Nowy zapach J’adore L’Or 2017

Gdy sięgam pamięcią do wspomnień i wielu rozmów, które odbyłam na temat zapachów, nie przypominam sobie ani jednej osoby, która przeszłaby obojętnie obok zapachu J’adore. Choć być może nie każda z nas poznała już wszystkie wcielenia tego kultowego zapachu Dior, to jednak zapisał się on trwale w historie perfum i trafił w gusta wielu kobiet.

J’ADORE L’OR TO ZAPACH Z POGRANICZA DWÓCH SKRAJNOŚCI. ŚCIERAJĄ SIĘ W NIM WYJĄTKOWE ABSOLUTY I INTENSYWNE KONCENTRATY. WYCZUWALNY OD PIERWSZYCH NUT ORIENTALNY CHARAKTER GRA TU PIERWSZE SKRZYPCE, WYBIJAJĄC SIĘ SPOŚRÓD POZOSTAŁYCH NUT BOGATEGO, EKSPRESYJNEGO BUKIETU. KOMPOZYCJA URASTA DO RANGI DZIEŁA SZTUKI NA CZEŚĆ PIĘKNA KWIATÓW.

— FRANÇOIS DEMACHY, KREATOR ZAPACHÓW DIOR

Idąc tropem dziedzictwa perfumeryjnej sztuki Dior trafiamy do francuskiego Grasse, skąd pozyskiwane są najcenniejsze aromaty – Absolut jaśminu wielokwiatowego i Róża majowa, stanowiące dumę marki. Te znane acz unikalne i cenione na całym świecie składniki zostały połączone z orientalnymi nutami tahitańskiej wanilii, kwiatów ylang-ylang i tuberozy. Bogactwo kompozycji, której serce pozostaje w Grasse – jaśmin i róża są stale obecne i wyczuwalne w kompozycjach J’adore.

UPRAWIANY W DOMAINE DE MANON JAŚMIN WIELKOKWIATOWY JEST JEDNOCZESNIE SUBTELNY I PEŁEN POTENCJAŁU. UDERZA AROMATEM MIGDAŁÓW, MANGO I BANANÓW. CECHUJE GO OWOCOWA KWIATOWOŚĆ I SUBTELNIE ZWIERZĘCE NUTY. JESTEŚMY DUMNI Z NASZYCH ODMIAN O IŚCIE ZMYSŁOWEJ MOCY. KIEDY PO RAZ PIERWSZY POWĄCHAŁAM J’ADORE L’OR, MYŚLAMI POWĘDROWAŁAM DO MOMENTU ZBIORÓW KWIATÓW NA MOICH POLACH! CHOCIAŻ W TYM MOMENCIE BYŁAM W PARYŻU, W SAMYM SRODKU ZIMY, CZUŁAM SIĘ JAK W GRASSE, WDYCHAJĄC ZAPACH KWIATÓW JAŚMINU W ŚRODKU CIEPŁEGO SIERPNIOWEGO DNIA.

— CAROLE BIANCALANA. PRODUCENTKA KWIATÓW Z DOMAINE DE MANON

J’adore L’Or w nowej odsłonie zyskał jeszcze piękniejszą oprawę. Flakon o kształcie amfory przybrany jest w złoty naszyjnik, niemalże wyjęty z jubilerskiej edycji z 2013 roku.

Jego wygląd zawdzięczamy wyjątkowej technologii umożliwiającej dowolne i precyzyjne kształtowanie metalu. Drogocenny naszyjnik stał się dostępny dla wszystkich. W moim odczuciu stanowi piękną ozdobę, która wyróżnia flakon J’adore nawet na tle innych, kunsztownych flakonów.

