przez nas środki trafią faktycznie do potrzebujących zwierząt. Środki zbierane w Galerii Bałtyckiej trafią do Pomorskiego Kociego Domu Tymczasowego. Bez wahania zakupiłam jeden z kalendarzy dorzucając coś od siebie do puszki. Mam nadzieję, że choćby jeden kociak znajdzie niebawem swój nowy dom.

Również koncerny kosmetyczne chętnie przyłączają się do akcji charytatywnych lub same stają się ich inicjatorami.

 

M.A.C Cosmetics od 1994 roku prowadzi fundację MAC Aids Fund. Wspiera ona osoby dotknięte AIDS/HIV, pomaga organizacjom charytatywnym na całym świecie oraz prowadzi działania profilaktyczne zapobiegające rozprzestrzenianiu się tych chorób. Co roku wydawana jest kolekcja MAC Viva Glam, w której znane gwiazdy tworzą swoje szminki i błyszczyki, nadając tym samym rozgłos całej akcji – przyciągają do niej młodych ludzi i przyczyniając się do pozyskania jeszcze większej liczby funduszy, ponieważ każda złotówka pochodząca ze sprzedaży tej kolekcji przekazywana jest na konto fundacji. W tym roku hasło: „Bądźcie odważni, piękni i ….. bezpieczni” promowali Nicki Minaj oraz Ricki Martin. Rok wcześniej do akcji zaproszono Lady Gagę. Takie osobowości przyciągają tłumy dlatego akcje zakończyły się wielkim sukcesem na całym świecie. Już w lutym 2013r. w salonach MAC pojawi się nowa kolekcja Viva Glam sygnowana przez Nicki Minaj. 

Inną marką, która również od wielu lat przyczynia się do ochrony zdrowia i życia jest Estee Lauder organizująca akcję „Różowa wstążka

Celem kampanii jest szerzenie wiedzy o raku piersi oraz edukowanie kobiet, że wczesne wykrycie tej choroby ratuje życie. Według najnowszych danych, rak piersi jest najczęściej diagnozowanym u kobiet typem raka. Szacuje się, iż tylko w 2008 r. odnotowano aż 1,38 miliona nowych przypadków zachorowań na tę chorobę. Te liczby przerażają, dlatego co roku w październiku – który stał się światowym miesiącem walki  rakiem piersi – Estee Lauder wydaje różową, limitowaną kolekcję kosmetyków. Dochód z ich sprzedaży zasili Fundację na Rzecz Badań nad Rakiem Piersi – jest to niezależna, niedochodowa organizacja zajmująca się finansowaniem nowatorskich badań klinicznych i naukowych nad rakiem piersi. Niezwykle ważna inicjatywa, do której co roku przyłączają się wiele firm i miliony ludzi na całym świecie.

Z kolei latem tego roku moją uwagę zwróciła akcja The Body Shop pod tajemniczym hasłem: „Twoje usta, Twój głos, Twój wybór„. Po chwili wszystko stało się jasne. Twoje usta – ponieważ aby wesprzeć akcję należało zakupić masełko do ust o zapachu smoczego owocu. Twój głos – ponieważ przy zakupie otrzymywaliśmy żeton, który symbolizował nasze wsparcie. Twój wybór – ponieważ przy kasie znajdowały się 3 pojemniki, a nasz żeton musiał powędrować do jednego z nich, aby wesprzeć jedną z 3 fundacji: Dzieci Niczyje, Viva! lub Nasza Ziemia. To my mogłyśmy zdecydować, którą z fundacji chciałybyśmy wesprzeć. Ciekawa forma pomocy zachęcająca do aktywnego udziału i świadomego wyboru.

Nie sposób wymienić wszystkie akcje charytatywne, ponieważ każda – choćby najmniejsza – zasługuje na uwagę i jest godna naśladowania. Szczególnie teraz – w tym wyjątkowym okresie Świąt Bożego Narodzenia, gdy jesteśmy mocno zabiegani – przystańmy na chwilę, zastanówmy się nad losem osób potrzebujących, nad naszym zdrowiem i życiem. 

