Wszystko o podkładach: skład, techniki aplikacji i rodzaje podkładów

Podkład to podstawowy kosmetyk do makijażu, którego używa niemalże każda kobieta. Jednakże wokół tematu podkładów wciąż krąży wiele pytań, które postanowiłam zebrać i odpowiedzieć na nie w tym wpisie.

Mam nadzieję, że prócz moich wskazówek podzielicie się własnymi refleksjami. Zapraszam!

Kilka słów o podkładzie – formuła, składniki…

Do tworzenia podkładów preferowany jest typ emulsji O/W – olej w wodzie, gdzie woda szybko odparowuje i na skórze pozostaje kolorowa, równomierna warstwa, którą fachowcy nazywają błoną. Tego typu warstwa często wyróżnia się lepszą trwałością od formulacji W/O – woda w oleju, kiedy to po jej nałożeniu zazwyczaj odczuwamy lepkość, oleistość nałożonego kosmetyku. Zauważamy również zwiększone błyszczenie skóry w krótkim czasie od nałożenia.

Od czego zależy efekt matowienia i trwałości?

Większość podkładów matujących i długotrwałych to silikonowe emulsje, ale nie rezygnuje się całkowicie z fazy olejowej i określenie oil free można uznać za mylące. W produkcie zawarty jest lotny olej silikonowy, który pozostawia przyjemną w dotyku warstwę – błonę. Ponad to w podkładach stosowane są takie składniki jak talk, nylon-6, nylon-12, krzemionka, pochodne skrobiowe – pochłaniające sebum.

Od czego zależy poziom krycia?

Zależy od ilości kolorowych pigmentów, których przeciętna zawartość w produkcie to 5-15%. Kolor uzyskiwany jest za pomocą dodania do formuły dwutlenku tytanu oraz mniejszych ilości żółtych, czerwonych i czarnych tlenków żelaza. Barwione kremy na dzień (bb kremy, kremy tonujące) zawierają tylko około 3-6% pigmentów, dlatego są lekko kryjące.

Inne możliwe składniki stosowane w podkładach to nawilżająca gliceryna, filtry przeciwsłoneczne – chemiczne lub fizyczne, pigmenty, olejki zapachowe, zagęszczacze, emulgatory, substancje konserwujące, woda, alkohol, wosk pszczeli i inne.

Jaki powinien być dobry podkład?

Wiele zależy od preferencji, ale na pewno opakowanie powinno być dostosowane do zawartej w nim formuły kosmetyku – tak aby ten swobodnie i w odpowiedniej ilości mógł być dozowany. Kosmetyk powinien również dobrze rozprowadzać się na skórze. Zaletą jest, gdy podkład nie rozmazuje się, nie waży, dobrze współpracuje z większością tradycyjnych kremów na dzień. Czasami to jednak nie podkład jest winowajcą sytuacji, a pielęgnacja, która wcześniej została użyta. Warto więc zadbać o to aby krem, który nakładamy na dzień, również posiadał właściwości dobrego łączenia się z makijażem. Pamiętajmy aby nie nakładać podkładu zbyt szybko po nałożeniu pielęgnacji, gdy ta jeszcze dobrze się nie wchłonęła. W takim wypadku może dojść do rozmazywania się kosmetyku, rolowania na skórze, w konsekwencji mylnej oceny kosmetyku.

Czy podkład w kremie musi być tłusty, a podkład we fluidzie lekki?

Sama konsystencja nie zapewnia o rezultacie. Fluid nie musi być lżejszy i bardziej nawilżający niż krem, a krem nie musi obciążać skóry. Jednakże ze względu na pewne przyjęte stereotypy, podkłady w kremach formułuje się tak aby rzeczywiście spełniały te założenia. Tak więc podkłady w kremie zazwyczaj dedykowane są cerom suchym i dojrzałym.

Co odróżnia podkład płynny od tego w kompakcie czy sztyfcie?

