Zielony makijaż Estee Lauder Make up Pure Color Envy

Czy wybieracie zieleń w makijażu? Czy możemy je nosić na co dzień do pracy lub na wieczór?

Zawsze obawiałam się tego koloru w codziennym makijażu, tym bardziej, że większość odcieni jest ”nieprzyzwoicie” jaskrawych i kłóci się z moim codziennym stylem. Paleta Estee Lauder z edycji wiosennej w kolorze Camo Chrome zdecydowanie przełamuje ten schemat. Zielenie w tej palecie są stonowane, szmaragdowe, delikatnie złote, połyskujące. Makijaż wykonany paletą jest zarówno subtelny jak i na swój sposób ”żywy”, dzięki głębokim barwom i nasyconym pigmentom.

Jeszcze kilka lat temu w gamie kosmetyków Estee Lauder były obecne cienie Pure Color o klasycznej, pudrowej formule. W tej chwili po sukcesie ”żelowych” pudrów-rozświetlaczy marka co raz częściej stawia na tę formułę także w cieniach do powiek (Instant Intense EyeShadow Trio). Świetliste pigmenty zostały zatopione w pudrowo-żelowej bazie dzięki czemu aplikacja tego kosmetyku jest bardzo prosta, efekt jednolitego, nasyconego koloru jest natychmiastowo widoczny. Ponad to po przetestowaniu już kilku palet tych cieni stwierdzam, że cienie Instant Intense są trwałe, kolor wtapia się w powiekę i pozostaje niezmieniony przez wiele godzin.

W tym makijażu chciałam połączyć przede wszystkim swoje szaro-zielone tęczówki z cieniami w kolorze zielonym. Połączenie to może stwarzać wrażenie, że na oczach nie dzieje się zbyt wiele, natomiast głównym akcentem są cechy, których nie widać na zdjęciu… Jest to subtelny, waniliowo-złoty połysk pod łukami brwiowymi, eleganckie skrzenie ”środkowej” zieleni w palecie na powiece ruchomej oraz zmysłowa głębia zaciemnionych szmaragdowym cieniem kącików.

Zielona kolorystyka Camo Chrone jest jedną z piękniejszych, które miałam okazję aplikować na powieki. Obecnie jestem w stanie stwierdzić, że tylko ta paleta oraz niektóre pastelowe zielenie są dla mnie odpowiednie. Bardzo nie lubię się w jaskrawych cieniach do powiek i myślę, że przynajmniej część z Was ma podobnie ;) Przynajmniej nie na co dzień…

Kocham za to intensywne kolory na ustach. Wszelkie kolory nude odpadają, gdyż wyglądam w nich jakbym ust nie miała :) Do tego makijażu wybrałam dwa warianty: koralowy (Pure Color Envy 320 Defiant Coral) i zmysłową różo-czerwień (Pure Color Envy 240 Tumultuous Pink). Obie pomadki wywodzą się z najnowszej linii Estee Lauder Pure Color Envy Sculpting Lipstick.

Głównymi cechami tej pomadki jest nasycony, wielowymiarowy pigment, kompleks nawilżający, który zawiera kwas hialuronowy oraz trwałość do 6 godzin. Ponad to wymienia się szeroką gamę 18 kolorów oraz nowe, eleganckie opakowanie, w które wbudowane jest magnetyczne zamknięcie. Pomadka rzeczywiście robi wrażenie, widziałam pełną gamę kolorów i wszystkie utrzymane są w eleganckiej, twarzowej kolorystyce. Natomiast moje wątpliwości wzbudza trwałość, pomadka ma kremową i zarazem lekką konsystencję, co z jednej strony wygładza i pielęgnuje usta, a z drugiej powoduje, że przy niesprzyjających okolicznościach ląduje po za kontur ust np. przy piciu czy przypadkowym dotyku. Dla mnie nowa pomadka Pure Color Envy to przede wszystkim gwarant efektownego makijażu ust – głębia koloru, kompleks nawilżający powodują, że usta są zdecydowanie pełniejsze i bardziej zmysłowe.

 

Na skórze:

Cienie Pure Color Instant Intense 09 Camo Chrome, pomadka Pure Color Envy: 320, 240 oraz kredka do brwi Double Wear Brow Lift Duo 02

Co sądzicie o zielonym makijażu oczu? Czy miałyście już styczność z nowymi cieniami do powiek Estee Lauder i pomadką Pure Color Envy? Jak wypada w Waszych testach? :)

  • agniecha4791 .

