Ulubieńcy Listopad 2016. Makijaż Bobbi Brown, pielęgnacja, zapachy. Torebka Dolce & Gabbana Sicily

Listopad przemknął niczym burza… przynajmniej kosmetycznie, głowa myślami skierowana była zupełnie na inne tory, poza nielicznymi wybijającymi się na tym tle przypadkami, o których będzie mowa w tym wpisie.

Gdyby wysunąć na pierwszy plan sylwetkę kobiety – zapracowanej, można by szybko uzyskać informację, że kobieta ta używa minimum makijażu lub nie stosuje go wcale i nie musi to wynikać z jej upodobań. Ten miesiąc był dla mnie właśnie taki, że chwilami czułam się ”zaniedbana”. Po okresie zmagań, paznokcie okazały się nie wytrzymać tej próby czasu, a wysuszona cera potrzebowała chwili ukojenia. Ciało zmęczone długim siedzeniem nad papierami (siedzenie w jednym miejscu przez dłuższy czas nie jest dla ciała naturalne, każdy organizm ma swój określony rytm ruchu i spoczynku) oraz zmęczony umysł zasilany hektolitrami kawy… Dla mnie ten nawyk nie jest niestety zbyt zdrowy, natomiast przy pracy umysłowej nie wyobrażam sobie dnia bez kawy, nie jestem w stanie bez niej funkcjonować. Nie uważam się za pracoholiczkę, ale przyznam, że jeśli podejmuje się zadania – staram się wykonać je rzetelnie i można na mnie polegać, co więcej nie poddaje się bez walki i chyba do tego wszystko się sprowadza… Łącząc obowiązki zawodowe ze studiami zrozumiałam, że jeżeli w dalszym ciągu chcę to robić, muszę opracować strategię dostosowaną do realizacji zamierzeń oraz priorytetów. To wszystko wymaga doskonałej organizacji czasu i może się okazać, że brak możliwości wykonania tak trywialnego zadania jak zadbanie o paznokcie jest konsekwencją złego zarządzania czasem, wymagającego organizacji, samokontroli i dyscypliny. Nie przedłużając tego i tak rozwlekłego wstępu, przybliżam pokrótce moich kosmetycznych ulubieńców.  Znacie? Lubicie? Albo chcecie odnieść się do mojej refleksji, miałyście lub macie podobny stan – jak udało Wam się efektywnie połączyć czas przeznaczony na pracę i odpoczynek?

Pielęgnacja

W listopadzie były to tak zwane przypadkowe odkrycia, nie miałam zbyt wiele czasu aby przyjrzeć się nowym kosmetykom, ale spadło mi kilka perełek z przysłowiowego nieba. To co przypadło mi do gustu szczególnie to niezwykle delikatny, niepiekący w oczy żel do oczyszczania twarz Dottore Sensitore z zawartą w nim bombą antyoksydacyjną (składniki w 100% naturalne, wyciągi z owoców Acai i żeń-szenia). Marka Dottore po raz kolejny stworzyła idealny dla mnie kosmetyk, na pochwałę zasługuje również ich nowe, lekkie i przyjemne serum z 6% witaminą C – C-Flush Serum Myślę, że te produkty są nie tylko skuteczne, ale będą świetnym wyborem dla kobiet z problemem cery wrażliwej.

W dalszej kolejności olejki do włosów i ciała. Uwielbiam! Obecnie na mojej półce z kosmetykami do ciała królują wyłącznie olejki. Mam takie z: Douglas z serii Home SPA, Evree – Multioils Bomb, Lierac Sensorielle, a do włosów Franck Provost – cała ta linia zasługuje na wyróżnienie, konsystencja tych kosmetyków jest zupełnie unikalna, ale o tym napiszę w oddzielnym wpisie.

Perfumeria Douglas niedawno wprowadziła do oferty nową serię naprawdę przyjemnych kosmetyków do pielęgnacji twarzy – Aqua Focus. Na myśli mam w szczególności bogaty krem, który pomógł ukoić przesuszenia na mojej cerze. W odczuciu podziałał jak łagodzący balsam – niesamowity komfort dla skóry. Co prawda nie do końca odpowiada mi zapach tych kosmetyków, troszkę trącący ”chemią”, ale może to być tylko moje przeczulenie na tym punkcie. W każdym razie warto wypróbować, jeśli wysuszona cera bądź miejscowe przesuszenia są Twoim problemem.