Przede wszystkim formulacja. Tak jak już wspomniałam, standardowy podkład płynny to taki na bazie W/O lub O/W natomiast podkład w kompakcie to formulacja woskowo-olejowa. W takim produkcie razem z wysoką zawartością kryjących pigmentów idzie wysoka zawartości pudrowych substancji. Dla przykładu sztyfty są gęściejsze, bezwodne, co odbiera się na ogół jako tłuste. Tego typu produkty najlepiej sprawdzają się na cerze normalnej i suchej, ewentualnie dojrzałej. Ze względu na ich lepkość – trudniej je rozprowadzić, co wymaga doświadczenia. Można je z powodzeniem stosować jako korektor gdyż niektóre podkłady w sztyfcie zawierają bardzo mocne właściwości kryjące.

Podkłady w sztyfcie lub kompakcie mogą wysuszać skórę, ponad to zawartość pigmentów stanowi zazwyczaj 10-15% produktu. Największą pigmentację (krycie) znajdziemy w korektorach. Wysuszające działanie tego typu produktów można przypisać użytym w formule estrom, natomiast dzięki nim podkład dobrze się rozprowadza, jest kremowy i przy tym niestety pozostawia pudrową, wysuszającą warstwę.

Zdjęcie: Maybelline

Co oznacza dopisek oil-free na opakowaniu podkładu?

To zazwyczaj emulsje silikonowe, składające się z fazy olejowej i wodnej. Faza olejowa składa się z jednego lub kilku olejów silikonowych. Im więcej płynnych silikonów tym mniej fazy olejowej – tłuszczu.

Określenie oil-free głównie oznacza, że jest to produkt skierowany dla cery tłustej. Podkład powoduje mniejszy połysk i posiada właściwości matujące. Co istotne beztłuszczowy podkład nie musi być matujący i przeznaczony dla cery tłustej. Istnieją tłuste oleje silikonowe. Warto wypróbować dany podkład na swojej skórze. To czy podkład będzie spełniał potrzeby skóry tłustej czy mieszanej, zależy od składu, w tym stężeń komponentów olejowych.

Co zawierają podkłady długotrwałe i wodoodporne?

Za dobre przyleganie podkładu do skóry odpowiadają lotne oleje silikonowe, które powodują doskonałe właściwości rozprowadzania się produktu na skórze oraz szybkie jego wysychanie i trwałe przywieranie – odporne na zmywanie. Takie podkłady często są ubogie w lipidy, nie polecane dla cer bardzo suchych. Mogą powodować nieprzyjemne uczucie napięcia skóry.

Co charakteryzuje podkłady przeciwzmarszczkowe?

Zawierają pigmenty rozpraszające światło, dzięki czemu małe zmarszczki wydają się mniej widoczne. Niektóre z nich zawierają również działanie pielęgnacyjne. Formulacja bazowa zawiera właściwości nawilżające – nawodnienie skóry wpływa na złagodzenie drobnych zmarszczek. Takie podkłady są zazwyczaj lekkie. Wszelkie niedoskonałości tuszujemy używając dodatkowo korektora.

Zobacz też:

>> Podkład dla cery dojrzałej Sisleya Le Teint <<

Jak nakładać podkład?

Zacznij od czoła lub od środka twarzy – okolicy nosa gdzie najczęściej skóra jest najbardziej zaczerwieniona. Rozcieraj podkład na boki, jeżeli chcesz uzyskać efekt zwiększonego krycia zastosuj technikę miejscowego wklepywania produktu. Nie radzę nakładać kosmetyku w postaci kropek, a potem ich rozcierać… niektóre podkłady bardzo szybko zasychają przez co zanim rozetrzesz podkład, ten zdąży zastygnąć.

Przy rozprowadzaniu podkładu unikaj strefy pod oczami, tam użyj specjalnie przeznaczonego do tej strefy korektora.

Co wybrać – pędzel czy gąbeczkę do aplikacji podkładu?

Pędzel absorbuje więcej podkładu, więc jest mniej ekonomiczny, z kolei gąbeczka nie tylko absorbuje go mniej, ale pozwala na naturalne pokrycie skóry. Krycie przy pomocy pędzla jest intensywniejsze, zaś przy pomocy gąbeczki średnie i bardziej naturalne. Gąbeczki zużywają się szybciej niż pędzle do makijażu.