    Piękny makijaż. Nigdy nie sądziłam,że będę się zieleniami zachwycać.

    • Ja tak samo, mam paletkę z Diora, gdzie oprócz brązów są zielenie i jakoś nie za bardzo mi z nimi po drodze… Ta zieleń w Estee Lauder nadaje inny efekt, elegancki, w sposób ”naturalny” łączy się odcieniem skóry.

      • agniecha4791 .

        Ja jakoś nie mogę się przekonać do zieleni w makijażu moich oczek, ale kolory w tej palecie wyglądają wręcz bajkowo.

        • Ta zieleń jest raczej taka ”neutralna”, myślę, że będzie pasować do wielu twarzy, a także można łatwo połączyć z brązami i złotem.

          • agniecha4791 .

            Kusisz :-)

          • No to się już nie odzywam ;)) Ale jeśli się ”skusisz” to daj znać jak się sprawdza :)

          • agniecha4791 .

            Spokojnie, tym bardziej ,że ja bardzo lubię markę Estee Lauder. A efekt na powiekach jest powalający.

  • ja lubię zielone oczko ! kiedyś chyba częściej niż ostatnio takie nosiłam :) Mam tą paletkę cieni EL tylko w innych kolorach i też bardzo ją lubię , jakość cieni rewelacyjna ! Pomadki EL bardzo mi przypadły do gustu , a Defiant Coral to moja ulubiona :*

    • Widziałam :) Te cienie wyjątkowo przypadły mi do gustu, choć ostatnio jest taki trend w wielu markach, zmieniane są formuły cieni na lepsze, bardziej komfortowe… Aż miło się używa :)

  • Marta Liber

    Pasują Ci zielone cienie :-) Ja typowych zieleni nie lubię, ale zgaszone i trochę wpadające w brąz- powiedzmy jesienne, już tak. Mam cienie Sterling Plums i jestem zadowolona, a z pomadek najbardziej podobają mi się Impassioned i Defiant Coral, uwielbiam je z powodu kolorystyki <3 Ale też dlatego, bo naprawdę świetnie nawilżają usta! Zaraz po nałożeniu osuszam lekko makijaż bibułką i nie mam kłopotów z rozmazywaniem.

    • Z tym osuszaniem bibułką to dobry trik na utrwalenie makijażu :)
      Niestety w przypadku tej pomadki ja mam problem z zatrzymaniem jej w jednym miejscu ;)

  • Sylwia

    Faktycznie gdy przeczytałam wstęp pomyślałam, że zielone cienie to nie to….jednak Twój makijaż jest olśniewający….bardzo elegancki, nadaje spojrzeniu „mocy” i stylu. Bardzo mi się podoba. Pozdrawiam

    • Cieszę się :) Jakich kolorów cieni używasz na co dzień? Jaki jest Twój typ urody?

  • Widziałam już tę paletkę u Ciebie na facebooku i od razu mnie zaciekawiła. Teraz, jak widzę, jaki piękny makijaż można nią wyczarować, to już w ogóle przepadłam. Zielony na powiekach kusi mnie już od jakiegoś czasu. A te odcienie są naprawdę piękne:)

    • Warto je również przetestować z bliska, myślę, że gdyby nie konsystencja też bym inaczej o nich mówiła… cenię sobie w kosmetykach pewną równowagę i perfekcję, te cienie łączą świetną konsystencję z harmonijną i ”neutralną” kolorystyką, dlatego są takie dobre :)

  • Pani Noemi

    Cudowny makijaż, zawsze miałam „problem” z zielenią, czas to zmienić ;)

  • Joa G

    Piękny makijaż. Ja zieleni używam jedynie na dolną powiekę. Może jednak poeksperymentuję :)

    • Ta paletka jest dość uniwersalna i przemyślana… Najwięcej mamy jasnego-złotawego beżu, który stanowi bazę pod makijaż. Nie ma obawy, że przesadzimy z zielenią, nie będzie ona dominowała, oczy są mimo wszystko naturalnie podkreślone. Bardzo polecam do tego trio po prostu czarną kredkę, nie eyeliner… tylko czarną kredką, ewentualnie ciemno-brązową roztartą na górnej linii rzęs do mniej więcej połowy oka i tak samo na dolnej linii od zewnętrznego kącika. Następnie na to nałożyć delikatnie szmaragd z palety i mamy naprawdę efektowny makijaż :)