Do wieczornego rytuału powrócił La Roche Posay Effaclar Duo +. Wcześniej nie byłam z niego do końca zadowolona, natomiast teraz, wraz z oczyszczaniem twarzy przy pomocy elektrycznej szczoteczki, moja cera znacznie się wygładziła. W obecnym stanie widzę znacznie zredukowaną liczbę niedoskonałości, cera z każdym dniem jest gładsza, bardziej ujednolicona. Jestem z tego faktu zadowolona i uważam, ze oba te produkty przyczyniły się do poprawy stanu mojej skóry.

Makijaż

Powróciłam do cieplejszych barw w makijażu, zawdzięczając to palecie cieni do powiek Bobbi Brown Wine Eyeshadow Palette.

Jest to najnowsza propozycja Bobbi Brown, nawiązująca do przyjemności, którą otoczona jest konsumpcja czekolady, kawy i wina – brzmi cudownie, a w propozycji Bobbi Brown dodatkowo nie ma ani grama kalorii!

(Dwa ostatnie zdjęcia – makijaż w świetle dziennym)

W skład palety wchodzą 4 cienie do powiek oraz 3 pudrowe eyelinery – mocno napigmentowane dzięki czemu kreska jest wyrazista.

Inna paletka, także Bobbi Brown Cool Eye Shadow Palette odnosi się do chłodnej kolorystyki. Kupiłam ją na lotnisku Heathrow (gdyby pojawiła się chęć na zakup proponuję poszukać w internecie). Paleta składa się z 12 cieni o różnych wykończeniach, w kompaktowym opakowaniu z praktycznym lusterkiem. Uwielbiam pracować z tymi odcieniami i tworzyć różne, aczkolwiek eleganckie, podkreślające urodę makijaże. Zdecydowanie polecam ten produkt.

Do ust używałam najczęściej płynnej pomadki Chanel Rouge Allure Gloss w kolorze Super Nude, która podkreśla wargi kolorem i dodaje im blasku. Jest bardzo trwała. Więcej we wpisie:

Makijaż świąteczny Synthetic de Chanel Libre Collection

Polubiłam się także z kilkoma różami – w szczególności polecam róż Laura Mercier w kolorze Tender Mauve (idealny na co dzień, przybrudzony odcień różu) oraz NARS w kultowym odcieniu Orgasm. Przypadł mi również do gustu podkład Laura Mercier Silk Oil Free Foundation – idealne krycie, cera wygląda nieskazitelnie i przy tym naturalnie.

Zapachy

Chanel No5 L’eau – nowa piątka Chanel, która jest zdecydowanie bardziej przystępna w odbiorze… Jestem ciekawa czy gdyby klasyk nie istniał, odbiór nowego zapachu byłby taki sam? Niejako jest on skazany na porównania i w przypadku osób nastawionych niechętnie do klasyka – skazany na sukces, wszak piątka obrosła magnetyzującą legendą. Abstrahując od porównania… Dla mnie jest to genialna kompozycja, gdzie nuty ”świeże” – orzeźwiający nuty cytrusów, aldehydy, połączono z elegancją irysa, jaśminu, róży i łagodzącą aczkolwiek nadal kwiatową wonią ylang-ylang oraz wanilii i piżma. Teoretycznie na rynku mamy podobnych kompozycji nut ”milion pięćset”, ale ta prezentuje swój oryginalny i moim zdaniem – interesujący charakter.

Atelier Des Ors, Aube Rubis. Cudowna, orientalna „świeżość poranka” z nutami wetiweru, paczuli, praliny, fiolka, irysa, czarnej porzeczki… niezwykła kompozycja warta poznania.

Nobile 1942 Pontevecchio. Zapach, który każdorazowo zaskakuje. Miłe wejście w klimaty różowego jaśminu, irysa, drzewa różanego, piżma, paczuli z kadzidłem… Słodycz, która nie kojarzy się z gourmandem, wyjątkowo zmysłowa i kobieca, dla fanek nut pudrowych i eleganckich woni.

Lancome La vie Est Belle Florale – przyjemny, słodki zapach dodający energii. Nuty zapachowe to m.in. frezja, czarna porzeczka, jaśmin sambac, róża, fiołek, irys, paczula.

Inne

Torebka Dolce & Gabbana, model Sicily. Jest to klasyczny Model DG, mój w standardowym (oryginalnym) rozmiarze. W butiku dostępne są także zarówno mniejsze, jak i większe wersje, w przeróżnych kolorach. Torebka świetnie się nosi, skóra Saffiano jest odporna na zniszczenia, a możliwość podpięcia długiego paska jest praktycznym rozwiązaniem, szczególnie ważnym dla osób, które chcą mieć ”wolne ręce”.