 

A jakie akcje charytatywne Wy najczęściej wspieracie? Czy Wasza pomoc jest stała czy okazjonalna, a może jesteście wolontariuszkami?

  • ja jak co roku staram się udzielać w WOŚP – takie akcje są bardzo ważne, sama dobrze o tym wiem, bo kiedyś byłą mi potrzebna pomoc, a dzięki właśnie WOŚP jako małe dzieciątko szybko mogłam wrócić do zdrowia ;)

  • Grażyna

    Mam kilka takich stałych „punktów” na pomocowej mapie. To Owsiakowa Orkiestra, Fundacja Ani Dymnej czy schronisko dla zwierzaków. Kiedyś było ich więcej ale niestety do niektórych zraziła mnie skutecznie świadomość, że pomagają one osobom dla których jest to swoisty sposób na życie i to wcale nie biedne. Na przysłowiowej ulicy też prędzej wrzucę grosiwo młodzieńcom brzdąkającym na gitarze przy wypisanym na kartonie tekście „zbieramy na piwo”, bo wiem że nie kłamią jak ktoś kto udaje że zbiera na operację.

    • Wojownicza Księżniczka

      Zgadzam się. Ile razy ja sama spotkałam się, lub znajomi z tym jak chcieliśmy biednemu kupić coś do jedzenia a on chciał pieniądze.

      • Ja również spotkałam się z taka sytuacją, a nawet agresją ze strony takich ludzi… często są to alkoholicy lub narkomani albo zwyczajni naciągacze – wiem, bo od lat widywałam w Gdańsku te same osoby w dwóch ”stanach” – jako zdrowe i chore. Pomimo doświadczeń jednak staram się na wszystko patrzeć indywidualnie, domyślam się, że gdybym była w takiej ciężkiej sytuacji i nie wiedziała co zrobić może i wyszłabym na ulicę, nie chciałabym być potraktowana jak alkoholiczka czy wyłudzaczka.

        • Grażyna

          Kiedyś pakowałam pod sklepem zakupy do bagażnika, podszedł do mnie facet (nie wyglądał wcale na pijaczka) i pyta czy nie dałabym mu na bułkę. Akurat kupiłam bułki, więc mówię do niego że bardzo chętnie mu dam te bułki. Nie zacytuję odpowiedzi, bo całą musiałabym wykropkować. Innym razem do drzwi zastukał facet z kartką w ręku, na której miał napisane że jest głuchoniemy i zbiera na jedzenie dla swojej rodziny. Przeprosiłam go, bo tak się złożyło, że akurat nie miałam żadnej gotówki. I nagle stał się cud na moich oczach – usłyszałam od głuchoniemego k…. sama biedota tu mieszka. Wiem, że nie można wrzucać wszystkich do jednego worka, bo można w ten sposób kogoś skrzywdzić ale po paru tego typu zdarzeniach stwierdziłam, że najlepiej skierować pomoc w takie miejsce, co do którego mam pewność, że trafi tam gdzie naprawdę jest potrzebna. A ja nie będę wspierać ludzi, którzy znaleźli sobie akurat taką formę zarabiania.

  • Marta Liber

    Pomagam w WOŚP, nie wyobrażam już sobie zimy bez tej akcji, oraz w akcjach wspomagających zwierzęta. Mam też dwie znajome rodziny wielodzietne, którym potrzebna jest różna pomoc. Staram się spełnić niektóre marzenia :)

    • Super, moja bratowa pomaga tak swojej sąsiadce, która jest w ciężkiej sytuacji i ma dwoje dzieci, ja przekazuję za jej pośrednictwem co jakiś czas kosmetyki (wiem, że Ania je lubi ;)).

      • Marta Liber

        I tak trzymać! Nie da się wszystkim pomóc ale takie pomaganie w konkretnych przypadkach ma dla mnie znaczenie czasem większe od tego, że wpłacę coś na jakieś konto :-) Chociaż też oczywiście to się zdarza.