Rodzaje pędzli do podkładu

  • okrągły, miękki, puchaty pędzel – nakładaj podkład kolistymi ruchami, nie pozostawia smug.
  • pędzel wykonany z dwóch rodzajów włosia – miły w dotyku, nie pozostawia smug.
  • puchaty pędzel o zwartym włosiu, wykończony na płasko – idealny do mocnego krycia i techniki stemplowania.
  • tradycyjny, płaski pędzel o zwartym włosiu – dobry do modelowania twarzy, ale może powodować smugi.

Jak nakładać podkład przy pomocy gąbeczki?

Najpierw należy gąbeczkę zmoczyć w wodzie i odcisnąć w chusteczkę / papier, dzięki temu aplikacja podkładu jest komfortowa, unika się ewentualnych podrażnień skóry. Najlepiej nałożyć podkład na twarz (lub na wierzch dłoni skąd będzie się pobierać kosmetyk aplikatorem) i rozetrzeć go gąbeczką. Jeśli nałożysz podkład na gąbeczkę to wchłonie ona znaczną ilość kosmetyku, co jest nieopłacalne. Jeżeli chcesz uzyskać efekt mocniejszego krycia zastosuj technikę stemplowania.

Czy mogę nakładać podkład palcami?

Ta metoda jest najmniej higieniczna. Po nałożeniu dłonie i paznokcie są ubrudzone – trudno je domyć. Osoby, które mają cerę naczynkową powinny zastosować pozostałe metody aplikacji, gdyż rozgrzewanie skóry przy aplikacji podkładu może powodować rozszerzenie naczynek.

Mam trądzik i stany zapalne na skórze, czy mogę używać podkładu?

Niestety nie powinnaś używać podkładu, który dodatkowo nasili stan zapalny, blokując pory i powodując rozwój bakterii beztlenowych. Skóra musi oddychać i najlepiej nie blokować jej żadnymi produktami. Jeżeli czujesz się niekomfortowo, masz ważne spotkanie warto nałożyć delikatniejszy np. apteczny krem koloryzujący i punktowo korektor, a po przyjściu do domu dokładnie oczyścić cerę z makijażu. Jeżeli na Twojej skórze nie ma ran, zaognionych stanów zapalnych, warto sięgnąć po podkład dedykowany cerze trądzikowej.

Co jeśli nałożę za dużo podkładu?

Odciśnij nadmiar podkładu chusteczką lub jeśli to nie pomoże wykonaj demakijaż i nałóż podkład ponownie :)

Co zrobić aby przedłużyć trwałość podkładu?

Jeżeli Twój kosmetyk nie jest długotrwały, warto po zakończeniu makijażu go upudrować, a jeśli ta metoda zawiedzie możesz wypróbować specjalny spray utrwalający makijaż. Szczególnie polecany jest spray z profesjonalnej marki Kryolan. Pamiętaj również o bazie na jaką nakładasz podkład – krem nie powinien być tłusty, zawartość lipidów powinna być odpowiednio zrównoważona, dostosowana do wymogów cery mieszanej i tłustej.

Zobacz też:

>> Krem na dzień. Polecane kremy pod podkład <<

Jaki podkład wybrać dla cery mieszanej?

Moja sugestia to wybrać podkład o lekkiej konsystencji i średnim kryciu. Ewentualne mankamenty pokryć korektorem. A na koniec zastosować puder utrwalający – z krzemionką. Pudrem pokrywać strefy gdzie skóra ma skłonność do błyszczenia.

Jak dobrać kolor podkładu?

Wybierz trzy kolory, które na pierwszy rzut oka odpowiadają kolorowi Twojej skóry. Następnie nałóż odrobinę każdego z nich na linię żuchwy i delikatnie rozetrzyj. Podkład, który najlepiej stopił się z Twoją cerą jest tym właściwym. Testuj podkłady w świetle dziennym aby uniknąć przekłamania koloru.

Nie dobieraj podkładu testując kolor na dłoni lub nadgarstku, odcień skóry ciała różni się od odcienia cery.

Jaką tonację podkładu wybrać – żółtą, neutralną czy różową?

Pigmenty żółte neutralizują zaczerwienienia i zasinienia, podczas gdy pigmenty różowe rozświetlają i odmładzają zmęczoną cerę. Kolorystyka neutralna jest najbardziej uniwersalna, stanowi zrównoważone połączenie pigmentów. Jeżeli Twoja cera posiada zarówno miejscowe zaczerwienienia jak i zasinienia, najpierw dobierz tonację podkładu biorąc pod uwagę ogólną charakterystykę skóry, a następnie dobierz korektor z odpowiednim pigmentem niwelującym zbyt odznaczający się ton skóry. Możesz również przed aplikacją podkładu użyć specjalnej bazy np. na zaczerwienienia polecana jest baza z zielonym pigmentem.