Body H&M. Uwielbiam wszelkiego rodzaju koronki, niekoniecznie w stroju ”wierzchnim”, bo nie każda koronka jest elegancka… ale zdecydowanie ten rodzaj tkaniny preferuję jako bieliznę. Body marki H&M jest przystępne cenowo i świetnie się nosi. Polecam!

Prezenty

Zastanawiam się nad przygotowaniem oddzielnego wpisu na temat propozycji prezentów na Święta. Zdaję sobie sprawę, że tego typu wpisów w sieci powstaje mnóstwo, dlatego zapytam Was: Czy chcecie aby taki post pojawił się na BI?

  • Ja nie umiem się przekonać do body może dlatego, że mi cycki wychodzę wtedy na większe albo, że fałdki mi przeszkadzają no nie wiem ale koronki lubię! :D

    Tobie we wszystkim pięknie i podoba mi się ta Bobbi ♥
    Ja poczytam o prezentach ;D

    • Pierwszy raz słyszę aby za duże piersi przeszkadzały, z tego co widzę tendencja jest do uwydatniania ;)) Wbrew pozorom takie body dodaje uroku i jeżeli fałdka daje się upakować w ten strój ;) to warto spróbować :)

      A Twoi ulubieńcy listopada, masz jakieś propozycje? :*

      • Ja już nie chcę uwydatniać starczy tego dobrego ;D gdzieś mam w szafie body chyba zacznę szukać ;D

        Moi ulubieńcy? Masło shea mango od Organique było cudowne, obecnie perfumy Nina Ricci L’eau które używam dzień w dzie, nadal lubuję się w mojej torebce z Housa i to chyba wszystko ;)

        • Myślę, że dobrego nigdy nie za wiele ;))

          Z Organique także lubię masełka, o ile mnie pamięć nie myli mam takie o zapachu Magnolii… muszę go poszukać :)

  • Widzę same perełki, uwielbiam ten nowy zapach Chanel, mam na niego ogromną ochotę. Body i torebka są prześliczne i Twoje makijaże również :) Jeśli chodzi o post z propozycjami prezentów, pisz jak najbardziej :)

    • Dorotko, a Twoi ulubieńcy? Dziękuję za opinię :)

      • Bobbi Brown jeszcze nie miałam przyjemności używać, ale ten zapach Chanel uwielbiam, no i Roses de Chloe. Uwielbiam też koronki :) Na moim blogu dziś są kosmetyki do pielęgnacji, tych ulubieńców mam nieskończenie dużo :D

        • Dorotko, na pewno wpadnę do Ciebie, dzięki za info :)

  • Marta

    Twoi ulubieńcy są jak zawsze bardzo ciekawi (torebka klasycznie piękna). Ja w listopadzie odkryłam sporo nowych produktów, które umilają mi dni. Wypunktuję, żeby było przejrzyściej ;)