        • Mnie najbardziej cieszy takie działanie bezpośrednie, choć wiem, że nie zawsze tak się da :)

  • Wojownicza Księżniczka

    Bycie wolontariuszką nie jest dla mnie. Jestem zbyt ckliwa, mając do czynienia z chorymi dzieciakami lub źle traktowanymi psami, siedziałabym i płakała. Oprócz mojej pomocy przy tym lały by się łzy. Natomiast staram się wspierać akcje lokalne i Polskie. Nie zagraniczne, ludzie na całym świecie są biedni, ale nie lubię gdy omijane są tematy związane z Polską. W sumie rozpisałam się nie na temat ;)). Najchętniej pomagam pieskom czy to adoptując je wirtualnie czy kupując karmę i też wspierać finansowo np. na daną operację psiaka.

    • Asiu, a gdzie można takiego pieska zaadoptować wirtualnie? Myślę, że nadal takie adopcje nie są odpowiednio nagłośnione, ja kiedyś coś takiego słyszałam, ale to była jednorazowa sytuacja.

      • Wojownicza Księżniczka

        Agatko, być może to łatwizna ale wystarczy wpisać w google wirtualne adopcje psa/kota i wyskoczą schroniska które taką adopcję prowadzą. Ja wspieram swoje tarnowskie schronisko :)

  • Ja z kolei wspieram zwierzęta. Oczywiście nie wyklucza to pomocy ludziom, ale jest to pomoc okazjonalna, a zwierzęta staram się wspierać regularnie i w różnych formach. Nie wiem, jakoś dla zwierząt mam więcej empatii, mam takie poczucie, że one nawet nie mają jak się poskarżyć.. a bólu i głodu doznają od człowieka i z winy człowieka.
    Swego czasu byłam tzw. domem tymczasowym dla kotów, zgarnęłam takiego jednego rudego z ulicy Mariackiej w Gdańsku, „odpicowałam” i znalazłam dom. A rudy gdańszczanin grzeje się dziś w domu, aż we Wrocławiu :)
    Robiąc cotygodniowe zakupy zawsze kupuję jakąś karmę, dodatkowy makaron i ryż. Jak już tego mi się trochę nazbiera to zawożę do schroniska.
    Albo chyba najprostsza i najmniej kosztowa forma pomocy, robię również ogłoszenia adopcyjne w sieci dla psów i kotów szukających domów.
    A to wszystko to i tak kropla w morzu potrzeb… No ale kropla drąży skałę.. :)

    • Zwierzęta w przeciwieństwie do ludzi są bezbronne, a często ludzie są ich oprawcami, to bardzo przykre. Z dorosłymi ludźmi jest o tyle problem, że nie zawsze wiadomo komu i jak można pomóc, w tym kraju to w ogóle mam wrażenie jest ciężko, nie tylko tym najbardziej poszkodowanym… bo skąd się biorą ludzie bezdomni? narkomani i alkoholicy? Na jakich wzorcach wyrasta polskie społeczeństwo i w wyniku czego tak się dzieje…W lepiej rozwiniętych państwach nie ma mowy o bezdomności obywateli, a wyobraźmy sobie dzisiejszą opiekę zdrowotną w Polsce lub chociażby głodowe emerytury.

  • Hanna Teral

    Fajnie, że napisałaś coś takiego. Twój blog trafia do wielu osób – więc dodatkowo przyczynisz się do „przypomnienia” o tym, że są wśród nas tacy, którym trzeba pomagać. Jak wiele osób wspieram WOŚP ;-)) W sklepach dokładam do koszyków karmę dla miejscowych schronisk – psiaki ode mnie zyskują największe poparcie ;-)) W liceum i na studiach byłam bardziej czynna – udzielałam się w PCK, chodziłam na kwesty, zbieraliśmy ubrania, żywność, szkoliliśmy z pierwszej pomocy, jeździłam jako pomocnik opiekunów na kolonie z dziećmi z ubogich rodzin, chodziliśmy pomagać do domu dziecka itd… bardzo miło wspominam ten czas ;-)) Teraz pomagam „doraźnie” ;-)) Ze względu na bardzo osobiste przeżycia: staram się wspierać akcję dotyczące profilaktyki badań przeciwko rakowi szyjki macicy i raka piersi. Badajcie się dziewczyny – w każdym wieku – warto pomagać i przypominać innym – ale nie zapominajcie też o sobie ;-))

    • Jak zaczęłaś mówić o domach dziecka, przypomniało mi się, że jako nastolatka chodziłam do domu spokojnej starości, tam zauważyłam, że ludzie starsi najbardziej cenią sobie po prostu towarzystwo i rozmowę, opowiadanie o swoim życiu. To było ciekawe przeżycie i fajnie jest mieć świadomość, że w tak prosty sposób możemy komuś pomóc.