Sam zapach jest dokładnie taki, jak zakładała pierwotna koncepcja marki Dior. Wybrała drogocenne i wyjątkowo esencjonalne składniki, by powstał zapach niezwykle bogaty, ale przy tym ciepły i kobiecy. Elegancki jaśmin, tuberoza i dodająca im pikanterii róża, ze znaną z otulających właściwości wanilią i ylang-ylang. Myślę, że wyobrażenie o tym zapachu nie rozmija się z rzeczywistością i sympatykom ciepłych, kwiatowych woni przypadnie do gustu. Nie jest to może orient rodem z arabskich baśni, ale w moim przekonaniu jest on piękniejszy – woń jest subtelniejsza, bardziej kobieca i kojarzy się z przyjemnymi, znanymi woniami – zapach wanilii, róży, jaśminu, które otulają i osładzają każdą chwilę.

Co jeszcze powinno wywrzeć wrażenie na odbiorcy? Na pewno jakość składników. Nie tylko to czuć, ale ma to swoje uzasadnienie. Esencje z jaśminu i róży pozyskiwane są z ogromnej ilości kwiatów, a te nie są łatwe w uprawie. Proces ten jest pracochłonny i może obrócić się w niwecz jeśli warunki atmosferyczne nie dopiszą. Prawdę mówiąc uprawa tych kwiatów wymaga spełnienia ścisłych warunków procesu uprawy i zbioru, co owocuje wyjątkowymi esencjami w zapachach Dior. Warto to docenić, w dobie wielu zapachów opartych wyłącznie na syntetycznych, o wiele mniej kosztownych składnikach.

Z ogólnodostępnych informacji wynika, że nowy J’adore L’Or nie jest tą samą wonią, która kryje się pod zapachem z 2010 roku o tej samej nazwie. Niestety nie mam porównania aby opowiedzieć coś więcej o różnicach między nimi.

Czy znacie nowe J’adore L’Or? Co sądzicie o zapachu i flakonie? Czy wywarł na Was równie dobre wrażenie?

  • Nowego zapachu nie znam, ale miałam kiedyś nie pamiętam którą wersję i było boski. Z pewnością go obwącham, to moje nuty zapachowe! :) Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku Agatko! :)

    • Dziękuję i wzajemnie, wszystkiego co najlepsze oraz zdrówka! :)

  • Iconic743

    Teoretycznie powinien bardzo mi się podobać bo jaśmin i wanilia ale jednak nie…Znaczy podoba mi się ale nie tak żeby chcieć go mieć. Wiem że to legenda i kobiety kochaja wszystkie wcielenia Jadore ale dla mnie najlepszy zapach Diora to Poison i Addict ❤

    • Poison i Addict mają w sobie coś mrocznego, te zapachy kojarzą mi się z porą wieczorną, nocą… czy masz podobne wrażenie?

      • Iconic743

        Generalnie tak ale ja noszę je w dzień choć oczywiście dawkuje oszczędnie bo nie każdy jest wielbicielem killerow tak jak ja i szanuję to.

  • Marlene

    Cale szczescie, ze Iconic743 byla pierwsza z ta opinia :) – mnie tez Jadore nie zachwyca.. Niby klasyka, niby kobiecy, uwielbiam Charlize Theron, ktora jest ambasadorka tego zapachu, itd., a jednak w ogole nie moja bajka. Zdecydowanie wole Poison… Ale butelka ladna ;)
    Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku Agatko:*

    • Poison klasyk? To zupełnie inna bajka :) Aczkolwiek uważam, że w tym tradycyjnych ”truciznach” i nawet dzisiejszych odmianach J’adore pobrzmiewa taki wspólny klasyczny mianownik. Wszystkiego dobrego :***

  • Marta

    Też nie znam jeszcze tego zapachu, ale flakon jest piękny :) Jestem ciekawa tych perfum, bo J’adore klasyczny bardzo lubię. Buziaki :*

    • L’or dodatkowo ma nutkę orientu, którą wiem, że w zapachach cenisz :) Tym bardziej jestem ciekawa Twojego zdania :)

      • Marta

        Koniecznie muszę wkrótce przetestować :*

  • Piękne zdjęcia. Pozdrawiam

Wszystkie materiały zawarte na łamach bloga są chronione prawami autorskimi, a ich kopiowanie lub wykorzystywanie jest zabronione.

© 2008 - 2016 - BeautyIcon.pl

Social Media