    1. Żel do mycia twarzy z węglem Clinique – bardzo dobrze oczyszcza cerę, a przy tym jej nie wysusza. Stosuję go jako drugi etap oczyszczania i radzi sobie świetnie. Jest wydajny, bo już mała ilość tworzy dużo piany.
    2. Tonik nawilżający do cery suchej Fitomedu – Lukrecja gładka. Wykorzystuje śluzotwórcze działanie roślin, naprawdę dobrze nawilża, szybko się wchłania i nie lepi się.
    3. Esencja Mizon (First Essence) – jestem zaskoczona działaniem tego kosmetyku. Pochłonęła mnie azjatycka pielęgnacja i na razie służy mi bardzo dobrze. Ta esencja jest wypakowana dobrymi składnikami, zawiera 94,5% wyciągu z fermentowanych drożdży. Nawilża, koi, wygładza. Cera wygląda piękniej,
    4. Serum nawilżająco-kojące Klairs – kolejny azjatycki kosmetyk, który składa się w dużej mierze z czystego kwasu hialuronowego, ale ma też dużo innych dobroczynnych składników. Nawilża, napina, ujędrnia i wystarczy tylko kropelka (cała butelka ma 80 ml, więc starczy na wieki).
    5. Puder sypki Narsa Light Reflecting Setting Powder – ładnie odbija światło i przy tym rewelacyjnie kontroluje sebum. Żaden inny puder nie dał mi jeszcze tak pięknego, długiego matu. Matu, który nie jest płaski – to bardzo ważne.
    6. Olejek do ust Inglota – są dwa kolory (różowy, nude) i przezroczysty. Olejek jest w formie długopisu, w czarnym opakowaniu, dość ciężkim, solidnie wykonanym – wygląda porządnie i elegancko. Mam kolor różowy. Olejek pielęgnuje usta, nie wysusza ich, a po wchłonięciu się błyszczącej warstwy zachowuje się trochę jak tint: barwnik wgryza się w usta i długo na nich trwa. Jestem zadowolona :)
    7. Balsam koloryzujący do ust z najnowszej kolekcji Pupy – w złotym sztyfcie, do którego przyczepiony jest łańcuszek z koroną ;) Jestem sroką, a to ładna rzecz :) Sam balsam dobrze nawilża, jest komfortowy w stosowaniu. Jest tylko jeden kolor: brzoskwiniowo-różowy.
    8. Kosmetyki do makijażu z H&M – mam złoty prasowany cień, dwa róże, prasowany puder, farbkę do oczu w kolorze oberżyny i złoto-brązową maskarę do brwi i rzęs. Trafiłam na promocję :) Jestem pozytywnie zaskoczona jakością tych kosmetyków. Są trwałe, dobrze wyglądają na skórze, mają ciekawe wykończenia (zwłaszcza ta farbka do oczu: ciekawy kolor fioletowo-bordowo-złoty i lekko połyskujące wykończenie).
    9. Kosmetyki do włosów Yves Rocher z linii z olejem jojoba i masłem karite – mam szampon, odżywkę i maskę. Kosmetyki mocno wygładzają włosy, odżywiają je, a przy tym w ogóle nie obciążają.
    10. Serum olejowe do włosów Yves Rocher (bez spłukiwania) – to jest dla mnie zagadka. Działa bardzo dobrze, silnie odżywia i w ogóle nie czuć go na włosach. Na pierwszym miejscu zaraz po wodzie jest gliceryna, potem skwalan, a później mnóstwo cennych w pielęgnacji włosów olejków. Dla mnie byłoby idealne, gdyby chociaż trochę dociążyło moje włosy.
    11. Olej z pestek winogron – to ostatnio mój hit w pielęgnacji włosów. Obficie olejuję nim włosy, zakładam czepek i chodzę 5 godzin :) Włosy są po nim bardzo odżywione, gładkie, błyszczące. Mam olej Nacomi.

    Uf, to już chyba wszystko :) A co do Twojego wstępu, mój odpoczynek (sen, nicnierobienie, pielęgnacja) to dla mnie priorytet. Staram się nie brać na siebie zbyt dużo obowiązków. Oczywiście ważny jest rozwój zawodowy, umysłowy, tzw. poszerzanie horyzontów, ale dla zdrowia i urody niezmiernie ważny jest relaks, pobycie chwilę ze sobą samym, zaopiekowanie się sobą. Przez pięć dni w tygodniu wstaję o 5.00 rano, więc żeby się wyspać kładę się o 21.00. Śpię zatem 7-8 godzin i to dla mnie idealnie. Nie mogę i nie chcę spać krócej, więc mój dzień jest krótki (wracam z pracy około 17.00). I to musi mi wystarczyć, bo spanie jest moim priorytetem. Kiedy jestem niewyspana nie dość, że źle wyglądam, to jeszcze źle się czuję. Poza tym wierzę, że sen to najlepszy kosmetyk :)

    • Dziękuję :) Przy okazji sprawdzę te kosmetyki HM, niestety w Trójmieście ich nie widziałam, ale może za jakiś czas zawitam do Warszawy. Zaciekawiłaś mnie również azjatyckimi kosmetykami, może w końcu je wypróbuję…

      Sen to dobry kosmetyk, ale dla mnie takim ”kosmetykiem” jest także ruch… i wiele jeszcze innych rzeczy, niestety niektóre nie są dostępne od ręki ;)

  • iconic 743

    Kiedyś często nosiłam body i nawet znalazłam jeszcze jakieś w swojej szafie ale to chyba dziecko mi oddało w spadku bo ja z pewnościa nie kupiłam:).Jestem osobą która uwielbia planować , organizować i nie cierpiącą tzw.spontanu. Rzadko mam takie dni że kompletnie nic nie robię bo zawsze mam coś zaplanowane , teraz np kupno prezentów świątecznych i już od 2 tygodni wiem co , gdzie i za ile kupię.Lubię mieć swoje rytualy , tak samo w pielęgnacji.Szanuję swój czas i innych , nigdy nie zostawiam niczego na ostatnią chwilę i przypadkowi. Gdy naprawdę mam kołowrotek nie testuję nowych kosmetyków bo w razie np uczulenia będzię dyskomfort w pracy. Na zapracowane po brzegi dni mam swoich sprawdzonych kosmetycznych ulubieńców i ich się trzymam.
    U mnie w pielęgnacji bez zmian , jedynie co mam nowe i jest fajne to tonik Chanel oraz maseczka Lusha Rosy Cheeks. A i jeszcze scrub do ciała z solą oraz minerałami marki Mica Beauty ale kupiłam go ze względu na zapach-patchouli i lawenda :).
    Kosmetyki od Dottore , które prezentujesz za jakiś czas będą z pewnościa moje bo ufam tej marce na 100 % , perfum nie znam oprócz Chanel , które mi się absolutnie nie podobają a podkład Laury mnie ciekawi.
    Torebka ma piękny kolor i tez uważam że skóra saffiano jest super-przy całej swojej delikatności jest jednocześnie niesamowicie odporna:).