Nie znalazłam idealnego koloru podkładu, wybrać ten nieco jaśniejszy czy ciemniejszy?

Przede wszystkim nasza karnacja zmienia się zależnie od pory roku, więc trudno dobrać kolor podkładu idealny na cały rok. Jeżeli stoisz przed wyborem odcienia, który będzie nieco jaśniejszy lub ciemniejszy, wybierz ten jaśniejszy. Wiele podkładów utlenia się na skórze w rezultacie ciemniejąc. Jeżeli masz możliwość używania różnych odcieni podkładu możesz sama stworzyć idealny dla siebie odcień.

Mój podkład nie kryje wystarczająco. Jak zwiększyć krycie podkładu?

Wiele nowoczesnych podkładów umożliwia krycie warstwowe, co oznacza, że możesz stopniować efekt od lekkiego krycia po średnie lub mocne. Należy w tym celu nałożyć jeszcze jedną warstwę lub wklepać podkład miejscowo tam gdzie potrzeba go więcej.

Dlaczego niektóre podkłady osadzają się w zmarszczkach?

Może to wynikać z niewłaściwej pielęgnacji skóry, która jest niedostatecznie nawilżona, wygładzona. Innym powodem może być sam kosmetyk, którego formuła zawiera zbyt dużo pudru.

Jaka jest data przydatności podkładu?

Zazwyczaj jest to 12 miesięcy od otwarcia, chyba, że na opakowaniu zaznaczono inaczej – symbol otwartego słoiczka wraz z numerem określa liczbę miesięcy zdatności produktu do użytku po jego pierwszym użyciu. Jeżeli podkład jest fabrycznie zamknięty, jego świeżość określa się na 5 lat od daty produkcji.

Czy podkład niszczy cerę?

Podkład dobrej jakości i odpowiednio dobrany do typu cery nie powinien pogarszać jej stanu. Wiele nowoczesnych kosmetyków prócz właściwości maskujących zawiera składniki pielęgnacyjne i ochronne. Natomiast zbyt ciężki, źle dobrany kosmetyk, niewłaściwie zmywany podczas demakijażu może wpłynąć negatywnie na stan cery – powstawanie wyprysków, ogólne pogorszenie kolorytu.

W kolejnych wpisach pojawią się propozycje i testy popularnych podkładów. Dajcie znać czy wpis Wam pomógł, rozwiał ewentualne wątpliwości na temat podkładów?

Czekam na Wasze wskazówki, spostrzeżenia na temat doboru i technik nakładania podkładu. Jakie są Wasze doświadczenia?

  • Świetny wpis. Wiele wyjaśnia i obala wiele mitów. Ja powiem tylko od siebie, że trzeba próbować, testować, stosować różne metody aplikacji. Sama widzę, że czasami pędzel nałoży podkład idealnie, a czasami trzeba go wklepać w skórę tak jak azjatki aplikują kremy bb. Generalnie lubię podkłady i dla mnie są kosmetykiem niezbędnym do wykonania makijażu. Ostatnio testuje prawdziwe cudeńko. Armani Power Fabric. Wygląda jak kilka filtrów na twarzy, a dobrze dobrany kolor sprawia, że praktycznie nie widać podkładu na skórze <3 I am in love!

    • Dziękuję za Twoje wskazówki, w pełni się z nimi zgadzam :) A podkład Armaniego muszę koniecznie przetestować :)

    • Marta

      A mogę Cię, Agnieszko, zapytać czym nakładasz ten podkład? Pytam, bo ja go kupiłam i nie jestem z niego zadowolona. Nakładam go palcami, ma strasznie gęstą konsystencję, jest trochę tępy w rozprowadzeniu na skórze (bardzo przypomina mi tutaj Chanel, Les Beiges) i niestety jest u mnie mocno widoczny…