      • Joa G

        Dziękuję za podpowiedź :)

  • viola

    Ślicznie wyglądasz! Defiant Coral stworzona dla Ciebie a ta paletka faktycznie interesująca. Właściwie nie maluję się ‚na zielono’ w myśl zasady – co za dużo, to nie zdrowo – świecę swoimi oczami jak reflektorami na zielono właśnie i malowanie dodatkowo powieki takimi barwami wydaje się – delikatnie mówiąc – nierozsądne ;)
    Z tych paletek EL mam Smoked Chrome, ale wracając jeszcze do zielonego – ostatnio sięgnęłam po nieoczywistą, bo ciemną i zgaszoną zieleń z Tisse Venitien Chanel Ombres, którą połączyłam z ciemnym granatem z Fascination i to jest chyba jedyne, dopuszczalne użycie zieleni w moim przypadku.
    A co do pomadek EL – zakochałam się w Intense Nude i Insolent Plum – tę ostatnią lubię za samą nazwę i świetnie się w niej czuję ;))

    • Violu muszę Cię w końcu zobaczyć, bo chciałabym powiedzieć czy się z Tobą zgadzam czy też nie ;)) Dziękuję :)

  • Piękny makijaż! Ja bardzo lubię u siebie zieleń, podoba mi się do moich brązowych oczu :)

    • Zieleń zdecydowanie pasuje do oczu brązowych, Tobie również pięknie we fioletach ;)

  • Urszula Nabrzeżny

    nie mialam stycznosci wogole z ta markaa ale cienie sa super (widac na Tobie) i przede wszystkim bardzo lubie taka konsystencje :)

  • SpradaMakeup

    Mmm przepiękna propozycja koktajlowego makijażu! BAJKA :))))

  • Sylwia

    A jakie masz wrażenia po maskarze Estee Lauder Sumptuous Infinite? Jestem ciekawa jak się spisuje bo niedługo czeka mnie zakup nowego tuszu i zastanawiałam się właśnie nad tym.

  • Magdalena Świtała

    Piękne te zielenie, do twarzy Ci w tych kolorach :) I ta szmaragdowa bluzka/koszula cudna :)

  • Magdalena Niedźwiedzka

    Piękne cienie! Trudno znaleźć na rynku takie odcienie:)

    • Dokładnie, pisałam poniżej, że trudno też znaleźć odpowiednie odcienie + konsystencję :)

  • Zielenie to zupełnie nie moja bajka, ale Ty sobie z nimi bardzo fajnie poradziłaś.

  • Magdalena Cecylia M.

    Te zielenie są bajkowe!!! Mega dziękuję, że je pokazałaś, bo coś takiego od ładnych 10 lat marzyło mi się w glowie, ale nikt dotąd nie stworzył :) Będę musiała się przejść zatem na półki z kolorówką ostatnio tak zaniedbane na rzecz doznań olfaktorycznych :) Swoją drogą to kiedyś sobie pomyślałam, że chciałabym, żebyś kiedyś mnie umalowała, bo efekty Twojego make upu nie ustępują najlepszym wizażystom :)

    Pozdrawiam,
    Madzia

    • Madziu, a we fioletach próbowałaś malować powieki? Z tego co pamiętam jesteś elegancką brunetką i widziałabym Cię we fioletach, poszarzałych i ziemistych barwach, ale ta neutralna paletka zieleni z błyszczącym akcentem również wygląda niesamowicie elegancko. Może kiedyś będzie okazja do wspólnego make up’u chociaż przyznam Ci się szczerze, że nigdy dotąd nikogo profesjonalnie nie malowałam :) Pozdrawiam!

      • Magdalena Cecylia M.