      Dobrze, że poruszyłaś temat badań profilaktycznych, sama się zbieram do tego i nigdy nie mam czasu…teoretycznie w mojej rodzinie nigdy nic takiego się nie wydarzyło, ale mam wrażenie, że w dzisiejszych czasach ten problem może dotknąć każdej z nas.

      • Hanna Teral

        Fakt – badania są bardzo ważne. U mnie w rodzinie też nie miały miejsce żadne tego typu wydarzenia – ja byłam pierwsza ;-(( Teraz mam większość świadomość. Po tym co przeszłam ….. biegam i kontroluję się zdecydowanie częściej choć teraz jest to wymuszone przez zalecenia lekarskie. Najciekawsze jest to, że badałam się według zaleceń i zgodnie z terminami ( zdaniem lekarzy cytologię powinno się robić raz na 2,5 roku -3 lata, tymczasem ja swój wynik w którym wykryto komórki rakowe robiłam po 1,5 roku od ostatniego badania – aż strach pomyśleć jakie byłoby stadium gdybym czekała kolejne 1,5 roku ;-((). Zachęcam zatem do badań – moje okazało się „w samą porę” ;-))

  • Beata Korpecka

    Super inicjatywa,w dzisiejszych czasach już niestety jest coraz mnie takiej pomocy,a potrzebujących coraz więcej,chciałabym się któregoś dnia obudzić w lepszym świecie,ale wiem,że niestety świat zmierza w złym kierunku:(

  • O większości z nich nawet nie wiedziałam! A musze przyznać, że działalność charytatywna firmy to zawsze +10 w moich oczach:)

  • Pingback: Prezenty dla każdego w kulturalnym wydaniu | Beautyicon Blog Opinie i recenzje kosmetyków z nutą lifestylu()

  • Pingback: Prezenty na Boże Narodzenie dla kobiety i nie tylko… | Beautyicon Blog Opinie i recenzje kosmetyków z nutą lifestylu()

  • ola.odurna

    Akcja jest naprawdę super, ale tak sobie myślę, że w świecie, w którym tyle dzieci potrzebuje pomocy, to ja wolę pomagać chorym dzieciom. Ja pomagam hospicjum http://www.hospicjum-podkarpackie.pl/dom-hospicyjny-dla-dzieci-w-rz.html – byłam tam nawet i widziałam jak ważna jest dla nich każda złotówka. Pozdrawiam

  • Adam Stepczyński

    Warto pomagać. Powstaje coraz więcej ciekawych inicjatyw dzięki której możemy przy zawieraniu zwykłych umów finansowych wspierać wybrane przez nas organizacje nic za to dodatkowo nie płacąc. To firma z która podpiszemy umowę przeleje część pieniędzy z naszej umowy na konto stosownej organizacji.

    • Adam Stepczyński

      Inicjatywa jest wspierana przez portal ideafairplay i na nim się odbywa

  • Andżelika nikt

    Skoro jesteśmy w temacie pomagania, to muszę się pochwalić, że pierwszy raz w życiu wsparłam kogoś przy pomocy fundacji. Kupiłam Misia dla chorego, leżącego w szpitalu dziecka poprzez fundację szlachetny gest. Jeżeli chcieliby Państwo wspomóc finansowo tę fundację (ale i nie koniecznie tą, ważne by się zaangażować) to proszę pytać chętnie pomogę. Można też odwiedzić stronę internetową fundacji, tam jest wszystko ładnie i przejrzyście opisane.

Wszystkie materiały zawarte na łamach bloga są chronione prawami autorskimi, a ich kopiowanie lub wykorzystywanie jest zabronione.

© 2008 - 2018 - BeautyIcon.pl

Social Media