      • Do podkładów używam Zoeva 122 to malutki „skunks”, który ładnie rozprowadza i wypełnia pory, a następnie jak wspomniałam wyżej delikatnie doklepuję palcami tak aby lepiej scalić podkład z cerą. Ponieważ teraz używam bardziej treściwej pielęgnacji możliwe jest, że to bardzo ułatwia aplikację. Jeśli chodzi o kolor to dobrano mi nr 4 warm, na który wcześniej nie zwróciłabym uwagi bo zawsze wybierałam odcienie neutralne. Tak pięknie stapia się ze skórą, że nie odznacza się ani przy szyi ani przy uszach. Wygląda jak zdrowa, naturalna skóra. Jestem w szoku, że kolor podkładu może być aż tak idealny.
        Wracając jeszcze do testowania podkładów, wszyscy zachwycali się Remarcable Jacobsa, a ja uważam, że to był jeden z najgorszych podkładów jakie miałam okazję używać. Także testy, testy i jeszcze raz testy :-)

        • Marta

          Dziękuję, masz oczywiście rację. Ja mam kolor nr 3 i jestem z wyboru zadowolona, bo dopasowuje się do mojej skóry idealnie, ale właśnie reszta właściwości jest taka sobie. Wiem, że Twoim ulubieńcem też jest Synchro Skin od Schiseido. Czy Armani jest dla Ciebie lepszy?

          • Porównując oba podkłady mam nie lada zagwozdkę :-) Są bardzo do siebie podobne, aczkolwiek odnoszę wrażenie, że Armani ciut lepiej prezentuje się na twarzy (wygląda bardziej naturalnie), no i ten idealny odcień. Ale Synchro lepiej kryje i jest bardziej kompatybilny z mieszaną bądź tłustą cerą. Dłużej wytrzymuje w całkiem przyzwoitym stanie w ciągu dnia. Wybór jest niesamowicie trudny. Na Armaniego mam niesamowitą ochotę i pewnie się kiedyś skuszę.

          • Marta

            Właśnie, potwierdziłaś moje przypuszczenia: Synchro Skin mimo rzadszej konsystencji kryje lepiej niż Armani, mimo że ten drugi jest reklamowany jako mocno kryjący. I zgadzam się, że Synchro Skin lepiej współpracuje ze skórą tłustą. U mnie też ładniej wygląda na skórze. Popracuję jeszcze z Armanim, ale to nie mój typ… Serdeczne pozdrowienia :)

          • Mam na twarzy przebarwienia po słoneczku więc testy krycia są u mnie bardzo ciężkie i rzadko który podkład jest w stanie mnie zachwycić. Synchro jednak wygrywa,ponieważ sam z siebie dobrze kryje, ale również łatwo go budować i nie ma na twarzy efektu maski. Buziaki i miłego dnia :-)

        • Remarcable jest trudnym podkładem. Były dni kiedy się nim zachwycałam, ale bywały też takie, że zauważyłam iż łatwo zrobić sobie nim efekt maski. Zależy to od stanu skóry i ilości nakładanego podkładu. Ponad wszelką wątpliwość jest to podkład najlepiej kryjący niedoskonałości i bardzo trwały, możliwe, że najtrwalszy z tych wszystkich, które do tej pory testowałam :)

  • Sylwia S

    Świetny wpis! Czekam na propozycje i testy popularnych podkładów!

    • Dziękuję, na pewno się pojawi :) Pracuję nad nim już wiele miesięcy testując różnego rodzaju popularne podkłady. Liczę również na Twoje zdanie – jakie podkłady sprawdziły się przy Twojej cerze, a które niekoniecznie :)

  • Bardzo dobry wpis. W zasadzie mam uwage tylko do stosowania podkładów w przypadku trądziku. Trudno jest mi sobie wyobrazic osobą borykajaca sie z przewlekla postacia ace tarda( a bardzo duzo kobiet ma w tej chwili problemy z trądzikiem) ktora nie stosuje podkladu. Ten tradzik ciagnie się latami a.podklad ktory pozwoli go ukryc znacznie poprawia jakość życia. Uwazam, ze makijaz korygujacy jest niezbędnym elementem leczenia trądziku. Rzeczywiscie lepeiej wybrać podklad lżejszy a ewentualne stany zapalne pokryc korektorem. Niezbedne jest tez szczodre zastosowanie fiksera. Taki makijaz nie bedzie „zapychal” jesli po jego zmyciu zastosujemy odpowiedni krem o dzialaniu keratolitycznym i regulującym.
    Dziękuję, wpis naprawde bardzo mi sie podobal:-)
    Pozdrawiam Cie serdecznie Ziemolina