    • Ja również lubię mieć wszystko zaplanowane aczkolwiek różnie to bywa ;) Ostatnio do Londynu pakowałam się tego samego dnia co wylot, wszystko wraz z prysznicem, malowaniem i pakowaniem walizki zajęło mi ok 45 minut ;) A co sądzisz o horoskopach? Kiedyś na insta pisałaś, że jesteś zodiakalnym Rakiem – czy charakterystyka tego znaku zgadza się z Twoimi cechami? :)

      • iconic 743

        Podziwiam-ja bym się rozchorowała z nerwów że mam tak mało czasu :). Wierzę w horoskopy a raczej w znaki zodiaku. Tyle że każdy z nas ma tak naprawdę 3 znaki i jeśli je się pozna zrozumie się wtedy dlaczego Rak niepodobny do Raka na przykład. To temat na długie debaty ale polecam książkę Leszka Weresa „Homo Zodiacus”. Ja jestem Rakiem ale w ascendencie mam Wagę i Pannę więc mam cechy z tych trzech znaków a z raczych to z pewnoscią to że nie lubię bezpośredniej walki , nigdy nie wysuwam się do przodu , ja się nawet nie umiem kłócić:P. Moim żywiołem jest woda i jeśli czegoś chcę to będę drążyć jak kropla wody skałę aż wydrąże, Podobno Raki kochają dzieci -ja nie bardzo ale wychowanie córki na porządnego człowieka i samodzielną kobietę było dla mnie priorytetem w rodzicielstwie , uwielbiam też starocie i swój dom , gdy mi żle zawsze się w nim chowam i uciekam do swojej skorupki zeby wszystko sobie poukładać , nie w moim stylu pytanie o radę i zalenie się-to też typowe dla Raka.Nigdy nie prowadziłam domu otwartego i rzadko miewam gości, Mam bardzo silną intuicję , wyczuwam od razu złą lub dobrą energie u ludzi , cenie sobie dobre maniery i uwielbiam zasady-zeby wszystko było jasne i poukładane, Jestem trochę nadopiekuńcza i bardzo przeżywam krytykę , zadręczam się autoanalizą -to też Rak. Jestem lojalna i jeśli w coś wierzę zrobię dla sprawy wszystko , mam stałe poglądy i nie ulegam modom-to chyba tyle mam z Raka, Ufff….się rozpisałam:)

        • iconic 743

          Zapomniałabym-a czemu pytasz Agatko???

  • Anna Bober-Kotarbińska

    Może trochę z innej beczki – ale widzę na zdjęciach, że jesteś w posiadaniu Hot Couture No 1 givenchy… Czy mogłabyś napisać coś więcej o tym zapachu? Przyznam, że od dawna się zastanawiam czy go nie kupić, ale… muszę zmierzyć się z tym, że nie mam go gdzie powąchać. Nigdzie, absolutnie nigdzie nie ma testerów (nawet gdy produkt jest do zakupu na półce), nie mogę kupić odlewki, a recenzje w internecie (fragnantica itd) nie stanowią dla mnie podstawy do decyzji o zakupie. Jeśli znajdziesz wolną chwilę by napisać coś o ww. to byłabym bardzo zobowiązana <3

    • Aniu, to zapach na pewno wyjątkowy biorąc pod uwagę aktualne czasy… głęboki, malinowy z nutą pieprzu. Intensywnością przypominający skoncentrowany syrop, ale gdzie dominują owoce, nie zaś cukier ;) Zapach jest przy tym elegancki, w odczuciu można wysnuć wniosek, że dekadencki. W tej swojej wytworności, elegancji jest radosny, myślę, że to za sprawą malin. Idealny na jesień-zimę w zastępstwie dla wanilii i innych piernikowo-cynamonowych woni, których ja osobiście nie preferuję (wyjątek Les Belles Belle de Minuit).

      Przepraszam za poślizg w odpowiedzi… :*

Wszystkie materiały zawarte na łamach bloga są chronione prawami autorskimi, a ich kopiowanie lub wykorzystywanie jest zabronione.

© 2008 - 2016 - BeautyIcon.pl

Social Media