        Fiolety są mi bardzo dobrze znane i rzeczywiscie lubią się z moim typem urody. U mnie przechodzi wszystko poza beżami i szarościami, po rpostu barwy delikatne u mnie się nie sprawdzają, bo wyglądam mdło. W planach mam zakup cieni w musie Chanel, właśnie fioletowyh którymi podbiłaś neutralną paletkę Chanel :) Liczę po powrocie z moich naukowo-zawodowych (oczywiście z czynnikiem kosmetycznym) wojaży na spotkanie przy kawie, bo czuję pozytywne wibracje :)

        Pozdrawiam cieplutko z Madrytu :)

  • Maria Przewłocka

    Agatko wyglądasz cudownie. Sądzę, że jakikolwiek kolor wybierzesz zawsze będzie odpowiedni. Makijaż jest perfekcyjny, niewidoczny. Cera alabastrowa. Można tylko pozazdrościć wyglądu :)

  • Lili

    Zieleń Estee piękna. Bez dwóch zdań, Tobie w niej świetnie. Ja jednak skręcam się z zachwytu nad pomadkami. Jestem słynną w swym otoczeniu pomadko-błyszczyko-maniaczką;-). Wszystko do ust kocham miłością bałwochwalczą i nie byłabym sobą, gdybym nowych pomadek EL nie wyniuchała już jakiś czas temu;)
    Czekałam na prezentację, bo się do nich przymierzam. Może będą równie ciekawe jak moje ukochane Chanelki? Kolory piękne, uwielbiam nasycenie ust z jednoczesnym lekkim ich wykończeniem, wydaje mi się, że właśnie te pomadki mogą dawać taki efekt.
    Czuję się skuszona.;-)
    Pozdrawiam.

    • Lili, ja najbardziej jednak lubię pomadki YSL i Chanel, co prawda te Estee Lauder robią wrażenie ze względu na mocno nasycone i naprawdę twarzowe kolory to denerwuje mnie fakt, że migrują po za obrys ust… Wycieram już nawet nadmiar chusteczką, ale kolor wtedy trochę blaknie. Jeszcze nie znalazłam rozwiązania aby ta pomadka była utrwalona i się nie rozmazywała.

  • Bardzo delikatne te zielenie przez co bardzo ładnie podkreślają twoje oczy

    • Dokładnie i kolory są przybrudzone, nienachalne :)

  • Monika

    Masz obłędne kości policzkowe-też takie chcę!!!)))))))))

  • Alma

    Pięknie Ci w tych zieleniach. :) Początkowo myślałam, że przygasi to kolor tęczówki, ale nic z tych rzeczy-prezentuje się świetnie! Kolor bardzo ‚nie mój’, no i nie potrafię się kompletnie malować wyrazistymi kolorkami, ale chętnie bym kiedyś sprawdziła, jak będzie grał u mnie. :)

    • Ta paletka jest dość neutralna, nie są to co prawda brązy, ale kolory nie dość, że dobrze się ze sobą łączą to także dobrze wygląda na skórze… Ja sama nie lubię mocnych, kolorowych makijaży, przynajmniej nie na co dzień. Myślę więc, że taka paletka mogłaby być dobrą odmianą dla tych, którzy klasycznie malują się brązami, odcieniami nude :)

      • Alma

        Brzmi zachęcająco. ;)

  • Kasia

    Ja wolę delikatne, bo takich nie dam rady zrobić, ale co do pomadek, obie bym chętnie nałożyła na usta ;)

  • Monia

    Zastanawiam się, czemu na tym blogu urodowym znajduje się tylko jeden artykuł w którym jest krok po kroku wyjaśnione jak zrobić makijaż mianowicie : Arkana Makijażu: Rouge Bunny Rouge Santa Ana Look a poza tym w zakładce ”MAKIJAŻ” oprócz rekomendacji, testow i opini na temat kosmetyków nie ma żadnych wskazówek na temat sposobu zrobienia makijażu. Na zdjęciach jest tylko ukazany efekt końcowy. Wiele osób takich jak ja dopiero zaczyna swoją przygodę z makijażem i takie artykuły które się tu ukazują są mało pomocne mam wrażenie jakby ten blog zawężał grono odwiedzających tylko do tych którzy są profesjonalistami i mają już te podstawy opanowane.

  • Pingback: Czy warto iść na targi kosmetyczne? Beauty Forum SPA 2014 Warszawa | Beautyicon Blog Opinie i recenzje kosmetyków z nutą lifestylu()

Wszystkie materiały zawarte na łamach bloga są chronione prawami autorskimi, a ich kopiowanie lub wykorzystywanie jest zabronione.

© 2008 - 2018 - BeautyIcon.pl

Social Media