    • Dziękuję za Twoją opinię. Co do trądziku, temat jest złożony. Rozróżniłabym skórę ze stanami zapalnymi – ”ranami”, a zmianami trądzikowymi zamkniętymi, a także między zdrowiem skóry, a czynnikami psychologicznymi i estetycznymi. Temat nie jest łatwy i cieszę się, że na rynku powstają specjalistyczne kosmetyki dostosowane do tego rodzaju skóry aby spełniać wszystkie powyższe potrzeby osób, których ten problem dotyczy.

      Czy masz swój ulubiony podkład? Napisz proszę tu lub w kolejnym wpisie o podkładach, jestem ciekawa Twoich typów.

      Pozdrawiam ciepło, Agata :)

      • kurczę, wydawało mi się, że odpowiadałam na Twój komentarz, chyba że go usunełas ze wzgledu na link, w takim rzie przepraszam

        • Nie wyświetlił się, gdyż system automatycznie nie publikuje komentarzy z linkami. Z chęcią zajrzę na Twój blog :)

          • Zajrzyj też na fb (Kosmostolog), udostepniłam Twój wpis i cieszy sie duzy zainteresowaniem, może zmienisz tez opinie na temat makijazu skóry trądzikowej:)

          • Byłam, widziałam, przeczytałam i kliknęłam lajka :))

          • :)

  • iconic743

    Dobra robota-jak zwykle zresztą . Super 👌👌👌ja już ,dzięki Tobie ,również 😘 nie muszę używać mocno kryjących podkładów i mogę teraz nawet przebierac w ofercie marek😀i zgadzam się -to jak podkład się zachowuje na naszej buzi w dużej mierze zależy od pielęgnacji.

    • Twój aktualnie ulubiony krem pod podkład to…? :)

      • iconic743

        Z racji tego ze stosuje teraz SkinCeauticals z retinolem na noc to na dzień żeby skórę uspokoić i wzmocnić Solution 10 Chanel .

  • natka

    wszystko w punkt ! :) mam pytanie: a co z cerą suchą (chodzi mi o suche skórki w okolicach nosa, czoła), czy są podkłady tylko i wyłącznie do cery suchej ? mam problem właśnie z tymi skórkami, skóra w tych okolicach po prostu mi schodzi płatkami. idę do dermatologa, mam tylko nadzieję, że otrzymam pomoc :) pozdrawiam :)

    • Suche skórki w miejscach, o których piszesz, są wywołane raczej łojotokowym zapaleniem skóry a nie brakiem nawilzenia, choc cera moze być w tej okolicy przesuszona, ale jest to wtórny efekt działalności drożdżaka Malassezia Polecam krem Kerium DS i Clotrimazolum- problem zniknie:)

      • natka

        Dokładnie tak jak mówisz łojotokowe zapalenie skóry. Oprócz maści 0,1% lekarz dał mi do wyboru właśnie między Kerium DS, a Cetaphil… zdecydowałam się na Cetaphil i na razie jestem zadowolona :)

    • Moim zdaniem warto rozważyć i zweryfikować pielęgnację, której używasz, a która może wpływać na problem łuszczącej się skóry. Napisz coś więcej jak pielęgnujesz cerę, czy ten problem występuje od dłuższego czasu? Czy wywołany jest może jakimś konkretnym produktem? Czy Twoja cera zawsze była sucha?

      • natka

        Trochę to trwało zanim odpisałam… :) Wizyta u dermatologa się odbyła, który potwierdził- łojotokowe zapalenie skóry. Po otrzymaniu maści problem zniknął w przeciągu dwóch tygodni. Boję się tylko co stanie się, gdy odstawie przepisaną maść…
        Niestety za długo odwlekałam mój problem i żyłam w błędzie myśląc, że mam strasznie mało nawilżoną skórę. Przy następnej wizycie dowiem się jak pielęgnować skórę, co mogę, a co nie.

  • Dziękuję za Twoje typy, akurat podkładów przez Ciebie wymienionych nie testowałam, ale nadrobię to :) Mam cerę ”kapryśną” ze względu na problemy hormonalne, ale wypracowałam metody, dzięki którym od dłuższego czasu cera wygląda dobrze. Wcześniej miałam większe problemy z trądzikiem, potem łojotokowe zapalenie skóry i przesuszenia… moja cera ”przeżyła” już wiele.

    Co do cery tłustej, zanieczyszczonej… mam pewne spostrzeżenia, które wpłynęły na zmiany w wyglądzie mojej skóry, ale o tym chciałabym napisać osobny wpis.

    Cieszę się, że napisałaś i również dziękuję :)

  • Marta

    Wpis idealnie podsumowuje wszystkie nasze zmagania z podkładami. Ja wciąż szukam swojego podkładowego graala i różnie mi to wychodzi. Najbliżej ideału jest dla mnie Synchro Skin od Schiseido. Teraz, z uwagi na mróz, niską wilgotność i wszędobylską klimatyzację, używam Chanel Les Beiges, ponieważ ten podkład bardzo dobrze nawilża i chroni twarz, ale nie podoba mi się jego toporna konsystencja i mocno pudrowy efekt na twarzy…

    Z Power Fabric Armaniego też nie jestem zadowolona. Twój ulubieniec Diorskin Forever nieładnie wyglądał na mojej cerze: w ogóle nie krył rozszerzonych porów, nie wchodził w nie, tylko pozostawiał „podziurkowaną” fakturę skóry. Ciężkie życie… Serdeczne pozdrowienia :*

    • A testowałaś Diorskin Star? Ponoć ten dobrze radzi sobie z kamuflażem porów. Testowałam go bardzo dawno temu i nie pamiętam dokładnie efektu.

      Dziękuję za opinię na temat Power Fabric, jak będę w perfumerii postaram się o próbkę i przetestuję u siebie :) :*

      • Marta

        Nie, nie testowałam Diorskin Star. Poproszę przy okazji o próbkę. Dzięki za sugestię :*

        • Marta

          Dodam jeszcze, że dzisiaj noszę znowu Chanel Les beiges i wygląda na mojej twarzy o wiele lepiej niż wczoraj. Nawet całkiem ładnie :) Nasza skóra pracuje cały czas, zmieniają się jej upodobania i czasami trudno za tym nadążyć. Muszę jednak przyznać, że Les beiges to najlepiej nawilżający podkład jaki znam. Na obecną pogodę świetny, bardzo komfortowy. I pachnie tak pięknie :)

          Na Twoim Instagramie widziałam podkład Lingerie de Peau. Czy to jest ta nowsza wersja Skin Fusion?

          • Skin Fusion to najnowsza wersja i właśnie tę mam Lingerie de Peau Skin Fusion. Wcześniej podkład miał inne opakowanie i nazwa ograniczała się jedynie do ”Lingerie de Peau”.

            Co do Les Beiges, według mnie jest nawilżający, ale jak skóra jest dość dobrze przygotowana… bardzo suchej / przesuszonej to nawilżanie nie pomoże i podkład będzie się gorzej nakładał. Generalnie używam go od bardzo długiego czasu i doceniam :)

  • sq3rpj

    Czekam na testy podkładów :). Z tymi próbkami z perfumerii to różnie bywa. Ostatnio pani w S dała mi próbkę podkładu MUFE Ultra HD lecz kolor tak fatalnie dobrała (zbyt ciemny), że testować się nie da a przynajmniej wyjść w nim do ludzi ;)

  • MartyKot90

    bardzo interesujący wpis :D jednak jeśli chodzi o cerę trądzikową to można spróbować używania podkładu mineralnego. U mnie się sprawdza i nie powoduje „zapychania” porów :) w przeciwieństwie do wszystkich podkładów w płynach, kremach bądź fluidach

  • Super wpis :) Ja najczęściej nakładam podkład palcami. Nie mogę się przekonać do gąbek, nie są dla mnie zbyt wygodne i trochę z nimi zachodu.

Wszystkie materiały zawarte na łamach bloga są chronione prawami autorskimi, a ich kopiowanie lub wykorzystywanie jest zabronione.

© 2008 - 2016 - BeautyIcon.pl

Social Media